FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Urodzony 4 lipca
Autor Wiadomość
AO3.29 
świeżak



Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 9
Skąd: ....
Wysłany: 2009-01-05, 20:58   Urodzony 4 lipca

Urodzony 4 lipca / Born on the Fourth of July
reż. Oliver Stone (USA 1989)

Ron Kovic (Tom Cruise) urodził się czwartego lipca 1946 roku, w dniu Święta Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Wychowywany w duchu patriotyzmu, zaciąga się do armii, by walczyć w Wietnamie. Wraca z wojny sparaliżowany i okaleczony psychicznie. Przyjaciele pomagają mu ułożyć dalsze życie. Przykuty do wózka inwalidzkiego mężczyzna poddaje się rehabilitacji. Rozpoczyna jednocześnie działalność pokojową. Film w 8 kategoriach nominowany do Oscara. Otrzymał dwie statuetki.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 12:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Raoul Duke 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 311
Skąd: nvmd
Wysłany: 2009-01-05, 21:44   

O tak, to dobry film jest. Obejrzałbym znowu, ale gdzieś mi wywiało płytę, a nie ściągam bo są na razie ważniejsze rzeczy do obejrzenia. Cruise ogólnie mnie denerwuje, ale tu zagrał doskonale. Film jest mocno niewesoły i to też przecież jego duża zaleta. Zwracam tez często uwagę na pracę kamery, w jaki sposób filmuje się ludzi, jakie robi się zbliżenia. Pamiętam że tutaj własnie kilka scen z tego powodu mi się zajebiście podobało. W sumie jeden z tych filmów, które raczej trzeba obejrzeć.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-01-06, 01:13   

Jedyny dobry film z Cruisem
 
 
P1G1RN 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 27
Skąd: Ultima Thule
Wysłany: 2009-01-06, 01:38   

Dokładnie. Tak jak nie trawię jego i filmów w których gra, tak Urodzony Czwartego Lipca to naprawdę świetny obraz. Muszę sobie odświeżyć przy okazji bo widziałem już dość dawno.
 
 
Raoul Duke 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 311
Skąd: nvmd
Wysłany: 2009-01-06, 01:51   

No co, Top Guna nie lubicie? :) Zresztą, zagrał przecież w kilku zajebistych filmach np: Wyrzutki, Rain Man, Wywiad z wampirem, Oczy szeroko zamknięte. Poza tym Szybki jak błyskawica i Vanilla Sky też były dobre.
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2009-01-06, 09:01   

Raoul Duke napisał/a:
zagrał przecież w kilku zajebistych filmach np: Wyrzutki, Rain Man, Wywiad z wampirem, Oczy szeroko zamknięte. Poza tym Szybki jak błyskawica i Vanilla Sky też były dobre.
Dokładnie.
Sama za nim nie przepadam, ale stwierdzenie, że to jedyny jego dobry film to troche przegięcie. ;-)
 
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-01-06, 10:23   

Raoul Duke napisał/a:
No co, Top Guna nie lubicie? :) Zresztą, zagrał przecież w kilku zajebistych filmach np: Wyrzutki, Rain Man, Wywiad z wampirem, Oczy szeroko zamknięte. Poza tym Szybki jak błyskawica i Vanilla Sky też były dobre.


W każdym był beznadziejny.

Rain Man - świetny film w którym był tylko denerwującym tłem dla Hoffmana.
Oczy szeroko... - film chaotyczny, niedokończony, dziwny, choć oglądałem z zaciekawieniem, wkurw*ał mnie tylko Cruise...

Koleś jest po prostu tak irytujący, że psuje mi każdy film w którym widzę tę jego zezowatą, głupkowatą mordę. Nie wiem czemu mam do niego aż taką awersję.
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2009-01-06, 11:01   

W magnoli był niezły .. tzn pasował do roli bo miał byc chyba irytujący :) .

Musze tez powtórzyc kiedys ''urodzony 4 lipca'' bo ostanio jako pachole żem widział.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-01-06, 11:14   



To był występ na miarę jego możliwości :hahaha:
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2009-01-06, 11:55   

Widzisz.Mudźina che zabic,rzucic się i przegryśc tętnice... a ty złe rzeczy o chłopie mówisz.

Czytałem że tam na spotkaniach tych scjentologów to hailuja po kryjomu .
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-01-06, 12:12   

Widzisz jakie debile, nawet haila od heila nie odróżniają. No chyba że hailując przyzywają wielkie ufo które ich zbawi :hahaha:
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2009-01-06, 12:15   

Nie znasz Nazi Ufo Comander? :hahaha:

http://www.myspace.com/naziufocommander
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-01-06, 12:17   

MOC
 
 
Raoul Duke 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 311
Skąd: nvmd
Wysłany: 2009-01-06, 14:06   

A przypomniałem sobie, że świetny z Cruisem był film o bilardzistach, ale tytuł mi wyleciał z głowy. Chyba Scorsese go zrobił i grał tam jeszcze Newman. Ale faktem jest, że typ ma dość irytującą facjatę, zawłaszcza w Top Gun.
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2009-01-06, 14:15   

Kolor albo zapach pieniędzy... z newmanem o_-?

edit: Kolor: http://www.filmweb.pl/f12...i%C4%99dzy,1986

+ http://www.filmweb.pl/f10472/Bilardzista,1961

bilardziste se possam.
 
 
Raoul Duke 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 311
Skąd: nvmd
Wysłany: 2009-01-06, 14:43   

Kolor Pieniędzy właśnie. No z Newmanem, widzę też właśnie że Turturro tam grał, a gośc jest jednym z moich ulubionych aktorów ostatnio, ale szczerze mówiąc nie pamietam go w tym filmie. No ale skoro pisze że był to pewnie był :-)
 
 
kornwalia 
kinomaniak



Wiek: 35
Dołączyła: 17 Sty 2009
Posty: 218
Skąd: Toronto
Wysłany: 2009-01-22, 20:40   

Nie no, zagrał bosko w "Zakładniku", w życiu bym nie pomyślała, że da radę jako płatny zabójca. W Magnolii też był dobry. Choć fakt, gostka nie znoszę po prostu.
A co do filmu Urodzony... w porządku, ale taki zbyt podniosły i pełen patosu na koniec, w każdym razie kojarzę tam jakąś paradę, amerykańskie flagi i inne pierdoły.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-03-02, 18:20   

A mnie się film zdecydowanie nie podobał. Żałosna postać odgrywana przez Cruisa, smuty jakieś przez cały czas, że nie mu nie staje i obowiązkowo polityczna poprawność, antywojenne przesłanie etc. Zaorać.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-03-02, 18:40   

Arcyznawca napisał/a:
polityczna poprawność


W którym momencie? Bo nie przypominam sobie :hmm:

Arcyznawca napisał/a:
antywojenne przesłanie


A jakie mialo być, pro-wojenne? :nigga:
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-03-02, 18:57   

Simpson napisał/a:
W którym momencie? Bo nie przypominam sobie :hmm:

No, a chociażby transformacja głównego bohatera z patrioty gotowego ryzykować życiem w żałosnego hipisa i płomiennego bojownika o pokój? ŁAN TU TRI FOR ŁI DONT ŁONT JUR FAKIN ŁOR! :lolokopter:
Simpson napisał/a:
A jakie mialo być, pro-wojenne? :nigga:

A może po prostu można było postarać się być obiektywnym? Niestety Oliver Stone obiektywny nie jest i nigdy nie był. Wystarczy przejrzeć sobie jego filmografię. A całe to krytykowanie wojny wietnamskiej, tak przecież popularne w Hollywood, według mnie mija się z celem. Warto pamiętać, że tam jeszcze było drugie wietnamskie państwo, które zostało zaorane po wycofaniu się Amerykanów. Poza tym Amerykanie walczyli z komunizmem, a to jest zawsze godne pochwały.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-03-02, 19:06   

Arcyznawca napisał/a:
No, a chociażby transformacja głównego bohatera z patrioty gotowego ryzykować życiem w żałosnego hipisa i płomiennego bojownika o pokój?


Zdarza się, zwłaszcza gdy sie nie moze już nigdy poruchać :) Wiesz, takie podciąganie wszytkiego pod polityczną poprawnośc jest równie glupie jak owa polityczna poprawnośc.

Arcyznawca napisał/a:
Poza tym Amerykanie walczyli z komunizmem, a to jest zawsze godne pochwały.


:lolokopter:
 
 
migootka 
bywalec



Dołączyła: 16 Lut 2011
Posty: 169
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-02-18, 00:30   

Bardzo dobry film. Rola Cruise'a wg mnie oskarowa. Cała narracja przeprowadzona fajnie w czasie. A już najlepsza scena, którą długo będę wspominać to ta, gdy Ron pojawia się zalany w domu i rozpętuje się kłótnia między nim, a matką. Rewelacyjna scena!


A co do samego Cruise'a to...ja go bardzo lubię (ale tylko jako aktora, a nie jako scjentologicznego celebrytę). Taki dobry, amerykański aktor. Rola Lestata w ,,Wywiadzie z wampirem" też zacna. Ma nosa do wybierania hitowych scenariuszy (on albo jego agent)...
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-02-18, 15:31   

Dokladnie, migootko, dokładnie. Tom to doskonały fachowiec w swoim rzemiośle, który, gdy dostarczą mu dobry materiał potrafi stworzyć dzieło - "Urodzony 4 lipca", "Magnolia", "Wywiad z wampirem", "Rain Man". A ludziska tak na niego pomstują, ubliżają mu, nie potrafiąc oddzielić jego życia prywatnego (scienotologia, jego szaleństwo na punkcie dziecka itp.) od zawodowego.
"Urodzony..." to jeden z najlepszych filmów na temat wojny i mięsa wojennego. Wspaniała także nieduża rola Willema Dafoe.
 
 
Arkaszka 
świeżak



Dołączył: 06 Sty 2011
Posty: 13
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-27, 19:03   urodzony

A ja mam mieszane odczucia co do filmu, z jednej strony Cruz gra nieżle, scenariusz dobry, ale czegoś w nim brakuje
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u