FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Harry Potter i Insygnia Śmierci: część II
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-08-07, 21:45   Harry Potter i Insygnia Śmierci: część II

Harry Potter i Insygnia Śmierci: część II
Harry Potter and the Deathly Hallows: Part 2

reż. David Yates (USA, GB 2011)

Harry Potter i Insygnia Śmierci: część II to ostatnia część serii filmów o Harrym Potterze. Ten wyczekiwany przez fanów obraz będzie drugim filmem pełnometrażowym w ramach ostatniej części serii, filmu Harry Potter i Insygnia Śmierci. W tym epickim zakończeniu walka sił dobra ze złem w świecie czarodziejów przeradza się w otwartą wojnę. Nigdy wcześniej stawka nie była tak wysoka i nikt nie jest już bezpieczny. Być może to właśnie Harry Potter będzie musiał poświęcić najwięcej, gdyż zbliża się ostateczna rozgrywka z Lordem Voldemortem.


Było, nie było - kończy się pewna era. Znam wiele osób, które dorastały wraz z bohaterami powieści J. K. Rowling - i to nie wróbel Ćwirek, Bolek i Lolek, czy popularne "Tomki" będą związane z ich najintensywniejszymi filmowo/literackimi wspomnieniami z dzieciństwa.

Niewiele jest przypadków, poza klasykami literatury dziecięcej, by nowość na rynku wydawniczym z równym entuzjazmem była przyjmowana praktycznie pod każdą szerokością geograficzną. Dzieci to "wymagający klient" - a utrafić w ich gust, biorąc pod uwagę różnice kulturowe i społeczne - jest niezwykle trudno. Zdania na temat cyklu są podzielone, ale zwykle są to oceny i opinie osób, które wiek dojrzały osiągnęły na długo przed pojawieniem się Harrego na rynku; tym bardziej wolę skupić się na słowach bezpośrednio zainteresowanych "kilka lat później" - a te w większości są ciepłe i pełne nostalgii. W końcu to uniwersalna opowieść o przygodzie, przyjaźni, dorastaniu, "wymarzonej szkole" i magii - rozwijająca się wraz z umysłowym progresem dzieciaków- coraz bardziej mroczna i niejednoznaczna. Historia niepozbawiona wad, dla wielu rodziców -trudna do zaakceptowania pod względem wartości, które promuje - ale dobrze napisana i emocjonująca. Trudno mi dostrzec coś uwłaczającego w tym, że dla kogoś to wspomnienie przygód małego czarodzieja może wiązać się z owym "dreszczykiem emocji" do którego po latach wraca się z łezką w oku.

Cykl szybko przeniesiono na ekrany, kolejne odsłony trafiały w różne ręce z lepszym ("Harry Potter i więzień Azkabanu") i gorszym ("Harry Potter i Zakon Feniksa") rezultatem - ale zawsze były to filmy chętnie oglądane i wyczekiwane. Wraz z kolejnymi odsłonami dorastała trójka głównych bohaterów - młodziutkich dziecięcych aktorów, których twarze, dla wielu, zawsze już będą się kojarzyć z odtwarzanymi przez nich postaciami. Jeśli Daniel Radcliffe, czy Emma Watson na serio będą chcieli związać się z branżą - to brzemię może okazać się dla nich nie po udźwignięcia - tj. o ile będą chcieli ;) zdaje się, że z dotychczasowych zysków i przyszłych tantiem mogliby wygodnie egzystować bez konieczności podejmowania jakiejkolwiek pracy zarobkowej - już kiedykolwiek.

Pierwsza część filmowych "Insygniów śmierci" (przydługa, patetyczna i efekciarska) nie wróżyła zakończeniu cyklu niczego dobrego, toteż na cz. II wybrałam się raczej inspirowana niepogodą, niż szczerymi chęciami. Parę godzin już minęło i dumając sobie na porcją lodów stwierdzam, że tak - ta część mogła trafić lepiej - ale mimo wszystko Yates jakoś wybrnął nie niszcząc tematu do końca.
Na pewno jest to najkrótsza (2,5h) i najbrutalniejsza (nie mylić z najmroczniejszą) odsłona Harrego Pottera - z bardzo dobrymi efektami specjalnymi i kilkoma naprawdę epickimi i wzruszającymi momentami. Wyrośnięci ponad wiek literackich bohaterów "mali" aktorzy są wręcz nie do poznania i choć stara, doświadczona, kadra kradnie im praktycznie każdą scenę w której bierze udział (świetny Alan Rickman i Maggie Smith) to widać i im udzielił się "klimat i podniosłość chwili", bo momentami pozytywnie zaskakują.
Niestety reżyser nie mógł sobie darować kilku ton patetycznej gadki pasującej do całości jak... do rękawa; poza tym - zapoznać się mogłam tylko z dubbingowaną wersją filmu - co (jestem pewna) co najmniej o 1 oczko zaniża jego końcową ocenę.

Czas pokaże czy "Harry Potter" wejdzie na stałe do kanonów literatury dziecięcej, czy minie jak sezonowa moda gdy blask nowości przygaśnie; czy adaptacje wytrzymają próbę czasu (i pamięci). Osobiście jako całość wspominam je pozytywnie - dla kilku naprawdę udanych kreacji aktorskich i wyjątkowo przyjemnej warstwy wizualno-muzycznej.



Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba.
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-08-10, 16:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
nietamańka 
bywalec



Wiek: 24
Dołączyła: 06 Lip 2011
Posty: 53
Skąd: Z daleka
Wysłany: 2011-08-07, 23:31   

Byłam w kinie na I części Insygniów Śmierci i uważam, że zmarnowałam pieniądze. Więc nie spieszyło mi się na drugą, ale tak czy siak pewnie kiedyś w przypływie nudy obejrzę. Żeby wszystkie częsci Pottera "zaliczyć" ;)
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-11-02, 18:56   

Typowy Yatesowy średniak, część poprzednia wyszła mu chyba przez przypadek. Tutaj znowu to samo co zwykle u niego - fajna niema sekwencja wstępna, potem równia pochyła i przerost efekciarstwa (dodajmy, kompletnie bez pomysłu zrobionego - sorry, ale po Bitwie o Hogwart jednak oczekiwałem dużo więcej niż kiepawej zrzynki z LOTRA/x-men 3) nad postaciami. Retrospekcje Snape'a oczywiście zostały zjebane i zredukowane do serii flashbacków jak w Pile jakieś. zalety - epilog fajną klamrą zamyka cykl, trochę niezłych nawiązań do poprzednich części.

PS. Scena z (nie)rozbierającą się Hermioną to megalol - ciekawe czy to celowa zagrywka czy wyszło przez przypadek jak słynna inaczej scena wiązania sznurówek w 6 części

PS2:

:kotyeee:
 
 
Azgaroth 
bywalec



Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 200
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-11-04, 15:29   

Jarod napisał/a:
potem równia pochyła i przerost efekciarstwa


Problem w tym, że tego efekciarstwa zabrakło. Cała bitwa wyszła bardzo skromnie, bez pomysłu i co gorsza bez jakiegoś większego pierdolnięcia. Właściwie najlepsza była sekwencja przygotowywania obrony niż sama obrona zamku.
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-11-04, 20:05   

Azgaroth napisał/a:
Problem w tym, że tego efekciarstwa zabrakło
Tjaaa... Wysadzanie mostu, armia posągów, smok, lotrowskie trolle, latanie dokoła zamku (mega denna scena swoją drogą), pole ochronne... w książce z tego co pamiętam były tylko pojedynki na fireballe. A że całość zrobiona i przemyślana bez polotu, to inna sprawa - co zresztą ująłem w poprzednim poście.
Azgaroth napisał/a:
Właściwie najlepsza była sekwencja przygotowywania obrony niż sama obrona zamku
Była OK, ale zniszczyła ją w moich oczach McGonagall skacząca niczym nastolatka na widok Justina B. Chociaż to i tak nic w porównaniu z Weasleyową parafrazującą Ripley z Aliens.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-11-04, 20:30   

Jarod napisał/a:
Była OK, ale zniszczyła ją w moich oczach McGonagall skacząca niczym nastolatka na widok Justina B. Chociaż to i tak nic w porównaniu z Weasleyową parafrazującą Ripley z Aliens.

Jest aż tak źle?

Odpuściłem oglądanie Potterów po "Zakonie Feniksa", to co tam pokazali to klasyczny przykład jak można spierniczyć jeden z najlepszych tomów tej sagi. Dalej nawet nie zamierzam oglądać tych filmów bo widzę, że i tak nie warto.
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-11-04, 21:58   

Aske napisał/a:
jeden z najlepszych tomów tej sagi.
:eee?: Nie cierpię tej części, chociaż niedługo planuję powtórkę książek i filmów, więc może opinia mi się zmieni (daaawno nie czytałem)
Aske napisał/a:
widzę, że i tak nie warto.
Mógłbyś ewentualnie dać szansę pierwszej części Relikwii. Wg mnie najlepszy filmowy Potter zaraz za Więźniem Azkabanu - mamy tam główne szwendanie się po Anglii, brud i beznadzieję i to jest :fingerok: :fingerok: :fingerok: - bardzo fajny minimalizm i skupienie na postaciach (chociaż szkoda że wątek przeszłości Dumbledore'a został olany)

A, "genialny" tekst Weasleyowej jeśli jesteś zainteresowany (
Spoiler:
do Bellatrix - "not my daughter, you bitch"
:zalamka :zalamka :zalamka
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-06, 00:45   

Jarod napisał/a:
niedługo planuję powtórkę książek i filmów, więc może opinia mi się zmieni (daaawno nie czytałem)

Że też Ci się chce przerabiać to wszystko jeszcze raz.

Ja z książek dobrnęłam zdaje się do czwartej części, filmy obejrzałam wszystkie (dzisiaj drugą część "Insygniów") i jestem w 90% pewna, że więcej do tego tasiemca nie wrócę. Ot, lekkie i przyjemne bajki na jeden raz. Już myślałam dzisiaj, że ostatnia część czymś mnie miło zaskoczy, ale niestety jak zwykle wyszło ładnie, przewidywalnie i słodko.
Spoiler:
autentycznie zmieniłabym zdanie o całej serii (na bardziej pozytywne), gdyby w ostatniej część ukatrupili Harry'ego, ale tak dokumentnie. Albo chociaż Rona. Albo gdyby okazało się, że Harry jest synem Snape'a... :fingerok:


Całość odkładam na półkę z etykietą "było, minęło". :(
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-11-06, 11:59   

Ja tam książkowe Pottery lubię - mimo wszystko jest to całkiem zacne młodzieżowe fantasy, w sam raz na odprężenie, jeżeli człowiek ma ochotę na coś lżejszego. Podoba mi się świat przedstawiony, lubię bohaterów. Poza tym, fajne wspomnienia mam z tym cyklem związane, mimo wszystko lata gimnazjalne/młodzieżowe jednak upływały pod znakiem oczekiwania na kolejne części.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-11-06, 13:33   

Nie miałem lat gimnazjalnych, a za Pottery wziąłem się z czystej ciekawości jako stary pryk. Miłe zaskoczenie, bardzo lubię te książki i zgadzam się z powyższym postem Jaroda.
Co do ekranizacji, to najwyżej cenię Czarę Ognia, tylko nie dali pograć Doctorowi Who, a szkoda. Trzy pierwsze też były nie najgorsze, dalej tak jak pisałem wcześniej.
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-11-06, 13:42   

Ja tam Więźnia lubię najbardziej, Cuaron ma ciekawą wyobraźnię wizualną i stworzył naprawdę intrygujący stylistycznie film - zresztą jedyny z serii który widziałem więcej niż raz. Szkoda jedynie, że poucinali wątki przyszłości starego Pottera i jego paczki - uwielbiam w cyklu to grzebanie w przeszłości (tak Hogwartu, jak i rodziców Pottera), a w filmach nie ma z tego niemal nic. Ale Czara też świetna :fingerok: Dwie piewrsze części Columbus zrobił na modłę spielbergowego kina młodzieżowego (co wyszło IMO znacznie lepiej niż w przypadku Super 8) więc wszystko OK. Dopiero od 5 filmu reżyseruje Yates i te części - poza przedostatnią - to fuuuuj.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-11-06, 14:06   

Jarod napisał/a:
Szkoda jedynie, że poucinali wątki przyszłości starego Pottera i jego paczki - uwielbiam w cyklu to grzebanie w przeszłości (tak Hogwartu, jak i rodziców Pottera), a w filmach nie ma z tego niemal nic.

Otóż to! Strasznie tego w filmach brakuje, a w książkach czytało się rewelacyjnie. Szkoda, że nie zaczną tworzy prequeli o przygodach starego Pottera. :hahaha:
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-11-06, 14:20   

Ciekawsza byłaby seria o Snapie :) Zresztą po sukcesie ostatnich filmów nie byłbym zdziwiony, gdyby jakieś prequele bądź sequele wyszły.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-11-06, 22:21   

Jarod napisał/a:
Ciekawsza byłaby seria o Snapie :) Zresztą po sukcesie ostatnich filmów nie byłbym zdziwiony, gdyby jakieś prequele bądź sequele wyszły.
A ja byłabym zdziwiona gdyby wyszły. Autorka zdecydowanie ucięła spekulacje jakoby w najbliższym czasie planowała dodać coś do istniejącej serii, a jedno trzeba jej oddać - ona zwykle dotrzymuje słowa.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u