FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Film na chandrę
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-10-09, 15:25   

Trochę wody upłynęło od ostatniego wpisu, czas na uzupełnienia.

O północy w Paryżu - Allen w doskonałej formie. Genialny, ujmujący i zabawny film o potędze marzeń. Sporo smaczków i naprawdę dobrze dobrana obsada.
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2011-10-09, 16:08   

Nuz napisał/a:
O północy w Paryżu


dopiero co skończyłem oglądać, faktycznie sympatyczny film, ale chandra tak jakby pozostała... :( w takim razie będę musiał obejrzeć jeszcze coś innego...
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-10-09, 17:25   

Ciężki z ciebie przypadek :hmm:
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2011-10-09, 17:53   

Nawet sobie nie wyobrażasz jak ciężki ;)
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-10-09, 18:19   

To może "Pod słońcem Toskanii"? :)
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2011-10-09, 18:33   

Ok, biorę to Donia w ciemno, dzięki. :)
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-10-19, 12:27   

No i? Prawdopodobnie, smoke, jesteś już wyleczony, albo przynajmniej podleczony po "Love Actually", ale w razie, gdybyś jeszcze był w potrzebie, to polecam Ci (i wszystkim pozostałym) film, na który natknęłam się przeglądając własny blog: "The World's Fastest Indian" z Hopkinsem w roli głównej. Rzecz bardzo nietypowa, niebanalna i bardzo budująca, zwłaszcza dla tych, którzy mają tak jak ty, wyostrzone poczucie upływającego czasu. :) Zobacz. :)
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2011-10-19, 16:22   

Czasem zaglądam na Twój blog, ale zupełnie nie kojarzę tego tytułu, a tak na marginesie to nie o upływający czas mi się rozchodzi... ale tak czy inaczej chyba faktycznie jestem podleczony, chociaż aktualnie muszę myśleć o innych rzeczach, bo ważą się losy mojej ścieżki zawodowej (jakkolwiek by to nie zabrzmiało).
Obiecuję, że obejrzę Twoją rekomendację, dziękuję. :) "Pod słońcem Toskanii" było jak najbardziej trafione. :)
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-10-19, 18:01   

smoke napisał/a:
Czasem zaglądam na Twój blog, ale zupełnie nie kojarzę tego tytułu

Bo jest pod ekstra oryginalnym polskim tytułem "Prawdziwa historia". :)

smoke napisał/a:
a tak na marginesie to nie o upływający czas mi się rozchodzi...

No dobra dobra, nie musimy wszystkiego nazywać po imieniu, nie drążę, choć mniej więcej domyslam się :)

smoke napisał/a:
aktualnie muszę myśleć o innych rzeczach, bo ważą się losy mojej ścieżki zawodowej (jakkolwiek by to nie zabrzmiało).

Łał, zabrzmiało powaznie, niech Ci się powiedzie, co byś nie musiał dołączać do grona oburzonych.

smoke napisał/a:
"Pod słońcem Toskanii" było jak najbardziej trafione. :)

Uff, no to się cieszę. :)
 
 
Panmarelax 
świeżak



Wiek: 28
Dołączył: 19 Paź 2011
Posty: 6
Skąd: Cały Świat
Wysłany: 2011-10-19, 21:16   

Amelia to film przed którym broniłem się bardzo długo a po obejrzeniu poczułem, że sie świecę od pozytywnych pierwiastków w organiźmie.
Niezasłane Łóżka posiadający luz, młodzieńczą beztroskę i przygodę.
O północy w Paryżu nie jestem wielkim fanem filmów Allena i na ten poszedłem do kina sceptycznie nastawiony. Wyszedłem oczarowany. Prosty ale piękny pomysł na film, świetnie zrealizowany, pozwalający uwierzyć w magię życia.
 
 
requiem 
świeżak



Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 5
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-10-19, 23:54   

smoke napisał/a:
"Pod słońcem Toskanii" było jak najbardziej trafione. :)


No ja też polecam ten film, całkiem spoko :yessir:
Co wyście tacy smutni jacyś?
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-10-20, 00:21   

W sumie nikt nie dodał jednego filmu. Moim zdaniem Jabłka Adama są dobre na chandrę.
 
 
hermenegilda 
świeżak



Wiek: 37
Dołączyła: 27 Paź 2011
Posty: 19
Skąd: Narbonne, Francja
Wysłany: 2011-10-27, 18:07   

Chlopaki nie placza, Poranek kojota, Dzien swira albo ktorykolwiek z odcinkow The office (USA) - chandra znika po pierwszej minucie ktoregokolwiek z ww. Acha, ostatnio jeszcze komediodramat "Milion dolarow" Kondratiuka
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2011-10-27, 18:10   

hermenegilda napisał/a:
Dzien swira


Hmm, czy ja wiem. To raczej smutny i dołujący film.
 
 
hermenegilda 
świeżak



Wiek: 37
Dołączyła: 27 Paź 2011
Posty: 19
Skąd: Narbonne, Francja
Wysłany: 2011-10-27, 18:14   

Mam inne poczucie humoru bo mnie bawi :)
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2011-10-27, 18:27   

No mnie tez bawi, chyba na żadnym polskim filmie tyle się nie uśmiałem, ale ogólny wydźwięk tego obrazu jest mocno pesymistyczny, więc to taki śmiech przez łzy :cry:
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-11-02, 23:54   

Nie film, ale serial - brytolskie Coupling od pewnego czasu mnie niszczy. Jest wprawdzie śmiech z puchy, ale to nic, bo mój rechot go zagłusza. Moffat miszcz!
 
 
el fin 
świeżak



Dołączyła: 02 Lis 2011
Posty: 2
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-03, 09:37   

DA napisał/a:
To może "Pod słońcem Toskanii"? :)


boski :) totalnie pozytywny, na smutek, nawet dość poważny - idealny :)
 
 
acapulco 
świeżak



Wiek: 31
Dołączył: 15 Gru 2011
Posty: 17
Skąd: mentalnie olsztyn
Wysłany: 2011-12-17, 16:39   

Benny i Joon - sympatyczne, trochę nietypowe romansidło
Dzień świstaka - mam wrażenie, że sam wyraz twarzy Murray'a poprawia humor
Ćma barowa - do seansu polecam przygotować parę mocnych drinków
Przygody barona Munchausena, Bandyci czasu - przygoda i humor w bardzo dobrym wydaniu
Wolny dzień Ferrisa Buellera - przyjemna komedyjka
z seriali - Dwóch i pół, Futurama - mnie ten typ humoru ujmuje
 
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-12-17, 22:15   

acapulco napisał/a:
Ćma barowa - do seansu polecam przygotować parę mocnych drinków


Czy ja wiem czy to na chandrę. Mnie na początku przygody Bukowski raczej przytłaczał, a realia jego świata w Ćmie są oddane dosyć dobrze. Ale jak kto woli. Ja dzień często zaczynam od "Murder Ballads" Cave'a albo od Waitsa :kotyeee:
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2011-12-17, 22:16   

mr Orange napisał/a:
acapulco napisał/a:
Ćma barowa - do seansu polecam przygotować parę mocnych drinków


Czy ja wiem czy to na chandrę. Mnie na początku przygody Bukowski raczej przytłaczał

podobnie. Nijak nie :eee?:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-12-17, 22:19   

Arcyznawca napisał/a:
mr Orange napisał/a:
acapulco napisał/a:
Ćma barowa - do seansu polecam przygotować parę mocnych drinków


Czy ja wiem czy to na chandrę. Mnie na początku przygody Bukowski raczej przytłaczał

podobnie. Nijak nie :eee?:


Bukowski wcale nie przytłacza i może na tym polega właśnie błąd "Ćmy Barowej", że przytłacza. Raczej poleciłbym "Factotum" - bardziej oddaje wesołkowatość Bukowskiego.
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2011-12-17, 22:22   

jazu napisał/a:
Arcyznawca napisał/a:
mr Orange napisał/a:
acapulco napisał/a:
Ćma barowa - do seansu polecam przygotować parę mocnych drinków


Czy ja wiem czy to na chandrę. Mnie na początku przygody Bukowski raczej przytłaczał

podobnie. Nijak nie :eee?:


Bukowski wcale nie przytłacza i może na tym polega właśnie błąd "Ćmy Barowej", że przytłacza. Raczej poleciłbym "Factotum" - bardziej oddaje wesołkowatość Bukowskiego.

Cóż, Bukowskiego nie czytałem, miałem oczywiście na myśli film, zgodnie z tytułem wątku.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-12-17, 22:24   

Arcyznawca napisał/a:
Cóż, Bukowskiego nie czytałem, miałem oczywiście na myśli film, zgodnie z tytułem wątku.


Najlepiej go właśnie czytać (ja nic nie czytam oprócz Bukowskiego więc wiem). Choć "Factotum" się nawet sprawdza, wyciska ile się da, choć i tak nie jest to nawet 70% potencjału, który tkwi w Bukowskim pisanym.
 
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-12-18, 00:59   

Mnie tam trochę na początku, kiedy go dopiero poznawałem, trochę przytłaczał, ale teraz już luzik po poczytałem Burrowghsa :hahaha:
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u