FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
300
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-08, 22:40   300

300 / Frank Miller's 300
reż. Zack Snyder (USA 2006)

"300" to pełna energii i tragizmu opowieść o bitwie pod Termopilami, podczas której król Spartan, Leonidas, wraz z trzystoma wojownikami stawił czoła ogromnej armii perskiej pod wodzą króla Kserksesa. Spartanie walczyli do ostatniego wojownika, a ich odwaga i męstwo stały się wzorem dla wszystkich Greków, inspirując ich do zjednoczenia się i wspólnego odparcia Persów, a także wlewając w nich ducha demokracji. To epicki obraz o odwadze, namiętności, umiłowaniu wolności oraz poświęceniu, które kierowały czynami bohaterskich spartańskich wojowników podczas jednej z najsłynniejszych bitew w historii świata. [opis dystrybutora]

Jako, że w temacie o Sin City poruszono wątek tego (znanego już chyba wszystkim filmu) postanowiłem poświęcić mu osobny topic, bo co by o nim nie mówić to z pewnością na takowy sobie zasłużył. Pierwsza sprawa - zauważyłem, że po początkowej i powszechnej euforii (czy nawet ogólnoświatowym kulcie) wokół tego tytułu zjawisko zaczęło się odwracać. Film, który początkowo zawędrował na sam szczyt w świadomości widzów zaczął powoli i coraz bardziej (a w końcu lotem pikującym) lecieć w dół. Zaczęło się niewinnie - od śmiesznych filmików na tubie, a potem już poszło z górki. Teraz wydaje się wręcz, że filmu 300 nie wypada nie obśmiać. Na własne potrzeby nazwałem to zjawisko syndromem antyolimpijskim. W czasie olimpiady w Syndey grupa Australijczyków założyła stowarzyszenie przeciwników olimpiady i na fali kontestacji wszystkiego co z nią związane zdobyła sobie sporą popularność, w konsekwencji stało się tak, że bycie w tym kręgu stało się po prostu modne (niczym działania proekologiczne). Druga sprawa - film sobie ponoć zdobył rzeszę zwolenników wśród wyznawców skrajnej prawicy...
Ostatni Surfer napisał/a:
(...)Przypomniało mi to o pewnej sprawie. Kulcie "300" w środowiskach skrajnie "prawicowych". Zupełnie zresztą absurdalnym, bo opartych na fałszywych przesłankach. Ale niektórym wystarcza przedstawiony na obrazie konflikt białych z "kolorowymi". Zapominają przy tym o wielu faktach. Na przykład o tym, że Persowie mają te same korzenie co oni i wielu innych... (...)
W sumie to ani mnie to ziębi ani parzy bo nawet filmy typu "Triumf woli" czy "Olimpiada" są dla mnie najpierw obrazami (znakomitymi zresztą), a dopiero na drugim miejscu laurką wystawioną Hitlerowi. I wreszcie trzecie sprawa - 300 oglądam z całą naiwnością nastoletniego widza i lubię ten film właśnie za to, że mogę się za jego pomocą przenieść w świat chłopięcych marzeń, baśni, antycznych legend, dziecięcych bitew na ołowiane figurki, itd. Zwyczajnie się zapomnieć, zatopić, oddać magii kina. Cenię go też za to, że jest to film w pionierski sposób korzystający z technik komputerowych i wszystkiego co daje nam nowoczesność w kinie. Lubię go też w końcu za to, że jak go niedawno obejrzałem po raz drugi to porwał mnie tak samo jak za pierwszym razem. Nie roztaczam wokół tego tytułu żadnego osobistego kultu, nie biorę tego co mi reżyser naszykował ze śmiertelną powagą. Wręcz odwrotnie - nawet powiedziałbym z lekkim przymrużeniem oka. Po prostu siadam sobie przed ekranem i odpalam antyczną, urzekającą baśń. I wiecie co? Jak dla mnie ta podróż w magiczną krainę 300 jest autentyczną, prawdziwą frajdą.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-04-08, 22:53   

Oczywiście, warto wspomnieć, że film, a więc pewnie i komiks, przedstawia pewien mit-legendę. Bo też i zdaje się nie było tak, że naprzeciw armii Xerxesa stanęło 300 chłopa. Stanęło 300 spartan, a do tego żołdacy z innych krain, łącznie chyba tego było coś w okolicach 2000 ludu. Niby niewielka to różnica wobec sił wroga, ale warto o tym pamiętać.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-04-08, 22:54   

M. napisał/a:
Ostatni Surfer napisał/a:
Kulcie "300" w środowiskach skrajnie "prawicowych".

:eee?:

Ale jaja, o tym to ja nie wiedziałem :)

Znałem sporo "zapałek" które wychwalały film pod niebiosa, natknąłem sie również na kilka wypowiedzi osób o takich poglądach w sieci, tudzież właśnie na cały temat o filmie na Stormfront. To ostatnie muszę przeczytać, bo coś czuję, że będzie tam sporo ciekawych tekstów dyskusji (typu Persowie aryjscy czy nie). :hahaha:
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-04-08, 22:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-08, 22:55   

Ostatni Surfer napisał/a:
Oczywiście, warto wspomnieć, że film, a więc pewnie i komiks, przedstawia pewien mit-legendę.

No jasne. Przecież to jest adaptacja komiksu, a sam komiks jest już bardzo mocnym przerysowaniem całej tej historii. Nie przeszkadza mi to jednak w odbiorze (wręcz odwrotnie). Jak już pisałem biorę to po prostu z mocnym dystansem i nie ma żadnego problemu.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-04-08, 23:00   

Niby tak, ale z drugiej strony utwierdza ludzi w, już w jakimś stopniu zakorzenionym, błędnym przekonaniu. A takich błędnych przekonań co do wydarzeń z historii jest sporo.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2009-04-08, 23:05   

Mnie zawsze wkurzały niesamowite zachwyty nad tym filmem. Co tu jest takiego zajebistego?? Jedyne co mi się naprawdę spodobało, to niebo pełne strzał... Może to dlatego że nie czytałem komiksu i nie potrafie docenić tego filmu jako jego adaptacji. A jeszcze jak jakas polityka sie do tego miesza i wypowiadają sie o filmie jako kultowym jakies środowiska prawicowe, czy lewackie, naprawdę nie ma dla mnie różnicy, to już w ogóle porażka i znak, że lepiej obejrzeć "Pieskie popołudnie" na przykład. Spoko, dobry jest ten film, oglądałem z duzym zainteresowaniem, ale nigdy juz do niego nie wróciłem i nie zamierzam w najbliższym czasie. Jak dla mnie to film jeden z wielu.

Aha. Nie czytałem wcześniej wypowiedzi tym temacie, bo mnie nie obchodzą zbytnio. Moja opinia jest taka sama odkąd ten film obejrzałem wtedy, gdy oglądał go każdy. Nie zachwycałem się nim od samego początku i moja krytyka nie jest ani trochę spowodowana opiniami, o których pisze BM. Nawet zresztą nie znam żadnych parodii "300" ani nie czytałem negatywnych wypowiedzi o tym obrazie. Po prostu nigdy nie uważałem tego za coś nadzwyczajnego.


Obejrzyjcie lepiej "300 Spartan" z 62 roku...
  
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-04-08, 23:11   

O.J. Simpson napisał/a:
Spoko, dobry jest ten film, oglądałem z duzym zainteresowaniem, ale nigdy juz do niego nie wróciłem i nie zamierzam w najbliższym czasie.

Jako rozrywka ujdzie, ale zachwyty są mocno przesadzone. Co do polityki to niektórzy w tym też upatrywali podgrzewania atmosfery w relacjach USA-Iran czy też zarabianiu na medialno-politycznej nagonce na Iran. Coś w tym może być.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-08, 23:13   

Ostatni Surfer napisał/a:
Niby tak, ale z drugiej strony utwierdza ludzi w, już w jakimś stopniu zakorzenionym, błędnym przekonaniu. A takich błędnych przekonań co do wydarzeń z historii jest sporo.

W sumie niby jest to klasyfikowane jako kino historyczne (ale myślę, że głównie z tytułu "antycznych peleryn", a nie wiernego odwzorowania faktów (zresztą kto tam wie jak to naprawdę było). Jest taki amerykański film "300 Spartan" z 1962. Tam sprawę pokazano bardziej "historycznie" ale to już zupełnie inne kino (inna epoka kinematografii przede wszystkim - a w kinie historycznym to jednak ważka sprawa).

Co do wątków starcia kultury białych, czarnych, itp. groteskowych interpretacji, to w sumie jak się tak zastanowić to można odnieść wrażenie, że Persja nie jest tu przedstawiona jako kraj kolorowych, tylko takie ówczesne USA. Multikulturowe społeczeństwo, którego imperium rozciąga się na morze krain i ras. Na przeciw tego tygla 300 starannie wyselekcjonowanych Spartan wyłuszczonych ze społeczności gdzie hitlerowską eugenikę zastępowała wysoka skała do upuszczania słabych niemowląt oraz surowe obozy hartowania ducha i ciała dla młodocianych. Ja tam się nie dziwię łysym, że widzą w tym jakiś swój kult bo odp. analogii jest całkiem sporo. Aczkolwiek trzeba sobie jasno powiedzieć, że Persja to oczywiście kolebka rasy białej. Oni po prostu mieli wówczas pod swoim panowaniem spory kawał planety dlatego nie ma się co dziwić, że w armii mogli służyć "żołnierze wszelkiej maści".
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-04-09, 04:52   

Fajne dywagować nad wartościami historycznymi, elementami propagandowymi, czy ukrytymi podtekstami, tyle że po co? Kawał fajnego, raczej męskiego kina akcji z dużą ilością krwi. Film będący uniwersalnym obrazem traktującym o takich wartościach jak patriotyzm, honor, odwaga, lojalność. Ot wsio.

A co do walk, to ta scena, IMO najlepsza, jest kwintesencją tego filmu:

Spoiler:

Ostatnio zmieniony przez BM 2009-04-09, 09:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-04-09, 05:43   

Thabel napisał/a:
Spoiler:

Fakt, że pod oznacznikiem spoiler nic nie ma uważa za symboliczny :hahaha:

Thabel napisał/a:
tyle że po co

Ale o ileż jest ciekawsza taka dyskusja o filmie niż setki wpisów typu dobre, nie dobre, podobało mi się, nie podobało, nie lubię aktora x czy y.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-09, 09:43   

Thabel napisał/a:
Fakt, że pod oznacznikiem spoiler nic nie ma uważa za symboliczny

Wstawił błędny kod ale coś tam jednak było - poprawiłem i już jest ok.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-04-09, 15:45   

Ostatni Surfer napisał/a:

Ale o ileż jest ciekawsza taka dyskusja o filmie niż setki wpisów typu dobre, nie dobre, podobało mi się, nie podobało, nie lubię aktora x czy y.


No ok. Ja np zauważyłem że 300 podoba się szczególnie w kręgach wąsaczy i mieszkańców wsi. Być może to dlatego że pokazane tam są piękne łany siana.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-09, 15:52   

BM napisał/a:
Mnie zawsze wkurzały niesamowite zachwyty nad tym filmem. Co tu jest takiego zajebistego?

To jest jeden z tych filmów, które można albo uwielbiać albo nie cierpieć, a to są dla mnie już pewne cechy filmu kultowego. Zresztą z takim zamysłem był on robiony. Zanim jeszcze powstał było wiadomo, że to będzie Coś.

Thabel napisał/a:
Fajne dywagować nad wartościami historycznymi, elementami propagandowymi, czy ukrytymi podtekstami, tyle że po co? Kawał fajnego, raczej męskiego kina akcji z dużą ilością krwi. Film będący uniwersalnym obrazem traktującym o takich wartościach jak patriotyzm, honor, odwaga, lojalność. Ot wsio.

Jak najbardziej i w niczym mu to nie urąga.

Thabel napisał/a:
No ok. Ja np zauważyłem że 300 podoba się szczególnie w kręgach wąsaczy i mieszkańców wsi. Być może to dlatego że pokazane tam są piękne łany siana

Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem co chcesz przez to powiedzieć.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-04-09, 18:43   

BM napisał/a:
Thabel napisał/a:
No ok. Ja np zauważyłem że 300 podoba się szczególnie w kręgach wąsaczy i mieszkańców wsi. Być może to dlatego że pokazane tam są piękne łany siana

Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem co chcesz przez to powiedzieć.


Ostatni Surfer napisał/a:
Kulcie "300" w środowiskach skrajnie "prawicowych".


Ostatni Surfer napisał/a:
Znałem sporo "zapałek" które wychwalały film pod niebiosa, natknąłem sie również na kilka wypowiedzi osób o takich poglądach w sieci


Ja np znam sporo wędkarzy, którzy lubią bardzo ten film.

:zalamka
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-04-10, 09:50   

Thabel napisał/a:
Ja np znam sporo wędkarzy, którzy lubią bardzo ten film.

A spotkałeś jakiegoś dla którego jest to fenomenalne przedstawienie idei i wartości wędkarstwa? Podnoszącym na duchu i dającym siłę by kontynuować te hobby? Przedstawia jakże współczesny obraz nielicznych wędkarzy i ich bohaterstwa w ciężkiej walce z dziką, niezliczoną hordą szczupaków? :lol:
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2009-04-10, 10:06   

Dla mnie w tym filmie nie ma nic az tak bardzo specjalnego. Jest kilka fajnych rzeczy, ale jakoś specjalnie sie nim nie zachwycam.
Byłam na nim w kinie- zdecydowanie lepiej wyglada na duzym ekranie.
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-10, 18:39   

Ostatni Surfer napisał/a:
A spotkałeś jakiegoś dla którego jest to fenomenalne przedstawienie idei i wartości wędkarstwa? Podnoszącym na duchu i dającym siłę by kontynuować te hobby? Przedstawia jakże współczesny obraz nielicznych wędkarzy i ich bohaterstwa w ciężkiej walce z dziką, niezliczoną hordą szczupaków?

:)

Hell's Angel napisał/a:
Dla mnie w tym filmie nie ma nic az tak bardzo specjalnego. Jest kilka fajnych rzeczy, ale jakoś specjalnie sie nim nie zachwycam.

Mnie to nie dziwi. To raczej jest męskie kino. Z drugiej strony założę się, że naszej forumowej pani "pracuję w US" się bardzo podobało. :hahaha:
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-04-10, 20:13   

Ostatni Surfer napisał/a:
Thabel napisał/a:
Ja np znam sporo wędkarzy, którzy lubią bardzo ten film.

A spotkałeś jakiegoś dla którego jest to fenomenalne przedstawienie idei i wartości wędkarstwa? Podnoszącym na duchu i dającym siłę by kontynuować te hobby? Przedstawia jakże współczesny obraz nielicznych wędkarzy i ich bohaterstwa w ciężkiej walce z dziką, niezliczoną hordą szczupaków? :lol:


Oczywiście! A jeden stwierdził, że to dzięki temu filmowi porzucił wobblery i przerzucił się na muchy :yessir:
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2009-04-10, 23:04   

BM napisał/a:

Hell's Angel napisał/a:
Dla mnie w tym filmie nie ma nic az tak bardzo specjalnego. Jest kilka fajnych rzeczy, ale jakoś specjalnie sie nim nie zachwycam.

Mnie to nie dziwi. To raczej jest męskie kino. Z drugiej strony założę się, że naszej forumowej pani "pracuję w US" się bardzo podobało. :hahaha:
Wiesz...Może podobałby mi sie bardziej, gdyby nie to, że akurat byłam w końcówce ciązy i co chwilę chodziłam do kibelka, żeby cole wysikac. :kotyeee:
 
 
 
gentleman 
kinomaniak



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 216
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-04-15, 13:21   

Film obejrzałem z przyjemnością za pierwszym razem, ale drugi raz bym nie zdołał. To jest film, który ogląda się raczej z ciekawości, niż z autentycznym zainteresowaniem. Właściwie twórcy chyba nawet nie mięli większych ambicji, ich kreatywność ograniczyła się raczej do perfekconizmu w wykorzystaniu swoich umiejętności graficznych, bo na każdej innej płaszczyźnie 300 to klatka w ramkę komiks.

Ostatni Surfer napisał/a:
Niby tak, ale z drugiej strony utwierdza ludzi w, już w jakimś stopniu zakorzenionym, błędnym przekonaniu. A takich błędnych przekonań co do wydarzeń z historii jest sporo.
Jeżeli ktoś czerpie wiedzę historyczną z komiksów/filmów fantasy, to jest idiotą. Nigdy nie rozumiałem tej histerycznej masturbacji różnego rodzaju historyków nad filmami typu "Królestwo Niebieskie" czy "300" - błędy merytoryczne można wytykać publikacjom naukowym, popularno-naukowym albo powieściom czy filmom mającym jakiekolwiek ambicje znalezienia się w tym gronie, a nie "Ksenie Wojowniczej Księżniczce"...
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-04-17, 00:23   

Jakoś nie
gentleman napisał/a:
Nigdy nie rozumiałem tej histerycznej masturbacji różnego rodzaju historyków nad filmami typu "Królestwo Niebieskie" czy "300" - błędy merytoryczne można wytykać publikacjom naukowym, popularno-naukowym albo powieściom czy filmom mającym jakiekolwiek ambicje znalezienia się w tym gronie, a nie "Ksenie Wojowniczej Księżniczce"...

Szkoda, że takiego wpisu nie dałeś w temacie o filmie "Opór" :kotyeee:

A swoją drogą, to pamiętaj o jednym, nie da się przewidzieć czy w przyszłości nie zostaną tylko tego typu źródła. Gdzieś za kilkaset lat czy więcej może więc wyjść "ciekawa" rekonstrukcja :lol:
 
 
gentleman 
kinomaniak



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 216
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-04-17, 04:20   

 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-04-17, 10:25   

ROTFL :lolokopter:
 
 
 
Kraken 
świeżak



Wiek: 29
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 28
Skąd: CK
Wysłany: 2009-04-21, 19:46   

W filmie podobała mi się sceny walki (fakt, absurdalne z punktu widzenia kogoś kto ma jakieś pojęcie czym była falanga) i animacja, która sprawiała, że film nabiera ciekawego, komiksowego klimatu. Problem z 300 jak ktoś słusznie zauważył nie leży w tym, że jest on niezgodny z historią, tylko to, że jest on cholernie głupi, czasem wręcz śmieszny. Jeżeli ktoś się doszukuje w nim jakiejś ideologii (kilku recenzentów prasowych tak robiło) to niech zacznie leczyć stopy bo na głowę już za późno. Ot takie rozrywkowe mięcho, dobre do bezmyślnego oglądania przy wódeczce.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-03-02, 23:19   

Ostatni Surfer napisał/a:
Stanęło 300 spartan, a do tego żołdacy z innych krain, łącznie chyba tego było coś w okolicach 2000 ludu

Armia Greków była nieco liczniejsza. Ja uczyłem się o 4000, ale teraz widzę w Internetach, że Herodot podaje 5200, Diodor 7400, Pauzaniasz 11200. W sumie wszystkie te szacunki mogą być bardzo przesadzone, gdyż liczby podawane przez pisarzy starożytności i średniowiecza zawsze należy traktować jako względne. Podobnie różnie szacowane są wojska króla królów.
Jednak gdy Leonidas zorientował się, że został zdradzony, odesłał wojska, wybierając 300 spośród swoich wojowników. 700 Tespijczyków pozostało przy nim z własnej woli.

A teraz do rzeczy: jako ekranizacja komiksu "300" to nawet może być, chociaż nie rozumiem zachwytów - taki tam filmik, obejrzałem i już nigdy doń nie wrócę, natomiast jako film historyczny - w żadnym wypadku. Najbardziej głupie były te nadęte tezy o obronie wolności, cywilizacji greckiej itd. przed TYRANIĄ I MISTYCYZMEM. Szczególnie śmiesznie to brzmi w ustach Spartan - reprezentantów najbardziej zhierarchizowanego, skostniałego i zamordystycznego społeczeństwa ówczesnej Hellady, w którym prawa miała nikła grupka Spartiatów, szacowana na kilkaset-parę tysięcy osób. Warto jeszcze wziąć pod uwagę, że większość Greków sprzymierzyła się z Persami.
Ja zdecydowanie wolę ten stary film z 1962 r.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u