FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Złote Palmy w Cannes 2012
Autor Wiadomość
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-15, 17:19   Złote Palmy w Cannes 2012

Cytat:
Lista nominowanych:
"Moonrise Kingdom", reż. Wes Anderson
"De rouille ed d'os", reż. Jacques Audiard
"Holy Motors", reż. Leos Carax
"Cosmopolis", reż. David Cronenberg
"Paperboy", reż. Lee Daniels
"Killing Them Softly", reż. Andrew Dominik
"Reality", reż. Matteo Garrone
"Amour", reż. Michael Haneke
"Lawless", reż. John Hillcoat
"Da-Reun Na-Ra-E-Suh", reż. Hong Sangsoo
"Do-Nui Mat", reż. Im Sangsoo
"Like Someone in Love", reż. Abbas Kiarostami
"Angel's Share", reż. Ken Loach
"Im Nebel", reż. Sergiej Łoźnica
"Beyond the Hill", reż. Cristian Mungiu
"Baad El Mawkeaa", reż. Yousry Nasrallah
"Mud", reż. Jeff Nichols
"Vous n'avez encore rien", reż. Alain Resnais
"Post Tenebras Lux", reż. Carlos Reygadas
"On the Road", reż. Walter Salles
"Paradies: Liebe", reż. Ulrich Seidl
"The Hunt", reż. Thomas Vinterberg

Kto ma szanse? Wes Anderson wraca i podobno jest w wysokiej formie. David Cronenberg również wraca, ale do filmów w klimatach głównie dla dorosłych - nawet Pattinson może okazać się ciekawym aktorem - jest też Haneke, który faworytem jest zawsze.

źródło: http://www.students.pl/ku...-2012-ogloszone

I jeszcze filmwjeb:
http://www.filmweb.pl/awards/Cannes/2012

No no, parę ciekawych i wyczekiwanych filmów. Trzeba by nadrobić zaległości przed galą. :hahaha: A później, że Amerykanie, a nie Europejczycy są filmową potęgą...
 
 
 
ŻonglującySerb 
świeżak



Dołączył: 30 Kwi 2012
Posty: 19
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-05-17, 23:25   

Listę widzę już któryś raz i już któryś raz żałuję, że mnie tam nie będzie. Może kiedyś.

Moonrise Kingdom zbiera na razie same dobre opinie. Stopklatka i Filmweb zgodnie pochwaliły Wesa Andersona za kolejny świetny film. "Rust and Bone" od twórcy Proroka to podobno całkiem niewąski dramacik. I tak najbardziej ciekawi mnie Cosmopolis :)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-18, 00:13   

ŻonglującySerb napisał/a:
I tak najbardziej ciekawi mnie Cosmopolis :)


Haneke!!! :wyglodnialy:

No i na nowego Audiarda też sobie czekam - "Prorok" był genialny.

A w ogóle nie wiem, Malwina Grochowska tak chwali tego Andersona, a to, co sie jej podoba i mnie często się podoba... Surfer też tak chwali czasami filmy Andersona. Tylko, że ja mam zasadniczy problem z kinem Andersona - nie potrafię go polubić. :hahaha:

"Lawless" Hillcoata ma co prawda super zjebany amerykański trailer, ale on dobre filmy kręci, a i obsada bardzo interesująca. I "Killing Them Softly" Andrew Dominika od zajebistego "Zabójstwa..."


"Cosmopolis" też chętnie obejrzę, ale Cronenberg to kolejny reżyser, którego fenomenu kompletnie nie rozumiem. Parę tytułów na czele z "Nagim Lunchem" jest ok, ale od wielu jego filmow mnie po prostu odrzuca, wydają mi się kiczowate, płytkie i głupie.
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-18, 17:33   

Nowy film Audiarda "Krew i łzy", recka:
http://www.filmweb.pl/art...+%C5%82zy-85369

Jakoś nie widzę, aby ten film dorównał "Prorokowi". Odnoszę wrażenie, że skądś już tę historię znam... :|
http://www.filmweb.pl/fil...tach-2001-34024

Choć mogło być gorzej np. w postaci kolejnej odsłony dennego "W rytmie serca". Ale jak to ostatecznie będzie, się zobaczy, Audiard pokazał już, że potrafi w pozornie prostej i przewidywalnej historii umieścić niespodziewane treści.
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-05-18, 22:03   

jaz napisał/a:

Jakoś nie widzę, aby ten film dorównał "Prorokowi". Odnoszę wrażenie, że skądś już tę historię znam... :|

A bo niby Prorok był mega oryginalnym fabularnie filmem... :hahaha:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2012-05-18, 23:36   

ŻonglującySerb napisał/a:
I tak najbardziej ciekawi mnie Cosmopolis

Same here. Poza tym nowy Wes Anderson i Dominik.
jaz napisał/a:
Tylko, że ja mam zasadniczy problem z kinem Andersona - nie potrafię go polubi

Obadaj najpierw Bottle Rocket. I do kogo jak do kogo ale wysnuwając z twej historii na forum toś nieco depresor i nieco ekscentryk. Więc powinny trafić. A poza tym styl. :fingerok:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-19, 00:56   

Jarod napisał/a:
A bo niby Prorok był mega oryginalnym fabularnie filmem... :hahaha:


Fabularnie może i był smętną więzienną kichą, ale właśnie chodzi o to, że Audiard przepiękinie zagral sensem całej opowieści. Nie wiem, mnie jebło mocno, a ten komentarz (parury), to dla mnie :kult:
http://www.filmweb.pl/fil.../szkoda,1216950

Ostatni Surfer napisał/a:
wysnuwając z twej historii na forum toś nieco depresor i nieco ekscentryk.


W tej chwili zachowujesz się jak stresor. Wyp... Oglądałem tego Andersona, nie trafił, "Royal... " jeszcze jeszcze, ale dla mnie to chyba zbyt dziwaczne kino, przepych wizualny i wiele pustych znaczeń ... Ale tak to jest - nie każdemu leży wszystko. :)

Dam mu szansę, jak Cronenbergowi, bo widzę, że się domagają ode mnie zrozumienia... :jezor:
 
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-05-19, 16:55   

jaz napisał/a:
Dam mu szansę, jak Cronenbergowi, bo widzę, że się domagają ode mnie zrozumienia...


Ja rozumiem jeszcze, że Ci Anderson nie przypasił, ale jak "Nagi Lunch" Ci się podobał to i reszta Cronenberga powinna. "Videodrome" i "eXistenZ" oglądałeś już?

A propos Cannes to oczywiście Andersona (znowu obsadę wyjebaną nakminił) i Cronenberga najbardziej wyczekuję. Haneke się też niecierpliwię bo mimo, że za starsze filmy tego pana jakoś ciężej mi się zabrać to rewelacyjnie się go ogląda u mnie w kinie bo nikt na seansy nie przychodzi, a "Amour" na bank puszczą. Hillcoat oczywiście również w moim sercu odpowiednie miejsce zajmie no i to "On the Road" nieszczęsne :kotynigga:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2012-05-19, 18:46   

mr Orange napisał/a:
Videodrome" i "eXistenZ" oglądałeś już?

No własnie niech to jaz obada z Cronenberga, a z Andersona "Bottle Rocket" (kilka super niszczących scen i cytatów)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-19, 19:37   

ok. ;)
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-05-19, 19:55   

Jeszcze Dead Ringers w takim razie - fajne psychologizowanie. I Crash, ale to już film dla elity :faja:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2012-05-19, 20:12   

Jarod napisał/a:
I Crash, ale to już film dla elity

:kult:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-20, 02:11   

Jarod napisał/a:
Jeszcze Dead Ringers w takim razie - fajne psychologizowanie.


No właśnie! Fajne używanie słowa "psychologizowanie".

Jak prosiłem o pomoc, to nie pomogłeś:

Cytat:
Nierozłączni/Dead Ringers - Kolejny przykład na to, że w ogóle nie lubię starych filmów Cronenberga (te nowe jeszcze ujdą, a czasami są nawet bardzo dobre), pomimo tego, że się naprawdę staram i co jakiś czas daję im "szansę". Moim zdaniem, blisko dwie godziny pieprzenia bez jakiegokolwiek sensu o ludzkim ciele, genetyce, chirurgii i farmakologii czy w ogóle kuźwa o czymś, czego nie rozumiem. Może jaki głupi jestem, ale kompletnie nie potrafię dostrzec jakiegokolwiek sensu w tym filmie. Jeśli ktoś potrafiłby wytłumaczyć mi, o co w tym filmie chodzi albo chociaż naprowadzić na odpowiedni trop, to ładnie proszę. :)
Naprawdę dobrze zagrany przez Ironsa w podwójnej roli, dlatego nie mogę temu filmowi dać 1/10 i daję 3/10.


:kotynigga:
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2012-05-20, 02:24   

jaz napisał/a:
Jak prosiłem o pomoc, to nie pomogłeś

Sam dawno nie oglądałem tego akurat filmu, więc pomocy nie zapodałem. Poza tym, na tle innych, za bardzo był "normalny" :kotyeee:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-20, 02:57   

Ostatni Surfer napisał/a:
Poza tym, na tle innych, za bardzo był "normalny"


Oj no proszę, te drgające i wybuchające łby w "Scanners" - tak długo drgały na ekranie, że aż wymyśliłem podczas tego drgania dokładnie nic, może za krótko drgały, wszak lubię długie ujęcia... albo nie przemówiły do mnie te rzeźby z plasteliny. :zalamka

Nie wiem, kurde, ktoś kiedyś porównał Cronenberga do Haneke i myślę, że to było jedno z najbardziej nietrafionych porównań, jakie słyszałem - że niby też tworzy filmowe modele, znaczy z grubsza i w skrócie, że przedstawia określone zagadnienia dotyczące psychologii i sytuacji widza przy pomocy fabuły i swoich bohaterów, których - podobnie jak Haneke - najczęściej nie traktuje zbyt dobrze. I jeśli chodzi o Cronenberga, to moją reakcją jest jedno wielkie wtf! - dla mnie C. tworzy jakieś niemożliwe, dziwaczne kukły, przez co czuję, że mnie to nie dotyczy.

Zmutowana, trójdzielna macica mnie nie dotyczy... chyba...

Niemniej, Jarod, cała nadzieja w Tobie i piszę to bez złośliwości - mam nadzieję, że w przypadku "Dead Ringers" naprowadzisz mnie na właściwy trop. :)

Pisząć, że nie lubię C., nie mam tu na myśli "Nagiego Lunchu", który był bardzo dobry, ale surrealistyczny (czy C. stara sie być w swoich pozostałych filmach surrealistyczny w podobny sposób, jak przy ekranizacji Burroughsa? bo jeśli tak, to mu chujowo szło...) i ewidentnie pachniał twórczością Burroughsa. "Historia przemocy" dobra i dająca do myślenia, ale jakoś dupy całkiem nie urwała. "Wschodnie obietnice" - oglądałem niedokładnie, maj szejm. "Martwa strefa" - przykład ekranizacji Kinga. "Pająk" choć jak się tak zastanowić ostatecznie był absolutnie straszny, jak twist nastąpił, tak wydaje mi się słaby i umywa się do takich przykładowo filmów o schizie, jak "Lokator", "Dziecko Rosemary" czy "Wstręt". "Niebezpieczna metoda" mi podeszła, ale gdzieś pod koniec gubił mi się sens całej opowieści wchodząc w jakiś melodramat, ale z drugiej strony, nie ukrywam, byłem na tym filmie trochę schlany, hehe, wymaga powtórki. :P

A za Andersona się pewnie niedługo wezmę. Znowu. Nie było tak, że "Royal Tennenbaums" mnie się nie podobało, bo podobało się, ale zupełnie bez szału.
  
 
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-05-20, 09:01   

Jeżeli Ci się "Nagi Lunch" podobał to tak jak powiedziałem łyknij "Videodrome" i "eXistenZ". To są filmy bardziej w tylu NL niż to co oglądałeś.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2012-05-20, 14:31   

"Videodrome" i Existenz" jak najbardziej. Twoja lista Cronenbergów w sumie jest niepełna. Te nowsze w sumie są inne. Scanners mogę zrozumieć, że ktoś nie lubi. Martwa Strefa też w sumie bez szału.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-20, 19:41   

mr Orange napisał/a:
Jeżeli Ci się "Nagi Lunch" podobał to tak jak powiedziałem łyknij "Videodrome" i "eXistenZ". To są filmy bardziej w tylu NL niż to co oglądałeś.


Ok. Dzięki. :)
"Videodrome" oglądałem, nie podeszło. :(

A Ty Surfer, skoro tak lubisz Andersona, koniecznie obadaj, to:
http://www.filmweb.pl/fil...27a-2011-530950

Mnie się to bardzo mocno kojarzyło z filmami Andersona (podobnie zakręcony humor, ironia, film wizualnie dopieszczony do granic...), miało jak dla mnie te same wady, ale i wiele zalet i chyba nawet podobało się bardziej, niż "Royal Tennenbaums" Andersona. W sumie wysoko oceniam ten film, na mocarne 8,5/10. Obejrzałem po rekomendacji mr Orange i miałem założyć temat, się wypowiedzieć, nawet coś sobie na temat tego filmu uknułem, ale jakoś krótko po seansie zabrakło mi czasu, a teraz już jakoś rozeszło się po kościach. Zastanawiam się nad ponownym obejrzeniem. Dobre kino. :fingerok:
 
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-05-27, 22:22   

Kto z palmą? Haneke z palmą.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2012-05-27, 22:30   

jaz napisał/a:
Zastanawiam się nad ponownym obejrzeniem. Dobre kino.

Ja oglądałem z dwa-trzy razy. Niedługo zrobię chyba sobie przypomnienie jego filmów.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-27, 23:00   

mr Orange napisał/a:
Kto z palmą? Haneke z palmą.


No to dojebał kolejny raz :nakolana:

WYNIKI:
http://www.filmweb.pl/new...alm%C4%99-85692

Ostatni Surfer napisał/a:
Ja oglądałem z dwa-trzy razy. Niedługo zrobię chyba sobie przypomnienie jego filmów.


Ale o czym Ty piszesz? :hmm: Ja miałem na myśli "Wszystkie odloty Cheyenne'a"..
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-05-27, 23:01   

mr Orange napisał/a:
Haneke z palmą.


to chyba dobrze, nie? Tegoroczne nagrody w ogóle wyglądają tak:

Złota Palma:
„Love” („Amour”), reż. Michael Haneke

Nagroda dla najlepszego aktora
Mads Mikkelsen („The Hunt.”)

Nagroda dla najlepszej aktorki
Cristina Flutur i Cosmina Stratan („Beyond the Hills”)

Nagroda dla najlepszego reżysera
Carlos Reygadas („Post Tenebras Lux”)

Nagroda za scenariusz
Christian Mungiu („Beyond the Hills”)

Nagroda jury
„The Angels’ Share”, reż. Ken Loach

Złota kamera
„Beasts of the Southern Wild”, reż. Benh Zeitlin’s

Nagroda Fipresci
„In the Fog”, reż. Sergei Loznitsa

Trochę jestem ciekaw Reygadasa, mam gdzieś zachomikowane jego "Battle in Heaven", może by wreszcie obejrzeć :hmm:
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-05-27, 23:21   

John Bigboote napisał/a:
to chyba dobrze, nie?


Ano bardzo dobrze.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2012-05-28, 14:07   

jaz napisał/a:
Ja miałem na myśli "Wszystkie odloty Cheyenne'a"..

Racja. Ledwo zywy byłem. Czuję się usprawiedliwiony
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-28, 19:23   

Ostatni Surfer napisał/a:
Czuję się usprawiedliwiony


Będziesz się tak mógł czuć, jak obejrzysz "Wszystkie odloty Cheyenne'a" :kotyeee:
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u