FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Ofiary wojny
Autor Wiadomość
AO3.29 
świeżak



Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 9
Skąd: ....
Wysłany: 2009-01-05, 19:41   Ofiary wojny

Ofiary wojny / Casualties of War
reż. Brian De Palma (USA 1989)

Ofiary wojny to oparta na faktach opowieść o oddziale amerykańskich żołnierzy w Wietnami, którzy staja w obliczu konfliktu moralnego. Szeregowy Eriksson (Michael J. Fox) nie jest w stanie zapobiec okrutnej zbrodni, ale postanawia w pojedynkę stawić czoła jej sprawcom. Wśród nich są jego towarzysze broni oraz sierżant Meserve (Sean Penn), charyzmatyczny dowódca oddziału, który w ogniu walki zatracił wszelkie skrupuły moralne. Reżyser Brian De Palma zrealizował wstrząsający film o konsekwencjach wojny i cenie, jaka trzeba zapłacić za sprawiedliwość.

Spoiler:
Podczas jednej z akcji oddział traci jednego z ludzi. Rozwścieczeni śmiercią kolegi żołnierze postanawiają porwać, zgwałcić i zamordować wietnamską dziewczynę. Ich decyzja spotyka się ze sprzeciwem Erikssona, który musi wybierać pomiędzy lojalnością wobec kolegów a własnym poczuciem moralności.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 12:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2009-01-05, 20:47   

Widziałem pare lat temu w TV ... nic nie pamietam a to źle :zalamka
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-01-07, 11:29   

Michael J. Fox (jego sobowtór prowadzi czasem teleexpress) wygląda jak miniaturka mężczyzny i taką tez ma rolę. Jego bohater to zwykła cipa. Film taki sobie. Można zobaczyć, ale szału nie ma.
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-07-22, 19:51   

Jak dla mnie Fox świetnie się sprawdził. On miał być taką, jak to nazwałeś "cipą", która jednak postawiła się twardzielom nie przystając na złamanie pewnych zasad. Jak dla mnie całkiem udany film, godny polecenia, więcej tam konfliktu wewnętrznego niż akcji, co uznaję za plus.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-08-04, 21:09   

TOXIC napisał/a:
Michael J. Fox (jego sobowtór prowadzi czasem teleexpress) wygląda jak miniaturka mężczyzny i taką tez ma rolę. Jego bohater to zwykła cipa. Film taki sobie. Można zobaczyć, ale szału nie ma.


Jestem ciekawa, dlaczegóz to bohater grany przez Foxa jest wg Ciebie cipą. Dlatego, że miał odwagę przeciwstawić się, a wcześniej nie brać udziału w męskich zabawach wojennych, prowadzonych przez "bohatera", gwałciciela malutkich Wietnamek, granego przez Penna? Fajne masz pojęcie o cipach i męskości.
Jestem, po kolejnym seansie "Thelmy i Louise" i wystrzelałabym wszystkich facetów nazywających innych facetów cipami, nawet dla żartu, tylko dlatego, że nie mają odpowiedniej muskulatury i nie gwałcą kobiet, gdy mają okazję. Nie wiem, czy :) czy :( .

Bardzo dobry film.
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-08-11, 22:27   

DA napisał/a:
TOXIC napisał/a:
Michael J. Fox (jego sobowtór prowadzi czasem teleexpress) wygląda jak miniaturka mężczyzny i taką tez ma rolę. Jego bohater to zwykła cipa. Film taki sobie. Można zobaczyć, ale szału nie ma.


Jestem ciekawa, dlaczegóz to bohater grany przez Foxa jest wg Ciebie cipą. Dlatego, że miał odwagę przeciwstawić się, a wcześniej nie brać udziału w męskich zabawach wojennych, prowadzonych przez "bohatera", gwałciciela malutkich Wietnamek, granego przez Penna? Fajne masz pojęcie o cipach i męskości.


Możesz mi wskazać miejsce, w którym tak właśnie napisałem? :zalamka
Ostatnio zmieniony przez Arcyznawca 2010-08-12, 11:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-08-12, 08:17   

Moje zdanie, ktore zacytowałeś, nie jest zdaniem oznajmującym, lecz pytającym. Co prawda, spróbowałam sobie sama na nie odpowiedzieć, bo czułam, że Ty tego nie zrobisz. I tyle. Jeśli się mylę, rozwiń, co miałeś na myśli piszą "cipa" o bohaterze Foxa i o nim samym, wyprowadź mnie z błędu. :)
 
 
K. 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1133
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2011-09-15, 22:28   

DA napisał/a:
gwałciciela malutkich Wietnamek

Jakich tam małych - skowyrna była :hahaha:


Film mocno średni, moralizatorski, nie zwracający uwagi na inne ważne rzeczy. Sytuacja w jakiej się znaleźli nie była czarno-biała, ale właśnie w czarno-biały sposób została przedstawiona. Szkoda, bo potencjał był.
 
 
Hi Way 
filmożerca



Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 1292
Skąd: z dupy
Wysłany: 2011-12-24, 16:04   

K. napisał/a:
lm mocno średni, moralizatorski, nie zwracający uwagi na inne ważne rzeczy. Sytuacja w jakiej się znaleźli nie była czarno-biała, ale właśnie w czarno-biały sposób została przedstawiona. Szkoda, bo potencjał był.


Sytuacja z gwałtem jest tu przecież najważniejsza , niby jakie inne ,, ważne rzeczy'' tam były ? Film jest z morałem i taki widać był cel reżysera .
Szeregowy Ericsson żadną cipą nie był , bo doprowadził sprawę do końca ( co innego że będzie do końca życia srał w pory ). Bardzo dobra rola Sean Penna (kawał kurwy) , Don Harveya (również kawał kurwy) , oraz John C. Reillya (wypisany kretynizm na ryju :hahaha: )

8/10
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u