FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Brak alternatywy dla 3D?
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-17, 11:48   Brak alternatywy dla 3D?

Zauważyłem, że większość polskich kin przestaje już nawet oferować alternatywę dla seansów 3D. Kiedyś było tak, że wchodził film w 3D ale do tego zawsze była możliwość obejrzenia w 2D dla chętnych. Do czasu. Obecnie daje się zauważać nową politykę. Wciskają widzowi ten - powiedzmy sobie szczerze - niedorobiony format już zupełnie na siłę, bez jakiejkolwiek alternatywy. Oczywiście ceny biletów są odp. wyższe. No bo to 3D - nowość, super bajer, wie pan...

A jak ktoś nie lubi? No cóż. Żeby obejrzeć ten sam film w przyzwoitej jakości 2D musi sobie poczekać kilka miesięcy na wydanie płytowe albo ukraść BDRip z internetu.

:tomato:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-05-17, 12:53   

Może z biznesowego punktu widzenie ma to sens. Może ludziom nie chce się chodzić na filmy bez bajerów? W końcu ludzie mają duże tivi, mają BR, ciężko może być ich ściągnąć do kin. W końcu filmy w 3d powstają nie bez powodu. Widać tego chcą widzowie.
 
 
Gieferg 
bywalec



Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 107
Skąd: dg
Wysłany: 2011-05-17, 13:25   

Skutecznie mnie to zniechęca do chodzenia do kina. Ja ogólnie wole filmy oglądać w domy na blu/DVD niż w kinie, a takimi zagrywkami tylko mnie umacniają w tym poglądzie :P

Miałem iść na Thora, przeczytałem że 3D w tym filmie jest do bani, a nie było alternatywy więc nie poszedłem. Nie dam wyciskać z siebie kasy w taki sposób. I tak samo będe robił w przyszłości, może z wyjątkiem tych najbardziej oczekiwanych filmów na które nie będę w stanie czekać dłużej niż muszę :(
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-05-17, 14:21   

Gieferg napisał/a:
Miałem iść na Thora, przeczytałem że 3D w tym filmie jest do bani, a nie było alternatywy więc nie poszedłem.

Miałam to samo... poczekam na wydanie płytowe.

A brak alternatywy to zagrywka taktyczna - wiele osób zamiast kolejki i nerwówki związanej z seansem w kinie dysponującym odpowiednią technologią (a kin 3D np. w Poznaniu nie ma aż tak dużo), wolało iść na zwykłą wersję. Teraz - o ile chcą zobaczyć film - nie mają wyboru.

Producenci skutecznie lobbują ;) widać wyraźnie, że jak i kilkadziesiąt lat temu, tak i teraz po chwilowym boomie na rynku 3D szykuje sie zapaść. Widzowie pomału tracą zainteresowanie - szczególnie po kilku produkcjach niewypałach.


Z innej bajki w moim lokalnym kinie:


Świetne wyniki jakimi ciszy się Kino MDK od dłuższego czasu oraz szybkie zmiany na rynku kinowym w Polsce doprowadziły do sytuacji, w której niezbędny jest dalszy rozwój oferowanych wągrowieckiemu widzowi standardów.
Kapitalny remont Kina MDK w pierwszych dwóch kwartałach roku 2008, później wymiana obiektywów w kinowych projektorach w roku 2010.
Teraz kolejna rewolucja technologiczna. Już wkrótce filmy w Kinie MDK wyświetlane będą w formie cyfrowej oraz 3D.
Serdecznie zapraszamy do korzystania z bogatej oferty repertuarowej Kina MDK.


:hahaha: miejscowośc 20tys mieszkańców +
 
 
Gieferg 
bywalec



Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 107
Skąd: dg
Wysłany: 2011-05-17, 15:34   

Cytat:
albo ukraść BDRip z internetu.


Nie dając ludziom których 3D nie bawi albo wręcz drażni wyboru praktycznie sami o to proszą, a potem się dziwią, że piractwo się szerzy.
 
 
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2011-05-17, 16:08   

Fajnie, że Nuz wspomniała o filmach 3D sprzed kilkudziesięciu lat. Wczoraj oglądałem bardzo ciekawy film dokumentalny ("Movie Screens Across America" ["Kina w Ameryce"] na C+, polecam zresztą) gdzie pewien pan miał wadę wzroku i wspominał o tym, że nie działał na niego efekt 3D ale na szczęście cały ten bum na te filmy zapadł się pod ziemię po paru latach. Myślę, że w naszych czasach może być podobnie ponieważ te filmy pozostawiają jak już wspomnieliście wiele do życzenia (kolor, jasność itp.) Brak alternatywy jest czymś naprawdę frapującym, a wspomniany przeze mnie dokument pokazuje właśnie alternatywne kina jak np. kina nieme gdzie wciąż muzykę dogrywa się z ogromnych organów, kinobusy, kino na powietrzu i wiele, wiele innych.

Kina w Ameryce:
http://www.canalplus.pl/d...w-ameryce_35284
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-05-17, 20:42   

To, że moda na 3D idzie sinusoidą, tłumaczyłabym modą właśnie. Jedyne co się zmieniło przez te wszystkie lata to technika.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-05-17, 21:26   

E tam, nic nie zastąpi obcowania widza z fabuła w postaci przeżywania obrazu pokazywanego na ekranie. Oko to tylko pośrednik. 3D to takie świecące cacko umilające seans tylko w wyjątkowych przypadkach (blockbustery, a fe!). Wyobrażacie sobie, nie wiem, "Benny's Video" albo "Syna" w 3D. Wynalazek niezbędny tylko tym, którym nerw wzrokowy nie dociera do mózgu.
 
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-05-17, 21:29   

Ja troszkę się nie orientuje, ale czy nie jest tak, że filmy w 3D to są zazwyczaj spektakularne gnioty, które nieważne czy w 3D czy bez i tak są nafaszerowane wybuchami i komputerami? + jakieś dinozaury i podróże Herzoga, która jak mi się zdaje jest do pełnego odbioru TYLKO w 3D właśnie. Głównie bajki komputerowe w 3D mało zyskują, takie wyważone korzystanie z tej technologii, mogłyby się bez tego obyć, trochę uroku to dodaje.

Także widziałbym główny problem w wyższych cenach biletu, bo tak czy siak porządne filmy nie są robione w 3D, bo po co jakimś następcom Felliniego i Dreyera 3D?
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-05-17, 21:31   

trzeci człowiek napisał/a:
po co jakimś następcom Felliniego i Dreyera 3D?


Kogo masz na myśli?
 
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-05-17, 21:56   

No właśnie nie wiem :hmm: Ja się na współczesnym kinie nie znam, ale jacyś na pewno są, powiedzmy COEN (a niech macie) i KIM KI DUK jakiś czy ktoś tam się znajdzie chyba hę? + Irański reżyserzy dramatycznych historii kóz itp.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-05-17, 21:56   

Chyba nie należy winić tu wyłącznie polskich dystrybutorów, decyzja o konwertowaniu i wyświetlaniu filmu wyłącznie w 3D zapada wyżej. Np. w przypadku Thora (i jak się właśnie dowiedziałem, Kapitana Ameryki, wrrr) zapadła gdzieś w okolicach fotela Kevina Feige, szefa Marvel Studios. Skoro do dystrybucji w ogóle nie trafiają kopie 2D, to nie mogą być wyświetlane.

Konwertowanych filmów oglądać mi się nie chce, 3D niewiele im dodaje do zajebistości. Co innego filmy już nakręcone w 3D, z chęcią np. wybiorę się na Final Destination 5 i oczekuję, że ubawię się jak na poprzedniej części.

trzeci człowiek napisał/a:
po co jakimś następcom Felliniego i Dreyera 3D?


Cameron twierdził, że inaczej Avatara zrobić nie chciał. Herzog niedawno nakręcił dokument w 3D.

Z kolei Louis Letterier bardzo się zdziwił, że mu Starcie Tytanów przekonwertowali, ale on tu nie miał nic do gadania. Tak samo Branagh z Thorem - najpierw się skrzywił, a potem robił dobrą minę, tak czy inaczej, decyzja nie była jego.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-05-17, 22:02   

trzeci człowiek napisał/a:
No właśnie nie wiem :hmm: Ja się na współczesnym kinie nie znam,


Mehehehehe ;)

Kusturicę się uważa za spadkobiercę Felliniego. Na temat następców Dreyera nic mi nie wiadomo. Haneke jest natomiast następcą Bressona (muszę w końcu nadrobić!) i Antonioniego. Widziałeś coś? Jeśli nie, to masz trochę naprawdę dobrych filmów przed sobą...
 
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-05-17, 22:14   

Cytat:
Cameron twierdził, że inaczej Avatara zrobić nie chciał. Herzog niedawno nakręcił dokument w 3D.

Z kolei Louis Letterier bardzo się zdziwił, że mu Starcie Tytanów przekonwertowali, ale on tu nie miał nic do gadania. Tak samo Branagh z Thorem - najpierw się skrzywił, a potem robił dobrą minę, tak czy inaczej, decyzja nie była jego.

No dobra, ale ty mi mówisz o Cameronie vel i'll be back czy "jak z kultowego aliena zrobic terminatora", twórcy remake'u pokahontas i o thorach czy clash of titans ;) , a ja mówiłem o kinie troszkę wyższym.

Kusturice znam, znam Haneke. No może to dobre nazwiska współczesne do postawienia obok Michalangelo, Federico i Roberta. Bressona polecam, ale trzeba wejść w jego ascetyczny klimat - dzienniki proboszcza i kieszonkowca na początek.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-05-17, 22:19   

John Bigboote napisał/a:
Cameron twierdził, że inaczej Avatara zrobić nie chciał
Cameron wydal kupę kasy na sprzęt, stworzył specjalne miniaturowe kamery etc. - to chyba jasno świadczy, że 3D jego zamiarem było. A reszta zachęcona sukcesem Avatara (wizualnie na pewno dech zapierał) jak te owce...
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-05-17, 22:38   

trzeci człowiek napisał/a:
Kusturice znam


I nie zauważyłeś u niego i Felliniego zamiłowania do kiczu, groteski i motywów jarmarcznych?

Cytat:
znam Haneke.


Całego znasz? ;)
Współczesne kino ma się bardzo dobrze i nie wystarcza mi czasu, aby nadrobić nowości, a co dopiero sięgać po klasykę. Też miałem taki okres, że chciałem widzieć wszystko i wiedzieć jak najwięcej o historii kina na przykład, nadrabiałem nadrabiałem, w pewnym momencie odkryłem jednak, że mi czasu nie starczy, a tym, co mnie szczególnie kręci jest kino od 70. wzwyż. W pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę na Mike'a Leigh, b. Dardenne, kino amerykańskie to też nie tylko 3D. Sięgnij przykładowo po Solondza ("Happiness", "Storytelling") - zobaczysz jakie jaja. ;) Bo, że współczesnego altmanokubricka P.T. Andersona znasz, to jest chyba oczywiste.

Na mnie, jak pewnie na wielu z Was tutaj, kino 3D nie robi wielkiego wrażenia. Sobie jest po prostu, ani mnie to ziębi ani parzy. Mogę obejrzeć coś w 3D, zjeść popkorna bez większych narzekań, ale z doświadczenia wiem, że nie takie kino lubię najbardziej. Mam też wadę wzroku, minusy i astygmatyzm i jak zakładam te okularki, osiągam co najwyżej 2,5D - to chyba przez to.
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-18, 00:30   

Mnie już nawet nie tyle odstrasza samo 3D, bo jakoś bym to chyba była w stanie ścierpieć, ale ceny, ceny biletów robią się paskudnie drogie przez to! Ja rozumiem, że po skończeniu studiów ogólnie wszystkie bilety dla mnie nagle zdrożały dwukrotnie, ale to nie powód, żeby jeszcze obkładać je haraczem za 3D. 3D za 3 Dychy, dajcie spokój. :zalamka
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-18, 00:40   

Nuz napisał/a:
To, że moda na 3D idzie sinusoidą, tłumaczyłabym modą właśnie.

No nie wiem czy sinusoidą. Wydaje mi się, że doszliśmy do etapu, w którym goście od dystrybucji stwierdzili, że ludzie tego właśnie chcą więc można zupełnie olać tych, którym 3D nie odpowiada. To już nie jest ciekawostka. To jest obecnie główny nurt. A może mają rację? Może ludożerka faktycznie tego chce, a takie dziwaki jak ja to jakiś margines?

John Bigboote napisał/a:
Skoro do dystrybucji w ogóle nie trafiają kopie 2D, to nie mogą być wyświetlane.

A nie jest tak, że do Polski nie trafiają, a gdzie indziej to już różnie bywa? Bo coś mi się zdaje, że musi być zawsze jakaś część kopii w 2D. Przecież to i tak się potem wydaje na blu-ray w formacie 2D.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-18, 11:09   

Kolejny przykład, że 3D jest traktowane przez polskich dystrybutorów jako wabik na popcornową ludożerkę (oryginalny tytuł: "Priest", polski tytuł "Ksiądz 3D"): http://www.filmweb.pl/fil...3D-2011-254275#

Pomijając już idiotyzm literalnego tłumaczenia tytułu, wyraźnie widać, że dodając do niego "3D" polski dystrybutor jasno dał do zrozumienia, że tylko taka kopia będzie w PL dostępna. I faktycznie, w Warszawie nie uświadczysz kina, w którym "Priest" jest wyświetlany w 2D. W kinach brytyjskich w przypadku tego tytułu z tego co mi wiadomo jest wybór. Takich przypadków jest jak podejrzewam więcej.

 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-05-18, 13:20   

Brzydkie zagranie. Może jednak szalony pomysł lokalnego władcy kina (wprowadzenie 3D), nie jest taki szalony...
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-05-18, 14:47   

A wy chodzicie na takie filmy do kina? ;)

Może to coś więcej - załatwienie dwóch wersji kosztuje dużo więcej, a na 2D na filmy tego typu nie chodzi aż tak dużo ludzi i generalnie nie ma aż tak dużych zysków jak samo 3D. W skrócie: nie opłaca się.

Cytat:
I nie zauważyłeś u niego i Felliniego zamiłowania do kiczu, groteski i motywów jarmarcznych?

No nie wiem czy La strada była groteskowa i kiczowata... w każdym bądź razie wiem o co ci chodzi, ale jednak ja nie czułem jakiegoś wielkiego podobieństwa, inne kino to, jakieś ryby i eskimosi, Fellini to realizm+czasem choroby psychiczne.

Ja mam odwrotnie, lepiej mi się ogląda filmy sprzed 1960, a najlepiej to nieme. Kwestia preferencji.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-05-18, 15:35   

trzeci człowiek napisał/a:
No nie wiem czy La strada była groteskowa i kiczowata... w każdym bądź razie wiem o co ci chodzi, ale jednak ja nie czułem jakiegoś wielkiego podobieństwa, inne kino to, jakieś ryby i eskimosi, Fellini to realizm+czasem choroby psychiczne.


No bo to, że "następca", to nie chodzi o to, że ma być taki sam. Fellini realizm? "Miasto kobiet", "Casanova", "Amarcord"? Groteska, kicz, motywy jarmarczne. Jak u Kusturicy w "Życie jest cudem", "Underground" czy "Obiecaj mi". "Arizona Dream" mam tu trochę mniej na myśli (choć także), bo ten film jest bliższy realizmowi magicznemu.
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-05-18, 23:38   

trzeci człowiek napisał/a:
No dobra, ale ty mi mówisz o Cameronie vel i'll be back czy "jak z kultowego aliena zrobic terminatora", twórcy remake'u pokahontas i o thorach czy clash of titans ;) , a ja mówiłem o kinie troszkę wyższym.


Wyższym czy innym - co kto lubi. Zgoda że o kilku z nich nikt nie będzie za sto lat pamiętał, ale akurat Aliens i Terminator to ponadczasowe klasyki, więc proszę się od nich odpierwiastkować.

BM napisał/a:
A nie jest tak, że do Polski nie trafiają, a gdzie indziej to już różnie bywa? Bo coś mi się zdaje, że musi być zawsze jakaś część kopii w 2D. Przecież to i tak się potem wydaje na blu-ray w formacie 2D.


Nie wiem, jak to było w innych krajach, ale w USA "Księdza" wyświetlano także w 2D, choć w niewielu kinach:

Meanwhile, Sony's debut 3D title "Priest" collected an estimated $14.5 million from 2,864 locations, of which 58% came from 2,006 3D runs. "We hoped we'd be in this range, and we ended up higher," said Sony distribution topper Rory Bruer.

http://www.variety.com/ar...erfriendly=true

Podobnie było zresztą z "Thorem". Tutaj relacja koleżanki, która wyraźnie ma dość pseudo - 3D:

We went to the 12:01 show on Thursday/Friday. We were asked to line up. So this hulking mass of people, all clutching their pre-purchased Fandango tickets, sorted themselves into 2 single file lines. One 3D, one not. I was gobsmacked to see the length of the 2D line. It was easily 5 times the length of the 3D. And it grew exponentially as we stood in it. I’m sure as it got closer to midnight the 3D theater filled up. But what I couldn’t get over was the amount of folks that had sat at home pre-purchasing tickets making the conscious choice not to see it in 3D. Is the general public sick of 3D? I had thought it was just the circles I run in that seemed to be on 3D overload. Apparently not…

So this is my question: Do you think more and more films will be offered in both formats? Does the public’s embrace of the 2D option mean anything to studios? Is there any film you feel NEEDS to be 3D? Do you even like wearing those glasses?


http://paracinema.net/2011/05/thor-the-god-of-3d/

Lucky bastard. Też bym chciał mieć wybór.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2011-05-20, 11:55   

Jestem absolutnie na nie jeśli chodiz o seanse 3d. Ale jest jedna fajna sprawa z tą technologią, telewizory 3d sprawiają że zwykłe lcd tanieją. Czekam aż 42" spadną poniżej 1000 i biorę ;p
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-15, 01:30   

Taka ciekawostka - schemat rozwoju kina 3D na przestrzeni lat (od początku XX wieku):


link: http://bitcast-a-sm.bitgr...line-Medium.jpg

Może i tym razem skończy się tak jak w latach 50-tych (miejmy nadzieję). :fingerok:
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u