FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
La Strada
Autor Wiadomość
Maq 
bywalec



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 165
Skąd: Katowice
Wysłany: 2008-11-21, 23:53   La Strada

La Strada
reż. Federico Fellini (Włochy 1954)

"La Strada" jest jednym z najważniejszych i najbardziej wzruszających filmów w historii kina. Opowiada historię prostej kobiety, która zostaje sprzedana przez jej rodzinę brutalnemu siłaczowi do podróżującego cyrku. "La Strada" jest dziełem na wskroś poetyckim, ekspresyjną parabolą o dwóch wędrujących w kierunku zbawienia duszach. To właśnie na potrzeby tego filmu krytyka ukuła nowy termin - 'realizm magiczny'. Jeden z najwybitniejszych filmów Felliniego nagrodzony w 1956 r. Oscarem dla najlepszego filmu zagranicznego.

Metaforycznie skonstruowany film, który pod płaszczykiem banalnej - jak się wydaje - historii, opowiada o ludzkim losie w sposób naprawdę emocjonalny. Autentycznie mnie poruszył, szczególnie moment "narodzin człowieka". Mam nadzieje, że po obejrzeniu będziecie wiedzieć o co mi chodzi.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 17:20, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-12-16, 17:39   

Ten film ciągle działa! Prawdziwa magia kina, właściwie, wszystko coby powiedzieć na temat tego prawdziwego dzieła jest truizmem. Od lat jest wielbiony przez kinomanów.
Ja ostatnio, zajmuje się ogladaniem raczej kina współczesnego, do starych filmów sięgam rzadko, kiedyś ich się trochę naoglądałam, może mniej świadomie, niż obecnie, bardziej dla czystej rozrywki, ale jednak...
Po "La stradzie" ( a jeszcze wcześniej "Krzyku" Antonioniego) stwierdziłam, że warto jednak częściej poobcować z wielkim włoskim kinem - człowiek czuje się po nim jak po odświeżającym prysznicu w męczący dzień.
Wspaniałe trio aktorskie - żona reżysera G. Masina - wprost stworzona do roli dobrej Gelsominy, A. Quinn - jako grubiański zły siłacz Zampano - rewelacyjny, a i Amerykanin - Richard Basehart - jako szalony, upojony niczym narkotykiem wolnością linoskoczek- równie wspaniały. Myślę, że jeśli ktoś zobaczy tę trójkę, przemierzającą włoskie trakty w poszukiwaniu pracy polegającej na zabawianiu zmęczonych trudami życia prostych ludzi, nigdy jej nie zapomni. /W dodatku muzyka N. Roty./
Oprócz bezpośredniego obrazu losów dwóch skłóconych mężczyzn i uwikłanej między nimi kobiety, samotnej, nie doznającej oparcia psychicznego w żadnym z nich, choć każdy na swój sposób porusza jej serce, widzimy także metaforyczną odwieczną walkę człowieka z dobrem i złem, a między nimi - marzenie o szaleństwie wolności (uosobione przez linoskoczka), które najczęściej jest przez człowieka tłamszone (Zampano), by mógł jako tako egzystować, albo niedopuszczane w ogóle do świadomości, z powodu strachu, przed ową wolnością (nie ma to jak ustabilizowany tryb życia i pewna kromka chleba co dzień) - Gelsomina.
Co tu więcej gadać - można sobie poczytać wiele mądrych opracowań, stary, dobry, piękny film i nieśmiertelny.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u