FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Brüno
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-18, 23:37   

Pan Zdzisław napisał/a:
Oj więcej było tych scen. Ja tam śmiałem się co chwilę.

Nie za bardzo. Ok, były jeszcze sceny, w których pojawiał się na twarzy uśmieszek, a nawet takich, które uznałbym za bardzo zabawne (konwersacja z nawracaczem na hetero np) ale prawdziwa zagłada nastąpiła tylko raz jak dla mnie (no ale każdy ma indywidualne poczucie humoru więc ciężko aby wszystkim podobało się to samo). Zabrakło znanych dla postaci Bruno, przegiętych akcentów - np. jakiejś wizyty na nazistowskim koncercie albo coś w ten deseń. Fajny był też motyw jak sobie robił jaja z ortodoksyjnych Żydów (szkoda, że nie pociągnęli tego bardziej).

Sporo też było scen zwyczajnie żenujących i nieśmiesznych.

Końcówka też była fajna (z tą parodią charytatywnych piosenek). Ogólnie film jednak słaby, znacznie słabszy od Borata.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2009-09-18, 23:44   

Suuryykatka napisał/a:

Wiecie, że spora część gwiazd euro dance tworzy i nagrywa po dziś dzień, licząc na wielki



Pozostaje więc jedynie powiedzieć "super gut" ;)
A własnie przeczytałem że Mo-Do jest Włochem. Dziwne, bo wygląda kwadratowo jak typowy Niemiec.
Ale starczy już tego offtopa o takich artystach.
 
 
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1072
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2009-09-18, 23:48   

Gadamy sobie tu we czwóreczkę jak laski z "Seksu w wielkim mieście". BM, którą mógłbyś być?
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-18, 23:51   

Arbuz napisał/a:
Gadamy sobie tu we czwóreczkę jak laski z "Seksu w wielkim mieście". BM, którą mógłbyś być?

Jestem estetą, zatem only Carrie Bradshaw. :faja:
 
 
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1072
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2009-09-18, 23:56   

Ty chuju, nie to miałeś napisać :)
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-18, 23:58   

Ha! Myślałeś, że od razu podrzucę Ci Samanthę? Tak bez buzi? :hahaha:
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-09-19, 01:41   

Simpson napisał/a:
Ja się śmialem znacznie częściej niż raz. Komedia chyba równie dobra jak Borat, nie czułem żadnego znudzenia podczas oglądania. Oczywiście niektóre sceny są niesmaczne z punktu widzenia hetero, ale jednocześnie zabawne. Nie sposób się nie śmiać patrząc na tego przesadnie spedalonego austriackiego pajaca :-)


Ja sie dawno tak na niczym nie śmiałem (może na Burn After Reading i Big Lebowski, ale to zupełnie inny rodzaj śmiechu). Nie wiem czemu tyle osób narzeka na ten film. Oczekiwałem chamskiego 3-ligowego humoru i dokładnie to dostałem. Scena u medium rządzi podobnie jak ta z nawracaczem albo z wizytą w tok szoł z tym małym czarnuchem.

Swoją drogą jakoś nie chce mi się wierzyć, że ten film ma piętnować homofobię, bo reakcja większości osób na zachowanie tej cioty jest całkiem zdrowa i naturalna, a postać Bruna jest jest połączeniem wszystkich śmieszno-obrzydliwych stereotypów związanych z pedałami podniesionym do kwadratu. Oglądając jego wyczyny nie myślisz 'co za głupii ludzie' tylko 'no co za jebana ciota' ;)
 
 
K. 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1133
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2010-08-05, 10:32   

Strasznie słaby film. W dodatku głupi, żeby nie powiedzieć żenujący. Ali G jeszcze było znośne, Borata, choć słabiutkiego, dało się obejrzeć, ale tu już jest koszmar. Strach się bać kolejnego filmu z serii, bo pewnie przebije Bruna, oczywiście od najgorszej strony.
Spoiler:
Chociaż scena z murzyńskim dzieckiem mnie rozbawiła.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-05, 16:37   

Ja też nie rozumiem niektórych pochwał na temat tego badziewia. No ok, były ze dwa śmieszne momenty ale litości, przecież to chłam jakich mało.
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 31
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 573
Skąd: lublin
Wysłany: 2010-08-05, 20:04   

Ten film jest tak debilny, że aż śmieszny :kotyeee:
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-05, 21:18   

Podobnie jak wszystkie inne, w których występuje Sasha Baron Cohen. :(
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-08-05, 21:42   

Mnie bardziej od Sashy Barona Cohena bulwersują ludzie, których ośmiesza.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-06, 02:03   

Dla mnie to nawet nie zasługuje na miano filmu. Żenada zupełna. Zero fabuły, zero treści, zero wartości artystycznych i w dodatku jak na komedie po prostu mało śmieszne. Jest tam bodaj jeden motyw, który pamiętam do dziś bo mnie naprawdę rozbawił. Reszta uleciała zupełnie. Przez większość czasu się raczej męczyłem niż bawiłem i szczerze mówiąc ledwo dociągnąłem do końca. Jednym słowem - badziewie.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2010-08-06, 10:13   

Popieram przedmówcę.
 
 
DawkaKultury 
świeżak



Dołączył: 09 Wrz 2013
Posty: 27
Skąd: Ciechanów
Wysłany: 2013-09-13, 23:35   

Gówno, Borat był arcyśmieszny, a tutaj jedynym momentem gdzie się zaśmiałem była wspomniana już czołówka programu Bruna z wytryskiem. Trzeba wiedzieć gdzie kończy się śmieszność za zaczyna obrzydliwość.
 
 
sierociniec 
świeżak



Wiek: 43
Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 5
Skąd: Stettin
Wysłany: 2013-09-22, 21:22   

Cohen pod przykrywką komedii dla idiotów stworzył film będący przykrym świadectwem degrengolady obyczajów i jakichkolwiek zasad we współczesnym społeczeństwie (sceny z rodzicami zgłaszającymi swoje niemowlę do roli w filmie, celebrytka używająca Meksykanów jako mebli etc. kręcone były na serio, nikt niczego nie udawał). Dlatego uważam ten film za poniekąd wartościowy i jak mnie kiedyś moje przyszłe wnuki spytają, czy świat od zawsze jest taki, jaki będzie wtedy, to powiem, że nie, ale już w 2009 było źle.
 
 
yeti 
świeżak



Dołączył: 31 Paź 2014
Posty: 4
Skąd: Kępno
Wysłany: 2014-10-31, 13:25   

Film śmieszny, aczkolwiek ostatnia scena przyprawiła mnie o mdłości :P :) :eee?:
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u