FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
9 kompania
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-27, 07:49   9 kompania

9-ya rota / 9 kompania / The 9th Company
reż. Fiodor Bondarczuk (Finlandia, Rosja, Ukraina 2005)

Wstrząsająca, zrealizowana z ogromnym rozmachem, ekranizacja rosyjskiej kampanii wojennej w Afganistanie. Wielki hit w Rosji - w ciągu dwóch pierwszych tygodni wyświetlania film obejrzało 3,8 mln widzów! Rok 1988. Młodzi żołnierze sowieckiej armii przeniesieni zostają z obozu szkoleniowego w samo centrum wojennej zawieruchy w Afganistanie. Tam otrzymują zadanie utrzymania wzgórza 3234, jednak wyniszczające ataki partyzantów afgańskich dziesiątkują oddział. Zdesperowani żołnierze błagają dowództwo o pomoc. Odsiecz jednak nie nadchodzi. Skazani są tylko na siebie.... Film oparty na prawdziwej historii.

Całkiem fajne "ruskie" kino wojenne. Naprawdę byłem pozytywnie zaskoczony po obejrzeniu tego. Nie jest to bynajmniej żaden klasyk ani wielkie dzieło ale dystans do amerykańskich produkcji nadrabia klimatem i oryginalnym ujęciem tematu. Myślę, że spokojnie można to polecić każdemu fanowi dobrego wojennego kina.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 12:17, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Anal Torture 
bywalec



Wiek: 33
Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 137
Skąd: że znowu
Wysłany: 2008-11-27, 08:07   

Muszę się zgodzić z Mailerem, generalnie kino wojenne to nie moja bajka ale oglądało się dobrze z efektem końcowym jak najbardziej na + :fingerok:
 
 
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2009-04-12, 11:39   

.., a jako fan wojennych filmów przyznaję, że to pozycja godna polecenia. Solidny film o rosyjskich "armieńcach" w Afganistanie.

Spoiler:
Nieco jednostronny.


To jedyne co mogę mu zarzucić.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-04-12, 12:21   

BM napisał/a:
dystans do amerykańskich produkcji nadrabia klimatem i oryginalnym ujęciem tematu


I dzięki temu moim zdaniem ogląda się to wyśmienicie. Przyznam że mam srogie odchylenie na punkcie nowszego rosyjskiego kina, a ten film uważam za na prawdę bardzo dobry. :fingerok:
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-12, 20:18   

Widziałem to z lektorem - w sumie nie wiem czemu ale dużo gorsze wrażenia niż za pierwszym razem.
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-05-11, 18:15   

Dobry film. Poziomem dorównuje zachodnim produkcjom (choc brakuje mi tej surowości, której oczekiwałem od ruskiego filmu, ale może się czepiam), ale z wiadomych względów odróżnia się od nich na +.
 
 
Dr. Sean 
bywalec



Dołączył: 11 Maj 2009
Posty: 151
Skąd: Connornia
Wysłany: 2009-05-12, 00:03   

Wreszcie jakiś oddech od patetycznych "hamerykańskich" produkcji o wojnie. Parę scen naprawdę świetnych,

Spoiler:
jak choćby z listą przebojów.
Podobała mi się postać tego malarza.
Moim zdaniem jakościowo nie odbiega od zachodnich produkcji.
Film oglądałeś jakieś półtora roku temu, ale napewno jest godny polecenia wszystkim fanom kinematografii wojennej.
 
 
PanSardela 
koneser



Wiek: 25
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 539
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-05-12, 00:25   

Dr. Sean napisał/a:
Wreszcie jakiś oddech od patetycznych "hamerykańskich" produkcji o wojnie.


Dr. Sean napisał/a:
Moim zdaniem jakościowo nie odbiega od zachodnich produkcji.


Ke?
 
 
Dr. Sean 
bywalec



Dołączył: 11 Maj 2009
Posty: 151
Skąd: Connornia
Wysłany: 2009-05-12, 10:29   

Chodziło mi o jakość produkcji pod względem technicznym.
 
 
PitBullFarm 
kinomaniak



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 270
Skąd: z Hodowli
Wysłany: 2010-01-23, 06:13   

Wypada zgodzić się z przedmówcami, jeden z najlepszych filmów wojennych ostatnich lat. Przy okazji, czego wielu spodziewa się po rosyjskich filmach, nie jest jakąś hagiograficzną opowieścią o dzielnych sołdatach i ich wrogach. To po prostu wojna.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-23, 13:21   

Dołączam, świetna rzecz, aktorstwo, z mnóstwem naturszczyków - rewelacja, sceny batalistyczne - jesli w ogole można je tak nazywać, , bo dużo tu afgańskiej perfekcyjnej partyzantki - doskonałe, no i muzyka - ach!
Reszta tu;
http://baba-o-filmach.blo...2006&miesiac=11
 
 
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1072
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2010-01-23, 14:50   

Ale plakat odstrasza, chyba że on się śmieje.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-23, 16:21   

Odstrasza, w jakim sensie? Że boisz się treści w filmie, czy że brzydki jest sam w sobie. Albo facet na plakacie gra płacz, a wychodzi śmiech? Czasem tak bywa, że płacz i smiech przenikają się nawzajem.

Mamy jeszcze taki:
- ale ten to juz całkiem nijaki. to znaczy bardzo typowy.

I podobny do tamtego, ale trochę lepszy:


Może tym razem działa zasada im gorszy i mniej bajerancki plakat tym lepszy film? A poza tym, cóż mozna wymyslic nowego i oryginalnego na plakat filmu stricte o wojnie?
 
 
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1072
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2010-01-23, 16:50   

Wiem, że jesteś lubiana na tym forum, ale mnie osobiście Twoje posty bardzo irytują. Dlatego też unikam wymiany zdań, a jak już muszę, to moje odpowiedzi są na tyle lakoniczne, by nie prowokować dalszej rozmowy. Nie inaczej będzie teraz.

DA napisał/a:
Odstrasza, w jakim sensie? Że boisz się treści w filmie, czy że brzydki jest sam w sobie. Albo facet na plakacie gra płacz, a wychodzi śmiech? Czasem tak bywa, że płacz i smiech przenikają się nawzajem.

Żadne z powyższych ;)


A poważnie, to jest tani i ciotowaty. Do kompletu brakuje tylko amerykańskiej flagi. Dobry przykład plakatu wojennego filmu mamy tutaj:
http://www.forum-filmowe.pl/topics6/160.htm

A te Twoje, to nie z filmu, tylko okładki gier.
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-01-23, 17:10   

Arbuz napisał/a:
A poważnie, to jest tani i ciotowaty. Do kompletu brakuje tylko amerykańskiej flagi.


Czepiasz się biednego plakatu, zamiast po prostu obejrzeć film. "9 rota" nie jest opowieścią o dzielnych rosyjskich gierojach co to giną bohatersko broniąc Matuszki Rossiji. Film za to pokazuje smutną prawdę o tym jak bardzo ruscy mają w dupie ludzi, którzy za nich walczą. Całość jest zrobiona na zasadzie: przyjechaliście, walczyliście, umarliście, to teraz wypierdalać, bo wojna się skończyła! I to jest w tym filmie najlepsze. Zero patosu.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-01-24, 22:13   

Pan Zdzisław napisał/a:
Zero patosu.
Dodałabym, że to film wręcz antywojenny.

To, jak szybko, jeden po drugim, bohaterowie z indywidualności stawali się "masą" podczas szkolenia było przerażające. Scena ostrego
Spoiler:
- *nie można tego nazwać sceną miłosną choćby człowiek nie wiem jak się postarał;) *
no wiecie - ma wręczy wymiar symboliczny. Taki punkt startowy.

Tylko - jak się okazuje - umiera każdy inaczej i na własny rachunek.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-03-04, 18:50   

Bardzo dobry film wojenny. Spodziewałem się patosu i rosyjskiego nacjonalizmu, ale nie znajduję tu tego wcale, albo w śladowych ilościach. Trochę podkoloryzowali fakty oczywiście, ale to chyba dla udramatyzowania fabuły, co jej wyszło na dobre.
 
 
Mind_astray 
bywalec



Dołączyła: 07 Mar 2009
Posty: 81
Skąd: Stąd
Wysłany: 2011-07-28, 18:14   

Polecam skonfrontować film z amerykańskim trailerem, dobra zabawa :hahaha: .

Piękny obraz, trafił na półkę moich ulubionych po I. seansie. Aktorzy niezbyt dobrze zagrali. Było sztucznie, kiczowato, ale ogólny efekt niesamowity!

Arbuz napisał/a:
Ale plakat odstrasza, chyba że on się śmieje.

O tak, plakat a raczej plakaty kompletne dno.

Pan Zdzisław napisał/a:
Zero patosu.

Nie powiedziałabym, np. taka ostatnia scena jest wręcz do cna patetyczna.
 
 
 
Thief 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 01 Wrz 2011
Posty: 93
Skąd: Skądinąd
Wysłany: 2011-09-18, 10:32   

Akurat strona rosyjska ma dużo większe tradycje kina wojennego niż amerykańska, zatem nie widzę za bardzo, z jakiego powodu miałby ten film cierpieć na dystans wobec filmów z USA.

Co do samej "9 Kompanii", obraz w kilku wypadkach wręcz poetycki, typowo rosyjska myśl filmowa. Ogląda się świetnie :popcorn:

Wojna bywa patetyczna, więc i chwilami film o niej może taki być.
Ostatnio zmieniony przez Arcyznawca 2011-09-18, 12:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u