FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Gladiator
Autor Wiadomość
Ard 
świeżak



Dołączył: 23 Lip 2012
Posty: 8
Skąd: Silesia
Wysłany: 2012-09-12, 23:03   

Arcyznawca napisał/a:
bitwa z Germanami w lesie akurat jest baaardzo słabiutka pod względem prawdy historycznej


Co konkretnie bylo nie tak?
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2012-09-13, 15:46   

Ard napisał/a:
Arcyznawca napisał/a:
bitwa z Germanami w lesie akurat jest baaardzo słabiutka pod względem prawdy historycznej


Co konkretnie bylo nie tak?

Na przykład szarże kawalerii przez las z górki?
 
 
Ard 
świeżak



Dołączył: 23 Lip 2012
Posty: 8
Skąd: Silesia
Wysłany: 2012-09-15, 18:31   

I co z nia? Konie sie drzew boja czy co?

Zeby byla jasnosc: ja Gladiatora nie bronie jesli chodzi o bledy historyczne, bo tych jest zatrzesienie. Nie szukajac daleko ekwipunek gladiatorow. Albo wiejskie drozki z rownoleglymi koleinami na kola samochodow. Ale akurat do pierwszej bitwy nie ma sie gdzie przyczepic glownie dlatego, ze tam w sumie gowno widac co sie dzieje jak sie juz zacznie.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2012-09-15, 22:18   

Ard napisał/a:
I co z nia? Konie sie drzew boja czy co?

No raczej trudno konia zmusić do cwału przez las z górki. Poza tym jeździec, który by takie coś zrobił, najpewniej skończyłby ze skręconym karkiem w jakimś parowie. Nie ma zaś mowy o utrzymaniu formacji i wyprowadzeniu udanego ataku na tyły wroga w takich warunkach.
Ard napisał/a:
Ale akurat do pierwszej bitwy nie ma sie gdzie przyczepic

Nie masz racji. Dlaczego kluczową rolę w armii rzymskiej gra kawaleria? Dlaczego nie było w ogóle wojsk pomocniczych z prowincji, tzw. auxiliów (zgodnie z doktryną stanowiły one wówczas zazwyczaj połowę armii rzymskiej)? Dlaczego legiony nie zachowują dyscypliny i nie trzymają formacji, a bitwa przeradza się prędko w serię chaotycznych pojedynków? Dlaczego legioniści wcale nie używają oszczepów (tzw. pilum, każdy legionista miał 2 - lekkie i ciężkie)? Mam też poważne wątpliwości co do stosowania machin typowo oblężniczych w czasie przypadkowej bitwy w środku lasu.
Doradzam zapoznać się z książką "Historia armii rzymskiej" z serii "Tak Żyli Ludzie".
 
 
bbking4 
świeżak



Dołączył: 04 Wrz 2012
Posty: 39
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-09-16, 16:17   

Ups... no to jak podchodzisz do tego filmu jako dokumentu historycznego i chcesz aby wszystko w filmie było realne.... no to się nie dziwię. Dla mnie ten film to sensacja którą chętnie oglądam na dużym ekranie. Akcja, interesująca fabuła, dobre zdjęcia i muzyka, gdzie mało mnie interesuje czy coś jest zgodne z prawami fizyki czy tam historii. Byle by nie latali jak w Przyczajonym Tygrysie i ukrytym smoku : )... (to moja granica).

Konkludując ten film jest godny polecenia dla wszystkich którzy lubią filmy akcji (pseudo historyczne) jak Troja, 300 i temu typu.
Osoby które lubią kino realistyczne - odradzam.
 
 
Poduszkowiec303 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2012-09-17, 11:22   

300 to trochę inny typ filmu. To mitologizacja historii, nie tylko film akcji w historycznej konwencji.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2012-09-19, 11:42   

Ja to wszystko rozumiem, tylko w takim razie nie piszcie, że "nie ma do czego się przyczepić". Sama realizacja wspomnianej bitwy też nie powala, właściwie niewiele tam widać, wszystko rozmazane i Maorys się napina (jak zwykle). Dobrych scen siekaniny dostarczył w ostatnich latach mocno niedoceniany Ironclad, realizowany za dużo mniejsze kwoty.
 
 
Ard 
świeżak



Dołączył: 23 Lip 2012
Posty: 8
Skąd: Silesia
Wysłany: 2012-09-21, 02:46   

Arcyznawca napisał/a:

No raczej trudno konia zmusić do cwału przez las z górki.


Nie widzę żadnej trudności, las na filmie jest bardzo rzadki. Btw. szarża generalnie przechodzi w cwał w finalnym etapie natarcia, faktyczne zderzenie jazdy z piechotą ma miejsce na właściwie otwartej przestrzeni z paroma drzewkami.

Arcyznawca napisał/a:

Poza tym jeździec, który by takie coś zrobił, najpewniej skończyłby ze skręconym karkiem w jakimś parowie.


??

Arcyznawca napisał/a:

Nie ma zaś mowy o utrzymaniu formacji i wyprowadzeniu udanego ataku na tyły wroga w takich warunkach.


Niby dlaczego?


Arcyznawca napisał/a:

Nie masz racji. Dlaczego kluczową rolę w armii rzymskiej gra kawaleria?


Po pierwsze, na filmie przedstawiona jest jedna bitwa i jeden manewr. Po drugie, wbrew dosyć popularnemu i mocno błędnemu przekonaniu, że rzymski legion opierał się na samej piechocie, kawaleria stanowiła właściwie od początku bardzo istotny element, często decydujący o wynikach bitew. Jedna sprawa, do ktorej mozna sie przyczepic to to, ze ta jazda jest rzymska, a nie auxilia badz po prostu najemnych. W pozniejszym okresie (ne) legiony wlasciwie w calosci korzystaly z "uslug" kawalerzystow nie-rzymskiego pochodzenia, w szczegolnosci Galow i Germanow.

Arcyznawca napisał/a:
Dlaczego legiony nie zachowują dyscypliny i nie trzymają formacji, a bitwa przeradza się prędko w serię chaotycznych pojedynków?


Pomijajac "burdel na ekranie", tj. trzesace ujecie z reki Russela bijacego pieciu wrogow naraz, pokazanego zachowania legionistow wlasciwie nie ma. Poza tym absurdalnym zolwiem, znaczy sie.

Arcyznawca napisał/a:

Mam też poważne wątpliwości co do stosowania machin typowo oblężniczych w czasie przypadkowej bitwy w środku lasu.


O ile do tej pory sadzilem, ze rozmawiam z czlowiekiem wiedzacym, o czym mowi, to tutaj ta pewnosc zostala mocno zachwiana. Kazdy legion tachal ze soba praktycznie caly czas skorpiony i balisty do zmontowania wg potrzeb. W Lesie Teutoburskim montowali je i uzywali wlasciwie w polowie bitwy i na srodku bagna. Skorpion jest wlasciwie machina scisle przeciwpiechotna, a nie obleznicza. Druga rzecz, skad wniosek ze to przypadkowa bitwa? Rzymianie sa z tego co pamietam sensownie przygotowani, skoro kopali jakies tam waly i rozstawiali zabawki to raczej spodziewali sie konfrontacji.


Arcyznawca napisał/a:

Dlaczego legioniści wcale nie używają oszczepów (tzw. pilum, każdy legionista miał 2 - lekkie i ciężkie)


Ech, moze sie skonczyly po poprzednim starciu (vide strzaly wbite w ziemie przed bitwa), moze tabory utknely w jakiejs rzeczce i dlatego legion stoi tam okopany. Kto wie. Dobrze byloby, gdyby Scott sie troszke wysilil w tym zakresie - bo bitwa na ekranie to glownie heroes rabiacy na lewo i prawo - ale z drugiej strony mnie osobiscie denerwuje takie czepianie sie na sile. To nie jest film historyczny, bardzo malo jest pokazane armii rzymskiej, gdyby rezyser wszedl w kadr i powiedzial: "okej, tak to zawsze wygladalo i ta bitwa prezentuje, jak wygladala metoda walki legionu" - wtedy mozna polemizowac. Ale jesli w Gladiatorze jest ledwie pare sensownych ujec w tym zakresie to wyszukiwanie tego, "czego nie pokazali", jest moim zdaniem brylowaniem na sile ze swoja wiedza o tym, jak faktycznie taka wojna wygladala.

Arcyznawca napisał/a:

Doradzam zapoznać się z książką "Historia armii rzymskiej" z serii "Tak Żyli Ludzie".


Ehm, no od siebie raczej bym polecal pozycje troszke powazniejsze niz "Tak zyli ludzie", bo ta seria to raz, ze zawiera kupe bledow, to jeszcze jej nastawienie jest takie typowo popularne, duzo obrazkow, malo konkretow i zrodel. =)

Na dobry poczatek:
- Wojny starozytnosci. Metody walki. - Careya, pomijajac watpliwe dywagacje odnosnie liczebnosci legionu to bardzo sensowna monografia
- W imię Rzymu Goldsworthy'ego - o ile jest to tez bardziej popularyzacja niz studium akademickie to zawiera sensowne ilosci konkretow "technicznych"
- seria Legiony rzymskie Dando Collinsa, szczegolnie ciekawy jest imho Machina do zabijania XIV Legion Nerona, ale Zolnierze Marka Antoniusza czy Legionisci Cezara (czy jak sie to tam nazywalo) rowniez daja rade, o ile sie przymruzy oko na dramatyzacje, bo Collins ma straszne ciagoty do sensacji
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2012-09-21, 11:29   

Ard napisał/a:
Nie widzę żadnej trudności, las na filmie jest bardzo rzadki.

Ja widzę, ale widać nie jestem tak wytrawnym kawalerzystą, jak Ard.
Ard napisał/a:
??

Już wyjaśniam - w wyniku potknięcia konia przy dużej prędkości mogłoby dojść do groźnego w skutkach upadku zwierzęcia wraz z dosiadającym go człowiekiem, względnie zrzucenie tegoż, co mógłby pociągnąć za sobą rozległy uraz czaszki i/lub przerwanie rdzenia kręgowego niefortunnego jeźdźca.
Ard napisał/a:
Niby dlaczego?

zdaje mi się, że las, jakby nie patrzeć, działa raczej destrukcyjnie na utrzymanie linii, klinu itp., ale pewno to tylko moje urojenia. Z jakiegoś powodu bitwy kawaleryjskie toczyły się na otwartych, płaskich przestrzeniach.
Ard napisał/a:
wbrew dosyć popularnemu i mocno błędnemu przekonaniu, że rzymski legion opierał się na samej piechocie,

Nigdzie czegoś takiego nie napisałem.
Ard napisał/a:
Kazdy legion tachal ze soba praktycznie caly czas skorpiony i balisty do zmontowania wg potrzeb.

Tachał, tachał. Ale służyły one na ogół do oblężeń, wyjąwszy najmniejsze miotacze pocisków, z których korzystano czasem w otwartej bitwie. Tymczasem tam strzelają nawet z katapult. Szkoda, że nie rozjechali Germanów taranem.
Ard napisał/a:
Druga rzecz, skad wniosek ze to przypadkowa bitwa? Rzymianie sa z tego co pamietam sensownie przygotowani, skoro kopali jakies tam waly i rozstawiali zabawki to raczej spodziewali sie konfrontacji.

No fakt - może i to była rzeczywiście "ustawka", to zdążyli się okopać i porozstawiać sprzęty.
Ard napisał/a:
Ech, moze sie skonczyly po poprzednim starciu (vide strzaly wbite w ziemie przed bitwa), moze tabory utknely w jakiejs rzeczce i dlatego legion stoi tam okopany. Kto wie.

Może, może. Udało im się ufortyfikować obóz, przygotować machiny, ale zabrakło im pospolitych oszczepów, bo coś tam. Zdecyduj się wreszcie. Każdy legionista nosił broń ze sobą, to jak mogła przepaść w zakorkowanym taborze? Poza tym - oni ewidentnie mają pila, ale chyba wyłącznie do ozdoby, bo z nich nie korzystają. Po co?
Ard napisał/a:
To nie jest film historyczny, bardzo malo jest pokazane armii rzymskiej, gdyby rezyser wszedl w kadr i powiedzial: "okej, tak to zawsze wygladalo i ta bitwa prezentuje, jak wygladala metoda walki legionu" - wtedy mozna polemizowac

Wszystko prawda, niestety jest to jednocześnie kasowy przebój, który obejrzały (i pewno jeszcze obejrzą) miliony ludzie i budowały na tym swoje wyobrażenia na zadany temat (nie tyczy się to tylko tego filmu). To zobowiązuje, a przynajmniej zobowiązywać powinno.
Ard napisał/a:
Ehm, no od siebie raczej bym polecal pozycje troszke powazniejsze niz "Tak zyli ludzie", bo ta seria to raz, ze zawiera kupe bledow, to jeszcze jej nastawienie jest takie typowo popularne, duzo obrazkow, malo konkretow i zrodel. =)

Seria jak seria, podobnie jak "Historyczne Bitwy" wydawnictwa "Bellona" miewała wzloty i upadki (zależy to od autora - obok profesjonalistów pojawiają się kompletni amatorzy), ale akurat ta pozycja jest bardzo solidna. Do zjechania "Gladiatora" w zupełności wystarczy, jako że armia pryncypatu jest tam dobrze opisana.
 
 
gentleman 
kinomaniak



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 216
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-09-29, 22:47   

Mówicie o jakichś szarżach w lesie, kuszach, potknięciach koni i szykach, a przecież ta opowieść jest od początku do końca wymyślona (tam się podstawowe fakty nie zgadzają). Zawsze mnie śmieszyło malkontenctwo domorosłych batalistów, zwłaszcza, że nawet wykładowcy u mnie na uczelni, zajmujący się zawodowo antykiem lub innymi epokami są w stanie zaakceptować tego typu filmy jako dobrą i wartościową rozrywkę.

Bardzo dobry film.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2012-09-29, 23:10   

gentleman napisał/a:
zwłaszcza, że nawet wykładowcy u mnie na uczelni, zajmujący się zawodowo antykiem lub innymi epokami są w stanie zaakceptować tego typu filmy jako dobrą i wartościową rozrywkę.

No proszę, a moi ex-wykładowcy (zaznaczmy: specjaliści w dziedzinie wojskowości starożytnej) reprezentowali kompletnie odmienną podstawę wobec tego filmu. No ale pewno się nie znają i są domorosłymi, zasługującymi co najwyżej na obśmianie malkontentami, powinni sobie poczytać forum filmowe, a nie jakieś tam głupie książki.
gentleman napisał/a:
Bardzo dobry film.

Bardzo chujowy film.
 
 
gentleman 
kinomaniak



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 216
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-09-30, 00:06   

Arcyznawca napisał/a:
No proszę, a moi ex-wykładowcy (zaznaczmy: specjaliści w dziedzinie wojskowości starożytnej) reprezentowali kompletnie odmienną podstawę wobec tego filmu. No ale pewno się nie znają i są domorosłymi, zasługującymi co najwyżej na obśmianie malkontentami, powinni sobie poczytać forum filmowe, a nie jakieś tam głupie książki.
Przepraszam, że uraziłem Cię moją niegodziwością.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2012-09-30, 00:13   

Arcy..a nie za bardzo się spinasz?Nie interesowałem się gladiatorem ale ten film nie miał chyba ambicji bycia taką realną opowieścią historyczną i był bardziej nastawiony na fikcję którą się będzie lepiej czy gorzej oglądać.

To bardziej o np Liście Schindlera ,można by rozprawiać czy jest zgodna z faktami historycznymi.
A sam film...nie był jak dla mnie zły ale szału też nie zrobił.Ot taka niezła holyłudzka produkcja o dużym budżecie.
 
 
gentleman 
kinomaniak



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 216
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-09-30, 00:16   

Arcyznawca napisał/a:
powinni sobie poczytać forum filmowe, a nie jakieś tam głupie książki.
No właśnie po co książki, jak na forach filmowych pełno znawców od wszystkiego ;)
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2012-09-30, 00:28   

shpongled napisał/a:
Arcy..a nie za bardzo się spinasz?

Nie wydaje mi się. Sprzeciwiłem się tylko sformułowanej powyżej opinii, że "nie ma do czego się przyczepić". Otóż jest - i tyle.
gentleman napisał/a:
Arcyznawca napisał/a:
powinni sobie poczytać forum filmowe, a nie jakieś tam głupie książki.
No właśnie po co książki, jak na forach filmowych pełno znawców od wszystkiego ;)

tytuł książki, z której opowiadam masz podany wyżej, mogę wskazać jeszcze dalsze prace, ale akurat to, co pisał o armii rzymskiej jej wybitny znawca śp. Peter Connolly powinno w zupełności wystarczyć.
 
 
gentleman 
kinomaniak



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 216
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-09-30, 00:46   

OK, mam wrażenie, że to nie jest odpowiedź do moich postów, tylko do kogoś, kto Ci napisał, że "nie ma się do czego przyczepić". Ja w ogóle nic nie pisałem na temat historyczności czegokolwiek w filmie Scotta, a wręcz starałem się dać do zrozumienia, że mam na to lekko wyjebane.

Może odczytałeś mój post tak, jakby zarzucał Ci niekompetencje (stąd odsyłanie mnie do publikacji), ale nie to było moim celem. Mnie po prostu śmieszą profesorskie dywagacje i przerzucanie się publikacjami w temacie o filmie, który nawet nie ma ambicji być filmem historycznym. A na pewno nie jest filmem edukacyjnym.
Nie wiem zupełnie co ma do tego śp. Peter Connolli, przecież ten film nie zgadza się poziomie podręcznika do gimnazjum, więc dla czego niby miałby się zgadzać na poziomie szczegółowych akademickich prac.
 
 
Lukas 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączył: 07 Sty 2012
Posty: 381
Skąd: ...
Wysłany: 2012-09-30, 09:11   

Ja zgadzam się z gentelmanem. Film ten jest w całości wymyślony i jest w tym... spójny. Nierealistyczne są zarówno fakty podstawowe, walka cesarza z gladiatorem, same walki gladiatorów czy sama bitwa. Niemniej film jest spójny - nie sili się na maksymalny realizm w poszczególnych aspektach. I dobrze - gdyby niektóre elementy tego filmu podane były w maksymalnie realistycznej formie to ludzie jeszcze uznaliby, że cała ta historia to fakt! Dlatego też uważam za bezzasadne zbytnie czepianie się realizmu bitew podczas gdy mało kto wspomina o np tej walce cesarza z gladiatorem na arenie i tym, że wogóle do niej doszło. Ja rozumiem filmy w bardziej realistycznej formie (z tego co pamiętam to np das Boot). Tam można by próbować się czepiać jakiś nieścisłości, bo sam film jest bardziej hmmm poważny? historyczny? Osobiście lubię Gladiatora - może z sentymentu, może dlatego, że patrze na niego z przymrużonym okiem. Nie jest to jakiś bardzo dobry film ale jak dla mnie całkiem przyzwoity.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2012-09-30, 13:41   

Teraz by się przydało by ktoś wrzucił obrazek z pewnego komiksu (Arczi chyba pamięta jaki to komiks) co by było jakby w przyszłości źródłami historii były filmy. :hahaha:
 
 
gentleman 
kinomaniak



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 216
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-09-30, 15:12   


ten? :kotyeee:
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-09-30, 19:17   

Ja tam się nie znam na wojaczce, ale atak kawalerią w warunkach leśnych z górki wydaje mi się złym pomysłem. Ale to taki szczegół, na który nie zwróciłem w ogóle uwagi w kinie.

Mam tu deja vu z dyskusji o Robin Hoodzie. Nie sprawdzajcie, do konstruktywnej konkluzji nie doszło. Podejrzewam, że Arcy po prostu nie lubi filmów Scotta.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2012-09-30, 19:56   

@ gentleman, Lukas

powtarzam jeszcze raz - chodziło mi tylko o wypunktowanie błędów w pierwszej bitwie, która powyżej została określona jako scena, w której "nie ma do czego się przyczepić". Oczywistych bzdur w pozostałej części filmu nawet nie ruszam, warto tylko nadmienić, że już w podstawówce zjechałem Gladiatora pod tym względem (pamiętam, że zapędzili nas na to do kina, a potem była pogadanka na godzinie wychowawczej czy języku polskim).
John Bigboote napisał/a:
Mam tu deja vu z dyskusji o Robin Hoodzie. Nie sprawdzajcie, do konstruktywnej konkluzji nie doszło. Podejrzewam, że Arcy po prostu nie lubi filmów Scotta.

Lubię kilka - The Duellists, Alien, Blade Runner, Black Hawk Dawn. Body of lias też było niezłe. Nie moja wina, że facet się potem rozmienił na drobne i kręci nędzne chały (typu Gladiator, Kurestwo niebieskie i Robin Hood - jedno gorsze od drugiego).
 
 
Marcin123123 
świeżak



Dołączył: 03 Paź 2012
Posty: 5
Skąd: Limanowa
Wysłany: 2012-10-08, 18:16   

Według mnie film naprawdę bardzo dobry. Świetna fabuła i obsada aktorska, doskonale dobrana muzyka.
 
 
Ard 
świeżak



Dołączył: 23 Lip 2012
Posty: 8
Skąd: Silesia
Wysłany: 2012-10-08, 21:28   

Arcyznawca napisał/a:

Nie wydaje mi się. Sprzeciwiłem się tylko sformułowanej powyżej opinii, że "nie ma do czego się przyczepić". Otóż jest - i tyle.


Powaznie mnie zastanawia sens dyskusji na takich forach. Po wyjasnieniu Arcyznawcy czemu nie ma sie do czego przyczepic - w skrocie dlatego, ze tam wlasciwie nic nie widac - ten dalej swoje, ech. No, ale widac modne jest bycie ekspertem po przeczytaniu jednej ksiazki i wypowiadanie sie nt. rozmazanych parosekundowych scen. =)

Gladiator nie jest realistyczny, zawiera cala mase bledow, tylko ze akurat ta pierwsza bitwa nie jest jednym z tych elementow, bo zostala nakrecona "bezpiecznie", czyli maksymalnie skrotowo i absolutnym parkinsonem.
 
 
Leia 
świeżak



Wiek: 28
Dołączyła: 09 Lis 2012
Posty: 46
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-11-10, 11:09   

Ja akurat należę do rodziny historyków i specjalistów w tej dziedzinie i oni też uwielbiają ten film;) W każdym filmie można znaleźć jakąś nieścisłość, przekłamanie. Tylko po co psuć sobie świetną zabawę? Interesuję się tą tematyką od kilku lat, ale szkoda mi czasu na wyszukiwanie nieistotnych błędów. Dla mnie scena bitwy i tak jest rewelacyjna. Postacie Kommodusa i Marka Aureliusza zagrane wspaniale. Widziałam ten film z milion razy i pewnie drugie tyle jeszcze obejrzę:)
 
 
 
Syn marnotrawny 
bywalec



Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 143
Skąd: Stare krzywe
Wysłany: 2013-01-20, 14:38   

Faktem jest, że rzeczywiście można się do tego filmu dość ostro przyczepić. Omawiana wyżej bitwa faktycznie wygląda dosyć nijako jak na tak duży budżet. Chodzi mi tutaj nie o przygotowanie, te imponują, ale o samo starcie przeciwników. Wypada bardzo kameralnie, wręcz jak kino niezależne podejmujące podobny okres dziejów, do tego wyjątkowo debilny pomysł z przyspieszonym ruchem, czy naprawdę holyłudzkim specom wydaje się, że dzięki temu zmurszałemu jak znoszone kapcie zabiegowi, zwiększa się dynamikę ujęcia?
Prócz tego "Gladiator" cierpi na ewidentnego, solidnego babola, którego wypatrzą wszyscy, nie tylko wprawni w wyłapywaniu wszelkich wpadek pasjonaci. Mam na myśli moment po bitwie, wczesny ranek i Maximus doglądający konie. Gdzieś za nim widać jednego z operatorów, którzy w dżinsach i bluzie robi szybki krok do tyłu aby jak najszybciej wyjść poza kadr. Co robił wtedy kierownik planu? A montażysta? Nie wiadomo. W każdym razie babol dosyć bezczelny.

Tak czy owak, film broni się świetnie oddanymi emocjami, Commodus, Maximus, Lucylia. Stary Richard Harris jest wręcz cudowny w roli Marka Aureliusza. Doskonale są pokazane walki gladiatorów na arenie, chyba wszyscy się zgodzą, że "Gladiator" wyznaczył w tym pewien standard. Ogląda to się bardzo dobrze, rażących kretynizmów brak. Czyli naprawdę nie jest źle. :popcorn:
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u