FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Salwador
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-01-18, 21:16   Salwador

Salwador / Salvador
reż. Oliver Stone (USA, 1986)

Nominowany do dwóch Oscarów, oparty na wątkach biograficznych fotoreportera Richarda Boyle'a film jest przejmującym, mocnym obrazem, w reżyserii Olivera Stone'a. James Wodds tworzy niezwykle szczerą i pełną emocji kreację.
Rok 1980. Mężczyźni, kobiety i dzieci giną w krwawej wojnie domowej w El Salvador... Richard Boyle, goniący za sensacją fotoreporter jedzie tam, by rejestrować kamerą okrucieństwa, ból i horror. Wraz z każdym ujęciem zaczyna dostrzegać tragedię, która budzi w nim nieznane dotychczas uczucia... budzi jego duszę*.
[opis dystrybutora dvd]

Stone lubi od czasu do czasu podsunąć szpilkę pod siedzenie Wuja Sama.
Jeden z jego wcześniejszych filmów, pod względem technicznym - jeszcze niedopracowany, ale drapieżny, bez tanich wzruszeń, nagłych nawróceń i happy endu.

O tym jak punkt widzenia zmienia się wraz z punktem siedzenia, o potędze mediów kształtujących obraz konfliktów zbrojnych, o powszechnym fałszowaniu obrazu całości i wszechobecności USA "rozjemcy". Film o kłamstwach, obłudzie i beznadziei - czyli trzech gracjach towarzyszących każdej znanej historii ludzkości wojence.

Przypominają się słowa wielu ze starszej gwardii korespondentów wojennych - rzetelne dziennikarstwo upada - liczy się szybkość. Masz 15 minut na przekazanie wiadomości do stacji, jeśli się spóźnisz - twój materiał trafia do kosza. W takich warunkach nikt nie bawi się w "dogłębne analizy".

Informacje mają być jak hamburger - kolorowe, estetycznie podane i pełne pełne łatwostrawnego g****



Świetne role James'a Woods'a i Johna Cassidy'ego
* -lekka przesada ;)
Ostatnio zmieniony przez Eva 2011-01-19, 01:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-01-18, 21:23   

Widziałam, dość dawno. Stary dobry Oliver Stone, jeden z moich ulubionych rezyserów, do którego najnowszych dzieł ("W" i inne :) ) boję się zaglądać, ale kiedyś będzie trzeba. Polecam, "Salwador" również.

Cytat:
W takich warunkach nikt nie bawi się w "dogłębne analizy".

Informacje mają być jak hamburger - kolorowe, estetycznie podane i pełne pełne łatwostrawnego g****

Gorzej, czasem nawet się finguje niektóre sytuacje. Jak hamburger, albo raczej jak krwisty stek.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-01-18, 21:36   

DA napisał/a:
Widziałam, dość dawno.
Udało mi się zrobić nalot na Media Markt :hahaha: przeryłam wszystko, zostawiłam fortunę ale obłowiłam się wcale przyzwoicie :)

Cytat:
Gorzej, czasem nawet się finguje niektóre sytuacje
Przy (przykładowym) jednym dostępnym "szybkim" źródle informacji dla akredytowanych - jest to prostsze niż kiedykolwiek. A i mitomanów nie brakuje - pojedzie taki, posiedzi tydzień i pisze epistoły dociekające przyczyn konfliktu - czasy "Milewicza" minęły.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2011-01-18, 22:52   

Dobre, dobre, mocna historia pełna przemocy, okrucieństwa i obojętności dziennikarzy. Co do tej obojętności to pewności nie mam, bo dawno to widzialem, ale kojarze że typ grany przez JW miał, przynajmniej na początku, wszystkie te wydarzenia głęboko w dupie i interesowało go jedynie zrobienie dobrego materiału. Dopiero wgłębiając się w sytuacje budzą się w nim bardziej ludzkie odczucia. Nieznajomość tego filmu to ubytek.
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-01-22, 00:04   

Kapitalny film. Zrobił na mnie większe wrażenie niż 'Killing Fields'. Pamiętam, że jako dzieciak przeczytałem o tym w takim leksykonie filmów video około 1992 roku, a potem nagrałem sobie na VHS z TVP. Fajny był ten motyw jak bohater J.W. kwacha wrzucił takiej blondynie dziennikarce do drinka :fingerok:
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-01-22, 01:06   

To akurat zrobił mściwy Dr Rock - ale efekt,tak czy inaczej -widowiskowy :hahaha:

Polecam"Terytorium Komanczów" Reverte jeśli ktoś lubi chamówę w temacie
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-02-12, 15:06   

A po filmie warto przeczytać artykuł w Dużym Formacie GW autorstwa Wojciecha Jagielskiego poświęcony życiu/pracy (w zasadzie to jedno) fotoreporterom wojennym "BRACTWO PIF-PAF". Artykuł zadedykowany jest Krzysztofowi Millerowi, leczącemu sie ze stresu bojowego.
Kilka słów poświęconych jest historii Kevina Cartera, który nie udźwignął ciężaru bycia laureatem Pulitzera za słynne już zdjęcie obrazujące głód w Afryce (Sudan), czyli dziewczynki konającej niemal w cieniu skrzydeł oczekującego na padlinę sępa.
No i także wspomina Jagielski o przewartościowaniu, jakie obecnie ma miejsce pracy fotoreportera wojennego - w dobie, gdy liczy sie szybkość przekazu, a nie jakość czy sposób ujęcia, gdy każdy za pomocą komórki może byc autorem zdjęcia pulikowanego szeroko w mediach - czują się oni coraz mniej potrzebni, doceniani, ich zawód stracił także na pewnej poetyce.
Bardzo polecam ten artykuł!


A w przyszłym roku pojawi sie na ekranach kin film fabularny na podstawie ksiązki - wspomnień Grega Marinovicha I Joao Silva (o których dużo w powyższym artykule) "Bang Bang Club", pod takim samym tytułem.
Link; http://wyborcza.pl/1,7548...wo_Pif_Paf.html
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-02-12, 15:54   

Cytat:
Kilka słów poświęconych jest historii Kevina Cartera, który nie udźwignął ciężaru bycia laureatem Pulitzera za słynne już zdjęcie obrazujące głód w Afryce (Sudan), czyli dziewczynki konającej niemal w cieniu skrzydeł oczekującego na padlinę sępa.
Jedna z najbardziej znanych historii w dziejach dziennikarstwa. Straszne zdjęcie, trudny wybór i koszmarne wyrzuty sumienia.

Spoiler:




Artykuł bardzo dobry, choć krótki.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-02-12, 16:15   

Cytat:
Jedna z najbardziej znanych historii w dziejach dziennikarstwa. Straszne zdjęcie, trudny wybór i koszmarne wyrzuty sumienia.

Dokładnie. Wspominałam już o tym, o problemach etycznych z tym związanych, z tego typu sztuką (?), przy okazji filmu dok. "Dzieci z Leningradzkiego".

Krótki artykuł? Może w internecie jest skrócony. w wydaniu gazetowym ma dobre 3 strony po odrzuceniu zdjęc. Ale wydanie internetowe dodaje wybór zdjęć wspomnianego Krzysztofa Millera - świetne, szczególnie to ze zburzonego Kabulu.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u