FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Prawdziwe męstwo
Autor Wiadomość
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-06-05, 15:03   

Simpson napisał/a:
Może i to się wydac komuś niesprawiedliwe, że oceniam ten film niżej niż "Tajne przez poufne" (ale wyżej niż np "Ladykillers" czy "Bracie gdzie jesteś"), ale tak odebrałem ten obraz i tyle.


Dokładnie. I co z tego, że "Tajne przez poufne" jest o "ludziach robiących głupie rzeczy", jak pisze z lekka zniesmaczony John Bigboote, skoro takich ludzi jest przeważająco więcej, a więc i film jak najbardziej słuszny. :)

EDIT: Ogólnie nie przeszkadzają mi niedogoleni kowboje czy inni, ale Jeff mi się po prostu w takiej flejowatej wersji, w jakiej ostatnio bez przerwy występuje, normalnie znudził.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-06-05, 16:29   

DA napisał/a:
Dokładnie. I co z tego, że "Tajne przez poufne" jest o "ludziach robiących głupie rzeczy", jak pisze z lekka zniesmaczony John Bigboote, skoro takich ludzi jest przeważająco więcej, a więc i film jak najbardziej słuszny.


Nie mam nic przeciwko filmom o głupich ludziach robiących głupie rzeczy, bo skądś muszę przecież czerpać Schadenfreude. Skarżyć się na coś takiego w filmach Coenów byłoby zresztą idiotyzmem, bo głupota i jej nieoczekiwane skutki napędzają fabuły praktycznie każdego ich filmu. Mam tylko dwie pretensje: (1) Tajne przez poufne jest słabe a (2) jego wielbiciele nie cenią Prawdziwego męstwa, choć gołym okiem widać, który z tych filmów jest lepszy.

Chociaż nie wykluczam, że za parę lat trafię na TPF przypadkiem i nagle się okaże dobry czy bardzo dobry.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-06-05, 16:38   

John Bigboote napisał/a:
A w ogóle nieprawda, patrz "The Fisher King",

No tak może powinienem był napisać po przejściach,upadłych. Postać w FK była na pewno po.
Cytat:
"Bez lęku"

Tam to był naćpany życiem, euforią itd.
Cytat:
czy "Trony".

Chodzi mi o godne zapamiętania role. Z Tronów pamiętam tylko, że był. Nic dobrego o jego rolach powiedziec nie mogę.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-06-05, 16:58   

Nie no, zgoda, chodziło mi o "ciekawe role Jeffa Bridgesa nie wiążące się w przemianą w żula". Troszkę tego jest. Mnie tam brodaty Bridges nie przeszkadza, gość może sobie zrobić tam pasemka i gniazdo dla dzięciołów, i tak jest kwintesencją zajebistości.
 
 
kulka 
koneser



Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 619
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2012-01-24, 11:16   

Świetny, dowcipny, złośliwy, inteligntnie pogrywający z widzem, ładnie pokazany i przede wszystkim bardzo krzepiący , choć trup ścieli się gęsto :) Bohaterowie są wiarygodni, mała wkurzająca, Rooster Cogburn to prawdziwa łajza z niezwykłym honorem, a teksas ranger to teksas ranger :hahaha: Zasady są proste i nie ma miejsca na ckliwą czułość, choć znajdzie się w tej historii i na romantycznego ducha :)
Bardzo mi film przypadł do gustu - nie wiem dlaczego z jego obejrzeniem zwlekałam tak długo.

Tak sobie myślę, że można sarkać, że ci faceci to zapijaczone brudasy z odorem z zębów, który osiada na ekranie - ale od najmłodszych lat, kiedy westerny oglądałam jeszcze z Tatą, czułam, że w tych facetach trzeba upatrywać wzoru pewnych cech - szlachetności, honoru, odwagi, poświęcenia, siły przetrwania, braku drobiazgowości, dążenia do celu, empatii i przewidywania. Dziś to wszystko zobaczyłam zaprawione poczuciem humoru, jakie lubię najbardziej. Super!

Wezmę tylko zęby. Resztę tanio odsprzedam.... :kult:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-01-24, 18:21   

Kulko, a ile filmów Coenów już widziałaś?
Ja jako ich wielki fan bynajmniej nie byłem tym filmem usatysfakcjonowany. Nie żeby był zły, ale mało Coenów w Coenach; mało humoru, przekaz żaden, nie poswawolili sobie tym razem i nakręcili western niemal klasyczny... Zresztą, dałem już wyraz swojemu niezadowoleniu na poprzedniej stronie, więc nie będę się powtarzać.
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2012-01-24, 18:32   

jazu napisał/a:
mało humoru

dziwne, ja w kinie parskałem ze śmiechu przy każdym ujęciu grymasu Bridgesa, a jego kwestie to już mistrz, zresztą cały trójkąt on-małolata-strażnik Texasu jest doskonały. Widocznie mamy odmienne poczucie humoru
jazu napisał/a:
przekaz żaden

jak to żaden? Rodzina, zasady, przyjaźń, honor, zemsta rodowa, praworządność, sprawiedliwość. Wbrew pozorom sporo tu tego. Główne pytanie postawione w fabule: czy zemsta jest słuszna? Czy coś daje? Czy człowiek ma prawo samemu wymierzać wyrok? Dodatkowo pojawia się tu motyw zbrodni i kary, choć może to ja już doszukuję się na siłę symbolizmu. Chyba pisałem o tym wyżej.
jazu napisał/a:
nakręcili western niemal klasyczny...

ale ze swoim pazurem. Pokazali, że w każdej konwencji sobie poradzą. Jak dla mnie, to zdecydowanie brakowało mi porządnego epickiego westernu w ostatnich latach. A że klasyczny? Co w tym złego? Postaci wcale nie są takie do końca czarno-białe. Odwracając natomiast - dochodzę do wniosku, że nawet u Leone jednak jest jakiś tam podział na dobrych i złych, wbrew temu, co opowiadają internetowi krytycy.
 
 
kulka 
koneser



Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 619
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2012-01-24, 19:41   

jazu napisał/a:
a ile filmów Coenów już widziałaś?


Jazu, ja wiem, że to, co napiszę, będzie obrazoburcze dla sporej cęści tego gremium, ale ja naprawdę nie widzę konieczności oglądania filmu ze wskazaniem na reżysera, ulubionego aktora, scenarzystę czy operatora kamery. Jasne - ma się swoje typy i klimaty, ale potrafię obejrzeć film dla filmu - bez odnoszenia się do klasyfikacji -lepszy czy gorszy tego twórcy czy nie.
Tak obejrzałam "Prawdziwe męstwo". Jako dzieło samo w sobie. I bardzo mi się ono podobało :)
Znalazłam wszystko, czego oczekiwałam - klasyczną historię zachodu, świetnie zarysowanych bohaterów, fantastyczne plenery, klimat, potężnego kopa do pośmiania się - i nie zostałam ogłupiona - bo starczyło jeszcze na trochę przemyśleń. Ja więcej nie potrzebuję. A już szczególnie nie potrzebuję porównywania. Sama czuję, że mi się podobał, czym się podzieliłam:)
Mało tego - dałam mu dychę, a to oznacza, że jeszcze do niego wrócę :hahaha:
:konikiszabelka:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-01-25, 18:00   

Arcyznawca napisał/a:
Rodzina, zasady, przyjaźń, honor, zemsta rodowa, praworządność, sprawiedliwość. Wbrew pozorom sporo tu tego. Główne pytanie postawione w fabule: czy zemsta jest słuszna? Czy coś daje? Czy człowiek ma prawo samemu wymierzać wyrok?


Nom. Dylematy a'la Clint Eastwood albo Steven Spielberg? ;) Może trochę to źle ująłem. Mój główny zarzut wobec tego tytułu brzmi "mało Coenów w Coenach". Zresztą, wietrzę w tym trochę inny spisek. Że producentem jest Spielberg. Że jest to jak dotąd najbardziej komercyjny i kasowy film braci. I że o dziwo najmniej coeniasty. I że sobie zarobili. I że ok. Na szczęście przyszłe projekty wydają się być bardziej w ich stylu.

Arcyznawca napisał/a:
Pokazali, że w każdej konwencji sobie poradzą.


Haha, to oni coś muszą jeszcze udowadniać? A tym bardziej odnośnie konwencji. :nigga:
Ja to widzę tak, że to konwencja musi pokazywać, że radzi sobie z Coenami. Gdy sobie radzi - znaczy, że dobra z niej konwencja, warta uwagi... :kotyeee:

@kulka,

Do niczego Cię nie zmuszam, oglądaj kino, jak chcesz, ale gdy piszesz...

kulka napisał/a:
Świetny, dowcipny, złośliwy, inteligntnie pogrywający z widzem,


... to ja czuję, że opisujesz bardzo celnie te bardziej dowcipne, bardziej złośliwe i inteligentniej i mocniej pogrywające z formą i z widzem filmy braci. Nie chcę na siłę porównywać, ale znam ich filmy, które są pod każdym z wymienionych przez Ciebie względów po prostu "bardziej". "Prawdziwe męstwo" dobre, ale mnie ździebko zawiodło i gdzie mu do poziomu złośliwości "Big Lebowskiego", "Fargo" czy zjechanego niepotrzebnie, bo jak celnie streszczającego współczesne obsesje "Tajne przez poufne", filmy które to też pod względem grania formą, konwencją są czymś kompletnie niezwykłym i odjechanym.
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-26, 09:09   

Przypominam, że ogólny wątek o twórczości Coenów znajduje się tutaj:
http://www.forum-filmowe.pl/topics19/2352.htm [część postów stąd została już tam przeniesiona]

W tym temacie rozmawiamy natomiast przede wszystkim o filmie True Grit.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-08-24, 18:01   

Obejrzałem sobie ponownie.

Nie wiem skąd jego wielka popularność w kinach czy rankingach coeniastych i w czym jest fajniejszy od np. "Okrucieństwa nie do przyjęcia" albo od "Hudsucker Proxy" poza tym, że na warsztat bierze western, a nie komroma albo nie jest - jak ten drugi - bardzo zgrabnym dziełkiem interfilmowym, przezabawnym miksem Capry i Langa, w dodatku z jak najbardziej własnym przesłaniem. "TG" to wybitnie odtwórczy western, takie wskrzeszanie trupa (z całym szacunem dla trupa). Bardziej odtwórczy niż "Okrucieństwo...", choćby dlatego, bo to rimejk i na podstawie książki. Jest tu trochę coenowskiego stylu i humoru (scena wieszania czy brodaty lekarz na stepie :lol: ), ale zaledwie trochę. Jak na mistrzów przystało, jest świetnie poprowadzona obsada, rzemiosło filmowe na poziomie więcej jak dobrym, ale raczej każdy prawdziwy fan Coenów będzie się czuł lekko zawiedziony.

Nie wiem jak to to ocenić nawet, bo ogólnie to bardzo dobry film, ale jak na Coenów słaby. Czyli może tak:
- film jako film wśród innych filmów 8/10
- wśród innych filmów coenów/poziom coeniastości 4/10

;)
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u