FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Trzej muszkieterowie 3D
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-10-21, 22:03   Trzej muszkieterowie 3D

Trzej muszkieterowie 3D / The Three Musketeers 3D
reż. Paul W.S. Anderson (Niemcy, Francja, Wlk. Brytania, USA, 2011)

znacie to :
Zapalczywy D'Artagan, oraz trzej legendarni (choć już byli) muszkieterowie, łączą swe siły celem przeszkodzenia pewnej pięknej, podwójnej agentce, oraz jej zleceniodawcy w przejęciu francuskiego tronu i rozpętaniu wojny w Europie.
za IMDb

Wynudziłam się, chociaż uczciwie przyznam, że nie wiem czego się spodziewałam po historii wyeksploatowanej do granic możliwości. Plakatowo ładny, kolorowy film z niezłą obsadą, w 3D, którego równie dobrze mogłoby nie być. Aktorzy (szczególnie znane nazwiska) odbębnili swoje; Waltz najwyraźniej podziela moją o filmie opinię bo drzemie sobie profesjonalnie z otwartymi oczami, Bloom idzie w diaboliczne klimaty, przy czym eksploatuje je umiarkowanie udanym skutkiem, za to Milla - Mila drodzy Panowie wygląda przepięknie :fingerok:
D'Artagan nieco zbił mnie z tropu, jest bowiem zdecydowanie ładniejszy od swojej narzeczonej :hahaha: ale muszę przyznać, że poza złośliwym "D'Artagan też była kobietą!", nie mogę mu nic zarzucić; młodzi amerykańscy aktorzy mają po prostu dobry warsztat i w oczy nie kolą.

Do tego co oczywiste, scenarzyści i i reżyser dorzucili nieco steam-punkowych klimatów i na tym nowości się kończą.
Zabijam czas przed "Tailor, Tinker, Soldier, Spy" - repertuar w kinie mam ograniczony do "Bab" albo "Muszkieterów" - a mogłam iść na winko... :hmm:
Ostatnio zmieniony przez Eva 2011-11-01, 18:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Thief 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 01 Wrz 2011
Posty: 93
Skąd: Skądinąd
Wysłany: 2011-10-22, 12:37   

Ot, taka filmowo podobna guma do żucia, bibelocik, krotochwilna bzdura bardziej dla ciała niż dla ducha o której za parę lat nikt nie będzie pamiętał. Cała rzecz ma się tak do literackiego pierwowzoru, jak za przeproszeniem, stopień proporcji pomiędzy urodą Jovovich a skalą jej aktorskiego kunsztu. Istotnie, Mila w każdym swoim filmie jest piękna i... tylko piękna. Jako, że pięknych ludzi jest o niebo więcej aniżeli dobrych aktorów, przeto Mila Jovovich z uporem twierdzi,że jest aktorką nie zaś występującą w filmach modelką.

2/10 za :popcorn:
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-01-30, 20:29   

Rozluźnić poślady, wziąć w łapę jakąś truciznę i można nawet przyjemnie spędzić godzinę i czterdzieści minut. Reżysersko Anderson wysoko nie poleci - część scen jest zainscenizowana nieco na "odwal się" i bez wielkiego polotu. Przynajmniej gość wie, jak ładnie pokazać żonę w kadrze. Milla wielką aktorką nie jest, ale ją lubię, bardziej za takie właśnie występy, niż strojenie srogich min w kolejnych "Resident Evilach".
 
 
Azgaroth 
bywalec



Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 200
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-02-12, 14:49   

Mi się podobało. Fajne kino rozrywkowe bez silenia się na coś więcej. Widać, że ekipa podeszła do filmu na luzie i bawili się fabułą książkowego pierwowzoru co wyszło bardzo dobrze. Szkoda tylko, że reżyser nie poszedł na całość, jak szarżować to do końca; ja bym dorzucił jeszcze mechy i samurajów i czołgi :D
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-02-12, 21:59   

Sam nie wiem czemu, ale jakoś gładko mi ten film wszedł. W sumie takiego czegoś oczekiwałem po Sucker Punchu, czyli jazdy po bancie i odhaczania kolejnych kiczowatych nerd-motywów, dostałem jakieś lamerskie silenie się na drugą Incepcję...
W Muszkieterach najbardziej wkurza, niestety, obsada - skoro w filmie z taką ekipą najlepiej wypadają Bloom i Jovovich, to sorry, ale coś jest chyba bardzo nie tak. No i dialogi - absolutnie fatalne. Ten ostatni tekst D'artagnana to Rocheforta łapie się zdecydowanie na suchar roku. Potrafi też zirytować realizacja - CGI wali po oczach, chociaż nie jest aż tak dennie jak w przypadku ostatniego Residenta. I chyba w pewnym momencie twórcom zabrakło piniądza - zrezygnowali ze sceny włamu do Tower, co akurat chętnie bym zobaczył :hahaha:
W sumie fajny motyw - przed seansem mówię do mojej lubej, że tym razem w końcu Anderson nie wrzuci do filmu 3dmapki, bo niby jak . A tu zonk :kotyeee:
Ogólnie filmu nikomu nie polecam, ja tam czasami lubię się zabawić przy takich lekkostrawnych bzdetach, ale przypuszczam, że reszta Forumowiczów będzie kręcić nosem.
PS. Ostatnie ujęcie - epickie :) chociaż skopiowane z najnowszego Residenta również.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u