FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
NEKROLOGI
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-11, 15:12   NEKROLOGI

Maciej Kozłowski
zm. 11 maja 2010




Miał 52 lata, przegrał walkę z ciężką chorobą - zapaleniem wątroby typu C. Zmarł w Warszawie w nocy z poniedziałku na wtorek. Wiadomość o śmierci potwierdziła dyrekcja Teatru Narodowego.

Do jego najsłynniejszych ról należą te w "Psach", "Killerze" oraz "Ogniem i mieczem". Jego kreacja w "Generale Nilu" z 2008 roku została uznana przez krytyków za najlepszą w jego karierze.

Często był obsadzany w roli twardzieli i czarnych charakterów. Śmiech pozwalał mu zachować równowagę i dystans. Maciej Kozłowski żył zgodnie z własną zasadą "lojalność ponad wszystko oprócz honoru".

Więcej: http://film.onet.pl/0,1129,2167931,wiadomosci.html


Szkoda chłopa. Naprawdę lubiłem jego role. [*]
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-05-11, 16:02   

Faktycznie szkoda. Chyba był spoko, bo kiedyś czytałem z nim jakieś wywiady to wydał się być w porządku. Lubiłem ponadto go oglądać na ekranie, tyle że — jako aktor bardzo charakterystyczny — obsadzany był niestety często w pobocznych rolach, które moim zdaniem nie pozwalały mu rozwinąć skrzydeł.
No, ale na zawsze kultową pozostanie jego rola w Psach: NIECH SIĘ BAMBUS JĘZYKA UCZY, KURWA, NIECH SIĘ UCZY! :klaszcze:
 
 
Bl@die 
bywalec



Wiek: 34
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 90
Skąd: Hell
Wysłany: 2010-05-11, 18:30   

Szkoda go [*] jego duszy :(
Jak dla mnie to kultowa jego rola to w Mieście Prywatnym :) zresztą jako aktor drugoplanowy zawsze wypadał genialnie.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2010-05-11, 18:51   

Bl@die napisał/a:
jego duszy

A co, idzie do Piekła czy jak? :Oo:

Aktor zapadający w pamięć, choć rzeczywiście wykorzystywany dla wzbogacania tła, zamiast występować na planie głównym
 
 
Bl@die 
bywalec



Wiek: 34
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 90
Skąd: Hell
Wysłany: 2010-05-11, 19:30   

Po niektórych rolach jakie wykonywał kto wie :hahaha: (żart oczywiście )
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-29, 13:26   

Leslie Nielsen
zm. 28 listopada 2010



W wieku 84 lat zmarł w niedzielę aktor filmowy Leslie Nielsen, znany głównie ze swych ról komediowych.

Nielsen zmarł w szpitalu w pobliżu jego domu w Fort Lauderdale, na Florydzie, gdzie znalazł się z powodu komplikacji wynikających z zapalenia płuc - powiedział jego agent John S. Kelly.

Leslie Nielsen, który urodził się w Kanadzie, rozpoczął karierę aktorską w Nowym Jorku, gdzie wystąpił w ponad 150 widowiskach telewizyjnych.

W połowie lat 50. ub. wieku przyjechał do Hollywood. Początkowo występował w filmach przygodowych i dramatach a także w licznych serialach telewizyjnych.

Największą popularność zyskały mu jednak role komediowe, zwłaszcza w serii filmów "Naga Broń", w których kreował postać niezdarnego policjanta Franka Drebina oraz lekarza w filmie "Czy leci z nami pilot ?".

Nielsen znany był z wesołego usposobienia i skłonności do żartów.

źródło: http://film.onet.pl/0,0,2237169,wiadomosci.html
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-11-29, 14:05   

Jego nie ma :( , na szczęście są jego filmy :)
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-11-29, 15:30   

Wielka szkoda - facet o specyficznym, absurdalnym poczuciu humoru i wyczuciu do gagów.

Niejednemu humor poprawił.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-11-29, 15:32   

Już sama jego gęba była śmieszna. :)
 
 
 
maybac 
świeżak



Wiek: 24
Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 8
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-11-30, 19:06   

Nowy dzień, nowa strata.
http://wiadomosci.gazeta....ala_58_lat.html
Niesamowity głos, niesamowicie utalentowana. Całe moje życie "ona była" Od zawsze
oglądałem Rodzinę Zastępczą, na dodatek często wracałem do Baldur's Gate, gdzie
wspaniale podłożyła głos. Wielka szkoda...
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-11-30, 19:10   

maybac napisał/a:
na dodatek często wracałem do Baldur's Gate, gdzie
wspaniale podłożyła głos.

Viconia mnóstwo OK :fingerok: :fingerok: :fingerok:
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2010-11-30, 20:07   

Ostatnie info mnie mocno zaskoczyło :Oo:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-30, 21:11   

Gabriela Kownacka
zm. 30 listopada 2010



Po ciężkiej chorobie nowotworowej zmarła Gabriela Kownacka, odtwórczyni pamiętnej roli Anity w komedii muzycznej "Hallo, Szpicbródka" i Anki z telewizyjnego serialu "Rodzina zastępcza". Aktorka zmarła we wtorek 30 listopada, poinformował Jan Englert, dyrektor artystyczny Teatru Narodowego, gdzie występowała od 1999 roku. Kownacka miała 58 lat. Od 2004 roku walczyła w rakiem piersi.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-11-30, 21:30   

Ale zaskoczenie. A jednak, choroba ją pokonała. Żal. Pamiętam ją głównie z ról teatralnych, z czasów, gdy teatr, nie tylko polityczny, często gościł na ekranach tv. Bardzo dobra aktorka i bardzo piękna kobieta z niej... była. :(
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-12-01, 11:23   

Szkoda kobiety - cholerne raczyska... Moja ciotka to samo i tak samo kilka miesięcy temu, tyle że młodsza była :/

Świetna, sympatyczna aktorka.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2011-01-03, 13:14   

Pete Postlethwaite
zm. 2 stycznia 2011



W niedzielę po długotrwałej walce z rakiem zmarł we śnie w Royal Shrewsbury Hospital w Shropshire uznany brytyjski aktor Pete Postlethwaite. Miał 64 lata. Zagrał w "Podejrzanych", "Orkiestrze" oraz głośnym "W imię ojca". Pozostawił po sobie nie tylko niezapomniane role, lecz przede wszystkim żonę i dwójkę dzieci.
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-01-07, 12:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-01-03, 21:33   

Nigdy nie darzyłam go wielką sympatią, ale oczywiście - jego dorobek aktorski tak czy inaczej - jest imponujący.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-01-07, 12:12   

Krzysztof Kolberger
zm. 7 stycznia 2011r.




http://film.wp.pl/idGalle...ml?ticaid=1b8ec
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-01-07, 12:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Daguch 
kinomaniak



Dołączyła: 18 Gru 2010
Posty: 479
Skąd: Stepy Akermańskie
Wysłany: 2011-01-07, 16:53   

Szkoda wielka - nie dość, że dobry aktor, to jeszcze człowiek całkiem w porządku. Szanowałam go za to, że nie obnosił się ze swoją chorobą i był jakoś tak pogodzony z nią, że zupełnie człowiek zapominał o tym i skupiał się na jego rolach...
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-01-09, 10:53   

To prawda, nie obnosił się z chorobą, to znaczy, nie liczył na żadne taryfy ulgowe w związku z nią, a wręcz przeciwnie, dawał z siebie jeszcze więcej. Polecam książkę - wywiad z nim "Przypadek-nie przypadek". Książka, a właściwie bardzo starannie wydany album, jest rozmową Krzysztofa Kolbergera z Aleksandrą Iwanowską. Rozmową szczerą, oddaną, bogatą w oprawę wierszy ks. Jana Twardowskiego. Aktor do dziś zarzeka się, że nie napisze nigdy książki o samym sobie, żadnych wspomnień, żadnych dzienników. Z trudem udało się go namówić na takie zwierzenia, jakie zostały poczynione w książce. Zwykła kilkugodzinna rozmowa przeistoczyła się w wartościowe, pełne mądrości słowa, które dają natchnienie wszystkim, którzy zgubili w życiu jego sens, którzy potrzebują słów poruszających do działania. Nie jest to jednak moralizatorski dialog z serii jak żyć. Kolberger opowiada jedynie jak on żyje, skąd bierze tyle energii na zmaganie się z przeciwnościami swojego losu. Przy okazji możemy dowiedzieć się wielu ciekawostek z jego życia na tzw. marginaliach, o oczach, o braku "h" w nazwisku, o przyrodzie, poważne i niepoważne rozmowy i historyjki. - więcej tu:
http://www.epoznan.pl/ind...on=news&id=5666

Nikt tak pięknie, bez zbędnego patosu, ale za to z wielkim uczuciem, nie recytował poezji, którą można by zaliczyć do patriotycznej, Jednym z ostatnich dowodów na to, był jego występ na oficjalnym pożegnaniu ofiar katastrofy smoleńskiej i to jak powiedział im wiersz Cz. Miłosza - ciary biegały po plecach.
Śmierć smutniejsza tym bardziej, że grono prawdziwych autorytetów (a także ludzi z klasą) w ogóle, w tym sceny i ekranu polskiego zmniejsza się bardzo, a następców nie widać. A i pewnie nie ma takiego zapotrzebowania - każdy ma swego mędrca, a nawet sam takim się może stać, w internecie.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-01-09, 12:31   

Recytował też poezje Jacka Kaczmarskiego, średnio moim zdaniem. Być może moja opinia wynika z tego, że jestem ortodoksyjnym fanem twórczości JK i wszelakie inne formy interpretacji jego poezji poza autorską działają na mnie niewymownie drażniąco.
 
 
 
Daguch 
kinomaniak



Dołączyła: 18 Gru 2010
Posty: 479
Skąd: Stepy Akermańskie
Wysłany: 2011-01-12, 22:53   

Pozwolę sobie zapytać - temat tylko na bieżące nekrologi czy można też napisać wspomnienie kogoś, komu się odeszło dawniej? Akurat parę dni temu była druga rocznica śmierci jednego aktora, chętnie bym napisała coś niecoś.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-01-13, 14:20   

A nie lepiej umieścić stosowny artykuł w personaliach ?
 
 
Daguch 
kinomaniak



Dołączyła: 18 Gru 2010
Posty: 479
Skąd: Stepy Akermańskie
Wysłany: 2011-01-13, 20:15   

Dlatego wolałam zapytać. Dzięki, pomyślę nad tym.
 
 
Daguch 
kinomaniak



Dołączyła: 18 Gru 2010
Posty: 479
Skąd: Stepy Akermańskie
Wysłany: 2011-02-22, 02:00   

Aż się sama zdziwiłam, że dopiero teraz, ale jakieś... 15 minut temu się dowiedziałam o fakcie.

Stanisław Michalski
zm. 1 lutego 2011 r.




http://film.onet.pl/wiado...,wiadomosc.html

Szkoda, szkoda... Chociaż dużych ról niewiele, to każda, nawet mała, była wyrazista. No i komisarz Hagemann z "Bednarskiego" - mój ulubiony bohater chyba.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u