FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Dziewczyna z lilią
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-07-16, 23:19   Dziewczyna z lilią

Dziewczyna z lilią / L`Ecume des jours
Reż. Michel Gondry (Belgia, Francja 2013)

Colin – młody i bogaty wynalazca – ma praktycznie wszystko, czego zapragnie, z wyjątkiem miłości. Za sprawą przyjaciół poznaje piękną Chloe. Wzajemna fascynacja od pierwszego wejrzenia szybko przeradza się w miłość na całe życie. Po wymarzonym ślubie udają się w podróż. Po powrocie Chloe zapada na bardzo rzadką chorobę – w jej płucach zaczyna rozwijać się lilia wodna. Colin postanawia sięgnąć po bardzo niekonwencjonalne metody kuracji. Zrobi wszystko, aby uratować ukochaną. (opis – filmweb)

Zwiastun sugerował ciepłą i trochę udziwnioną komedię romantyczną i częściowo tylko przygotował mnie na to, co się w filmie dzieje. „Pianę złudzeń” Viana czytałem wprawdzie kiedyś, ale niewiele już z niej pamiętam, poza nabijaniem się autora z Sartre`a i węgorzem używanym przez głównego bohatera zamiast krawata. Wiedziałem więc, ze będzie surrealistycznie i od czapy ale najwyraźniej zapomniałem, że powieść Viana nie jest tylko radosnym ćwiczeniem wyobraźni, ale zawiera też bardzo ponure motywy.

Trudno w sumie oceniać takie rzeczy, bo wszystko tu podpada pod kategorię „surrealizm”, w której wiele uchodzi i nie trzeba się przed odbiorcą tłumaczyć. Gondry zrobił doskonałą robotę w kreowaniu świata w którym można przelecieć się nad miastem pojazdem w kształcie łabędzia czy pójść na lodowisko zarządzane przez wielkie ptaki. Świat tego filmu jest zatem pomysłowy i dosłownie nie wiadomo z czym za chwilę twórcy wyskoczą. Jeszcze większym zaskoczeniem jest druga połowa filmu, w której mieszkanie Colina zaczyna dosłownie się zmniejszać a barwy praktycznie przestają istnieć. Świetnie by to działało, gdyby można było się zaczepić na bohaterach – ale Colin i Chloe od samego początku są sympatycznymi, ale niezbyt głębokimi postaciami, tak samo niczego szczególnego nie reprezentują Nicolas i Chick. Ten drugi, jako fanatyczny zwolennik Jean-Sola Partre`a przynajmniej wymyśla nowe sposoby zatracenia się w twórczości idola (też bym czasem wolał przyjąć książkę w sprayu). Trochę ciekawszy jest wątek jego dziewczyny Alise, przybierający bardzo niespodziewany obrót.

Moje narzekanie na płaskie postacie można oczywiście skwitować, że surrealizm i nie należy tu się spodziewać nie wiadomo czego, ale trudno, najwyraźniej potrzebuję poza powalającą stroną wizualną czegoś bardziej przyziemnego. Myślę, że to po prostu dość wierna adaptacja książki, która też głębią psychologii nie powalała, choć mam wrażenie, że finał „Piany” był bardziej poruszający. Można więc film potraktować jako odważną próbę bezkompromisowej ekranizacji, albo przykład czego przy takich adaptacjach unikać.
Ostatnio zmieniony przez BM 2013-07-22, 13:58, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Szaronka 
facebook moderator



Wiek: 25
Dołączyła: 28 Lut 2010
Posty: 166
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-07-18, 16:43   

Argh, siedzę teraz na lipiec w Płocku i oczywiście nie grają tego w kinach, a Gondry'ego uwielbiam. Tak samo jako Tautou i Duris, dodatkowo zwiastun wydał się bardzo obiecujący. Czuję się ponadto zachęcona, gdy mówisz o występującym w filmie surrealizmie, który Michel świetnie pokazał w Jak we śnie (powtarzam to chyba po raz setny na tym forum, niedługo wygram jakiś plebiscyt na najbardziej irytującego użytkownika). Tak czy siak na razie jestem uziemiona, wątpię by jeszcze to grali jak wrócę do Łodzi, ale może może. Na pewno wrócę tu i się wypowiem. :)
 
 
 
Szaronka 
facebook moderator



Wiek: 25
Dołączyła: 28 Lut 2010
Posty: 166
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-08-23, 22:56   

No to wracam ze smutkiem w oczach. :cry:

Początek bardzo mnie zaciekawił i myślałam, że będzie mi się to dobrze oglądać, ale jakoś z każdą minutą, mój entuzjazm nieco malał, a już ostatnie trzydzieści minut to w ogóle jakoś średnio ogarnęłam. Nie wiem czy to brak skupienia (oglądałam dość późno), nieznajomość książki czy może brak perfekcyjności języka (miałam wersję francuską, bo w PL dostępna jest chyba z lektorem, a napisów nie mogłam znaleźć). W każdym razie po pewnym czasie te elementy surrealistyczne zaczęły mnie męczyć, za dużo tego było.
Zgodzę się też co do płaskości postaci - w zasadzie losy żadnej ani mnie nie zainteresowały, ani specjalnie nie obchodziły.

Może przeczytam książkę i wrócę do tego filmu, może po prostu muszę go obejrzeć dwa razy.
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u