FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Psychoza
Autor Wiadomość
nietamańka 
bywalec



Wiek: 24
Dołączyła: 06 Lip 2011
Posty: 53
Skąd: Z daleka
Wysłany: 2011-07-07, 02:12   Psychoza

Psychoza / Psycho
reż. Alfred Hitchcock (USA 1960)

Marion Crane ma dosyć życia jakie prowadzi, dosyć tego, że nie może wyjść za swojego ukochanego Sama z powodu braku pieniędzy. Pewnego dnia, kiedy ma wpłacić do banku 40 tysięcy dolarów należące do jej szefa, Marion wyjeżdza z miasta z pieniędzmi aby rozpocząć nowe życie. Zmęczona długą podróżą zatrzymuje się w The Bates Motel prowadzonym przez młodego mężczyznę Normana, który zdaje się być zdominowany przez własną matkę.

Psychoza to kultowy dreszczowiec z 1960 roku. Zdania na jego temat są jednak podzielone, niektórzy bowiem uważają film za arcydzieło, inni zaś twierdzą, że ciągnie się, jest za długi, trochę za nudny, mało się dzieje. Osobiście bliżej mi do zdania tych pierwszych.
Biorąc pod uwagę moje zamiłowanie do starego, czarno-białego kina, po prostu nie mogłam nie obejrzeć Psychozy :) Nie jest to horror, w którym cały czas leje się krew, nie ma uciętych kończyn, nie jest to slasher. Film ten to dreszczowiec, który straszy klimatem i skomplikowaną psychologicznie postacią Normana Batesa, świetnie wykreowaną przez Anthony'ego Perkinsa. Postać ta może wzbudzać strach, odrazę, współczucie, ciekawość i multum innych uczuć. Ważną rolę pełni też moim zdaniem muzyka, która genialnie buduje napięcie. W niektórych momentach film faktycznie może się dłużyć, akcja początkowo dość wolno się rozkręca, jednak wczuwając się w klimat, nie odczułam tego mocno i uważam, że nie jest to dużym minusem.
Polecam film z czystym sercem, a i książka Roberta Blocha, na podstawie której powstał film, też jest niczego sobie :fingerok:
Ostatnio zmieniony przez Eva 2011-07-25, 22:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-07-07, 09:20   

Cytat:
inni zaś twierdzą, że ciągnie się, jest za długi, trochę za nudny, mało się dzieje.

Niech spadają na drzewo ci inni.

Kwintesencja ciemnej strony Hitchcocka, wszystko zgrane, dopięte i ze szczyptą magii kina. Alfred. Doskonały i kultowy film przez wiele scen zapadających na zawsze w pamięci. Bardzo reprezentatywny obraz do tego, by pokazać co to jest kino i czemu się tym interesuję (tzn. jakbyś ktoś potrzebował takiego filmu to polecam Psychozę, bo ja się kinem nie interesuję, więc nie potrzebuję).

Koleżanka widzę słuszne zainteresowania ma ("Biorąc pod uwagę moje zamiłowanie do starego, czarno-białego kina") słuszne zainteresowania. Chyba się polubimy.
 
 
nietamańka 
bywalec



Wiek: 24
Dołączyła: 06 Lip 2011
Posty: 53
Skąd: Z daleka
Wysłany: 2011-07-07, 11:37   

trzeci człowiek napisał/a:
Doskonały i kultowy film przez wiele scen zapadających na zawsze w pamięci

Szczególnie w pamięci zostaje chyba znana, kultowa scena pod prysznicem.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-07-07, 12:44   

Najlepiej wspominam nie ową kultową scenę, a Anthony'ego Perkinsa kreującego postać Normana Batesa. Minimalne środki wyrazu, ale aż go nosi od negatywnych emocji.

Archetyp seryjnego mordercy :kkk:
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2011-07-07, 18:30   

Wcale nie jest to jeden z moich ulubionych filmów mistrza H., pomimo swojego niewątpliwego kultu i pozycji w historii kina. Oczywiście nie dlatego, że odbiega poziomem od innych dzieł, tylko jakoś nie zakodował mi się w pamięci tak, jak wiele pozostałych. Podobnie mam np. z Ptakami czy Oknem na podwórze. Poza tym, też mi się wydaje, że najmocniejsza w całym filmie jest kreacja Perkinsa i klimat "ciemnej strony Hitchcocka".
 
 
nietamańka 
bywalec



Wiek: 24
Dołączyła: 06 Lip 2011
Posty: 53
Skąd: Z daleka
Wysłany: 2011-07-07, 22:30   

Kreacja Perkinsa jest niesamowita, Norman Bates jest jednym z moich ulubionych filmowych psychopatów :kult:
W najbliższym czasie zamierzam obejrzeć kolejne częsci "Psychozy". Niestety, nie są aż tak dobre jak część pierwsza w reżyserii Hitchcocka, ale ciekawią mnie dalsze losy Batesa.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-07-07, 22:36   

Obejrzyj remaka. Gusa Van Santa, niektórzy mówią, że taki sam i niepotrzebny, ale gra Anne Heche i w ogóle... Gus Van Sant kręci, a to wielki współczesny artysta jest...
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-07-07, 22:45   

Co do tego remaku - jakoś nie mogę pozbyć się wrażenia, że ten projekt to jedna wielka beka była :kotyeee:
 
 
nietamańka 
bywalec



Wiek: 24
Dołączyła: 06 Lip 2011
Posty: 53
Skąd: Z daleka
Wysłany: 2011-07-07, 22:59   

Jarod, zgadzam się, mam wrażenie że to kicha jakaś. Jakoś nie przemawia do mnie Norman grany przez kogoś innego niż Perkinsa. Film Hitchcocka jest kultowy i nie wydaje mi się, żeby jakikolwiek remake dorównał mu chociaż w połowie... Być może po niego sięgnę, ale najpierw czekają mnie pozostałe część z Perkinsem w roli głównej :)
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-07-07, 23:04   

Daj sobie spokój z kolejnymi częściami naprawdę zaufaj mi... Dalsze losy, a co to serial jakiś? Skończona historia i szkoda życia na kontynuacje serio. Ale i tak obejrzysz i wspomnisz moje słowa, zobaczysz.
 
 
nrem 
świeżak



Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 22
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-01, 19:03   

Film faktycznie byłby perfekcyjny, gdyby nie fakt, że widziałem u Hitchcocka dużo lepsze suspensy, zwłaszcza w cyklu "Alfred Hitchcock przedstawia". Np. w odcinku o narcystycznym mordercy (niestety nie pamiętam tytułu).
 
 
 
Thief 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 01 Wrz 2011
Posty: 93
Skąd: Skądinąd
Wysłany: 2011-09-26, 19:02   

Film durny jak paczka gwoździ bez łebków. Po wielokroć parodiowany i słusznie.
Powodem mojej bezkompromisowości w ocenie jest fakt całkowitego braku realizmu na rzecz kuriozalnych wymogów formalnych.

Spoiler:
Goła babka stoi pod prysznicem i się myje. Do zasłony podchodzi zbrodzień, odsłania kabinę, babka zaczyna się drzeć jak opętana a on zadaje cios nożem z góry na dół, czyli w sposób w jaki żaden psychol się nie zachowuje. Krew się leje, źle się dzieje. Wszystko zaś wyłącznie po to (ruch nożem) aby w kadrze nie pojawił się fragment kobiecej piersi. Generalnie żałosne.[spoiler]
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-10-15, 02:00   

trzeci człowiek napisał/a:
Cytat:
inni zaś twierdzą, że ciągnie się, jest za długi, trochę za nudny, mało się dzieje.

Niech spadają na drzewo ci inni.


Zdecydowanie. Pamiętam, że w pierwszej połowie lat 90-tych miałem problem z dotarciem do wielu klasyków kina. Wielu z nich już/jeszcze nie puszczano w TV, a wypożyczalnie koncetrowały się raczej na nowościach jednocześnie pozbywając się starych i zniszczonych VHS-ów z filmami z lat 60/70-tych. Na szczęście była taka jedna spora wideoteka na drugim końcu miasta, w której wiele staroci można było wypożyczyć za grosze (więć brałem po 12 kaset na weekend i jazda). Tam własnie dorwałem "Psychozę", ale przyznam, że oczekiwałem jedynie trącącego mychą klasyka, który należy odhaczyć i tyle. Moje oczekiwania okazły się jednak gówno warte, a film i dziś potrafi przyprawić człowieka i ciary na plecach.
 
 
Thief 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 01 Wrz 2011
Posty: 93
Skąd: Skądinąd
Wysłany: 2011-10-16, 19:06   

Mnie brały ciary ze śmiechu. :lolokopter:
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-10-17, 20:54   

Thief napisał/a:
Powodem mojej bezkompromisowości w ocenie jest fakt całkowitego braku realizmu na rzecz kuriozalnych wymogów formalnych.


No ale skąd wiesz, że żaden psychol nie kroi ludzi w ten sposób? Pewnie, że to niepraktyczne, ale Norman nie jest przecież profesjonalnym nożownikiem. A na ruchy nożem to nic się już nie poradzi, 1960 rok i tyle.
 
 
gucioster 
świeżak



Wiek: 22
Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 18
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2012-01-23, 18:35   

Dlaczego zarzuca się brak realizmu? Człowiek, który jako-tako jest niezrównoważony psychicznie myślę, że nie zastanawia się nad ofiarą jak zadać cios by wyglądał profesjonalnie. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja osobiście twierdzę, że to właśnie w jakiś sposób dodało realizmu, a klimat muzyczny wręcz rewelacyjny.

Co do samego filmu. Powiem szczerze, że do 40-45 minuty non stop zadawałem sobie pytanie, jak ten film mógł się komukolwiek spodobać. No cóż, nie minęło wiele czasu, aż odkryłem mrocznego dreszczowca z prostą, nieskomplikowaną fabułą, aczkolwiek oddający klimat prawdziwych thrillerów. Co więcej na całą moją listę filmów jest to jeden z moich ulubionych dzieł w tym gatunku. Sceny mordu idealnie wkomponowały się w ten film, a Hitchcock pokazał jak na tamte (jak i współczesne) czasy, że wcale nie potrzeba tak dużo aby zrobić wspaniały film. Ponadto zakończenie... Klasyka gatunku "mindfuck".

Co do kolejnych części. Myślę, że krytyka co poniektórych jest zbyt ostra. Trzeba przymknąć oko na to, że jest to kontynuacja klasyki znanego reżysera. Wiadomo, że oryginał wiele, wiele lepszy aczkolwiek Psychoza II jest jak najbardziej do obejrzenia. Części trzeciej faktycznie nie polecam, strzeżcie się;) Psychol wg mnie to kompletna "padaka" i jest przestrogą dla innych reżyserów, że klasyki lepiej zostawić w spokoju.
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u