FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Gabinet doktora Caligari
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2012-02-25, 16:03   Gabinet doktora Caligari

Gabinet doktora Caligari / Das Kabinett des Doktor Caligari z muzyką na żywo*
reż. Robert Wiene (Niemcy, 1920)

Klasyczny film grozy. Alan przychodzi do gabinetu tajemniczego doktora Caligari, gdzie wróż Cesare przepowiada, iż Alan pożyje jeszcze tylko do zmroku. Faktycznie, mężczyzna zostaje zamordowany a wróżbita staje się głównym podejrzanym. Cesare ucieka przed pragnącym go zlinczować tłumem, ale w końcu umiera z wyczerpania. Sprawę w swoje ręce postanawia wziąć Francis, przyjaciel Alana, który domyśla się, iż za całą sprawą stoi tajemniczy doktor Caligari. [opis dystrybutora kino]

Wieść gminna niesie, że to nie Wiene miał być reżyserem "Gabinetu" - Fritz Lang pochłonięty pracą nad "Pająkami", odrzucił propozycję producentów filmu Ericha Pommera i Rudolfa Meinerta, otwierając drzwi starszemu koledze po fachu. Gdyby tego nie zrobił, kto wie, być może dziś uznawany był by, za tego, kto dał początek niemieckiemu ekspresjonizmowi w sztuce filmowej; sam w końcu, kilka lat później, wyreżyserował "Metropolis" które obok "Gabinetu" uznawane jest za sztandarowy przykład kina tego nurtu.

Od początku było wiadomo, że "Das Kabinett" będzie zupełnym novum - niepokojąca historia, oparta na życiowych doświadczeniach scenarzystów Carla Meyera oraz Hansa Janowitza, wymagała ciekawej oprawy. To co zaproponowali Hermann Warm (projektant) wraz z malarzami Walterem Reimannem i Walterem Rohrigale na pewno wpisywało się zamysł reżysera, ale z ledwością uzyskało akceptację studia - ostentacyjnie sztuczna scenografia, zdeformowane kształty rekwizytów, sztuczne oświetlenie i brak jakichkolwiek plenerów - mogę więc ten niepokój zrozumieć :) . Paradoksalnie to właśnie świadoma strona wizualna filmu, oraz świetna, stonowana rola Conrada Veidta (Cesare) przyczyniły się do międzynarodowego sukcesu obrazu.

Veidt hipnotyzuje, pogrążając w cieniu resztę obsady - nie lada osiągnięcie jeśli weźmiemy pod uwagę charakter jego postaci - odciętego od rzeczywistości, praktycznie niemego lunatyka, pozostającego pod wpływem diabolicznego doktora Caligari (Werner Krauss). Dwie wielkie, skrajnie różne, osobowości niemieckiego i światowego kina - młody aktor i stary wyga, anty-nazista i późniejszy pupil Goebellsa w roli domniemanego złego charakteru (kolejny paradoks, jako, że fabuła filmu to po części parabola świata ogarniętego szaleństwem wojny - ludzi znajdujących się pod wpływem autorytetów o kontrowersyjnych poglądach).

Wreszcie "Gabinet" to prawdopodobnie pierwszy film, w którym wykorzystano zakończenie z nagłym zwrotem akcji, czyli "Twist ending". Sposób w jaki prowadzona jest narracja pozwala na odczytanie filmu na dwa różne sposoby:
Spoiler:

1) Historia jest rojeniem niezrównoważonego Alana, pacjenta szpitala psychiatrycznego, snującego fantazje na temat współpacjentów i opiekujących się nimi lekarzy (mój typ).
2) Alan się nie myli, a diaboliczny lekarz z inklinacją do eksperymentów na ludzkim umyśle, ostatecznie tryumfuje przekonując innych do tego, że mają do czynienia z majaczeniami psychicznie chorego.
Zabieg z zakończeniem to prawdopodobnie skutek nacisków studia, którego prominenci woleli uniknąć otwartej makabry. Jakkolwiek było - zaskakuje w produkcji z 1920 roku.



Jak widać, upośledzone o dźwięk i kolor, klasyki kina niemego poczynają sobie całkiem śmiało. Do niedawna znane i oglądane głównie przez zamknięte grono koneserów, przy pewnym nakładzie środków, w odpowiedniej oprawienie (taperzy których powrotu nie zapowiadały żadne znaki na niebie, czy ziemi) śmiało wychodzą "do ludu".
Historia i magia kina w najczystszej postaci - ciekawe i przyjemne doświadczenie :fingerok:

*w tym przypadku "The Wasching Machine"
Ostatnio zmieniony przez Eva 2012-02-26, 13:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Poduszkowiec303 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2012-07-28, 00:07   

Dobry horror. Protoplasta całkiem wywrotowych zakończeń okraszony surrealistycznymi dekoracjami. Piersze 30 minut może trzeba się wgryzać w klimat ale potem już film zlatuje, zanim się widz spostrzeże, aż do genialnego finału.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u