FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Filmowe miasta
Autor Wiadomość
Fretka 
świeżak



Wiek: 28
Dołączył: 30 Paź 2014
Posty: 6
Skąd: Polska
Wysłany: 2015-02-02, 13:39   Filmowe miasta

Hej coraz częściej w polskich filmach pokazuje się różne miasta. Zarówno te większe, jak i mniejsze, ładniejsze i mniej atrakcyjne. Jednak bez względu na ich charakter, zawsze mają one jakąś dusze, klimat. Ciekaw jestem waszych opinii na ten temat. Macie jakieś miasto, które was urzekło, lub które pokochaliście właśnie przez film? Ja jestem z małego miasteczka pod Łodzią i zawsze lubię oglądać w filmach miejsca, których nie znam, lub w których nigdy nie byłem ;)
 
 
celuloidowa 
świeżak



Dołączyła: 02 Lut 2015
Posty: 39
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-02-02, 14:13   

Hej :) akurat w pierwszej kolejności do głowy przychodzą mi zagraniczne filmy, np. odkąd obejrzałam "Najpierw strzelaj potem zwiedzaj" marzę o wycieczce do Brugii :) z polskich kojarzy mi się, że bardzo łądnie był pokazany Kraków w jakiejś kiepskiej komedii romantycznej, nie pamietam tytułu. A ty masz na myśli jakieś konkretne filmy?
Ps czyzby to male miasteczko to Pabianice? ;)
 
 
ance 
świeżak



Dołączyła: 13 Lis 2014
Posty: 29
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-02-02, 14:25   

Wawa fajnie przedstawiona jest w "Zaklętych rewirach" z młodym Markiem Kondratem, teraz też wchodzi "Warsaw by night", będzie o 4 kobietach w Warszawie nocą. :)
 
 
Fretka 
świeżak



Wiek: 28
Dołączył: 30 Paź 2014
Posty: 6
Skąd: Polska
Wysłany: 2015-02-02, 14:30   

Ja ostatnio oglądałem film "Stacja Warszawa" i zobaczyłem Warszawę z zupełnie innej perspektywy, ujrzałem miejsca, których nigdy nie widziałem, o których nawet nie pomyślałem, ze są. Co prawda nie znam dobrze tego miasta, a zawsze wyobrażałem je sobie trochę inaczej... Bardziej kolorowo, dynamiczniej. Zastanawiam się teraz, czy ono faktycznie jest takie "szare", czy jednak jest w nim jakaś energia. Kojarzę parę filmów, w których to miasto miało potencjał, chociaż dawno nie widziałem produkcji, która by pokazała dobre strony Warszawy. ;)
nawiązując do pytania, czy jestem z Pabianic, to odpowiedź brzmi: nie ;) mieszkam po drugiej stronie łodzi ;)
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-02-02, 20:09   

Węszę kolejny cwany podstęp marketingowy (Warsaw by Night, tja...), ale że skutkiem tego powstał całkiem spoko temat a marketing nie jest chamski, nie zamierzam interweniować... na razie. Chyba że dostałem paranoi od wysypu kont spamowych w ostatnim czasie, w takim razie przepraszam za bezpodstawne oskarżenia.

Wracając do meritum - uwielbiam kino "miejskie", chyba najbardziej wyeksploatowane są Paryż i NY pod tym względem, ale często umiejętnie ukazane totalne zadupia potrafią zauroczyć. Z tym że średnio lubię pocztówkowe ujęcia metropolii (w czym ostatnimi czasy specjalizuje się popkornowe polskie kino), preferuję brud & syf, niekoniecznie epatowanie tymże, ale przynajmniej zaznaczenie że istnieje... Chyba najbardziej mnie kręci kino Jarmuscha pod tym względem, w większej części jego produkcji mamy jakieś spacery czy przejażdżki po metropoliach i jest to taki KLIMAT że kapcie spadają. Podobnie jest z filmami Manna czy momentami Scorsese.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-02-02, 22:31   

Krosno Odrzańskie - "Yuma". Lubię sobie popatrzeć na prowincjonalne miasta i miasteczka.

Jarod napisał/a:
preferuję brud & syf, niekoniecznie epatowanie tymże, ale przynajmniej zaznaczenie że istnieje...

Otóż to, otóż to, też lubię. Polecam w tym względzie, np. Neapol w serialu Gomorra.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2015-02-02, 22:35   

Jarod napisał/a:
najbardziej wyeksploatowane są Paryż i NY


Albo NY i LA.

Cytat:
Podobnie jest z filmami Manna czy momentami Scorsese.


O, to to. Mnie Mann, pewnie razem z operatorem, zabili wizją Miami w "Miami Vice". Mam na myśli nie tylko serial, bo ten słabo pamiętam, ale głównie film z 2006 roku. Ultraklimat! :fingerok: Przy tym Miami z "Dextera" wypada słabiutko, choć obiektywnie i tak całkiem nieźle.

I Scorsese, ale też chyba jeszcze bardziej Spike Lee (niemal wszystkie filmy) czy Woody Allen ("Manhattan" i n.) - to specjaliści od NY. Rewelacyjnie wygląda też NY w "Dawno temu w Ameryce" Leone.

LA natomiast podobało mi się głównie w "Chinatown", "Na Skróty", "Żyć i umrzeć w L.A.", "Dniu Próby", "Crash", serii "Zabójcza Broń"... Pewnie by się jeszcze sporo filmów znalazło, bo to bardzo eksponowane miasto w filmach, głównie sensacyjnych.

DA napisał/a:
Polecam w tym względzie, np. Neapol w serialu Gomorra.


Nom. Pod tym względem serial jest mocno ok. Kojarzysz pełen metraż "Gomorra" z 2008 roku?
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-02-02, 22:41   

celuloidowa napisał/a:
z polskich kojarzy mi się, że bardzo łądnie był pokazany Kraków w jakiejś kiepskiej komedii romantycznej, nie pamietam tytułu.


Najlepsze 15 minut "Nie kłam kochanie".

Ostatnio najbardziej podobał mi się Hamburg w "Bardzo poszukiwanym człowieku". Było tam właśnie wszystko - od portowej speluny, przez rezydencję nad rzeką, po niedobudowane pustostany i jakieś monumentalne wieżowce, na których tle bardzo ładnie prezentował się Philip Seymour Hoffman. Ja chyba najbardziej lubię widoczki z industrialnymi potworami architektonicznymi, najlepiej jeszcze nie wykończonymi (w Blackhat jedna scena rozgrywa się w takim czymś).

A z innej beczki, Person of Interest. Bohaterowie latają po całym Nowym Jorku, od slumsów do eleganckich centrów, można sobie podziwiać widoczki, byle się nie zastanawiać, jak byli w stanie tak szybko dotrzeć z punktu A do punktu B. W każdym razie nie da się powiedzieć, że akcja dzieje się w przypadkowym amerykańskim mieście.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2015-02-02, 22:46   

John Bigboote napisał/a:
Ja chyba najbardziej lubię widoczki z industrialnymi potworami architektonicznymi, najlepiej jeszcze nie wykończonymi (w Blackhat jedna scena rozgrywa się w takim czymś).


Znaczy? Najlepiej rzuć jakiś fotograficzny przykład.
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-02-02, 22:49   

John Bigboote napisał/a:
A z innej beczki, Person of Interest. Bohaterowie latają po całym Nowym Jorku, od slumsów do eleganckich centrów, można sobie podziwiać widoczki, byle się nie zastanawiać, jak byli w stanie tak szybko dotrzeć z punktu A do punktu B. W każdym razie nie da się powiedzieć, że akcja dzieje się w przypadkowym amerykańskim mieście.


O to, to - badzo lubię zdjęcia i dobór miejscówek w tym serialu, taki NY nijako od kuchni, mało powszechnie rozpoznawalnych miejscówek, za to sporo różnorodności i ciekawie sfotografowane lokacje.

Co do widoczków industrialnych - filmy Tykwera się kłaniają, facet uwielbia ujęcia na wieżowce wszelkiego rodzaju (zwłaszcza w zestawieniu z ludźmi - mrówkami). Uwielbiam też Wiedeń u Linklatera - też raczej mało znane miejscówki, ale przedstawione tak, że mam ochotę zobaczyć (i to zrobię z pewnością, może nawet w tym roku jeżeli się zgra wszystko...)
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-02-02, 23:33   

jaz napisał/a:
Najlepiej rzuć jakiś fotograficzny przykład.


Dobra. PSH na tle czegoś, co jest chyba siedzibą tajnego totalitarnego reżimu:



I miejscówa z Blackhat:



W lepszej jakości nie znalazłem, niestety.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2015-02-02, 23:45   

John Bigboote napisał/a:
W lepszej jakości nie znalazłem, niestety.


Ok, nie ma sprawy.

To coś jakby a'la brutalizm: http://pl.wikipedia.org/wiki/Brutalizm

Tak się dopytywałem właśnie, bo nie wiedziałem czy masz na myśli nowoczesny "hi-tech" industrializm (tu znowu polecę fantastyczne "Miami Vice" jeśliś jeszcze nie widział, w co wątpię) czy mniej nowoczesny i bardziej "paskudny" industrial, właśnie coś bardziej w stronę brutalizmu (ten zajebiście pokazywał Antonioni). :)
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-02-03, 11:12   

A klaustrofobiczne favele? Np. "Elitarni'? Ludzie mają jedne z najlepszych widoków w mieście, ale niestety nie idzie to w parze z komfortem życie. Filmowe klimaty jakie tam można uzyskać są niesamowite, przytłaczająca atmosfera, ścisk, brud, nieporządek, poczucie zagrożenia, w sumie nic tam nie ma ładnego, sama brzydota, którą pośpiesznie stworzył czlowiek, by byle jak przezyć swoje krótkie życie. Czasem trafiają się piękni młodzi ludzie, ich twarze, bo na starych niestety, widać dokładnie odciśnięte piętno wegetacji.
 
 
Cat_woman 
bywalec



Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-02-03, 13:01   

NY, LA i Paris - tez tak stawiam, a w Polsce oczywiścei, ze Warszawa najbardziej wyeksploatowana - w zwiastunie Warsaw by nawet mi się podoba, choć fkat, ze jest kreowana wielkomiejsko na metropolie ala NY. Mnie zaintrygowała podróż Allena po stolicach, nawet mam zakusy, żeby taką odbyć: począwszy od Barcelony, którą najbardziej podbił nasze serca (nawet moja córka uwielbia Vicky, Crisstina...) przez Paryż o północy i nie tylko, zakochany Rzym po wyspy Brytyjskie w blasku księżyca... W ogóle wole tego nowsze Allena niż jego pierwsze filmy. Z wiekim łagodnieje...
W Bondach nie można też narzekać na zdjęcia, nawet Londyn w Skyfall, na który tak narzekał Mendes wyszedł ostatenie elegancko - niby szary, ale jednak coś więcej niż prochowce i parasole...

 
 
celuloidowa 
świeżak



Dołączyła: 02 Lut 2015
Posty: 39
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-02-03, 13:31   

[quote="Jarod"]
John Bigboote napisał/a:

Uwielbiam też Wiedeń u Linklatera - też raczej mało znane miejscówki, ale przedstawione tak, że mam ochotę zobaczyć (i to zrobię z pewnością, może nawet w tym roku jeżeli się zgra wszystko...)


O! zapomniałąm o trylogii Linklatera:) Wiedeń maiałam nawet okazję odwiedzić kiedyś dawno temu, ale nie mam najlepszych wspomnień związanych z tym miastem, może trzeba dać mu jeszcze jedną szansę :) za to naprawdę pięknie się prezentuje w "przed wschodem słońca", tu nie mam mu nic do zarzucenia. Lubię też Londyn w "Notting hill" :) i Miami w "dexterze"
Brakuje jednak ciekawego spojrzenia na polskie miasta a przecież mamy tyle do pokazania. Cat_woman mowisz, że warszawa pokzana jest wielkomiejsko, ale w koncu to nasze najwieksze miasto, potencjał jest ;)
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-02-03, 21:51   

celuloidowa napisał/a:
Brakuje jednak ciekawego spojrzenia na polskie miasta a przecież mamy tyle do pokazania.


Proponuję Sandomierz w "Ziarno prawdy" - przepiękny, ale inaczej niż w "Ojcu Mateuszu" :) - mroczny, tajemniczy, groźny, fascynujący... . Piękne miasto, co stwierdziłam kiedyś zresztą naocznie.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-02-03, 23:14   

Skoro już jedziemy ze stopklatkami - The International:


Ujęcie tak bardzo tykwerowskie że bardziej się nie da



 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2015-02-03, 23:38   

To drugie jak ze Skyfall
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-02-04, 00:13   

Ta sama miejscówka.
 
 
celuloidowa 
świeżak



Dołączyła: 02 Lut 2015
Posty: 39
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-02-04, 14:53   

DA napisał/a:
celuloidowa napisał/a:
Brakuje jednak ciekawego spojrzenia na polskie miasta a przecież mamy tyle do pokazania.


Proponuję Sandomierz w "Ziarno prawdy" - przepiękny, ale inaczej niż w "Ojcu Mateuszu" :) - mroczny, tajemniczy, groźny, fascynujący... . Piękne miasto, co stwierdziłam kiedyś zresztą naocznie.


byłam, widziałam, urokliwe miasteczko:) książka już zaliczona, jestem jeszcze przed filmem, wiec się na razie nie wypowiadam.
 
 
Cat_woman 
bywalec



Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-02-10, 12:14   

DA napisał/a:
celuloidowa napisał/a:
Brakuje jednak ciekawego spojrzenia na polskie miasta a przecież mamy tyle do pokazania.


Proponuję Sandomierz w "Ziarno prawdy" - przepiękny, ale inaczej niż w "Ojcu Mateuszu" :) - mroczny, tajemniczy, groźny, fascynujący... . Piękne miasto, co stwierdziłam kiedyś zresztą naocznie.

Z tego, co wiem to w filmei też inne miejsca udawały Sandomierz ;) Ale fakt, nabrałam ochoty odwiedzić, bo dotąd nie byłam.

Cytat:
Cat_woman mowisz, że warszawa pokzana jest wielkomiejsko, ale w koncu to nasze najwieksze miasto, potencjał jest

Zgadza się, dlatego śmieszy mnie torochę jak ludzie komentują, że wiocha w porównaniu do NY - moze i tak, ale tak samo Polska to mała wioacha w porównaniu do Stanów, nie popadajmy w paranoję.
Jak jednak pokazuje film, a często i życie - świat mały jest. Nagle w warszaskim klubie spotykasz człowieka, z którym chodizłeś do podstawówki w swojej rodzinnej miejscowości - miałam tak na studiach ze dwa razy. Każde miasto można pokazac na wiele sposobów - Warszawa moze być pedzącą metropolią, ale może też być przytulnymi uliczkami starówki, zakamrakami Pragi, Śródmieścia. Może być stolica kultury, albo epicentrum przestępczości i grzechu...
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-02-10, 12:56   

Cytat:
Z tego, co wiem to w filmei też inne miejsca udawały Sandomierz ;) Ale fakt, nabrałam ochoty odwiedzić, bo dotąd nie byłam.


Tak, owszem, czytałam, tu cytat z filmwebu "Film nakręcono w Sandomierzu, Chełmnie, Otwocku, Warszawie, Śmiłowie i Wysiadłowie (Polska)." Ja byłam raz, bardzo dawno i mam w pamięci niektóre fragmenty miasta do dziś.
 
 
celuloidowa 
świeżak



Dołączyła: 02 Lut 2015
Posty: 39
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-02-10, 13:29   

DA napisał/a:
Cytat:
Z tego, co wiem to w filmei też inne miejsca udawały Sandomierz ;) Ale fakt, nabrałam ochoty odwiedzić, bo dotąd nie byłam.


Tak, owszem, czytałam, tu cytat z filmwebu "Film nakręcono w Sandomierzu, Chełmnie, Otwocku, Warszawie, Śmiłowie i Wysiadłowie (Polska)." Ja byłam raz, bardzo dawno i mam w pamięci niektóre fragmenty miasta do dziś.


A człowiek głupi myśli, że Sandomierz ogląda ;) Swoją drogą ciekawy temat: miasta które grają inne miasta :)

Z filmowych, a raczej serialowych miast jeszcze mi się przypomnaiło San Fransisco w "detektywie Monku", zwłąszcza w czołówce. Odkad obejrzałam serial (zresztą świetny) już zawsze bedzie mi się kojarzył z tym niesamowitym miastem, z jego pagórkowatoscią, gdzie bałabym sie zaparkować samochód i Golden gate.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u