FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Kwaidan, czyli opowieści niesamowite
Autor Wiadomość
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-07-07, 21:02   Kwaidan, czyli opowieści niesamowite

Kwaidan, czyli opowieści niesamowite / Kaidan
reż. Masaki Kobayashi (Japonia 1964)

Film Kobayashiego złożony z 4 odrębnych nowel , oparty jest na opowiadaniach Lafcadio Hearna - półkrwi Anglika , który pod koniec XIX wieku osiedlił się w Japonii i przybrał nazwisko Koizumi. Hearn w swej twórczości przenosił na grunt mu współczesny stare japońskie podania i legendy. Reżyser zabiera nas do na poły baśniowego, onirycznego świata średniowiecznej Japonii , gdzie to co wydaje nam się być realnym w rzeczywistości wcale nie musi takim być . Dzieło Kobayashiego urzeka magiczną , barwną scenografią , piękną muzyką i świetnym aktorstwem. Film otrzymał Srebrną Palmę na festiwalu w Cannes.

Pieprzę te kategorie, Kwaidan jest nieklasyfikowalny, a więc ląduje do najpiękniejszego działu, i co admini wrzucicie go do slasherów? :pukpuk:

Czasem mam literackie wzloty i po miesiącach jestem dumny ze swoich spontanicznych wypowiedzi, oto ona:

Krótka historia o tym jak filmy stały się sztuką

Nie była to łatwa droga i trwała długo. Poważni intelektualiści głowy nie zawracali sobie ruchomymi obrazkami - zabawą dla motłochu. Systematycznie jednak kino walczyło o uznanie swojej pozycji jako środka wyrazu dla artysty, a nie kuglarza. Klasyczne nieme kino przekonać mogło wielu, Fellini znakomitą większość, ale to Kobayashi przypieczętował to, że filmy mogą być dziełami sztuki. Wiele wynika z tego, że większość tych starych, poważnych intelektualistów z monoklami poumierało i nie mogli nadal się wzbraniać, a przyszło nowe pokolenie. I tak jednak sądzę, że mało kto odmówić może (NIKT!) Kwaidanowi artystycznego piękna. Szczytowe osiągnięcia kina, nigdy wcześniej nie powstało coś równie fantastycznego i nigdy już nie powstanie. Film jedyny w swoim rodzaju. Najpiękniejszy (w dosłownym tego słowa znaczeniu) ruchomy obraz jaki widziałem. Kobayashi dokonał czegoś, co niewielu artystom z jakiejkolwiek dziedziny się udało. Wykreował dzieło oryginalne, a jednocześnie tradycyjne, piękne i sztuczne zarazem, straszne i wzruszające, hipnotyzujące i rześkie, ciche i krzyczące głośniej niż cokolwiek, powolne i ekscytujące. Film się kończy i jest to jeden z najsmutniejszych momentów w życiu pasjonata sztuki. Właśnie skończył obcować z czystym pięknem, każda kolejna próba nie będzie już tak świeża jak pierwsza, ale nadal warta podjęcia.

Tak oto kończy się ta krótka historia. Tak oto zacząć się może Twoja pasja sztuką filmową.

Oto Kobayashi ofiarował nam najpiękniejszy dar, który może zainspirować do dalszego poszukiwania piękna w kinie. Trudno będzie odnaleźć coś równie pięknego, ale droga poszukiwań będzie z pewnością owocna i warta odbycia. Moment doznania uczucia pełni po seansie Kwaidana może być najważniejszą chwilą w Twoim "filmowym" życiu. Wtedy być może już nigdy nie docenisz rozrywkowych filmów, a będziesz wiecznie głodny nowych form czystego piękna.




Dodatkowa refleksja: serio, dzięki takim filmom rodzi się pasja, a nie jakieś pieprzone transformersiki terminatory i inne bzdety. filmy jako sztuka oto odpowiednie wykorzystanie kamery i taśmy. tututurururu!!! Kobayashi NA KOLANA przed nim. Co tam będę gadał zaraz się zlecicie i wyjedziecie że nuda i nieciekawy filmik, nie będę go bronił, moje zdanie macie tutaj i zmienić go nie zmienię. Czyste piękno.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2011-07-25, 22:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-07-07, 21:13   

Wygląda zachęcająco - rzucę okiem w najbliższym czasie. I trzeci - wyluzuj zwieracze trochę, bo czasami Twoje wypowiedzi brzmią jakbyś miał tyłek wypchany tweedem :(
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-07-07, 21:16   

Nie ma co zwieraczy luzować, trzeba kategorycznie oddzielać wielkie rzeczy od miałkich :paranoik:
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2011-07-07, 21:20   

Za Kobayashiego muszę się kiedyś wziąć, ale póki co mam od zajebania rzeczy do nadrobienia.
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-07-07, 21:23   

Jest jeszcze jedno majestatyczne i mityczne nazwisko: Ichikawa. Ale na niego przyjdzie czas tematowania niebawem. Kiedyś mnie naszło spostrzeżenie, że w Europie zaczęły się filmy o kobiecie co była samotna i samotna i nudziła się i oto jej wielki dramat życia, a w Japonii na pełnym gazie leciały filmy o żołnierzach zjadających szczątki ludzi z głodu czy o samurajach, którzy do wyboru mieli wartość rodziny i wartość honoru.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-07-07, 22:01   

Ja tam się boję to oglądać. Nie wiem czy jestem godzien dostąpić czystego piękna. :paranoik:
  
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-07-07, 22:02   

trzeci człowiek napisał/a:
trzeba kategorycznie oddzielać wielkie rzeczy od miałkich
na zdrowiu podupadniesz - lepiej się nie przejmować i robić swoje...

Zachęcające - trzeba będzie się zapoznać...
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-25, 21:26   

Już mi ileś osób to polecało - trzeba koniecznie uzupełnić braki!
 
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2011-07-26, 11:43   

Podążyłem za rekomendacją Trzeciego i obejrzałem ostatnio to dzieło, chyba póki co jako jedyna osoba z forum i muszę przyznać, że to naprawdę konkretna produkcja, więc bardzo mocno wszystkim polecam. Jeśli ktoś interesuje się kulturą Japonii to nie ma wyjścia, musi koniecznie obejrzeć. Wizualnie robi szczególne wrażenie, a w przedstawiane legendy/podania świetnie wplata się świat metafizyczny, dzięki czemu robi się jeszcze ciekawiej, a momentami nawet nieco strasznie. Film ma już prawie pół wieku, ale szybko się o tym zapomina przy takich zdjęciach i realizacji.
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-15, 13:20   

No, ja też już nadgoniłam. I powiem Wam, że jeśli chcecie to obejrzeć - nastawcie się na cały wieczór rozsmakowywania się w kinie japońskim. "Kaidan" trwa 3 godziny z hakiem i bynajmniej nie należy go oglądać w pośpiechu. Dopiero, kiedy poświęcimy odpowiednio dużo czasu i uwagi, będziemy mogli w pełni docenić to, co przedstawia nam Kobayashi. "Kaidan" to cztery osobne historie niesamowite, oparte na średniowiecznych japońskich "strasznych opowieściach" (tytułowe "kaidan"). Mamy więc "Kurogami", "Czarne włosy" - nieszczęśliwą historię kobiety porzuconej przez swojego męża dla kariery w stolicy, "Yuki no onna" - bardzo znaną w japońskiej tradycji opowieść o przerażającej Kobiecie Śniegu, "Miminashi Hoichi no Hanashi" - historię mnicha buddyjskiego imieniem Hoichi, którego przepiękna gra na biwa (jap. instrument przypominający gitarę) zauroczyła nawet duchy i "Chawan no naka" - opowieść z okresu Edo (a więc późniejsza, niż pozostałe, okres Edo to lata 1603-1868) o tym, co się dzieje, kiedy wypija się w czarce herbaty czyjąś duszę.
Wszystkie cztery nie mają nic wspólnego ze slasherami (a więc, drogi Trzeci, nie bój się, nie przeniesiemy "Kaidan'u" do Pumpkina), są to piękne i mroczne historie o duchach, demonach, przekleństwach i klątwach. Bardzo japońskie i bardzo teatralnie przedstawione. Mi się szczególnie podobały zabiegi montażowe i "efekty specjalne", bardzo zaawansowane jak na tamte lata (półprzezroczyste postaci, przenikanie przez ściany, zamarzanie, starzenie się i łysienie w kilka minut, tajemnicze oczy w zimowym lesie czy żywe kosmyki włosów wędrujące po ścianie). Poza tym całość jest bardzo ekspresyjna, układ świateł, mimika aktorów, muzyka w tle, to wszystko tworzy mieszankę robiącą mocne wrażenie. :fingerok:

Naprawdę warto to obejrzeć, tylko tak jak mówię - poświęćcie na to odpowiednio dużo czasu i uwagi, bo jeśli będziecie chcieli "rzucić okiem" na "Kaidan", to faktycznie możecie odnieść wrażenie, że film jest długawy, nudny, nic się nie dzieje i w ogóle to gdzie te flaki? :kotynigga:

Ode mnie w kategorii "horror / kino grozy" mocne 8/10 (po odjęciu moich zachwytów wynikających z samego faktu, że jest to film japoński). Oglądać! :pejczyk:
 
 
 
Poduszkowiec303 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2012-07-27, 23:59   

Wspaniały film. W kategorii wizualnej z pewnością jeden z najpiekniejszych w historii. Jako horror nie aż tak straszny, może za wyjątkiem Yuki-onny (zawsze na samo wspomnienie o scenie, w której się pojawia stają mi włosy deba na plecach).
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u