FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Duma i uprzedzenie
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2012-08-13, 23:33   Duma i uprzedzenie

Duma i uprzedzenie / Pride & Prejudice
reż. Joe Wright [Francja, Wielka Brytania; 2005]

Panna Elizabeth Bennet i pan Darcy darzą się szczerą niechęcią od pierwszego wejrzenia. Szereg nieoczekiwanych wydarzeń zmusza oboje do rewizji własnych przekonań i porzucenia uprzedzeń. Nie przychodzi to łatwo ani dumnemu dziedzicowi pokaźnej fortuny, ani temperamentnej i zarozumiałej pannie na wydaniu.


Musiałam się nieźle nagimnastykować by opisać film bez poświęcaniu na ten cel kilkudziesięciu zdań. Liczę jednak, że książkę kojarzą nawet Ci, którzy jej nie czytali i nie jest konieczne przesadnie wdawać się w szczegóły :P

W swoim czasie nie udało mi się dostać na ten film biletów. Zobaczyłam go dopiero kiedy wyszedł na DVD; teraz zaś dzieli półkę z (między innymi) pięknym wydaniem serialu BBC, czego bynajmniej nie uznaję za bluźnierstwo.
Jestem pod wrażeniem wyczucia z jakim Joe Wright tworzy kino kostiumowe - wygląda na zblazowanego hipisa, ale trzeba mu oddać, że jak nikt zachowuje równowagę pomiędzy tym co sielskie i bajkowe a brutalną rzeczywistością, bez przeginania w którąkolwiek ze stron. Widać też na ekranie efekty pracy osób odpowiedzialnych za studiowanie osiemnasto- i dziewiętnastowiecznej etykiety. Szczęśliwie ekipa bardzo naturalnie przeniosła te normy na ekran, dzięki czemu nikt nie musi do widza puszczać oczka prosząc o wyrozumiałość.
Pomijając piękne kostiumy, plenery i zdjęcia; świetną (i zgraną) obsadę, oraz tak zwaną łyżkę dziegciu, czyli przeraźliwie pocieszne, alternatywne zakończenie na teren USA :nigga: muszę zwrócić uwagę na prawdziwą perełkę, a raczej perełki - wspaniałą Brendę Blethyn i Donalda Sutherlanda. Ja tam łatwo się nie wzruszam, ale zapłakana pani Bennet żegnająca zamężną Lydię i nie mniej zapłakany pan Bennet oddający rękę Elzbiety, sprawiają, że łzy same nabiegaj mi do oczu.


trailerek: http://youtu.be/ARWfCBr0ZDM
Może mi się wydaje, ale filmowy Darcy rożni się od serialowego charakterem - ten pełnometrażowy zdaje się być bardziej nieśmiały (momentami do bólu) niż dumny, a na pewno jest mniej zarozumiały ;) Dwie zupełnie rożne interpretacje tej roli.

Dla ciekawych, lista posiadłości, które zagrały w filmie:
Spoiler:
Pemberly - to Chatsworth House (niektóre wnętrza kręcono w Wilton House)
Rosings - to Burghley House
Netherfield Hall - to Basldon Park
a rodzinny dom Bennetów to Groombridge Place


edytowane milion razy - nie wiem o co chodzi, wywala mnie co pięć minut.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2012-08-15, 17:57   

Rewelacyjny film, widziałem ze trzy razy. Chyba najlepszy, jeśli idzie o te kostiumowe romansidła. Trudno tu właściwie cokolwiek dodać do tego, co napisała już moja przedmówczyni. Sutherland bardzo dobry, Keira zdecydowanie mniej działa mi tu na nerwy, niż zazwyczaj, świetny jest również pan Darcy. Szczerze urzekła mnie ta historia. Alternatywne zakończenie za to żałosne :lol: Książki nie znam, znam za to miniserial BBC. W sumie bardziej podobał mi się film Wrighta.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-08-15, 19:07   

Arczi, ty ciągle mnie zaskakujesz :) A co do filmu - też bardzo lubię, chyba pierwsze podejście do prozy Austen bez kija w (_!_), przedstawiające postaci i ich losy w sposób współczesny, nie gubiąc przy tym ducha oryginalnej historii. Obsada prefekt, do tego cudna realizacja - zdjęcia, montaż, muzyka. Serial BBC również lubię, ale film Wrighta to w moim przypadku :kult:
 
 
Phoebe 
bywalec



Dołączyła: 21 Mar 2012
Posty: 54
Skąd: Nibylandia
Wysłany: 2012-08-15, 20:33   

:kult: :kult: :kult:

Na tym filmie budowałam moje wyobrażenie nierealnie idealnej miłości :D
Rozpoczął też serię bezsennych nocy z książkami Jane Austen i tęsknotę na pięknym początkiem XIX stulecia. Pan Darcy najlepszy możliwy. Keira nie irytuje, co szokujące. A jakie zdjęcia! A jaka muzyka!

Jestem absolutnie bezkrytyczna.
 
 
MadameMadeleine 
bywalec



Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 82
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-08-15, 21:00   

Też lubię i - co się zdarza raczej rzadko - uważam, że współczesna wersja jest lepsza od tej z 1940 roku. Pojawiają się głosy, że najlepszy jest już wspomniany serial BBC z 1995 roku, którego btw nie oglądałam, podobno najwierniejszy książce, której nie czytałam, więc mi to obojętne.

Jakby nie było w/w wersję w mojej opinii rzeczywiście warto obejrzeć. Wszystko gra, nie nudzi, miejscami śmieszy, w innych momentach trochę wzrusza, nawet zostaje w pamięci. Przyzwoity obraz.

Nie wiem jak Wy, ale ja oglądałam wersję z "obciętą końcówką", po seansie natrafiłam na nieco inne zakończenie: http://www.youtube.com/watch?v=qSCp8WYhtAg
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-08-15, 22:31   

I co ja mogę dodać. Również i mnie się bardzo podobał i wszystko w filmie stykało na 100%. Fajnie, że nie było też jakoś kijowo poważnie i - w przeciwieństwie np. do skądinąd całkiem przyzwoitego "Howards End" - nie pokazano ludzi epoki wtłoczonych sztywno w konwenans i z tego powodu co najmniej średnio szczęśliwych, ale podjęto temat z humorem, przez co postaci były bardziej ciepłe i ludzkie, jakby też przez to trochę bardziej "uwspółcześnione" i o ile dobrze pamiętam puszczały bąki.
No i film też wzrusza całkiem nieźle. ;)
Mocarne 9/10. Chyba sobie nawet jakoś do niego wrócę niebawem.

P.S. A od Keiry już by się mogli odwalić wszyscy internetowi krytycy. Nie wiem i nie rozumiem za co ona jest tak krytykowana.
 
 
 
parineeta 
bywalec



Wiek: 30
Dołączyła: 26 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2012-08-16, 18:23   

Mnie wersja z Keirą nie przekonała. Raz, że był to film i z racji czasu nie opowiedział wszystkiego tak szczegółowo jak miniserial. Dwa, że pan Darcy to jakiś śmiech na sali (ale co się dziwić jak wcześniej swoją rolą oczarował mnie Colin). Trzy, Keiry nie znoszę i choć bardzo się starałam obejrzeć ten film do końca to nie dałam rady.
Zresztą tak już mam, że jeżeli coś jest zrobione raz a dobrze to zżymam się na sama myśl o wszelki remake'ach, rebootach i innych takich:)
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2012-08-16, 18:31   

parineeta napisał/a:
to film i z racji czasu nie opowiedział wszystkiego tak szczegółowo jak miniserial


Jakoś nic sobie nie mogą ważnego przypomnieć? Możesz rzucić przykładem?

parineeta napisał/a:
pan Darcy to jakiś śmiech na sali

Był inny, ale mnie tam pasował.
 
 
parineeta 
bywalec



Wiek: 30
Dołączyła: 26 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2012-08-16, 19:00   

Ojej, lata temu go widziałam (na dodatek nie cały) więc pamiętam tylko jakieś ogólne wrażenia. Nie podchodzi mi ta wersja i basta. Darcy zagrany przez Matthew Macfadyena nie pasował do moich wyobrażeń. Wydawał mi się za mało "męski" (nie wiem czy to dobre określenie), brakowało mi tego nieuchwytnego czegoś co sprawiło, że po miniserialu spojrzałam na Colina jak na szalenie seksownego faceta choć wcześniej wydawał mi się taki ciapowaty i nieatrakcyjny.
Każdy gdzieś tam ma jakieś wyobrażenie na temat literackiej postaci, mojej Matthew nie sprostał i tyle.
Nie podobała mi się scena oświadczyn w deszczu (? tylko nie pamiętam czy na pewno to było w tym filmie, jakby co to mnie poprawcie:))
Ale na plus mogę zaliczyć Donalda i piękną Rosamund Pike. Niestety nie dałam rady obejrzeć całego filmu choć mam DVD więc może jeszcze kiedyś się zmuszę. Wtedy moja opinia będzie bardziej merytoryczna.
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u