FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Immortals
Autor Wiadomość
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-02-19, 20:49   Immortals

Immortals / Immortals. Bogowie i herosi 3D
reż. Tarsem Singh (USA 2011)

Wiele lat po mitycznym zwycięstwie Bogów nad Tytanami na horyzoncie pojawia się nowe zagrożenie. Żądny władzy król Hyperion (Mickey Rourke) wypowiada wojnę ludzkości. Plądrując bezbronne, wobec jego brutalnej armii, ziemie Grecji poszukuje legendarnego Łuku - broni o niewyobrażalnej mocy, wykutej niegdyś w niebiosach przez Boga Wojny, Aresa. Ten kto posiądzie broń będzie dowodził czekającymi na uwolnienie Tytanami. Jedynym, który postanawia przeciwstawić się Hyperionowi jest wybrany przez bogów Tezeusz. W rękach tego prostego człowieka spoczywa teraz los ludzkości i tylko on może uratować ją przed całkowitą zagładą. [opis dystrybutora]

Tarsem się bawi w wariację na temat greckiej mitologii za hollywoodzką kasę - summa summarum można było przewidzieć rezultat: wizualny wygrzew z pretekstowym scenariuszem.

Generalnie nie jest to taka całkowita porażka jak nowy Clash of the Titans, film nie razi cool - współczesnymi motywami, ma momentami całkiem niezły "dziwny" klimat, a bohaterowie z twarzy są ok. Podobała mi się też swoista kameralność, feeling teatru TV czy też filmu nakręconego w całości w studio. Ale niestety scenariusz pretekstowy (nie mylić z "prostym"), dialogi dobijają najwyżej do stanów średnich (BTW - mamy tu najgorszą "przemówkę motywacyjną" jaką widziałem w filmach od czasu nowego TRONA), aktorstwo też średnio.

Także jeżeli oglądać, to tylko po to, by napawać oczy. Jest to co prawda najgorszy wizualnie film Tarsena, najmniej w nim WTF-motywów (a jeśli są, to jest to WTF w kierunku przeciwnym do wskazanego - stroje bogów choćby), ale i tak ilość zajebistych kadrów, pomysłów wizualnych czy patentów montażowych bije na głowę w zasadzie wszystkie blockbustery w tym sezonie. Sceny walk również wypasione, nawet pomimo wspomnianej kameralności (takie np. starcie armii odbywa się w wąskim tunelu). Zresztą co ja się będę rozpisywał - fani talentu Singha i tak obejrzą, reszta niech lepiej obada najpierw The Fall i zdecyduje, czy taki styl im pasuje.
Ostatnio zmieniony przez BM 2012-02-20, 01:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-02-20, 10:05   

Ja wyglądu tych bożków już nie strawiłem :tomato: Walki może i fajne, ale mało, a na to się nastawiałem. Usilnie szukałem czegoś co mnie porwie, ale nic takiego nie znalazłem. Dla mnie chyba największe rozczarowanie ostatniego roku.
 
 
gogan86 
świeżak



Dołączył: 23 Kwi 2011
Posty: 9
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-04-29, 10:23   

Film z serii obejrzeć i zapomnieć. Najgorsze w nim są zniewieściałe bóstwa i tytanie wyglądający jak jakieś trolle
 
 
gentleman 
kinomaniak



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 216
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-05-03, 13:38   

W pewnym momencie usnąłem w kinie.
Nie jestem w stanie docenić wizualnej strony filmu, jeżeli nie zaciekawi mnie opowiedziana historia. Tutaj, mimo nawiązań do mitu o Tezeuszu i Minotaurze niestety straszliwie się wynudziłem. Dla tego sceny walk, scenografia, stroje, efekty komputerowe itd. w moich oczach Immortalsów nie ratują.
Na plus można zaliczyć ładne westalki (czy jakieś tam inne wróżbitki) i Minotaura wytłumaczonego po ludzku. Zdecydowanie na minus, tak jak kolega powyżej, zaliczam bogów, tytanów i nieumiejętność zainteresowania opowieścią nawet tak niewymagającego chama jak ja ;)
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2012-05-03, 15:20   

Jesli sam Rourke dawal do zrozumienia, ze film jest do bani, to pokui co go omijalem. Jesli zielna wrozka podrzuci mi torbe grasu w PL (watpliwe), to pewnie obadam dla radochy. Jesli nie , to pewnie sobie daruje. Akcja, obraz, efekty, te pojecia mnie nuza. :snob:
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-05-03, 17:01   

Ostatni Surfer napisał/a:
Jesli sam Rourke dawal do zrozumienia, ze film jest do bani, to pokui co go omijalem. Jesli zielna wrozka podrzuci mi torbe grasu w PL (watpliwe), to pewnie obadam dla radochy. Jesli nie , to pewnie sobie daruje. Akcja, obraz, efekty, te pojecia mnie nuza.


Nie ma co marnować dobrego grasu ;)
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2012-05-03, 17:05   

mr Orange napisał/a:
Nie ma co marnować dobrego grasu

Dokupie sobie pizze i grass sie nei zmarnuje :lolokopter:
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u