FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Braterstwo wilków
Autor Wiadomość
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1072
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2008-12-26, 18:35   Braterstwo wilków

Braterstwo wilków / Le Pacte des loups
reż. Christophe Gans (Francja 2001)

Braterstwo wilków opowiada o wydarzeniach, które miały miejsce za panowania króla Ludwika XV. W odciętej od świata wiosce w południowo-środkowej Francji szalała Bestia z Gevaudan, monstrualna istota, której przypisuje się śmierć ponad stu ludzi, głównie kobiet i dzieci. Gdy region ogarnęła panika, król wysłał do Gevaudan dwóch ze swych najbardziej zaufanych ludzi rozkazując im wytropić i zabić Bestię...
Jest rok 1766. Genialny młody naukowiec Gregoire de Fronsac przybywa do Gevaudan, by naszkicowac portret budzącej grozę Bestii. Towarzyszy mu Mani, Indianin z plemienia Irokezów, którego Fronsac poznał w czasie, gdy służył w Ameryce. Na miejscu Fronsac przekonuje się, że królewskim żołnierzom nie udało się wytropić Bestii, która ukrywa się na gęsto zalesionych wzgórzach otaczających Gevaudan.
Fronsac i Mani pozyskują do współpracy pełnego entuzjazmu młodego szlachcica, markiza Thomasa d'Apchera, który wydaje ucztę na ich cześć. Podczas uczty Fronsac poznaje piękną Marianne de Morangias, córkę miejscowego arystokraty, w której zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Gdy na drodze ich szczęściu staje zazdrosny brat Marianne, Jean-Francois de Morangias, Fronsac znajduje pocieszenie w ramionach pięknej i tajemniczej kurtyzany o imieniu Sylvia.
Po kolejnym ataku Bestii Ludwik XV wysyła do Gevaudan jednego z dowódców swych wojsk, Beauterne'a. Po kilku dniach Beauterne ogłasza, że pochwycił i zabił Bestię. Gdy prosi Fronsaca, by ją wypchał, ten zdaje sobie sprawę, że Beauterne zabił nie osławioną Bestię, a zwykłego wilka. Zmuszony jest jednak zatrzymać prawdę w tajemnicy, bo król boi się, że sprawa Bestii z Gevaudan może podważyć jego autorytet. Wszyscy wracają do Paryża, gdzie Ludwik XV osobiście ogląda wypchane monstrum...



Jeden z najbardziej widowiskowych filmów francuskich ostatniej dekady... dobra, olać to. Film ten nie jest jakąś tam nowością, ale na przykładzie Monicy Bellucci, dobitnie pokazuje prawdę, że im kobieta dojrzalsza, tym jest bardziej seksowna.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-02-07, 14:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-26, 22:43   

Ale za to Marc Dacascos pasuje tam jak pięść do kapcia. Popsuł mi całe ogólne wrażenie.
 
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2008-12-27, 03:38   

Mi się właśnie Dacascos najbardziej podobał w tym filmie, lubię go.
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-27, 11:31   

No proszę Cię, dla mnie to jakby ktoś wymieszał europejskie kino kostiumowe z amerykańskim kinem kopanym, gdzie Rzym, gdzie Krym, a gdzie wańkowa kapusta. :pukpuk:
 
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2008-12-27, 13:18   

Bez niego to byłby nudny film kostiumowy, a on właśnie taki orientalny smaczek dodał. Poza tym świetnie walczy.
 
 
Katiuszka87 
świeżak



Dołączyła: 12 Lut 2009
Posty: 10
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-12, 11:37   

Film nie byłby nudny, nawet bez widowiskowych scen walki - uważam, że na uwagę zasługują przede wszystkim zdjęcia - świetne, nadają wszystkiemu piękny, baśniowy klimat. Chociaz i tak film nie umywa sie do "Vidoq'a", który ukazał się mniej więcej w tym samym czasie.
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-02-12, 21:50   

Thabel napisał/a:
Mi się właśnie Dacascos najbardziej podobał w tym filmie, lubię go.

Jak miałem 11 lat to 'Only The Stron' oglądnąłem chyba z 20 razy :)
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-02-12, 22:09   

Mysle, ze teraz nie dalbys rady obejrzec go w calosci :>
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-02-12, 22:26   

Pan Zdzisław napisał/a:
Mysle, ze teraz nie dalbys rady obejrzec go w calosci :>
No raczej :hahaha:
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-02-13, 07:02   

TOXIC napisał/a:
Thabel napisał/a:
Mi się właśnie Dacascos najbardziej podobał w tym filmie, lubię go.

Jak miałem 11 lat to 'Only The Stron' oglądnąłem chyba z 20 razy :)


Kuuurwa to był kult!
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-13, 10:49   

Katiuszka87 napisał/a:
Film nie byłby nudny, nawet bez widowiskowych scen walki - uważam, że na uwagę zasługują przede wszystkim zdjęcia - świetne, nadają wszystkiemu piękny, baśniowy klimat. Chociaz i tak film nie umywa sie do "Vidoq'a", który ukazał się mniej więcej w tym samym czasie.

No i właśnie do takiej europejsko-kostiumowo-lekko baśniowej konwencji no w żaden sposób nie pasuje mi Dacascos ze swoją orientalno-indiańską urodą i sztukami walki. :(
 
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-02-13, 15:04   

E tam nie pasował



Moim zdaniem wbił się w tło :)
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-13, 16:09   

Wyjdź. :plaskacz:

:)
 
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-13, 11:48   

Ale jak można traktować taką historię z jakaś tam bestią tak na serio? Indianiec-kung-fu-miszcz pasował tam jak ulał.. finałowa scena trochę drętwa, no ale ten blondaś i Cassel to żadne ninje, więc wybaczam ;)
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-03-02, 22:51   

Taki dziwny był ten film. Pamiętam, że bardzo się na to nakręciłem, a ostatecznie czegoś mi tam zabrakło. Ten Indianiec to rzeczywiście niezbyt pasuje, ale za panią Monicę Bellucci to oczywiście ogromny plus :kotyeee: .
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-03-03, 19:57   

Marudzicie - dobry film z fajnym klimatem. Ciekawa choreografia walk i niezła obsada.

Vincent Cassel :fingerok: i Jérémie Renier (świetny aktor).

Bellucci przepiękna.
 
 
Duncan Carroll 
świeżak



Wiek: 35
Dołączyła: 27 Sie 2010
Posty: 18
Skąd: UK - OK
Wysłany: 2010-08-28, 02:58   

Cenię za oddanie realiów XVIII-wiecznej Francji, co z oryginalnymi wątkami w scenariuszu (braterstwo walczące z monarchią czy po prostu królem) daje niezły efekt końcowy. Nastrojowy film z pomysłem. Cóż, mi się podobał :klaszcze: . Bestia z Gévaudan wymiata.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2010-08-28, 10:45   

Groch z kapustą. Francuzi tak chcieli zrobić "swoją superprodukcję jak w Hollywood", że wrzucili tam wszystko co się dało. Dramat, film historyczny, karate, horror, kryminał, thriller... Chyba tylko musicalu zabrakło. Scenariusz to chamska zrzynka z Conan - Doyle'a, realizacja to znowu podróba Hollywoodu (łącznie z wrzucanymi od czapy slo-mo czy jazdami kamery a'la Sam Raimi), aktorstwo poprawne, chociaż główny bohater jest irytująco wymuskany i zniewieściały. Jakimś cudem udało się jednak reżyserowi wykreować jakiś tam klimat i zainteresować mnie fabułą, więc tak do końca po tym filmie jeździć nie zamierzam. W sumie można obejrzeć.
 
 
TheTrueUsurper 
bywalec



Dołączył: 13 Sie 2010
Posty: 115
Skąd: Null
Wysłany: 2010-08-28, 20:41   

Widziałem go kilka razy, ale X czasu temu. Pamiętam, że taki w stylu Con Air (wszystko naraz), ale dobrze się oglądało, ciekawy klimat.
Postarali się tym razem, zamiast jeść żaby :hahaha:
Monica Belucci :fingerok:
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-11-14, 01:14   

Jedna rzecz w tym filmie drażni mnie do tego stopnia, że psuje mi odbiór całości - przesadzone efekty dźwiękowe. Nie wiem czy zwróciliście uwagę - krok w błocie brzmi jak szarża husarii, a prawy sierpowy jak start myśliwca...

Seansowi "po latach" oparł się tylko Jérémie Renier i włoska kurtyzana...
 
 
Arkaszka 
świeżak



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 13
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-03, 20:19   

Film dało się obejrzeć, końcówka trochę drętwa, ale jak na kino francuskie całkiem przyzwoite, dobrze nakręcone walki, przyzwoita akcja.
 
 
Vlad Tepes 
świeżak



Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 22
Skąd: Cz-wa
Wysłany: 2011-12-04, 12:29   

Film mi się dobrze oglądało. Jakoś lubię produkcje francuskie. Mają gdzieś ten swój urok i klimat.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u