FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Królowa Margot
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-01-31, 13:08   Królowa Margot

Królowa Margot / La Reine Margot
reż. Patrice Chéreau (Francja, Niemcy, Włochy 1994)

"Zbliża się dzień ślubu Małgorzaty de Valois z Henrykiem z Nawarry. Ich małżeństwo ma położyć kres wojnie religijnej pomiędzy katolikami a protestantami. Tak naprawdę jednak ma ono służyć królowej Katarzynie Medycejskiej i jej synowi, królowi Francji, Karolowi IX, do rozprawy z protestantami. W rezultacie w dniu Św. Bartłomieja dochodzi do prawdziwej masakry. Margot ratuje męża od pewnej śmierci."

Świetnie wyreżyserowana, zagrana i niezwykle widowiskowa adaptacja książki Dumas'a. Krwisty dramat historyczny, z doskonale nakreślonym postaciami (zarówno pierwszo-, jak i drugoplanowe - klasa) - a wszystko to w imponujących sceneriach przygotowanych z wielką dbałością o szczegóły.

Po części - historia nieszczęśliwej kobiety o dosyć skompilowanym życiu erotyczno - rodzinnym, po części - studium zdrady każdego możliwego kalibru.

Dodatkowo - możliwość podziwiania przepięknej I. Adjani i nie mniej atrakcyjnego V. Pereza w akcji.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-01-31, 22:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
farida 
bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Sty 2010
Posty: 57
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-31, 17:55   

Lubię filmy historyczne, a ten zdecydowanie wyróżnia się wyrazistością. To nie tylko widowisko, ale przede wszystkim ludzki dramat. Świetne akorstwo.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-31, 20:18   

Cóz można jeszcze o takim filmie napisać, oprócz samych pochwał? Same doskonałości, na czele z muzyką Gorana Bregovica. Świetny początek, i równie dobry koniec, film utrzymuje wysoki poziom przez cały czas trwania fabuły. A na koniec westchnienie ulgi, jakie dobywa się z naszych piersi : "jakie to szczęście, że nie mieliśmy przyejmności urodzić się kilka wieków wcześniej w królewskiej rodzinie". Film odważny, zarówno w kwestii erotyki, jak i okrucieństwa, bez owijania w bawełnę widzimy, jak bezkompromisowo załatwiano potrzeby w tym względzie. V. Perez atrakcyjny, owszem, choć nie do końca :(
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-01-31, 20:33   

DA napisał/a:
V. Perez atrakcyjny, owszem, choć nie do końca
w moim guście też nie jest ;)

Dla zachęty dłuuugi teaser:
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-28, 11:27   

Super, super, super. Wczoraj obejrzałam i jeszcze się nie mogę nadziwić, dlaczego wcześniej mi to nie wpadło w ręce. Soczysty, barwny, dopracowany obraz, świetni aktorzy w nielimitowanych ilościach, oczywiście na czele z Adjani (Margot), Perezem (de la Mole) i Auteuil'em (Henryk Nawarski), ale nie należy zapominać o bardzo dobrych rolach Anglade'a (Karol IX), Virny Lisi (Katarzyna Medycejska), czy Dominique Blanc (Henrietta). Dosadnie i realistycznie pokazany świat dworskich intryg, sięgających miejscami iście szekspirowskich wyżyn... Zła królowa, piękna księżniczka, miłość, wojna, zdrada, intryga, krew - no po prostu idealny przepis na świetną historię. A do tego jeszcze doskonale zrealizowany, z piękną scenografią i dobrą muzyką. Perełka. :love:
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-02-28, 11:52   

Eva napisał/a:
Virny Lisi (Katarzyna Medycejska)
Błyszczy kobieta - ale fakt - cała obsada trzyma poziom aż przyjemnie popatrzeć.

Wierzyć mi się nie chciało, że Adjani miała w momencie kręcenia tego filmu prawie 40 lat :Oo:
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-02, 00:18   

Nuz napisał/a:
że Adjani miała w momencie kręcenia tego filmu prawie 40 lat

Że CO?!?!?!?! Powiedz, że to ściema, proszę cię.... Przecież wygląda tam na 26 maksimum! :Oo:
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-03-02, 17:02   

Miała dokladnie 39 - sprawdzałam ;)
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-03, 13:56   

Aż trudno w to uwierzyć... :Oo:
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-03-03, 14:17   

hehe, no tak, przecież to niemłoda już kobieta. Przypominam, że odgrywała ona rolę Lucy w filmie Herzoga "Nosferatu, Phantom der Nacht", a to jest film z 1979 roku :yessir:
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-03-17, 23:05   

Aż sobie odświeżyłem ten film. Jest to faktycznie godne polecenia widowisko, ale kiedyś jednak bardziej czułem klimat i trochę się wynudziłem. Chyba zbyt melodramatyczne to było, jak dla mnie. Jest to mocno okrojona adaptacja książki Dumasa, a już sama książka luźno opiera się na wydarzeniach historycznych. Także to wszystko trochę inaczej było,
Spoiler:
np. Karol IX umarł na gruźlicę, a nie od trucizny - i tak dalej.
Dumas dowolnie potraktował historię, podobnie jak później Maurice Druon w "Królach przeklętych". Tu dostajemy raczej klasyczną, XIX-wieczną opowieść płaszcza i szpady, jest dużo krwi, przemocy i erotyki (głowa ściętego kochanka zabrana na pamiątkę :Oo: ).
Spoiler:
Zresztą, szkoda że kończy się intronizacją Henryka III (czyli naszego Henryka Walezego :) ), gdyż dalsze losy Henryka de Bourbon i Margot - ostatniej z rodu de Valois - również były ciekawe. Problem w tym, że aby stworzyć pełną biografię Królowej, należałoby nakręcić raczej miniserial.
  
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-03-18, 20:52   

Jezu słodki :eee?: - używaj funkcji spoiler ok. ?

Przecie to nie biografia. Sama książka też nie była lotów najwyższych - ekranizacja dodała pieprzu tam gdzie go brakowało.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2010-12-05, 02:05   

Tak się najarałem tymi waszymi opiniami, obejrzałem dzisiaj... I jednak jestem zawiedziony. Jak dla mnie zmarnowana szansa na wielki film - głównie przez scenariusz (nie mylić z samą historią) oraz reżyserię. W pierwszym przypadku niejednokrotnie odnosiłem wrażenie, że w montażowni powycinali od cholery scen - film "skacze " od punktu do punktu, motywacje czy zachowania postaci były częstokroć dla mnie kompletnie niezrozumiałe (nie znam książki). Na filmwebie zauważyłem kilka opinii, jakoby w tym filmie "zbyt mało się działo" - otóż moim zdaniem dzieje się zbyt dużo, nawet jak na całkiem spory metraż filmu. Częsta bolączka ekranizacji wszelakich, zwłaszcza cegieł od 500 stron wzwyż.
A co do reżyserii - kurde, kompletnie nijaka i przezroczysta była. Nie mam nic przeciwko reżyserskiej prostocie, ale tutaj znowu - mnóstwo scen miało niesamowity potencjał czy to wizualny, czy dramaturgiczny - ale reżyser nie wykorzystał ich, ba, nawet nie próbował. Scenografia ustawiona? Ustawiona. Aktorzy na miejscach? Tak. Ok, kręcimy.

A na dobicie montaż - beznadziejny, zwłaszcza w sekwencji masakry - znowu: jest potencjał na niezapomnianą scenę, otrzymujemy chaotyczna bieganinę. Chociaż nie zaprzeczę, że trupy ułożone malowniczo.

Żeby nie było, że marudzę jedynie - robi wrażenie prezentacja świata przedstawionego, przedstawienie wyuzdanej XVI - wiecznej Francji; takich motywów jak w tym filmie próżno w hollywoodzkim kinie szukać. Score Bregovica to istny przejaw geniuszu, nie mogę przestać słuchać. Sam film zaś - cóż, jak dla mnie średni i niespecjalnie angażujący, ale życzyłbym polskiej kinematografii chociaż jednej produkcji na takim poziomie.
 
 
Syn marnotrawny 
bywalec



Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 143
Skąd: Stare krzywe
Wysłany: 2013-01-20, 17:21   

Jarod, dobry montaż to właśnie emocje. A zatem skoro w trakcie rzezi tysięcy osób wybucha rwetes, krzyki i ogólna bieganina, montaż wychodzi temu naprzeciw sklejając ujęcia w taki sposób jak gdyby widziała to wszystko osoba, której ogólny chaos także się udziela. Nie ma to nic wspólnego ze złym montażem.

Uwagi odnośnie samej reżyserii także uważam za nietrafione. Inscenizacja po prostu stara się oddawać ducha tamtej epoki. To nie były czasy wspólnego zasiadania przy ognisku i śpiewania harcerskich pieśni ale czasy szalenie sformalizowane i film właśnie to pokazuje. Przecież ten film aż kipi od emocji, co ci aktorzy mieli więcej robić?
 
 
piotrs71 
świeżak



Wiek: 46
Dołączył: 16 Wrz 2015
Posty: 25
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2015-09-17, 09:08   

Witam !
Piękna Isabelle Adjani, znakomita muzyka, nieżle oddany duch i klimat epoki.
Dla miłośników kina kostiumowego i historycznego łakomy kąsek !
Mój ulubiony cytat z filmu : "Nie ważne , że na sukni krew, ważne , że na ustach uśmiech"
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u