FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Biały szejk
Autor Wiadomość
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-12-30, 22:07   Biały szejk

Biały szejk / Lo Sceicco bianco
reż. Federico Fellini (Włochy 1952)

Para młodych nowożeńców z prowincji przybywa do Rzymu na swój miesiąc miodowy. Ivan (Leopoldo Trieste) zaplanował wyjazd co do minuty. W jego rozkładzie znajdują się wizyty u rodziny, zwiedzanie miasta, a nawet audiencja u papieża. Taki sposób spędzania wakacji nie podoba się jego żonie, młodziutkiej Wandzie (Brunella Bovo), spragnionej romantycznej przygody. Dziewczyna z pasją rozczytuje się w tzw. "fumetti", czyli popularnych obrazkowo-fotograficznych romansach, a jej ulubionym jest "Biały szejk". Studio, w którym montuje się tę historyjkę mieści się nieopodal Rzymu, dlatego Wanda korzystając z okazji, pragnie zobaczyć na własne oczy swego idola Fernando Rivolego (Alberto Sordi), w którym się skrycie podkochuje. Kiedy tylko nadarza się okazja, młoda żona wymyka się mężowi by spotkać się z Szejkiem. Niestety, jak często bywa, jej wyobrażenia na temat bajkowego bohatera znacznie rozmijają się z prawdą - aktor wcielający się w tę postać, nie okazuje się nim w rzeczywistości. W międzyczasie, Ivan odkrywa ucieczkę Wandy. Zrozpaczony, zaczyna tworzyć własne "fumetti", by ukryć swój żal przed rodziną. Romantyczne iluzje obydwojga małżonków jeszcze przed końcem nocy ulegają zniszczeniu. Następnego ranka bohaterowie spotykają się, czując że wreszcie znaleźli to, czego szukali. Biały szejk to pierwszy samodzielnie nakręcony film Felliniego, który raczej nie przysporzył mu popularności, zarówno wśród krytyków, jak i publiczności. o żesz, ktoś na filmwebie się wysilił

Dosyć banalna, choć interesująca, historyjka o pragnieniu tego co nieosiągalne, kosztem tego, co już mamy. Jak to bywa wymarzona rzecz okazuje się znacznie gorsza od obecnie posiadanej. Nie jest źle, jest średnio. Krystalizuje się (lubię ten zwrot) styl geniusza, ale to tylko naiwny, prosty film. Nie polecam jakoś szczególnie, raczej jako ciekawostka, z odpowiednim dystansem można się nawet nieźle zabawić. Mocno się zestarzał.

Felliniego warto zaczynać tak naprawdę od cudownych Wałkoni, ale o tym innym razem.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-12-31, 10:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u