FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Trzeci człowiek
Autor Wiadomość
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-11-02, 10:05   Trzeci człowiek

Trzeci człowiek / The Third Man
reż.: Carol Reed (UK 1949)

Arriving in Vienna, Holly Martins learns that his friend Harry Lime, who has invited him, recently died in a car accident. (bojkotuję filmweb)

Jeden z moich ulubionych filmów, a że ulubione filmy mogę policzyć na palcach jednej ręki, to dzieło Reeda znajduje się w dosyć elitarnej gromadce.

Film jest jedyny w swoim rodzaju z kilku powodów - po pierwsze zdjęcia, które uhonorowane zostały Oscarem i są absolutnym arcydziełem. Powykrzywiane kadry w czerni i bieli, gra światłem i cudowne ujęcia Wiednia. Pościg w kanałach to coś niewiarygodnego, nie wspominając o wkroczeniu Wellesa na ekran, co jest powodem drugim, dla którego film jest jedyny w swoim rodzaju. Ta scena, jedna z najlepszych w całej historii kina, sprawia, że film warto obejrzeć. Po trzeci muzyka, po czwarte scenariusz i po piąte zegar z kukułką. Po szóste reżyseria i po siódme zakończenie. Po ósme aktorstwo i po dziewiąte całokształt.

Podsumowując ten krótki i chaotyczny wywód - mamy tu do czynienia z nieklasycznym filmem noir (atmosfera), z ciekawym, choć niezbyt głębokim, wejrzeniem w ludzką psychikę, konflikt moralny i narastające napięcie wraz z przyspieszającą "mandoliną". Aktorstwo na najwyższym poziomie i to coś, czego nie da się odtworzyć słowami, co sprawia, że film jest magiczny. Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do tego, że Welles wielkim aktorem był, to niech obejrzy Trzeciego człowieka. Film niestety słabo znany w Polsce, a szkoda, bo to jakość sama w sobie.
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-11-04, 16:13, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-11-02, 15:28   

trzeci człowiek napisał/a:
Film jest jedyny w swoim rodzaju z kilku powodów - po pierwsze zdjęcia, które uhonorowane zostały Oscarem i są absolutnym arcydziełem. Powykrzywiane kadry w czerni i bieli, gra światłem i cudowne ujęcia Wiednia. Pościg w kanałach to coś niewiarygodnego, nie wspominając o wkroczeniu Wellesa na ekran, co jest powodem drugim, dla którego film jest jedyny w swoim rodzaju. Ta scena, jedna z najlepszych w całej historii kina, sprawia, że film warto obejrzeć.


Zgadzam się.
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-11-04, 23:01   

Podpisuję się pod wypowiedzią założyciela tematu, nie widzę sensu w powtarzaniu się, bo wszystko już zostało napisane. Film jest znakomity i choć powstał 61 lat temu ogląda się go doskonale, czego nie można powiedzieć o niektórych dużo bardziej znanych produkcjach z tamtego okresu. Wnerwiała mnie jedynie muzyka (chociaż niektórzy ją chwalą).
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2010-12-31, 21:31   

Rewelacja. Przed seansem nie nastawiałem się na żadne cuda, ale zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. Film idealnie trafia w mój gust i przyczepić się mogę jedynie do punktu wyjściowego -
Spoiler:
w jakim mianowicie celu Harry zaprosił Holly'ego do Wiednia?

Pierwszy mocny punkt - scenariusz. Jak doczytałem, podobno maczał w nim palce Welles - widać to zresztą w tym, że mamy tu motyw składania informacji o nieprzeciętnej jednostce z kilku różnych punktów widzenia. Sama konstrukcja skryptu to majstersztyk - idealne wyczucie tempa, wpisane w fabułę realia powojennego Wiednia, znakomita konstrukcja każdej, nawet trzecioplanowej postaci (ta babcia w kamienicy Anny - :kult: ). Każdy motyw, szczególik, pomysł poruszony w scenariuszu ma swoje znaczenie. I jeszcze ta cudowna pętla łącząca początek z końcówką...
Zdjęcia również robią wrażenia - kocham Wiedeń, a tutaj jest przedstawiony w świetny, klimatyczny sposób - z jednej strony jako klimatyczne, zamglone "miasto zaułków", z drugiej - metropolia lecząca powojenne rany. Świetne granie drugim planem - warto patrzeć tu w tło, kilka smaczków można wypatrzyć... I oczywiście te charakterystyczne krzywe kadry i granie światłocieniem - miazga.
Świetnie toto jest również wyreżyserowane - w lekko pastiszowym tonie, ale bez popadania w zgrywę (muzyka duży udział ma w uzyskaniu takiego właśnie efektu). W kilku momentach czułem się, jakbym Coenów oglądał (motywy z papugą czy balonami- :lolokopter: ). Mnóstwo scen magicznych wręcz - wszystkie z Wellesem (najbardziej lubię tą ostatnią, to lekkie skinięcie głowy!), czatowanie gliniarzy, scena ostatnia...
Kto nie widział - oglądać! Perełka.
 
 
Thief 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 01 Wrz 2011
Posty: 93
Skąd: Skądinąd
Wysłany: 2011-09-26, 19:12   

Naprawdę doskonały film plus świetne, niemal współczesne aktorstwo no i ostatnie ujęcie to dla mnie majstersztyk. Kto nie widział, niech żałuje.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u