FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Parnassus
Autor Wiadomość
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2010-03-18, 14:13   Parnassus

Parnassus / The Imaginarium of Doctor Parnassus
reż. Terry Gilliam (Francja , Kanada , W. Brytania 2009)

Doktor Parnassus zawarł pakt z diabłem. Otrzymał nieśmiertelność, a w zamian musi oddać mu swoje pierworodne dziecko: 16-letnią córkę Valentinę. Parnassus ma jednak zamiar przechytrzyć Mefisto... [opis dystrybutora]

Choć pod względem estetycznym, wizualnym film wygląda naprawdę przyzwoicie to jednak ten teatr wyobraźni Gilliama mnie do siebie nie przekonał. Film wypada naprawdę przeciętnie, a na uwagę zasługuje tu jedynie gra H. Ledgera oraz T. Waitsa (zwłaszcza). Obaj panowie świetnie sprawdzili się we własnych rolach. Jest w tym filmie sporo miejsca do własnej interpretacji zdarzeń ale mimo wszystko czuję wielki niedosyt. Imaginarium najzwyczajniej nie sprostało moim oczekiwaniom.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-05-25, 22:51, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2010-03-18, 19:27   

Film też mnie rozczarował, choć nie przeczę, iż być może przy kolejnych projekcjach, jak wiele filmów Gilliama, zyskuje. W sumie od Gilliama który nakręcił "Parnassusa", "Przygody Barona Munhausena" czy mocno przerobiony, ale jednak w podobnym nurcie jego twórczości, "Brothers Grimm", wolę Gilliama bardziej "przyziemnego" od "Twelve Monkeys" , "Fisher King" czy"Fear and Loathing in Las Vegas". Albo pośrednie jak "Tideland" czy "Brazil".
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-03-18, 20:50   

Miałam okazję iść dzisiaj ...i nie poszłam. Od samego początku jakoś nie zaskoczyło, widzę że raczej niewiele straciłam.
 
 
Halucynka 
bywalec



Wiek: 28
Dołączyła: 16 Sty 2010
Posty: 145
Skąd: Tricity of crime
Wysłany: 2010-03-23, 03:36   

Przyznam, że nieco pogubiłam się w trakcie, i już nie wiedziałam czy wmawiam sobie że nadążam czy naprawdę ogarniam. Historia jest chwilami nieskładna i sporo wątków jest bardzo niejasnych, nie wspominając już o tych, które najwyraźniej wielkiego związku z osią fabuły nie miały, bo zostały porzucone po drodze.
Ogromną zaletą filmu jest jego oprawa wizualna, nie tylko efekty imaginarium, ale także cały ten cygański klimat wozu i jego wnętrza, kostiumów i występów. Sporo przyzwoitego humoru i dobrego aktorstwa, dużo do kminienia, a i tak może być różnie, tu polecam klasykę, czyli komentarze Filmwebu.
Chyba najlepiej wypadł tu Farrell, Ledger, o dziwo-Rudy Tapir i oczywiście Waits.
Zagadką filmu pozostanie jakim cudem Lily Cole (wspomniany wyżej tapir) wygląda tak hot.

Myślę, że 7,5-8/10 to uczciwa ocena, zabiorę się do niego za jakiś czas raz jeszcze, bo parę rzeczy wciąż mnie intruguje.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2010-03-29, 01:48   

Wyczekiwałem go od BARDZO dawna, a tu zaczynam oglądać i okazało się że nie miałem zielonego pojęcia o czym ten film ma być. Spodziewałem się 90% akcji w Imaginarium a i
Spoiler:
czasy mnie zaskoczyły. Byłem pewien, że będzie się to działo "kiedyś" w przeszłości.

Na plus zdecydowanie: efekty wizualne, świetnie rozwiązany problem "niedyspozycji" Ledgera (chociaż w tym wypadku wydaje mi się, że na początku jakby brakowało kilku scen, akcja jakoś tak chwilami bez sensu przeskakuje), świetne aktorstwo. Z zastępców Heatha najlepiej wypadł chyba Depp. No i zakończenie, które mi się bardzo podobało.
Na minus: pierwsza połowa filmu jest nudna... Akcja przeskakuje za szybko. Trochę za dużo tu chodzenia skrótami, nawet jeśli jakieś uzasadnienia skutkowałyby lekkimi dłużyznami to dobrze by zrobiło całości. l mimo, że ze zrozumieniem fabuły problemu nie miałem to poczucie jakiegoś niedosytu pomiędzy zdarzeniami zauważyłem u siebie. Zdecydowanie za mało Toma Waitsa!!! Ale tego na minus nie ma co liczyć, po prostu uwielbiam tego człowieka i strawiłbym go w każdej ilości :)
Ogólnie mimo, że spodziewałem się czegoś zupełnie innego to podobało mi się i z czystym sumieniem 8/10 byłbym skłonny dać :fingerok:
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-03, 21:55   

Od premiery nastawiałam się na to, że będę chciała "Parnassusa" obejrzeć. Terry'ego Gilliama bardzo cenię jako reżysera i w zasadzie mogłabym chyba obejrzeć cokolwiek sygnowanego jego nazwiskiem.

"Parnassus" mnie na tym polu nie zawiódł. Film jest mocno pokręcony, dziwny, całe to imaginarium, te kostiumy, scenografia, sam schemat przedstawienia
Spoiler:
(Podjeżdża dziwaczny, pseudo-cyrkowy wóz, rozkłada swoją dziwaczną, pseudo-cyrkową scenę, na którą wjeżdżają zalany w trupa stary mędrzec wizjoner, nieletnia ślicznotka o buzi porcelanowej lalki, piskliwy karzełek przebrany za diablika i pokrzykujący chłopaczek-konferansjer w stroju Merkurego, wyczarowywujący bukiety papierowych kwatów z rękawa - no czyż to nie jest co najmniej nienormalne? :pukpuk: )
już dają widzowi znać, że ma tutaj do czynienia z historią trochę śmieszną, trochę straszną, a na pewno bardzo schizową.

Do tego świetnie rozpisana i opowiedziana historia odwiecznej gry pomiędzy mędrcem a diabłem (brawa dla Christophera Plummera i Toma Waitsa za te dwie role), w której nikt nigdy nie będzie mógł wygrać - człowiek nie, bo diabeł jest zwyczajnie cwańszy, ale diabeł też nie, bo zawsze na minutę przed zwycięstwem nachodzi go ta niepohamowana chęć dania człowiekowi jeszcze jednej szansy, jeszcze kęsa nadziei, jeszcze jednego szczebla do pokonania.

Co do Heatha Ledgera, kwestii jego nagłej śmierci w trakcie zdjęć i rozwiązania problemu przez 3 kolejne wcielenia.... no nie wiem, jakoś nie jestem przekonana. Ledger generalnie jest dla mnie cały czas aktorem jednej roli (a widziałam cztery filmy z jego udziałem), tą rolą oczywiście jest Joker w "Mrocznym Rycerzu" i jakoś specjalnie nie ujął mnie swoim "normalnym" wizerunkiem, który miałam przyjemność poznać w takich filmach jak "Candy" na przykład. Dobry aktor, no, dobry, ale jakoś niekoniecznie wybitny. Bardzo zaskoczyło mnie natomiast, kiedy w pewnym momencie "Parnassusa" dostrzegłam w Ledgerze (w jego grze aktorskiej, jego mimice, akcencie, sposobie poruszania się, charakterystycznym uśmiechu) Jokera. Kropka w kropkę. Podobieństwo mnie aż uderzyło.
Spoiler:
(Mniej więcej 55-ta minuta, Tony rozmawiający z Parnassusem o modernizacji Imaginarium)


Pomysł z trzema zastępcami całkiem niezły jak na krytyczną sytuację, w której znaleźli się twórcy filmu... tylko dlaczego - kurczę - musieli wybrać ich aż trzech? Dlaczego znaleźli się tam (jeszcze jak cię mogę dopasowany) Jude Law i (zupełnie ni z gruchy ni z pietruchy) Colin Farrel? Nie mogli zostawić tylko Deppa? Byłoby bardziej spójnie, sensownie i na pewno lepiej pod względem estetycznym (Colin Farell jest po prostu brzydki :( ). No, ale najgorzej nie wyszło. Ciekawe, czy w ogóle cały pomysł zmieniania się ludzi w Imaginarium był już na początku, czy pojawił się u Gilliama dopiero w związku ze śmiercią jednego z głównych aktorów?

Trochę uwiera mnie to, że dobra opinia o Parnassusie opiera się w dużej mierze na okolicznościach towarzyszących. Mam szczerą nadzieję, że film i tak obroniłby się bez problemu, nawet gdyby Ledger żył i nie byłoby tego całego zamieszania. Ale jakby to wyglądało - tego się niestety już nie dowiem.
 
 
 
bbking4 
świeżak



Dołączył: 04 Wrz 2012
Posty: 39
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-09-07, 01:10   

Potwierdzam. To nie jest zwykły film kostiumowy czy s-fi. To film przede wszystkim dla osób ceniących Terry'ego Gilliama i lubiących jego specyficzne klimaty. W innym przypadku nie zyska uznania.
 
 
Poduszkowiec303 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2012-09-07, 10:47   

Uwielbiam Terry'ego Gillama ale uważam ten film za wybitnie niedoskonały. Gillam lubi przerysowywać i zawsze robi to dobrze, ale tutaj zaczął rysować miejscami w odrobinę inną niż zwykle stronę i trochę to niekorzystnie wpłynęło na mój odbiór. Lubiłem zawsze u niego to, że jego filmy pokazują perspektywę raczej z dna niż z góry, a tutaj jakieś nieśmiertelności jakiś szatan...
 
 
Marybeth 
świeżak



Dołączyła: 09 Lis 2012
Posty: 6
Skąd: K-staw
Wysłany: 2012-11-09, 21:50   

Jestem zdania, że film został rozreklamowany na wszystkie możliwe sposoby, jednakże nie zmieniło to faktu, iż w najzwyklejszy sposób, nie jest on tak wspaniały jakby się mogło wydawać. Momentami wieje nudą, postacie są przerysowane i wydaje mi się, że twórcy w pewnym momencie sami się pogubili w całym zamyśle. A szkoda, ponieważ film mógł być naprawdę interesujący.
 
 
Leia 
świeżak



Wiek: 28
Dołączyła: 09 Lis 2012
Posty: 46
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-11-10, 10:47   

Ja też się trochę wynudziłam...Na początku mnie wciągnął, a potem było już tylko słabiej. Kryzys na planie zdecydowanie negatywnie odbił się na efekcie końcowym.
 
 
 
KNKS 
świeżak



Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 31
Skąd: Sosnowiec / Katowice
Wysłany: 2012-12-05, 15:47   

Mnie osobiście ten obraz przekonuje. Mimo kilku aspektów mało spójnych, całość jawi się jako obraz ciekawy i niestandardowy. Dawno nie oglądałem czegoś co na równi z "Parnassusem" epatowałoby oryginalnością i "innością", która w pewnych momentach ociera się wręcz o kicz.
Można utyskiwać na potrojenie postaci Ledgera ( jak to już zauważył przedmówca), można czepiać się niespójności fabuły i zagmatwania niektórych wątków, ale warto go zobaczyć dla sporej dawki konkretnego aktorstwa oraz świetnej oprawy wizualnej.
Wizualizacja imaginarium podświadomości przedstawione w w/w. zrobiło na mnie takie wrażenie, że przez moment zastanawiałem się czy Timothy Leary nie dosypał mi czegoś do Coca Coli.
Fajnie się ogląda okrutnie przerysowana Lily Cole, świetnie wpisuje się w konwencję Christopher Plummer. Jak zawsze pocieszny jest Verne Troyer.
Tylko po co ten Farell ???
 
 
AlekToren 
świeżak



Dołączył: 28 Cze 2013
Posty: 2
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2013-06-28, 12:33   

JA byłem bardzo rozczarowany tym filmem, jak to zwykle bywa reklama rewelacyjna, aż się człowiek nie mógł doczekać wizyty w kinie, a w rzeczywistości film bardzo kiepski. Dziwna fabuła, postacie nie wiadomo co miały przekazywać, efektów mało i znikome, jednym słowem wielkie rozczarowanie. Pomimo ciekawej obsady.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u