FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Miasto życia i śmierci
Autor Wiadomość
egzik 
świeżak



Wiek: 36
Dołączył: 31 Gru 2012
Posty: 5
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-12-31, 15:18   Miasto życia i śmierci

Miasto życia i śmierci
reż. Chuan Lu ( Chiny Hongkong 2009)

Film opowiada o masakrze nankińskiej. W 1937 wojska japońskie wkroczyły do stolicy Chin. Rozegrał się tam straszliwy dramat. Setki ludzi było zabijanych, gwałconych, rozstrzeliwanych. John Rabe niemiecki dyplomata tworzy na terenie niemieckiej ambasady strefę bezpieczeństwa, gdzie daje schronienie wielu mieszkańcom Nankinu. Dostaje wkrótce rozkaz odlotu do Niemiec, schronieni ludzie nie są już bezpieczni.

Z ręką na sercu mogę powiedzieć że to jeden z najlepszych filmów antywojennych jakie w życiu oglądałem. Wielkie kino, epicki obraz, z niebywałym rozmachem zapierający dech w piersiach. Widać że jest to obraz na swój sposób wyjątkowy, poruszający, i zapadający w pamięć. Film ma olbrzymi potencjał i przypomina największe produkcje filmowe poruszające tematykę ludobójstwa. Mimo osadzenia akcji tuż przed wybuchem II wojny Światowej i opowiadającej o „Zbrodni nankińskiej” jakiej dopuściła się armia japońska na ludności cywilnej Nankinu, film ten posiada uniwersalne treści i ukazuje prawdziwe piekło wojny. Nie na darmo zyskał on przydomek „Azjatyckiej listy Schindlera” Wprowadzenie podobnego zabiegu z tonacją czarnobiałą w zdjęciach osiąga swój zamierzony cel. Najważniejszym jest chyba fakt że bohaterowie tegoż filmu nie są papierowymi postaciami, a prawdziwi ludzmi z krwi i kości. Reżyser, potrafił zachować dystans, i daleko mu do wyraźnego typowego wartościowania dobra i zła. Oczywiście jest tutaj wyraźny obraz Japończyków jako najeźdźców, ale tak naprawdę ukazuje ich degenerację która mogła by spotkać każdą inna armie bez względu na pochodzenie i narodowość, co z uwagi na tematykę nie było zadaniem łatwym, tym bardziej że po premierze tego filmu reżyser spotykał się wręcz z pogróżkami ze strony swoich rodaków, co jest dowodem na to jak bardzo w umysłach wielu Chińczyków i Japończyków są dokładne podziały i wzajemna niechęć spowodowana tym niechlubnym rozdziałem w ich historii.

Przeciwnicy filmu użyją argumentu że film może trącić chińską propagandą, jednak uważam że jak na taka olbrzymią superprodukcję ten film kompletnie nie jest propagandowy mając oczywiście na uwadze fakt ze Chińczycy mają do tego wyrazne tendencje. Nazwałbym to raczej ukazaniem patriotyzmu, i te elementy sa ukazanie niespełna na początku, i absolutnie niczym nie rażą widza.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2013-01-07, 23:35   

Przyznaję bardzo dobry film.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u