FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
OSTATNIO OBEJRZANE
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2017-01-28, 01:37   

gall anonim napisał/a:
No i Tomasz Łysiak, którego w ogóle z niczym nie kojarzę.


Syn Waldemara Łysiaka, napisał serię powieści przygodowo - historycznych "Kroniki Szalbierza", po recenzji przyjaciela ponoć czytalne. Nie moje klimaty, nie znam, to nie osądzam. Wolski to bardziej rutyniarz, czytałem jedną rzecz za nastolatka, nie była zła. Tempo jego pisaniny (bo wciąż coś wydaje) albo świadczy o dyscyplinie twórczej, albo o grafomanii. Facet wydaje się pozować na rzemieślnika pióra, ale ten scenariusz to raczej jego porażka. A Pawlicki to chyba lepszym jest redaktorem, niż scenarzystą. No więc the more you know :)

Nawet moi najbardziej prawicowi przyjaciele uznali "Smoleńsk" za gniot, toteż za bardzo się z oglądaniem nie śpieszę.

Doctor Strange (2016) - 7,5/10 - kawał dobrej zabawy, bardzo kreatywne sceny akcji a Benek nawet nie na autopilocie.

Jack Reacher: Never Go Back - 5/10 - byłby to może lepszy film, ale cholernie ciężką ręką jest zrobiony. Książkę o Reacherze bym przeczytał w subiektywnym czasie trwania tego filmu.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-01-29, 19:29   

Seria Niefortunnych Zdarzeń (s1) - 7.5/10

http://www.forum-filmowe.pl/topics9/4845.htm
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-01-30, 22:58   

A Monster Calls (2016) - dobra rola Lewisa MacDougalla oraz fantastycznie zdubbingowane drzewo przez Liama Nessona. Dla mnie z pewnością jeden z najlepszych filmów 2016 roku. Piękny i mądry film poruszający trudny temat, który kojarzył mi się z "Labiryntem Fauna", ale też z "Niekończącą się opowieścią". Historia chłopca którego mama jest śmiertelnie chora, a w szkole też nie ma lekko. Pewnej nocy wiekowe drzewo, które rośnie na pobliskim wzgórzu przychodzi do chłopca i oznajmia że opowie trzy opowieści (piękna animacja) oraz wysłucha opowieści, której autorem będzie chłopak. Z filmów Bayona co do tej pory widziałem ("Sierociniec" i "Niemożliwe") to najlepszy film hiszpańskiego reżysera co jest zasługą scenariusza, który napisał autor powieści na podstawie której powstał film. Na drugim planie też Felicity Jones oraz Weaver w roli babci (Ripley gra babcie, ale ten czas leci). Ocena: 9/10
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2017-02-01, 22:09   

Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej. - 6/10. Jest nieźle, ale myślałam, że będzie ciut lepiej. Sceny są, ale bez wielkiego halo.
Dama w Vanie - 6/10. Ciekawa historia, o starej bezdomnej kobiecie i mężczyźnie w średnim wieku, oczywiście - niemiłosna, podobno z życia wzięta. Maggie Smith wspaniała, jak zawsze.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-02-02, 02:17   

Crown (s1) - 7/10
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-02-02, 22:19   

Wikingowie (seria 4, część 2) - 5+/10, plus za ostatnie 2, 3 odcinki, bo malutka poprawa jest.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-02-06, 02:34   

Sneaky Pete (seria 1) - polecam Wam serial z Giovanni Ribisi w roli głównej i Walterem White w roli drugoplanowej, ale ważnej dla fabuły. Gra Ribisi Mariusza Josipovica (niby polskie imię i nazwisko), który po wyjściu z więzienia przybiera tożsamość swojego kolegi z celi, Petera Murphyego. Podając się za Petera przyjeżdża do rodziny Murphy'ego i próbuje wyciągnąć grubą kasę od jego dziadków by uratować swojego brata przed zemstą Waltera White'a. Zamieszkuje z dziadkami i pracuje jako poręczyciel majątkowy. Nie zniechęcajcie się pilotem serialu, który dla amazon powstał 2 lata temu wg scenariusza Bryana Cranstona i Davida Shore'a. Na kolejne odcinki trzeba było czekać 2 lata bo nastąpiły komplikacje za kulisami - Shore odszedł gdyż chciał kręcić procedural i do serialu przyszedł Graham Yost (np. Yustified) i w drugim odcinku widać przemodelowanie pomysłu na serial całkowite gdyż główny wątek wychodzi na plan pierwszy. Fabuły oczywiście nie można traktować poważnie, bo Jasipovic ani trochę nie przypomina kumpla z celi za którego się podał, nawet mimo tego, iż nie widziała go rodzina od dziecka, jak porówna się jak wyglądał jak dziecko, ale to nie przeszkadza, bo jeśli przymknie się na to oko, to czeka fajna rozrywka z dobrą grą aktorów, sporą dawką humoru. Bardzo fajny, bezpretensjonalny serialik z dobrymi aktorami, sympatycznymi postaciami (nawet bandziory są tutaj fajne). Połączenie trochę klimatów o przekrętach, jak z filmów Ocean Soderberga, Maverick czy Żądła. I miłe polonicum bo nie tylko Ribisi gra Polaka, ale jego polską dziewczynę Karolinę gra Karolina Wydra i całkiem ok wypadła. Widać że ekipa miała niezłą zabawę na planie serialu. Z każdym odcinkiem jest coraz lepszy. Taka w sumie odwrotność Breaking Bad bo tam White schodził coraz bardziej na ciemną stronę mocy a w tym serialu kanciarz się cywilizuje z czasem. Czekam na 2 sezon, który zamówił amazon niedawno, ale w sumie 1 się tak skończył, iż mogło by więcej odcinków nie być. Ocena: 7.5/10
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2017-02-15, 08:09   

Sully(2016) - To taki McDonald(w sensie, już przed wejściem wiesz jak co będzie smakowało). Ale mimo że u nas przekaz był
Spoiler:
'łoł bohater, wylądował na rzece, w środku miasta, bez żadnych ofiar
, to tu trochę napięcia Clint wprowadził a także Hanks, który ma do odegrania takie 'one man show' i robi to dobrze.

ps kończę 3 sezon PoI :hahaha:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-02-26, 00:16   

Nocturnal Animals (2016) - właścicielka galerii grana przez Amy Adams otrzymuje powieść autorstwa byłego męża. Kobieta jest zafascynowana thrillerem, w którym odnajduje nawiązania do swojej przeszłości. W każdym momencie gdy Adams przestawała czytać powieść eksmęża czekałem tylko jak wróci do książki gdyż te fragmenty filmu trzymają niesamowicie w napięciu. Wiadomo od początku że wszystkie wątki w filmie są istotne dla zrozumienia o czym są tak naprawdę "Zwierzęta nocy"., ale dla mnie film Forda to przede wszystkim bardzo udana mieszanka melodramatu, kina zemsty i dreszczowca. Świetne kino inspirowane Hitchcockiem, Lynchem i Peckinpahem w reżyserii i wg scenariusza Toma Forda - liczę że na trzeci film tego reżysera nie przyjdzie tyle czekać co na drugi, bo to świetny reżyser. Poza tym piękne zdjęcia, świetna muzyka Abla Korzeniowskiego oraz świetne role Amy Adams, Gyllenhaala, Shannona i Aarona Taylora Johnsona. Bardzo polecam, 9/10.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-02-28, 13:19   

Operation Mekong (2016) - kino akcji Dante Lama, który wydaje mi się że nie jest tak znany jak np. John Woo a kręci równie dobre filmy z gatunku sensacja. Tym razem film oparł na faktach. Na rzece Mekong dochodzi do ataku na dwa chińskie statki, więc cztery państwa podejmują decyzje o utworzeniu wspólnej grupy operacyjnej mającej za zadanie pochwycenie narkotykowego barona władającego Złotym Trójkątem. Czasami przesadzone sceny jak to w kinie azjatyckim, ale dawno nie widziałem tak dobrego kina sensacyjnego. Na początku się można pogubić kto jest kim, ale po pół godzinie fabuła jest dość jasna. Oczywiście jak to w kinie azjatyckim świetne sceny pościgów, bijatyk, dobra kaskaderka i sceny które by nie przeszły w kinie z Hollywood (np. dzieci zabijają gliniarzy). Film ma niesamowity power, choć ogląda się trochę jak taki trochę film ku pokrzepieniu serc, jakby Michael Bay nakręcił film w Azji (nawet muzyka brzmi trochę jak w filmach Baya), ale ogląda się pierwszorzędnie. Chociaż z głównych bohaterów i tak jest najlepszy pies:-) Dla miłośników kina akcji obowiązkowy seans. Ocena: 8/10.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2017-03-19, 01:28   

Kula (1998) - 3/10 - nadrobiłem, co by obejrzeć już wszystkie głównonurtowe SF z lat 90 - tych. Nędza. Nie tylko głupie, ale i beznadziejnie zrobione. Beznadziejna obsada (poza Shreiberem i Coyote), beznadziejna scenografia, zdjęcia zupełnie bez szału, nic tu nie ma. Może po prostu książka jest głupia, chociaż inaczej ją zapamiętałem.

Underword: Blood Wars - 5/10 - jeśli kogoś obchodzi ta seria, to w tej części przynajmniej próbują sensownie rozszerzać mitologię. Poza tym mało widać (dosłownie).

Assassin`s Creed - 5/10 - nie takie złe, jak mówią. Nie jest też szczególnie dobre ale po wspomagaczach albo w leniwe niedzielne popołudnie powinno dać radę.

Passengers (2016) - 6/10 - podobało mi się tu pokazanie bezradności człowieka wobec technologii mającej mu rzekomo pomagać.

Frantic (1988) - 7,5/10 czyli Roman robi swoje Pólnoc - Pólnocny Zachód. Fajne, ale może powinien ostrzelać Forda zjawiającym się z czapy samolotem :)

Manchester by the Sea (2016) - 8/10 - długie to w cholerę, ale polecam nie tylko ze względu na Caseya Afflecka, ale mnóstwo naturalnie wplecionego humoru. Brawa dla twórcy i jego wyczucia, perfekcyjne moim zdaniem.

No i wreszcie Tryolgia Linklattera - 10/10 dla wszystkich filmów. Kto jeszcze po obejrzeniu Przed północą ma wrażenie, że
Spoiler:
Celine porzuci Jessego? Dla mnie to jest właściwie oczywiste :(
Może wyjaśni się to w kolejnej części, Before Dawn?
 
 
Ona kontra On 
świeżak



Wiek: 26
Dołączyła: 20 Mar 2017
Posty: 1
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-03-20, 10:51   

Ostatnio oglądaliśmy i recenzowaliśmy filmy:
1. Wyklęty - 7,5/10
2- Wszystko albo nic - 5,4/10
3 - Piękna i Bestia - 6/10
 
 
Dark 
świeżak



Dołączył: 31 Mar 2017
Posty: 1
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-03-31, 15:17   

Moonlight - maksymalnie mogę dać mu 6. Jak dla mnie podkreślana wszędzie subtelność tego filmu i zawarte w nim delikatne wątki to zwyczajnie ściema. W ogóle nie odczułem przywiązania do bohaterów, a szczególnie głównego (wpisać imię) - czarnego homoseksualisty, którego imienia nawet już nie pamiętam.
Motyw pokazania człowieka w kilku etapach życia jest dobrym pomysłem, aczkolwiek fabuła nie zachwyca. Jest zbyt prosta i zwyczajnie nudna, a od początku wiadomo było, że nasz Chiron (po sprawdzeniu na filmwebie) będzie bity, obrażany i niezrozumiany wśród rówieśników.
W porównaniu z Manchester by the Sea wypada blado.
 
 
Teslicus 
świeżak



Wiek: 19
Dołączył: 02 Kwi 2017
Posty: 17
Skąd: Teslicusowo :)
Wysłany: 2017-04-02, 15:34   

Dzisiaj obejrzałem film pt. "Ed Wood" i bez wahania dałem mu na filmwebie 10/10, bo Tim Burton zrobił doskonały film o najgorszym reżyserze. Zastanawiam się nawet, czy kiedyś nie obejrzeć filmów samego Eda Wooda, choć podejrzewam, że byłoby to niezwykle trudne zadanie...
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-04-03, 13:25   

Legion (s1) - 8+/10
 
 
Teslicus 
świeżak



Wiek: 19
Dołączył: 02 Kwi 2017
Posty: 17
Skąd: Teslicusowo :)
Wysłany: 2017-04-03, 16:14   

Wczoraj obejrzałem stary polski film historyczny pt. "Kopernik" i niestety, reżyserzy Czesław i Ewa Petelscy nie potrafili w swym życiu nakręcić pasjonującego filmu historycznego (podobną porażkę ponieśli, kręcąc "Kazimierza Wielkiego").
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-04-04, 14:24   

Black Sails (seria 4 finałowa) - 7.5/10
 
 
Teslicus 
świeżak



Wiek: 19
Dołączył: 02 Kwi 2017
Posty: 17
Skąd: Teslicusowo :)
Wysłany: 2017-04-04, 20:07   

Ostatnio oglądam serial "Ja, Klaudiusz", który przypomina swą formą spektakl teatralny, ale ogląda się go z rosnącym zainteresowaniem. Ja się nawet uzależniłem i cały czas chcę go oglądać. :Oo:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-04-04, 22:11   

Big Little Lies (s1) - 8+/10
 
 
Teslicus 
świeżak



Wiek: 19
Dołączył: 02 Kwi 2017
Posty: 17
Skąd: Teslicusowo :)
Wysłany: 2017-04-05, 20:46   

Filmy, które obejrzałem:

"Kościuszko pod Racławicami" - film z 1938, który również okazał się słabym polskim filmem historycznym, nawet jak na owe czasy...

... a potem spektakularna odmiana - "Lew w zimie", pasjonująca, rażąco niedoceniona na filmwebie opowieść o sporach o władzę między członkami rodziny Plantagenetów w Anglii. Wysoki poziom aktorstwa, całość nagrodzona w swoim czasie Oscarami, brawurowo zagrana przez m.in. Petera O'Toole'a, Katharine Hepburn i Anthony'ego Hopkinsa, który debiutował wspaniałą rolą Ryszarda Lwie Serce.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-04-06, 23:11   

Brimstone (2016) - dobry holenderski western o niemowie Liz (Dakota Fannig), która w trakcie kazania w świątyni odkrywa z przerażeniem że nowym wielebnym jest mężczyzna, którego dobrze zna. Reżyser zapatrzył sie na spaghetti westerny, zwłaszcza sporo nawiązań widzę do Człowieka zwanego ciszą (zima w ostatnim rozdziale, niemowa jako główny bohater), oraz na filmy Tarantino czyli sporo przemocy i fabuła podzielona na rozdziały. Ale w przeciwieństwie do filmów Tarantino, który do każdego swojego filmu dodaje humor w mniejszej lub większej dawce tak film Brimstone od początku do końca ma ciężki, poważny klimat. A przez to jaki film ma klimat ogląda się nie jak western tylko bardziej jak thriller, nawet horror miejscami, ale w dobrym stylu i trzymający w napięciu. Reżysera, zdjęcia, montaż a zwłaszcza muzyka to pierwszorzędna robota. Podobnie aktorsko jest dobrze. Fanning wypadła dobrze, ale absolutnie rewelacyjny jest Guy Pearce w roli Wielebnego. Choć to taka rola trochę przepakowana i którą można było przeszarżować, ale od początku do końca trzyma swoją postać w ryzach, gra świetnie. Na drugim planie pojawiają się Kit Harrington i Carice van Houten, którzy urwali się widocznie z planu Gry o Tron. Jon Snow to wygląda tak samo jak w serialu, nawet ogolić mu się nie chciało:-) Grają w sumie epizody, no może jedynie Houten ma coś więcej do grania. Jest pare elementów przegiętych, np. sceny pisząc bez spoilerów gdy wiadomo że człowiek by tego nie mógł zrobić albo by nie przeżył, ale dobra rzecz. Podsumowując mimo wad kilku to i tak jeden z lepszych thrillerów z elementami westernu czy też westernu z elementami thrillera jak kto woli, 7.5/10
 
 
Teslicus 
świeżak



Wiek: 19
Dołączył: 02 Kwi 2017
Posty: 17
Skąd: Teslicusowo :)
Wysłany: 2017-04-07, 07:27   

"Jarosław Dąbrowski" - kino prawie znakomite, mimo propagandowego zacięcia (rzecz nakręcono we współpracy polsko-radzieckiej w latach 70.). Sceny z Komuną Paryską są mistrzowskie, reszta nie jest już niestety tak dobra, bo w połowie trwania filmu historia traci impet. Ale obejrzeć warto.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2017-04-07, 22:18   

Kolega widzę zapodaje sobie niezły set historycznego oldskulu :fingerok:

Ghost in the Shell (2017) - 7/10 - z perspektywą do podwyższenia po powtórce. Nie takie złe jak mówią, do ideału brakuje mi tu tylko kategorii R. Nowa historia + fanserwis dla znawców serii, mnie przekonało.

Otchłań (1989) - 9/10 - niby to ma być Cameron w nieco słabszej formie, taki ponoć jest konsensus, no więc nawet w tej słabszej formie to jest poziom niedostępny dla 95% filmowców współczesnych.

Jurassic Park - 9/10 - cyfrowe dinozaury wiadomo się zestarzały, ale prowadzenie fabuły, suspens i wszystko to, co czyni film dobrym działają jak wtedy, gdy pierwszy raz oglądałem.

Legion sezon 1 - 8/10 - czegoś takiego w sekcji telewizyjnego superbohaterstwa (no, powiedzmy) jeszcze nie było. Ubawiłem się jak prosię. Scenkę po napisach to chyba dokręcili zaraz po dostaniu zamówienia na kolejny sezon.

Resident Evil: Final Chapter - 6/10 - Już chyba pomysły się kończyły, bo Anderson zrzynał z siebie (Death Race) i z Robocopa :)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-04-07, 22:52   

Split (2016) - po Wizycie kolejny dobry film Shyamalana czyli kryzys widocznie ma za sobą. Typowy film Shyamalana czyli klimat, wolne tempo, dobre zdjęcia, muzyka, ale brak twistu co też jest plusem. Choć w sumie zakończenie jest zaskakujące, ale z innych powodów. Dziwię się jak w dzisiejszych czasach, w dobie internetu gdy wszystko wycieka udało się utrzymać w tajemnicy takie zakończenie, które w sumie zmienia wymowę całego filmu, ale jednocześnie twistem nie jest. Więcej nie powiem bo bym musiał spoilery dać o co dokładnie mi chodzi, bo wiem że brzmi to zagmatwanie. Powiem tylko tyle że zaczynam mieć podejrzenia iż obsadzenie McAvoya to taki metażart ze strony Shyamalana, bo już grał jakby w pewnym sensie podobną postać, ale więcej bez spoilerów nie powiem. Oczywiście świetnie wypadł w roli faceta co ma kilkadziesiąt osobowości i porywa trzy dziewczyny. Co prawda w filmie pokazuje tylko 4, może 5 osobowości z kilkudziesięciu jakie ma jego bohater, ale i tak daje radę (choć swojej najlepszej roli w Brudzie nie przebił). Równie dobra jest Anya Taylor Joy, znana z The Witch. Dobra robota, oby te dwa ostatnie filmy jego dobre to nie był tylko przypadek. Ocena: 7/10



John Bigboote napisał/a:
Otchłań (1989) - 9/10 - niby to ma być Cameron w nieco słabszej formie, taki ponoć jest konsensus, no więc nawet w tej słabszej formie to jest poziom niedostępny dla 95% filmowców współczesnych. )


Uwielbiam ten film (inna sprawa że ja wszystkie poza Piraniami uwielbiam filmy Camerona, nawet Avatara i Tytanika, żaden nie ma u mnie mniej jak 8/10).

John, a jaką wersję widziałeś?

Cameron uwielbia kręcić wersje reżyserskie swoich filmów, które nie tyle są dłuższe i lepsze (jak np. Aliens, choć akurat Terminatora 2 wolę normalną wersję) co czasami w wersjach reżyserskich mają zupełnie inny wydźwięk jak wersja kinowa. Nie będę spoilerował Ci zmian, zresztą jak poszukasz to znajdziesz, ale radzę Ci lepiej obejrzeć dircut jak nie widziałeś, który trwa 170 minut. Wersja kinowa trwa 145 minut.

Genialna muzyka, jak zawsze u Camerona strona techniczna się nie zestarzała i efekty specjalne wygladają dobrze nawet dzisiaj (podobnie jest w Aliens. T-2, True Lies, itd), świetna reżyseria i widac już tutaj, że Cameron ma hopla na punkcie podwodnych podróży. Świetna reżyseria, i gra aktorów z Harrisem(do dzisiaj pamiętam scenę reanimacji żony, która może przegięta jest, ale jakie aktorstwo i emocje), Mastrantonio i Biehnem na czele. Choć powiem że nie zazdroszczę aktorom jak z nim pracują bo dyktatorem jest. W sumie gdyby filmy ponownie by wypuszczano do kin to bym zobaczył chętnie. Choć sporą część w kinie z nich widziałem, praktycznie każdy od Aliens widziałem w kinie. Chyba jedynie Abyss nie widziałem, nawet nie wiem czy leciał w Polsce w kinach sporo klapa to była

W ogóle z Aliens to wiąże się zabawna historia. Nie wiem ile ja miałem lat jak widziałem Aliens w kinie w Węgierskiej Górce, jak byłem z rodzicami na wczasach, ale zakładając że film z 1986 roku to może miałem z 13, 14 lat jeśli film leciał u nas z rok później od premiery w USA. Brat miał z 10, 11 wybraliśmy się do kina z tatą w trójkę na wczasach. Tata na pytanie kasjerki o wiek brata odpowiedział, że on tylko taki nie wyrośnięty i wpuściła nas. Ludzi było dużo, ale jak usiedliśmy w kinie zauważyliśmy za siedzeniami deski, rusztowanie i przed seansem gostek jakiś wychodzi, pewnie szef domu kultury/kina, cokolwiek to było, i powiedział coś co zapamiętałem do dziś. Cytat z pamięci: "Kino jest w przebudowie, więc proszę zbyt emocjonalnie na filmie nie reagować, bo może to grozić zawaleniem". Nikt nie wyszedł, do dzisiaj nie wiem czy to żart czy nie, ale jakie NAPIĘCIE było odczuwalne nie tylko dzięki świetnemu filmowi i jaka cisza panowała przez cały film :)
 
 
Teslicus 
świeżak



Wiek: 19
Dołączył: 02 Kwi 2017
Posty: 17
Skąd: Teslicusowo :)
Wysłany: 2017-04-07, 23:14   

John Bigboote napisał/a:
Kolega widzę zapodaje sobie niezły set historycznego oldskulu :fingerok:


A teraz kolega najedzony po tej wystawnej uczcie postanowił sięgnąć po szklankę LEM-oniady i obejrzał "Przekładaniec", "Solaris" (ten nowszy, z Clooneyem) i przed chwilą "Test pilota Pirxa". :kult:

"Przekładaniec" był pycha, mistrz kuchni Wajda przyrządził przepyszne danie na śniadanie (obejrzałem sobie z rana :) ), a dodanie do tego dania Kobieli i Filipskiego sprawiło, że sięgnąłem po następne danie na podstawie książki (bynajmniej nie kucharskiej :) ), ale Solaris było trochę przegotowane, zaś Test pilota Pirxa nieco przeterminowane.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u