FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Obława
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-10-25, 21:31   Obława

Obława
Reż. Marcin Kryształowicz (Polska 2012)

Akcja filmu rozgrywa się podczas II wojny światowej. Jej głównym bohaterem jest kapral Wydra, żołnierz oddziału partyzanckiego, specjalizujący się w wykonywaniu wyroków śmierci na Niemcach i polskich zdrajcach. Tym razem Wydra dostaje rozkaz zabicia swojego szkolnego kolegi – konfidenta Kondolewicza. Po przyprowadzeniu konfidenta do lasu, na miejsce egzekucji, Wydra znajduje martwe ciała kolegów z oddziału. Wszyscy mają poderżnięte gardła… (opis dystrybutora)

Chciałem kiedyś filmu na podstawie „Egzekutora” Stanisława Dąmbskiego, spowiedzi wykonawcy wyroków Armii Krajowej i żeby to była ponura i krwawa opowieść o zarażeniu przemocą. „Obława” to nie jest ten film, ale nic nie szkodzi, bo i tak jest dobra. Po pierwsze: wizualnie prezentuje się świetnie. Po drugie: postacie mówią po polsku (a czasem po śląsku) i jest to język żywy, ale nie przekombinowany. Po trzecie: mamy dobry scenariusz, który po wstępnym nakreśleniu akcji (tyle co w powyższym zarysie fabuły) skręca w retrospekcje i futurospekcje by wyjaśnić tło wydarzeń z punktu widzenia różnych postaci, co pewien czas odkrywając nowe motywacje bohaterów. Niby nic nowego, ale tu przeprowadzone zawodowo i tylko bardzo niegramotni widzowie pogubią się.

Wizualna strona podkreśla miedzy innymi ogólną kijowośc losu polskiego powstańca, wraz z głodującymi i schorowanymi kolegami kryjącego się w beskidzkim lesie w porze październikowej (1943 roku, jeśli wierzyć jednej ciekawej wskazówce). Partyzantów w lesie trzyma chyba tylko to, że już nie mają dokąd iść. Mogą tylko mieć nadzieję, że znowu wymkną się z obławy, a sanitariuszka – wolontariuszka (dobra Rosati) skołuje medykamenty i może jakieś zapasy. Kapral Wydra (Dorociński w swojej zwykłej manierze, która tu bardzo pasuje) akurat wygląda na dobrze odżywionego, nie sprawia mu też problemów poruszanie się po pobliskim miasteczku (znajduje to uzasadnienie). Widać jednak po zmęczonym ryju, że wykonywane wyroki nie spłynęły tak sobie po nim. A może chodzi o coś zupełnie innego?

Nie mam serca pisać, o co może chodzić, bo uświadomienie sobie drugiego dna historyjki, którą Wydra opowiada sanitariuszce Pestce to zbyt bezcenny moment, by go spojlować. Tak samo nakreślanie postaci Kondolewicza tutaj nie ma sensu, dodam tylko, że Maciej Stuhr fajnie ją zbudował na miłych detalach typu ciągłe podkreślanie jaką to ma pamięć do liczb. Mogę za to dodać, że „Obława” podobała mi się jako film o ogólnym braku zaufania i o tym, jak się kończą historie, w których wszyscy, za przeproszeniem, podpierdalają wszystkich.
Ostatnio zmieniony przez BM 2013-01-21, 14:59, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-10-29, 17:08   

Film dobry, ale bez rewelacji. Pierwsza scena, czyli ślunska rozmowa o Świniaku oraz zamknięcie sceny, niszczy obiekty i daje nadzieje na mocne kino. I tak w sumie jest: brudno, szaro i ohydnie, co podkreślają m.in. znakomite zdjęcia. Historia oczywiście też do lekkich nie należy. Gdybym chciał się przyczepić, to napisałbym, że gdyby nie niechronologiczny montaż, byłaby to historia, jakich wiele, ale to w sumie byłoby czepialstwo, bo w takim razie mógłbym np. napisać, że "Memento", to film, jakich wiele. A więc chcąc pozostać wiernym prawdzie napiszę, że montażu wpływa i tym razem na całą opowieść, uatrakcyjniając jej odbiór.

Fajne było to, że każda z postaci miała swoje uzasadnione motywy. Wyszło z tego nic dobrego, ale można zrozumieć czym kierowała się każda z postaci. Pod tym względem scenariusz jest dobrze napisany. Relatywizuje problem winy i jest rzeczą o niezmiernie ciężkich czasach. Aktorsko też mucha nie siada, wszyscy spisują się znakomicie, ale na największe wyróżnienie zasługuje moim zdaniem Maciej Stuhr.

Dobry film, kilo chamówy i nie ma się w sumie do czego przyczepić, (też na jakieś 10 długości bije ten film oscarowe dzieło A. Holland), ale ostatecznie jest tylko albo aż dobrze. 7+/10
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2012-12-29, 18:53   

Ja się nie zgodzę, że bez rewelacji. Świetne kino wojenne, przy czym warto zaznaczyć, że nie tyle jest to film o II wojnie światowej, co dużo bardziej uniwersalna historia o ludzkich wyborach w obliczu zagrożenia (czyli takie, jakie najbardziej lubię). Przy czym, moim zdaniem, nie ma tu mowy o żadnej relatywizacji. Tyle, że nikt nie jest "święty". Akcja rozgrywa się właściwie nigdy i nigdzie, są wprawdzie pewne wskazówki na temat miejsca i czasu, ale tak jak pisałem - nie to jest tu najważniejsze. Masa świetnych, zapadających w pamięć scen, sporo okrucieństwa, doskonałe zdjęcia, gra aktorska na najwyższym poziomie. Nie wiem, na ile film oddaje realia epoki - czytałem, że jest szereg zastrzeżeń względem tego. Zawsze można by też się zapluwać, że obraz partyzantów jest mocno dla nich krzywdzący. No ale znowu - to nie o to chodzi. Jak dla mnie jest to najlepszy obok Róży film polski od bardzo, bardzo dawna.
 
 
Syn marnotrawny 
bywalec



Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 143
Skąd: Stare krzywe
Wysłany: 2013-01-20, 17:33   

Dobry film. Pragnę jednak zauważyć, że film Holland nie dostał Oscara
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-01-20, 18:09   

Ojtam, wystarczy, że nominują, to już się mówi "oscarowy".
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2158
Skąd: Łazy
Wysłany: 2013-03-10, 02:29   

film naprawdę dobry i w sumie chyba nawet bardziej od Róży mi się podobał. Co do Dorocińskiego to wiadomo, że od paru filmów trzyma poziom i nie tylko gra w dobrych filmach co i dobre role ma na swoim koncie, a nie tylko w filmach ale słyszałem, że i w serialach klase pokazuje. Akurat miałem okazję widzieć go tylko w serialu w roli od której jego kariera się zaczeła czyli wiadomo w Pitbullu i obok Rewersu (właśnie co się stało z rezyserem tej produkcji, kiedy nakręci swój drugi film?) oraz Ogrodu Luizy sa to jego najlepsze role. Podobno w Bez tajemnic był świetny też i w serialu Głęboka woda ale nie widziałem. Jestem tylko ciekaw za ile przyjdzie zmęczenie jednym z lepszych aktorów w swoim pokoleniu, bo kręci film za filmem. Facet ma szczęście do dobrych produkcji ostatnio, poza serialem z Tennantem i i paroma innymi wpadkami jak np. Idealny facet dla mojej dziewczyny ale rzeczywiście ostatnio same dobre filmy - Róża, Lęk wysokości, właśnie Obława. a w marcu wchodzi kolejny film czyli Miłość Fabickiego. Jestem ciekaw jak nie tyle dobra passa będzie trwala, ale kiedy widzowie będą nim zmęczeni. Dużo gra ale ja na razie ja nie jestem zmęczony tym aktorem, a już wiadomo że pojawi się też w filmie Pasikowskiego nowym. To chyba spotyka większość naszych aktorów i nieważne czy sa dobrzy w swoim zawodzie, ze wszyscy narzekają po kilku latach.
Choć od Dorocińskiego jeszcze lepszy był świetny Stuhr, który czym starszy to coraz bardziej podobny się robi do ojca. To że jest dobrym aktorem nie zaskoczyło mnie, a nie tylko kabareciarzem, po kimś odziedziczyć musiał talent, co zresztą pokazał w serialu Glina czy choćby takim filmie jak Fuks, fajnej komedii. Wszyscy wychwalają też Rosati i rzeczywiście przyzwoita rola ale na mnie zrobił wrażenie też Żukowski, który udowodnił co podejrzewałem odkąd widziałem go w roli z jakiej najbardziej znany jest czyli Waldusia Kiepskiego, żeby zagrać takiego idiotę to trzeba być dobrym aktorem i miałem rację, świetny epizod, zwłaszcza w scenie z zupą, i w ogóle nie kojarzył mi się z wiadomym serialem i rolą z którą wszyscy go kojarzą. Dobra produkcja i w sumie zastanawiam się jak to się stało że nie słyszałem wcześniej o filmach Kryształowicza a nakręcił np. western erotyczny Eukaliptus.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-03-10, 13:01   

gall anonim napisał/a:
obok Rewersu (właśnie co się stało z rezyserem tej produkcji, kiedy nakręci swój drugi film?)


Nie wyszło z "Fabryką muchołapek", to zaczął robić "Paradoks" z Lindą. Na razie chyba nic nie ma w planach. Nie widzałem jeszcze "Rewersu", ale skoro jest tak dobry jak mówią, to znaczy, że ten rynek filmowy w Polsce jednak ssie - zamiast być zajętym przy kolejnym filmie, zdolny reżyser kręci jakieś ogony. Z Kryształowiczem to juz w ogóle masakra. Jego debiut chyba nie wskazywał, że mamy do czynienia z nowym klasykiem kina, to jednak niespotykane, że facet od erotycznego westernu kręci 10 lat później takie kino, że czasem szczęka opada. Może jemu akurat przerwa dobrze zrobiła?

gall anonim napisał/a:
Jestem ciekaw jak nie tyle dobra passa będzie trwala, ale kiedy widzowie będą nim zmęczeni.


Jeśli nie pójdzie ścieżką Borysa Szyca, to jest szansa, że Dorociński nigdy się nie znudzi. ;)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2158
Skąd: Łazy
Wysłany: 2013-03-10, 14:13   

Ja co ciekawe nie jestem zmęczony nawet Szycem, którego uważam wciąż za dobrego aktora,i oglądam z nim tylko te ciekawsze filmy, więc z ostatnich paru lat oglądałem tylko Wojne polsko-ruską (dla mnie najlepsza jego rola), Kreta (wcale nie gorszy od Dziędziela był i dobry film) i niestety widziałem też Sztos 2 i film Jerzego Hoffmana, bo podobała mi się jedynka Sztosu i cenię sobie dawne filmy Hoffmana. Nie widziałem żadnej komedii z nim ani Wiednia W sumie z polskich komedii jaką ostatnio widziałem i bardzo mi się podobała aż w szoku jestem to polska wersja Love Actually. Tak samo nie oglądam ostatnio wszystkich filmów z Janem Fryczem, którego uwielbiam, zwłaszcza komedii, bo widziałem fragment Wyjazdu integracyjnego i nie chcę do niego szacunku stracić. Podobno Francuski numer jest kiepski z 2006 roku ale w porównaniu z ostatnimi komediami w których pojawia się Frycz to nie ma co porównywać. Może się mylę ale widzowie byli zmęczeni nawet Lindą i Cezarym Pazurą po tym jak po Psach i Krollu zaczeli się pojawiać w każdym prawie filmie i w sumie w większości to były dobre filmy. Czasami mieli na koncie wpadki i filmy tragiczne co nigdy nie powinny powstać jak np. Złoto dezerterów, ale aktorsko chyba raczej nic nie można było im zarzucić. Za dużo filmów z nimi było, gdzie się spojrzało to Pazura i Linda i ja już teraz słyszę opinie takie o w sumie każdym aktorze nawet takim co w większości przypadków ma dobre filmy lub dobre role na koncie, to samo dotyczy Więckiewicza, też skadinąd dobrego aktora i już słyszałem opinie o nim i Dorocińskim, że gdzie nie spojrzy się to ci sami aktorzy w kółko. Ja akurat nie jestem zmęczony i niech grają jak najwięcej tylko nie w pseudosuperprodukcjach polskich ani w "komediach". No chyba że w takich jak Być jak Kazimierz Deyna, który podobno wyróżnia się na plus od innych polskich komedii.
 
 
DawidSosna 
świeżak



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 1
Skąd: warszawa
Wysłany: 2013-11-28, 09:24   

Miałem duże nadzieje związane z tym filmem, ale niestety się zawiodłem. Żołnierze AK - największej w czasie II wojny światowej armii podziemnej na świecie - tutaj siedzą sobie w lesie i nawet nie przygotowują się do żadnej akcji zbrojnej, tylko chcą przetrwać. Poza tym film jakby niedokończony, pozostawia poczucie niedosytu (inaczej niż np. rewelacyjna "Róża" z Dorocińskim).
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-11-28, 13:20   

DawidSosna napisał/a:
Żołnierze AK - największej w czasie II wojny światowej armii podziemnej na świecie - tutaj siedzą sobie w lesie i nawet nie przygotowują się do żadnej akcji zbrojnej, tylko chcą przetrwać.


A czy to nie ciekawsze? W uj jest filmów gdzie żołnierze przygotowują się do walki więc po co kolejny? "Obława" była dobra, owszem, coś w tym jest że film wydaje się niedokończony, ale nie zmienia to faktu, że seans był przedni.
 
 
Piotrek75 
świeżak



Dołączył: 23 Gru 2015
Posty: 1
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-12-23, 13:23   

Cały film, moim zdaniem jest zachowany w całkiem fajnym, mrocznym klimacie. Fakt, że montaż nieźle pomieszał chronologie wydarzeń, ale to nadało ciekawego charakteru i mnie osobiście zaintrygowało. Ogólnie lubię filmy wojenne, dlatego uważam, że Obława jest okej, ale szału nie ma. Ogólnie wrażenia pozytywne.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u