FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Co mam obejrzeć?
Autor Wiadomość
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-04-05, 22:14   Co mam obejrzeć?

Nie wiem czy Wy też, ale ja czasem staję przed takim problemem, że mam przykładowo 2, 3 albo 5 filmów do obejrzenia i muszę wybrać jeden. I czasem kompletnie nie wiem. Pomyślałem, że przydałby się taki temat, w którym można by się pytać w takich momentach.

Na dzisiaj zaplanowałem:
Capitalism: A Love Story
lub
Monster (oglądałem baaaardzo dawno temu)
lub
Der Untergang (wstyd przyznać - jeszcze nie oglądałem)

Jak myślicie? Który wybrać? Mogę tylko jeden.
 
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-04-05, 22:53   

This Must be the Place

Ale chyba wiesz czy chcesz fabułę czy dokument. Najlepszy wg mnie Monster.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-04-05, 23:02   

Capitalism, albo Upadek, zależnie od dzisiejszego nastawienia. Pierwszy jest zabawny, populistyczny, ale nawet daje do myślenia. Upadek za to warto po prostu nadrobić, nawet po to, żeby wiedzieć, skąd Hitler tak wkurza się na różne rzeczy w internecie. Monster - no cóż, ja nie dokończyłem, nuda.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-04-05, 23:03   

Bardziej fabułę. Dokument już w sumie odpuściłem. W takiej też kolejności wypożyczałem: Monster, teraz wypożycza się Untergang. Chyba to dobry wybór..
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-04-05, 23:05   

@JB
A się już wypożyczył Monster..
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-06-10, 22:10   

Mam sobie obejrzeć lepiej "Królową Margot" (której jeszcze nigdy nie widziałem) czy (kolejny raz) "2001: Odyseję Kosmiczną"?

Ewentualnie jeszcze takie cudo wchodzi w rachubę,
http://www.filmweb.pl/fil...yrk-2010-561204
wyglądające na pierwszy rzut oka o tyle interesująco, co kuriozalnie...

Koniec z ładowaniem się lekkim szitem, przynajmniej dziś nadszedł moment na kulturę wyższą. :foch:
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-06-10, 22:14   

Królowa Margot to żadna "kultura wyższa", wiec skoro chcesz się snobić do wódki, sugerowałbym coś innego jednak.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-06-10, 22:24   

Jarod napisał/a:
Królowa Margot to żadna "kultura wyższa"


Nie? No nie że "wyższa", tak napisałem, bo chodzi ogólnie, że dobry film, w miarę poważny taki i na myślenie albo z płynącą zeń wiedzą/nauką/morałem. I choc pomysł "snobienia się do wódki" wydaje się być interesujący, to będę się co najwyżej snobił do dwóch małych noteckich (jedno małe już wypiłem) - gorzkie to jakieś jak nieschłodzone i chyba inne i znacząco gorsze niż to noteckie duże, mętne, bez gazu, z porcelanowym korkiem.

No to co mam puścić sobie? Słaba ta "królowa..."?
Może zapodajcie coś, co spełnia kryterium bycia filmem NAPRAWDĘ zajebistym, artystycznym, ważnym.... itd.
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-06-10, 22:34   

Może i "Królowa Margot" to nie jest jakaś wyższa kultura na miarę filmów Gaspara Noe, ale z tego co pamiętam to dobry dramat kostiumowy z porządną sceną rzezi. Do kryteriów IMO pasuje. "Hiszpański cyrk" sam miałem obadać, dzięki za przypomnienie. Powinien dać radę, jak większośc filmów de la Iglesi.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-06-10, 22:41   

John Bigboote napisał/a:
Może i "Królowa Margot" to nie jest jakaś wyższa kultura na miarę filmów Gaspara Noe,


A to co to to, jakiś rodzaj sarkazmu czy coś?
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2012-06-10, 22:50   

jaz napisał/a:
Może zapodajcie coś, co spełnia kryterium bycia filmem NAPRAWDĘ zajebistym, artystycznym, ważnym.... itd.

Siódma pieczęć?

Królowa Margot to całkiem solidny film kostiumowy, Odyseja to kultowy już obraz, ale może znudzić, w gruncie rzeczy niewiele się tam dzieje. No ale jeśli miałbym wybierać spomiędzy tych dwóch tytułów, to na miano dzieła, jeśli już, bardziej zasługuje raczej Odyseja.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-06-10, 22:56   

jaz napisał/a:
A to co to to, jakiś rodzaj sarkazmu czy coś?


Jaki tam sarkazm, przecież Noe robi filmy awangardowe, wpadające do zbioru tego, co uważa się za tzw. wysoką kulturę.
  
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-06-10, 22:56   

Arcyznawca napisał/a:
Siódma pieczęć?


Oglądałem. O wiele bardziej wolę "Personę". No nie wiem w sumie. Piszcie jak coś. Na "Odyseję..." mam dosyć fazę, ale widziałem już parę razy i nie wiem czy jeszcze odnajdę w nim coś nowego...
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-06-10, 22:59   

Cytat:

Może i "Królowa Margot" to nie jest jakaś wyższa kultura na miarę filmów Gaspara Noe

Nie no, film jako film jest ok, ale na tyle na ile się orientuję w jazowym guście, to nie spełni jego oczekiwań odnośnie obejrzenia czegoś z "kultury wyższej".

jaz napisał/a:
Może zapodajcie coś, co spełnia kryterium bycia filmem NAPRAWDĘ zajebistym, artystycznym, ważnym.... itd.

Orlanda obadaj albo Człowieka Który Płakał może. Styl tej reżyserki prawdopodobnie Ci podejdzie.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-06-10, 23:09   

John Bigboote napisał/a:
tzw. wysoką kulturę.


Ok, ok... ;)

Jarod, czemu 2 melodramaty? :Oo: Chodzi o ten "Orlando"?
http://www.filmweb.pl/film/Orlando-1992-31126
Choć melo, to wygląda dość ciekawie, i niedługi, chyba się zdecyduję. Dzięki.

"Człowieka..." ze względu choćby na Ricci dzisiaj nie zniesę...
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-06-11, 00:19   

Zaciekawił mnie ten "Orlando", nawet bardzo, ale leci z torrentów jak krew z nosa i dziś już nie dam rady. Pójdzie powtórka z "Burn After Reading", bo sobie wkręciłem ochotę fragmentami z YT - czyli kultura typowo "średnia". :hahaha: ;)
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-09-30, 19:36   

No dobra, to co lepiej dziś obejrzeć - "Moonrise Kingdom" czy "Akirę"?
 
 
Poduszkowiec303 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2012-10-01, 12:44   

Obu nie widziałem ale na Akirę się od dawna zamierzam. Dawaj pierwszy.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-10-01, 21:33   

W ramach pozytywnego nastrojenia sie do bieżącego tygodnia pierwsze poszło jednak "Moonrise Kingdom" (polecam, bardzo dobre).
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-10-13, 14:24   

Mam darmową wejściówkę do kina na jutro. Dostępne seanse: nowy Resident Evil, Bitwa pod Wiedniem. Poradzcie :)
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-10-13, 14:31   

Jarod napisał/a:
Mam darmową wejściówkę do kina na jutro. Dostępne seanse: nowy Resident Evil, Bitwa pod Wiedniem. Poradzcie


:hahaha: Resident. Może chociaż efekty będą fajne.
 
 
Poduszkowiec303 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2012-10-13, 16:46   

Opchnij :)
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-10-13, 18:39   

Poduszkowiec303 napisał/a:
Opchnij :)


Właśnie, a jak się nie da, to Resident. Przynajmniej na Millę się pogapisz. Chyba że masz jakiś tajny plan, by seans Bitwy Wiedeńskiej minął bezboleśnie.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-10-13, 19:37   

Opchnąć próbowałem, ale ofiara sprawdziła repertuar i zmieniła zdanie, biletu zaś zwyczajnie szkoda mi marnować. Moją pierwszą decyzją też był Resident, tym bardziej, ze dwa ostatnie filmy Andersona autentycznie mnie bawiły w swoim debiliźmie i przegięciu. Ale z drugiej strony czuje się zaintrygowany tym, ze ktoś zrobił film podobno gorszy od 1920...
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2012-10-13, 22:41   

idź na RE - ponad pół godziny mniej zmarnowanego czasu ;)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u