FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Operacja świt
Autor Wiadomość
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-10-16, 11:02   Operacja świt

Operacja świt / Rescue Dawn
reż. Werner Herzog (USA 2006)

Film opowiada prawdziwą historię amerykańskiego pilota bojowego. Dieter Dengler (Christian Bale), Amerykanin niemieckiego pochodzenia, zostaje zestrzelony i pojmany w Laosie podczas Wojny Wietnamskiej. Dengler organizuje ryzykowną ucieczkę dla małej grupy więźniów wojennych, w której znajduje się między innymi Duane Martin (Steve Zahn).

Film co prawda dobrze się ogląda, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że jest to film o wszystkim i o niczym zarazem. Rozumiem, że reżyser był ograniczony przez to, że przedstawia prawdziwą historię, ale poszczególne, ciekawe wątki zasługiwały moim zdaniem na lepsze rozwinięcie. Zakończenie jest fatalne. :zalamka
Mimo wszystko warto, jest to sprawnie skręcone, trzymające w napięciu filmidło, jest ciekawa rola Bale'a, jednak, jak na Herzoga, zdecydowanie poniżej przeciętnej.
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-10-18, 05:34, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-10-18, 05:39   

Kolega widzę rozwierca twórczość Herzoga na wylot - prawidłowo. :fingerok:

"Operacji świt" jeszcze nie widziałem ale na dniach to nadrobię. Nie ukrywam, że jestem zupełnie niepoprawnym fanem twórczości bawarskiego szaleńca i nawet te jego filmy, które jak piszesz są "poniżej przeciętnej", potrafią mnie często czymś oczarować.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-10-18, 12:14   

jazu napisał/a:
Nie ukrywam, że jestem zupełnie niepoprawnym fanem twórczości bawarskiego szaleńca i nawet te jego filmy, które jak piszesz są "poniżej przeciętnej", potrafią mnie często czymś oczarować.


Było parę fajnych wątków, zwłaszcza jeden (na pewno zauważysz). Ogólnie jednak trochę groch z kapustą i nie wiadomo co. Nie myślałem, że tak się zawiodę, zwłaszcza, że już kiedyś ten film widziałem i z tego, co pamiętam byłem dość zadowolony. Ponowny seans zweryfikował to tak, że choć film dobry, to jednak trochę zawiódł. Już "Zły porucznik 2" znacznie lepszy.
 
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2010-10-18, 12:32   

No właśnie ja też jeszcze nie widziałem, a wypadałoby to nadrobić, mimo, że Twoja opinia Dżezu potwierdza moje przekonanie, że będę daleki od zachwytów. Jednak dopóki nie oglądałem, to wole się na nic nie nastawiać i tak będzie najlepiej.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-10-22, 00:26   

Dużo złego czytałem i słyszałem na temat tego filmu; tymczasem jest to całkiem udany obraz, ale raczej na jeden raz. Bardzo dobra rola Bale, jedzenie robaków, sranie pod siebie, Mały Hitler etc. Do wielu rzeczy można by się przyczepić, np. nie jest w filmie powiedziane, ile trwała tułaczka, co się stało z pozostałymi uciekinierami. Zakończenie faktycznie nieudane,
Spoiler:
jak na mój gust obrzydliwe przesłodzone.
Jak na Herzoga to bardzo przeciętnie, ale jak już wspomniałem, jak najbardziej można zaryzykować i obejrzeć.
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-10-22, 14:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-10-23, 13:38   

Arcyznawca napisał/a:
jest to całkiem udany obraz


Z tym się zgodzę. Nie wiem czy też to zauważyłeś, ale najciekawszy jak dla mnie wątek relacji między Dieterem i Genem
Spoiler:
(pierwszy ani przez moment nie czuł się uwięziony i nie tracił nadziei nawet w beznadziejnej sytuacji, był urodzonym przywódcą wg. definicji przywódcy podanej przez Bogdana Wentę w reklamie Żywca ;], a drugi był niejako uwięziony z definicji i tak w niewoli, jak na wolności nie wiedział co robić, torpedował wszystkie pomysły Dietera)
został nie do końca wykorzystany.
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-10-23, 15:02   

Spoiler:
To, że Gene był pałą, nie zgadza się chyba do końca z prawdą historyczną, przynajmniej wg tego, co stoi na ang. wiki:
Cytat:
Eugene DeBruin was portrayed by Jeremy Davies in Werner Herzog's 2007 film Rescue Dawn. The film focuses mostly on Dieter Dengler's life as told to Herzog by Dengler himself, but has been severely criticized by members of the family of DeBruin, Dengler, and Pisidhi Indradat, the other survivor of the group, for portraying DeBruin as a selfish and unstable prisoner who threatened to betray his fellow prisoners at any time, and who, at the time of their escape, did not know what to do. Herzog acknowledged that DeBruin acted heroically during his imprisonment, refusing to leave while some sick prisoners remained, but Herzog was unaware of this fact until after the film had been completed. Herzog states that this narrative aspect probably would have been included had he learned it earlier.
Warto tu wspomnieć, że więźniów było w rzeczywistości 7, a nie 6, a poza Denglerem uratował się jeszcze jeden z Tajów. Ogólnie trochę raziło mnie to skoncentrowanie się wyłącznie na postaci odgrywanej przez Bale'a.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-10-23, 15:22   

No to widać motyw z palca wyssany i pasujący generalnie do Herzoga. Mimo, że nie do końca prawdziwy, to mi się wydaje, że najciekawszy w całym filmie.
 
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2010-10-23, 22:46   

Moim zdaniem, to zdecydowanie dobry i udany film. Ogląda się swobodnie i przyjemnie, dla mnie to trochę takie połączenie Rambo z Robinsonem Cruzoe. Ciekawa historia, sprawnie i pomysłowo nakręcona. Faktycznie do obejrzenia na raz i trochę jest to film o niczym, zupełnie bezrefleksyjny, ale nie spodziewajmy się, że Herzog będzie kręcił bez przerwy kolejne "Aguire" czy "Fitzcarraldo". Patrząc przez pryzmat jego największych dzieł, to rzeczywiście moglibyśmy stwierdzić, że "Operacja świt" to przeciętny film, ale przecież nie o to chodzi. W dalszym ciągu jest to porządna filmowa rozrywka, jedynie zakończenie niestety zakrawa już o idiotyzm :zalamka

jazu napisał/a:
Już "Zły porucznik 2" znacznie lepszy.

Dla mnie o jedno oczko słabszy.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-10-23, 22:53   

@smoke

weź pod uwagę, że jest to jednak film historyczny, "na faktach autentycznych", a ściślej - oparty o relację samego Denglera. Herzog, który i tak trochę podkoloryzował i pozmieniał, nie mógł sobie pozwolić na daleko idącą ingerencję w historię opowiadaną w filmie, jeśli, rzecz jasna, chciał poprzestać na przedstawieniu wyimku z biografii pilota. Dlatego nie zestawiałbym "Operacji.." z produkcjami, które Stipetić nakręcił z Kinskim.
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2010-10-23, 23:07   

Arcyznawca napisał/a:
weź pod uwagę, że jest to jednak film historyczny


Faktycznie nie wziąłem tego pod uwagę i zmienia to zdecydowanie postać rzeczy, więc jak najbardziej się z Tobą zgadzam w tym przypadku, natomiast moje odniesienie do m.in. produkcji z Kinskim dotyczyło generalnie wypowiedzi typu:
jazu napisał/a:
jak na Herzoga, zdecydowanie poniżej przeciętnej.

bo po prostu nie widzę sensu w ujmowaniu czegoś współczesnym filmom Herzoga, tylko dlatego, że mają świetnych poprzedników. Natomiast z "Operacją świt" sprawa wygląda nieco inaczej i Twoja uwaga jest słuszna.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-10-23, 23:11   

A no teraz się czepiacie, że zestawiam. To już nie zestawiam. Dobry film, ale ziemia nie zadrżała. Może być? :kotyeee:
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-10-23, 23:11   

O Dieterze Denglerze nakręcił Herzog jeszcze film dokumentalny:

"Mały Dieter chciałby latać" aka "Ucieczka z Laosu" http://www.filmweb.pl/fil...%87-1997-124737
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2010-10-23, 23:15   

jazu napisał/a:
Dobry film, ale ziemia nie zadrżała. Może być? :kotyeee:


Bardzo dobrze powiedziane. Mam dziwne wrażenie, że za dwa dni nie będę już pamiętał o tym filmie. No cóż, jednorazowa przygoda. :)
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-10, 11:59   

Niedawno miałem okazję się zapoznać. Fakt, czuć Herzoga i to mocno. Rescue Dawn przede wszystkim podziwiam za ten swoisty naturalistyczny minimalizm. W filmie nie ma żadnych zbędnych wodotrysków. Czasem możemy wręcz odnieść wrażenie jakby kręcono go kilka dekad temu. A jednak jest w nim magia i potrafi solidnie wciągnąć. Demony, symfonie, zaglądanie w głąb mrocznych zakamarków duszy bohatera. Bardzo dobrze się to oglądało. Niewymuszony, dobry, mocno oldschoolowy obraz. Robiony jakby wbrew trendom współczesnego kina wojennego. Bardziej śledzimy tu dramat i rozterki jednostki niż całą tą wojenną otoczkę. Ona się snuje jakby przy okazji, przez co zapewne jeszcze dobitniej unaocznia nam koszmar wojny.

8/10 - polecam
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-04-11, 12:21   

Widziałam kiedyś, i mimo że Herzoga, nic z niego nie pamiętam. Jeśli chodzi o mnie, to spełniły się prorocze słowa smoke'a
Cytat:
. Mam dziwne wrażenie, że za dwa dni nie będę już pamiętał o tym filmie. No cóż, jednorazowa przygoda.
 
 
DawTLK 
świeżak



Wiek: 26
Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 18
Skąd: Nibylandia
Wysłany: 2011-10-06, 10:59   

Widziałem ten film jakiś czas temu i też nie koniecznie pamiętam wiele z tego filmu. Pamiętam że nie nudziłem się go oglądając ale na pewno nie zobaczyłbym go 2 raz. Przeciętny
 
 
rodion19 
bywalec



Wiek: 27
Dołączył: 11 Lip 2009
Posty: 98
Skąd: Sankt Petersburg
Wysłany: 2013-12-02, 00:19   

Przyjemnie się ogląda i na pewno film się nie dłuży, ale rewelacja to żadna. Trochę mnie zaskoczyło, że mimo ciężkiej czy wręcz beznadziejnej sytuacji ta cała grupka jest w dosyć dobrych nastrojach. Gdyby nie wystające żebra to wcale bym nie pomyślał, że siedzą w więzieniu. Aktor grający Gene'a ma strasznie wkurwiającą gestykulację i ogólnie sposób przekazywania czegokolwiek co ma do powiedzenia. Niedawno oglądałem z nim nowego Solarisa i tam był tak samo irytujący (grał też chyba w Lostach). Zresztą ten konflikt to też jakiś niezbyt wydumany. Jeżeli nie chce uciekać i zagroził, że będzie uciekać to kolbą w łeb albo zakneblować bambusem i dziękujemy panu - czekaj pan aż cię łaskawie wypuszczą.
Spoiler:
A te buty i maczetę to jak właściwie oni zdobyli? Przybyli przed Balem i po cichaczu je zgarnęli sprzed nosa "strażnikom" w kuchni? Trochę to dla mnie niezrozumiałe.
Na plus Christian Bale, którego jakoś do tej pory niezbyt lubiłem, a w tym filmie da się naprawdę lubić.

Nie rozumiem jednej rzeczy:
Spoiler:
Nawet jak ciężkie te karabiny by nie były (a raczej nie były) to wyrzucenie broni to istna głupota. Tylko idiota pozbyłby się karabinu w nieprzyjaznej dżungli, gdzie na każdym kroku może napotkać na nieprzyjaznych żółtków.


Ogólnie całość 7/10
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u