FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Alicja w Krainie Czarów
Autor Wiadomość
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-04, 01:16   Alicja w Krainie Czarów

Alicja w Krainie Czarów / Alice in Wonderland
reż. Tim Burton (USA 2010)

Kiedy Alicja była małą dziewczynką, pobiegła za Białym Królikiem, wpadła do jego nory i niespodziewanie znalazła się fantastycznym i nieco dziwacznym świecie, gdzie żyją bajkowe stwory, mówiące zwierzęta i śpiewające kwiaty, a mieszkańcy obchodzą nie-urodziny. Teraz Alicja ma już 19 lat i powraca do tej niezwykłej krainy, by ponownie spotkać dawnych znajomych.

Tim Burton ("Edward nożycoręki", "Batman") podjął się zaczarowania świata doskonale znanego z dwóch książek Lewisa Carrolla – „Alicja w Krainie Czarów” oraz „Alicja po drugiej stronie lustra”. Scenariusz do tej fantastycznej produkcji stworzyła Linda Woolverton, która stoi za sukcesem „Króla lwa”. W tytułowej roli wystąpi młoda australijska aktorka polskiego pochodzenia – Mia Wasikowska, Natomiast w postać Zwariowanego Kapelusznika wcieli się Johnny Depp.[opis dystrybutora]


Wiedziałam, że tak czy owak kiedyś to obejrzę. Bo Burton, bo Depp, bo Alicja w Krainie Czarów. Ale po ostatnim seanse 3D, na którym byłam ("Avatar") coś mnie bardzo hamowało przed wybraniem się na kolejny film w tej super technologii. Wreszcie dzisiaj się przemogłam i właśnie kilka godzin temu wróciłam z kina. I co? I o dziwo lepiej. Lepiej, niż się spodziewałam, lepiej niż "Avatar" (a może to ja zaczynam się przekonywać do filmów w trójwymiarze? Nie, chyba jednak nie, nie wyciągajmy zbyt daleko idących wniosków...).

Historia jak to historia, co wyjdzie z połączenia pokręconej i trochę przerażającej bajki dla dzieci z również pokręconą i trochę przerażającą wizją artystyczną Burtona - każdy może sobie dość łatwo wyobrazić. Do tego pokręcone i trochę przerażające postacie - Johnny Depp z obłędnym makijażem, Helena Bonham Carter z przerośniętą głową, Alan Rickman jako niebieska dżdżownica paląca fajkę wodną... Uwierzcie mi, z tego nie mógł wyjść kiepski film.

Jedyne czego się obawiałam, to postać Alicji (wzięli 21-letnią australijską aktorkę) i efekty trójwymiaru. I na obydwu tych polach całe szczęście film mnie pozytywnie zaskoczył. Alicja (Mia Wasikowska, ponoć polskiego pochodzenia) z wyglądu kojarzy mi się bardzo z Gwyneth Paltrow, co akurat stanowi jej niezaprzeczalną zaletę. Fakt, że wśród starej gwardii Burtona jej urok trochę blednie, ale i tak dała radę.

Starzy wyjadacze, czyli duet Depp / Bonham Carter oczywiście jak zwykle pokazali klasę, choć charakteryzatorzy wyżyli się na nich straszliwie (Depp z kilogramem pudru na twarzy, pomarańczowymi worami pod oczami, białymi rzęsami, niebieskimi powiekami i zielonymi oczami oraz jakimś potwornym wiechciem na łbie, a Bonham Carter z komicznie napompowaną głową). Uwierała mnie trochę w obsadzie Anne Hathaway, która była w ogóle jakby wyjęta z innej bajki.

Film widziałam w 3D Digital i było tym razem oczko lepiej niż za pierwszym razem na Avatarze. Oczy nie bolały tak bardzo, no i postanowiłam nie psuć sobie wrażenia z filmu próbując skupiać wzrok na elementach nieostrych. Obawiam się, że trzeba się będzie zacząć przyzwyczajać do filmów 3D w kinach. Coraz więcej się tego robi. Fakt, na razie są to przede wszystkim produkcje dla dzieci (Shrek Forever, Toy Story 3, Jak wytresować smoka i kilka innych), ale myślę, że na dramaty i thrillery też przyjdzie kolej. Trochę mnie to przeraża, ale łudzę się nadzieją, że wraz z popularyzacją tej technologii znacząco poprawi się też jej jakość.

Natomiast zdecydowanie polecam tym z Was, którzy wybierają się na "Alicję w Krainie Czarów" - idźcie na wersję z napisami. Język, którym mówią bohaterowie tego filmu to jakiś przekomiczny łamaniec brytyjski, nowomowa, dziwne zbitki wyrazowe, słowa z poprzestawianymi sylabami, wszystko w konwencji "zwariowanej krainy ze zwariowanymi mieszkańcami", więc samo w sobie nie razi, ale myślę, że nie chciałabym słuchać lektora czytającego te wszystkie dziwne wypowiedzi po polsku. Przecież i tak nie ma znaczenia, co one znaczą. Przyjemniej się tego słucha w oryginalne. Po prostu. ;)

Byliście na "Alicji"? Wybieracie się? Co myślicie o tym filmie? Jakie macie z niego wrażenia?
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-10-18, 03:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-04-04, 10:53   

Melanż Burtona z Disneyem nie wychodzi żadnej ze stron na dobre.

Strona wizualna - powalająca. Depp jako kapelusznik - przeciętny. Groza - zerowa.

Przyjdzie mi poczekać na ekranizację w wykonaniu Guillermo del Toro (jeśli takowa kiedykolwiek się zdarzy).

:fingerno:
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-04, 17:33   

Nuz napisał/a:
Melanż Burtona z Disneyem nie wychodzi żadnej ze stron na dobre.

Zależy, czego oczekujesz. Faktycznie, Edward Nożycoręki czy Beetlejuice to to nie jest. ;)

Nuz napisał/a:
Groza - zerowa.

A tam miała być jakaś groza w założeniu? :Oo:
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-04-04, 17:41   

Eva napisał/a:
A tam miała być jakaś groza w założeniu?


A nie na tym polega fenomen Alicji w książkowym oryginale?
Na podtekstach i ukrytej grozie, wiążącej się nierozłącznie z przekraczaniem granicy pomiędzy dzieciństwem a dojrzałością ?
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-04, 18:33   

Pewnie tak. Nie wiem, może niezbyt dokładnie czytałam / oglądałam różne wersje Alicji. Dla mnie zawsze była to po prostu cudowna podróż do krainy pełnej dziwnych postaci i zwariowanych historii, w której Alicja chroniła się przed dorosłością. Może powinnam przeczytać książkę raz jeszcze, na spokojnie (czytałam ją dawno temu, jeszcze jako dzieciak)?
 
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-06-18, 23:23   

Mistrzowska realizacja, wszystko wygląda wyjątkowo ładnie, a i sama historia też fajna. Depp niestety niczym się nie wyróżnił, a Alicja mogłaby być ładniejsza, ale właściwie to są sprawy drugorzędne. Ja tam lubię takie bajki więc oglądało się wyśmienicie.
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-06-20, 17:17   

Simpson napisał/a:
Mistrzowska realizacja, wszystko wygląda wyjątkowo ładnie, a i sama historia też fajna. Depp niestety niczym się nie wyróżnił, a Alicja mogłaby być ładniejsza, ale właściwie to są sprawy drugorzędne.


Tak właśnie. Generalnie bardzo ładne i przyjemne. Jedyny minus to:

Nuz napisał/a:
Melanż Burtona z Disneyem nie wychodzi żadnej ze stron na dobre.


a raczej nie wychodzi Burtonowi, bo widać, że Disney go zwyczajnie blokuje. Trochę za bardzo grzecznie to wyszło, choć widać, że Burton chciał poszaleć bardziej ;)
 
 
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2010-06-20, 18:05   

TOXIC napisał/a:
Trochę za bardzo grzecznie to wyszło


Zgadzam się i jest mi z tego powodu źle bo spodziewałem się mrocznego filmu w stylu jazdy po LSD ale niestety mocno się zawiodłem. Oczywiście estetycznie wygląda to naprawdę fajnie ale poza tym nie odnajduję w tym filmie niczego co by mnie urzekło. :fingerno:
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-06-20, 18:10   

Mad_X napisał/a:
spodziewałem się mrocznego filmu w stylu jazdy po LSD


A ja nie, dlatego nie czuję się zawiedziony.
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-06-20, 18:27   

Jan oczekiwałem jedynie więcej Burtona, mniej Disneya ;)
 
 
Bl@die 
bywalec



Wiek: 34
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 90
Skąd: Hell
Wysłany: 2010-06-20, 20:35   

Jak dla mnie miło, kolorowo i nawet zabawnie plus Burton nie mam się do czego doczepić dzieło wybitne nie jest ale oceniam wysoko :)
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-20, 21:16   

Mad_X napisał/a:
spodziewałem się mrocznego filmu w stylu jazdy po LSD

Ja bym się bardzo zdziwiła, gdyby coś takiego powstało. We współpracy ze studiem Disney'a i w oparciu o "Alicję z Krainy Czarów". Dobre i to, co mamy, więcej (mroczniej, bardziej klimatycznie, bardziej burton'owsko) bym się nie spodziewała. Wyszło i tak ok.
 
 
 
Halucynka 
bywalec



Wiek: 28
Dołączyła: 16 Sty 2010
Posty: 145
Skąd: Tricity of crime
Wysłany: 2010-06-22, 02:04   

chcecie LSD, poczekajcie na Fantasmagorię Mansona, jeżeli w koncu powstanie. Urywki jak z Lyncha.
 
 
Whisper 
świeżak



Dołączyła: 27 Wrz 2010
Posty: 22
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2010-09-30, 22:33   

Nie lubię historii "Alicji w Krainie Czarów", dlatego poszłam do kina z myślą, że jeśli nie Burton to już nikt mnie nie przekona do tej opowieści.
Wizualnie wspaniale, choć myślałam, że będzie trochę bardziej mrocznie. Kapelusznik zabawny, ale bardziej przypadł mi do gustu jego kolega Marcowy Zając, he, he... Muzyka świetna i ogólnie wyszłam bardzo zadowolona z kina.
 
 
Carmina 
świeżak



Wiek: 29
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 19
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-06, 11:06   

A mi się ten film.....nie podobał.
Ciasny, wąski, taki jakiś.....miał potencjał a nie rozwinęli go. Połowa filmu to narzekania i wątpliwości Alicji co denerwowało mnie, mialam wrażenie że cały film był zrobiony w jednym pomieszczeniu ( I ponoć tak było) ....


Na plus tylko postać Kapelusznika.
 
 
Morgoth 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 01 Paź 2010
Posty: 16
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-06, 18:44   

Nie zgadzam się z twoją opinią, bardzo fajny i czytelny film. Nie wiem dlaczego nazwałeś go "Ciasny, wąski, taki jakiś.....miał potencjał a nie rozwinęli go", naprawde. Le każdy ma inny gust więc.... nie będe krytykował twojego opisu
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 31
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 573
Skąd: lublin
Wysłany: 2010-10-06, 20:43   

Alice in Wonderland osobiście bardzo mi się podobała. Wizualnie świetnie, zabawnie, Czerwona Królowa - wymiata :hahaha:
Można byłoby się czepiać, ale jak się podejdzie do tego jako do tego filmu bez wygórowanych oczekiwań to na pewno się nie zawiedziecie, a dostaniecie dwie godziny wyśmienitej rozrywki :fingerok:
 
 
 
Carmina 
świeżak



Wiek: 29
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 19
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-07, 07:37   

Morgoth napisał/a:
Nie wiem dlaczego nazwałeś go "Ciasny, wąski, taki jakiś.....miał potencjał a nie rozwinęli go", naprawde. Le każdy ma inny gust więc.... nie będe krytykował twojego opisu


Po pierwsze to kobietą jestem. Po drugie - racja, każdy ma inny gust.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2010-10-07, 10:07   

Film cienki strasznie, ostatni widzę etap w opętaniu Burtona przez Mysz. Koleś specjalizujący się w mrocznym (no, powiedzmy), klimatycznym, pomysłowym i nowatorskim kinie kręci plastikową CGI wydmuszkę, spłycając książkowy oryginał i rezygnując z JAKIEGOKOLWIEK przejawu twórczej inwencji. Deppa mam już dosyć po prostu, facet wskoczył do szuflady z etykietką "sympatyczny freak" i od lat wydostać się z niej nie może. Wasikowska, genialna w serialu In Treatment, tutaj jest drętwą disneyowską lalą. Szkoda potencjału, szkoda aktorów, szkoda reżysera. Obejrzeć się da, ale po seansie byłem bardzo mocno wkurzony.
 
 
Morgoth 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 01 Paź 2010
Posty: 16
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-07, 20:42   

"Po pierwsze to kobietą jestem. Po drugie - racja, każdy ma inny gust." Sory zdjęcie trochę inne
 
 
Carmina 
świeżak



Wiek: 29
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 19
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-08, 07:27   

Niekoniecznie musi przedstawiać mnie, to tylko avatar z postacia z serialu.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-10-10, 11:48   

Niezły, ale jak na Burtona słabo trochę. Można obejrzeć, jeśli ma się czas. Nie zaszkodzi. Film ma momenty, ale jako całość średni. Piszesz Evo, że Anne Hathaway jakby z innej bajki. Tzn. Burton pudrując ją na biało i domalowując czarne brwi, oczy i usta jej również nie oszczędził, ale jak najbardziej widzę ją wśród tej obsady.
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-10-11, 23:34   

jazu napisał/a:
Piszesz Evo, że Anne Hathaway jakby z innej bajki. Tzn. Burton pudrując ją na biało i domalowując czarne brwi, oczy i usta jej również nie oszczędził, ale jak najbardziej widzę ją wśród tej obsady.

No nie wiem, dla mnie ona zawsze jest jakaś taka zbyt... sztuczno-lalkowata. Począwszy od "Diabeł ubiera się u Prady", przez "Zakochaną Jane" i "Rachel wychodzi za mąż" (tutaj to już w szczególności) aż po "Alicję w Krainie Czarów". Może to miał być taki efekt - królowej z zupełnie innego świata, ale i tak mnie to gryzło i uwierało.
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-10-12, 10:23   

Eva napisał/a:
No nie wiem, dla mnie ona zawsze jest jakaś taka zbyt... sztuczno-lalkowata. Począwszy od "Diabeł ubiera się u Prady", przez "Zakochaną Jane" i "Rachel wychodzi za mąż" (tutaj to już w szczególności) aż po "Alicję w Krainie Czarów".


Kwestia tego, jak się ją odbiera. Według mnie nie była "sztuczno - lalkowa", a już na pewno nie w "RGM".
 
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 31
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 573
Skąd: lublin
Wysłany: 2010-10-12, 11:22   

jazu napisał/a:
Kwestia tego, jak się ją odbiera. Według mnie nie była "sztuczno - lalkowa", a już na pewno nie w "RGM".

Mi w "Rachel getting married" też się podobała :)
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u