FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Noe: Wybrany przez Boga
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-04-24, 23:33   Noe: Wybrany przez Boga

Noe: Wybrany przez Boga / Noah
reż. Darren Aronofsky (USA 2014)

Zainspirowany biblijną historią o sile ducha, poświęceniu i nadziei Darren Aronofsky przekłada na język filmu osobistą wizję opowieści o Noem. Russell Crowe wciela się w niej w postać człowieka, który został wybrany do podjęcia wielkiej misji uratowania rodzaju ludzkiego oraz zwierząt przed apokaliptycznym potopem, który ma zniszczyć zepsuty świat. Film podejmuje towarzyszące człowiekowi od zarania dziejów tematy dobra i zła, zniszczenia i miłosierdzia, nadziei oraz rodziny. [opis dystrybutora]

Długo się zastanawiałem czy warto wybrać się na najnowszy film Darrena Aranowskiego do kina. Znalezione wcześniej w sieci opinie były dosyć skrajne, z widoczną przewagą tych niezbyt pochlebnych. Bo oto Twórca znany z kina niszowego, ambitnego czy artystycznego nakręcił podobno modelowy blockbuster. I w sumie na jakiś czas skutecznie zniechęciło mnie to do seansu bo część z recenzentów sugerowała wręcz, że jest to najsłabszy film w dotychczasowym dorobku nowojorskiego reżysera. Czy warto zatem poświęcić prawie dwie i pół godziny na tę dość luźną interpretację biblijnej przypowieści o potopie? Moim zdaniem warto. Mimo, że natężenie patosu momentami delikatnie ociera się o kicz to cała historia jest opowiedziana w dosyć widowiskowy i spójny sposób. Postać Noego (w którego wcielił się Russell Crowe) jest mocno groteskowa, chwilami wręcz przerażająca w swoim śpepoposłuszeństwie wobec nakazów Boga. Sam świat ukazany to takie dark fantasy z elementami sci-fi. Do tego animacja poklatkowa i nieco surrealistyczne zabiegi w warstwie audiowizualnej. Odnoszę też wrażenie, że będą takie momenty, w których fani Conana mogą się poczuć dziwnie swojsko. Bóg - kreator - jawi się nam tutaj jak wszechogarniający, niewzruszony byt. Swoista nadistota, zegarmistrz świata, z rzadka tylko mający wzgląd na dramat jednostki. Przeważnie motywowany niezrozumiałymi dla nas ludzi bodźcami. Ujmujący rzeczy w sposób bezdusznie holistyczny. To zdecydowanie starotestamentowy obraz i przez to dla nas, przyzwyczajonych do bardziej nowotestamentowej interpretacji Boga... dość egzotyczny. Główny czarny charakter czyli Tubal-Kain (w tej roli Ray Winstone, którego to część z was pamięta zapewne jako Willa Szkarłatnego w kultowym "Robin of Sherwood") w przeciwieństwie do Noego jest zwolennikiem teorii, że człowiek wszelkimi dostępnymi mu środkami powinien czynić sobie ziemie poddaną. Podobnie jak nasz tytułowy bohater, to również postać tragiczna. Momenty w których Stwórca do niego nie przemawia są bardzo dojmujące. A on sam miota się między przeświadczeniem, że jest stworzony na boskie podobieństwo, a niewypowiedzianym poczuciem odtrącenia. Więcej fabuły zdradzał nie będę by nie psuć wam za bardzo zabawy.

Sam do końca nie wiem jak ocenić ten film. Z pewnością coś w nim jest i całkiem mocno czuć tutaj odloty Aronofskiego (z reminiscencjami jego wcześniejszych obrazów włącznie). Muszę chyba uczciwie powiedzieć, że umiarkowanie mi się podobało. Mimo, że jest to obraz dość dziwaczny, potworkowaty i wbrew temu co naczytałem się o nim wcześniej wcale nie aż tak wyskokobudżetowo-efekciarski. I owszem - jest to film (para)religijny. Nie wiem dlaczego ludzie piszą, że nie. Niemniej w dość specyficzny sposób. Mimo bardzo mocnego osadzenia scenariusza na Księdze Rodzaju mam wrażenie, że jest on na wskroś sformatowany kabalistyczno-kosmiczno-metafizyczną zbitką jaka od czasów "Pi" kołacze w umyśle jego twórcy.

Ocena: 7/10 - umiarkowanie polecam.
 
 
ferenc-adam 
świeżak



Dołączył: 25 Kwi 2014
Posty: 3
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2014-05-07, 11:42   

Również czemu wszyscy naokoło ujmują temu filmowi wartości... religijnej, może "parareligijnej", jak napisałeś. Ogólnie się zgadzam. Crowe dał radę moim zdaniem, przyjemnie się na niego patrzyło. Przeżywania było mniej, troszkę przez to oderwanie od rzeczywistości.

Ogólnie film trudno mi nazwać "umiarkowanym"... Bardziej jako eksperymentalny dla głowicy nowoczesnego widza: efekciarstwo i "nowoczesny rozmach" połączony mniej lub bardziej zgrabnie z mistyczną, kosmologiczną tajemnicą i innością od naszego pojmowania świata.

Ciekawe doświadczenie ten film.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-07-10, 21:46   

W sumie mógłbym się podpisać. IMO najlepszy Aronofsky od czasu Źródła oraz jeden z najbardziej oryginalnych i autorskich blockbusterów ostatnich lat. nie do końca co prawda wszystko się klei, ale za takie rewelacyjne sceny jak opowieść o stworzeniu świata wiele jestem w stanie wybaczyć. Czepiać się jednak będę dzieciarni młodzieży, która wypada strasznie nijako, a momentami wręcz słabo (Hermiona!).
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-07-10, 22:37   

Jarod napisał/a:
ale za takie rewelacyjne sceny jak opowieść o stworzeniu świata wiele jestem w stanie wybaczyć.


Też mi się podobała, przypomniał mi się taki teledysk z lat 90 (chyba) gdzie popierdalało cały czas takie ewolucyjne cuś z kamerką za plecami zmieniając się od jakiegoś pantofelka przez jaszczurki w człowieka w końcu. Wie ktoś co to było?
 
 
Lukas 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączył: 07 Sty 2012
Posty: 381
Skąd: ...
Wysłany: 2014-07-11, 06:38   

Fatboy Slim - Right Here, Right Now ?

https://www.youtube.com/w...rmJ8&feature=kp
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-07-11, 23:26   

Dziwny ten Noe ale nie przez to że to bardziej takie mroczne fantasy niż adaptacja Biblii i z tego co słyszałem komiks lepszy. Po prostu dawno nie widziałem filmu który tak długo się rozkręcał i z każdą minutą podobał mi się coraz bardziej,, bo tak do połowy to miałem zamiar uznać za najsłabszy film Darrena i dałbym nie więcej jak 5/10 ale od potopu podobał mi sie coraz bardziej właśnie. Ciekawe zwłaszcza jak słyszę to większości podoba się właśnie do potopu a później że coraz gorzej a mnie na odwrót. Bo gdzieś tak do ponad połowy czyli rozpoczęcia sie potopu był to typowy średniak z przyzwoitymi rolami Crowe'a i Connelly. Dzieciarnie i młodzież litościwie przemilczę. W sumie nie gorszy aktorsko jest Ray Winstone i podoba mi się też to że podobnie jak Noe ma swoje racje i całkiem sensownie gada. Ale co ciekawe gdzieś od rozpoczęcia sie potopu i jak główny bohater coraz bardziej ślepo podchodził do tego co mu każe Bóg podobał mi się coraz bardziej film i tak samo role Crowe'a i Connelly (jak ona ładnie płacze i nie mówię tego ze złośliwością ale z sympatią). Rzeczywiście troche kontrowersyjna postać Noego w takiej wersji ale ja bardziej bym powiedział że tragiczna. Kontrowersyjna by była
Spoiler:
gdyby zabił swoje wnuki.
Może do najlepszych ról RC i JC daleko ale ogólnie mówiąc dobrą robote odwalili w sumie, choć początek tego nie zapowiadał, ale później było lepiej. Co do Hopkinsa to typowy Hopkins z ostatnich lat. No i zgadzam się że scena powstania świata jest rewelacyjna. Rzeczywiście nie wszystko się klei i np.
Spoiler:
pomysł z potomkiem Kaina na łodzi nie był zły, ale nikt go przez tyle m-cy nie zauważył?
Tak samo pomysł ze Strażnikami był fajny i nic do takiego pomysłu nie mam choć trochę efekty specjalne nie domagały miejscami. Fajnym pomysłem było też że tak naprawdę poza scenami wizji i jedną sceną gdy podarował Noemu las to Bóg w filmie jest nieobecny i milczący. Niestety trochę zawiodłem się na muzyce nadwornego kompozytora reżysera, która bardziej mi się podobała jak słuchałem ją przed obejrzeniem filmu, bo w filmie można odnieść wrażenie że tylko jeden czy dwa motywy przewijają się przez ponad 2 godziny Ale najbardziej podoba mi się polski tytuł. Ktokolwiek wymyślił chyba nie był świadom tego że to nie adaptacja Biblii i typowy grzeczny film religijny na który można wysłać szkoły i szkółki niedzielne tylko mroczne fantasy/adaptacja komiksu. Chciałbym obejrzeć baśń lub pełnoprawne fantasy albo SF w wydaniu Arronofskiego a nie tylko z elementami fantastyki bo facet ma potencjał do kręcenia tego typu filmów i nawet jak kręci za większą kasę to jego styl nie znika. Ocena: 7/10
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-07-12, 16:53   

Lukas napisał/a:
Fatboy Slim - Right Here, Right Now ?


Jop, dzięki Lukas :fingerok: Widzę, że wszyscy jesteśmy dosyć zgodni w ocenie tego filmu. Na fw jest fajna hate recenzja, polecam :)

http://www.filmweb.pl/fil...likiem.,2426959
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-07-12, 20:58   

Recki Polaków w ogóle genialne, uśmiałem się jak norka...
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2014-10-24, 18:39   

Jarod napisał/a:
Recki Polaków w ogóle genialne, uśmiałem się jak norka...


Niektóre są dobre. Obadaj tę reckę - analizo - interpretacje:
http://www.filmweb.pl/rev...u+terroru-15625

Imo, recka lepsza, niż sam film. ;) Znaczy tym razem zacząłem całkiem od drugiej strony: najpierw przeczytałem reckę, zachęciła mnie i później obejrzałem film. Fajnie napisana recka, a w sumie interpretacja, w której wszystko się trzyma kupy. :)

Niemniej, takie wywody teologiczne o grzechu i ludzkości, to chyba nie moja bajka, gdyż ja nawet z filmu nie wyciągnąłem nawet 10% tyle, co autor recenzji i dla mnie to jest - jak podaje też Jarod - blockbuster z naddatkiem. Widocznie nie moja dziedzina i mnie się ciężko zachwycać. Przejechałem po powierzchni, ale bez uczucia jakobym wiele na tym stracił. A jako blockbuster oglądało się nawet ok, tak na 7.
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u