FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Blackthorn
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-03-20, 20:42   Blackthorn

Blackthorn

Reż. Mateo Gil (Boliwia, Francja, Hiszpania, USA 2011)

Film kontynuuje historię Butcha Cassidy i Sundance Kida. Jak się okazało, nie zginęli oni w starciu z boliwijską armią. Dziewiętnaście lat później Butch Cassidy żyje nadal w tym kraju pod przybranym imieniem James Blackthorn. Starzejąc się, marzy już tylko o spotkaniu z ukochaną kobietą i jej synem, których zostawił w USA. Zamierza tam powrócić, jednak jego plany pokrzyżowane zostają przez przypadkowe spotkanie z młodym hiszpańskim inżynierem, który najwyraźniej jest w posiadaniu pieniędzy należących do bardzo potężnego człowieka.

Westernów nie kręci się już zbyt wiele, ale wieści o śmierci tego gatunku są na szczęście mocno przesadzone. Tym razem hiszpańscy twórcy postanowili pobawić się w „co by było gdyby...” i przedstawić losy Butcha Cassidy zakładając, że jednak pożył trochę dłużej, bo do 1927 roku. Nikt już nie pamięta o jego wyczynach, a Cassidy pod przybranym nazwiskiem wydaje się być z tego bardzo zadowolony. Tęskni mu się jedynie za USA, a głównie za dwiema osobami, które mogłyby go tam ciepło przywitać. Ostatecznie decyduje się na powrót, jednak splot okoliczności sprawia, że będzie musiał jak za dawnych lat uciekać i czasem strzelać do ludzi, którzy go ścigają.

Nie należy tu liczyć na szybką akcję, film rozwija się spokojnie i wiele czasu poświęca na kontemplowanie świetnych boliwijskich krajobrazów np. solnej pustyni. Hiszpański inżynier, który obiecuje Blackthornowi podział zrabowanych pieniędzy, przypomina dawnej legendzie Dzikiego Zachodu czasy swej młodości. Stąd dostajemy też wiele retrospekcji z czasów przybycia legendarnej dwójki (a właściwie trójki) rabusiów do Boliwii. Wraz z ciekawym mykiem fabularnym (którego tu oczywiście nie zdradzę) gra to bardzo dobrze w końcówce. Myślę, że twórcy zamierzyli tu sobie pewne akcenty polemiczne wobec tradycji westernu, ale nie jestem takim specjalistą, żeby je tu wypunktować. Powiem tylko, że poruszył mnie trochę motyw chodzącego anachronizmu, który chce sobie tylko spokojnie trwać, a dostaje, no cóż, nikt nie dostaje tego, co by najbardziej chciał, prawda?
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u