FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Miasto 44
Autor Wiadomość
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-02-06, 23:21   

Za wiele z Sali Samobójców nie pamiętam i trochę zaskoczony jestem że będzie mi się Miasto 44 aż tak podobać. Coby nie mówić to z Komasy świetny reżyser nawet jak czasami ma odpały które wybijają trochę, ale też bez przesady. Wogóle tych scen za wiele nie jest i trwają góra pare minut. Rozumiem zamysł sceny z pocałunkiem ale jakoś nie podobała mi się wogóle co innego z klasyką Niemena czy scena erotyczna niczym z serialu Spartakus plus nowoczesna muzyka i dzieciaki idące na rzeź. Choć najlepsza scena w której sobie pofolgował to przeprawa przez kanały, jak z hororu i ciekawe czy to nawiązanie do filmu Wajdy. Tak za bardzo nie siedzę w polskich filmach wojennych ale wydaje mi się że to pierwszy z prawdziwego zdarzenia film wojenny od dawna który mógłby być bez żadnego wstydu wysłany do USA i promowany. Oczywiście co jakiś czas pojawiają się wojenne filmy ale wyglądają biednie od strony technicznej a jak już dobre filmy to raczej dramaty wojenne są u nas kręcoen a nie filmy wojenne ze scenami batalistycznymi. Chyba od czasu Potopu nie widziałem na tak światowym poziomie zrealizowanych scen. Scenariusz może trochę kuleje i jest kilka kijowych dialogów, za wiele o postaciach nie dowiadujemy się, ale jakoś zapałałem sympatią do trójki głównych bohaterów na czele ze Stefanem, który po tragedii jaką spotyka go zaczyna milczeć i prawie 80% filmu się nie odzywa i na pierwszy plan wysuwa się jego miłość, Biedronka, ale podobał mi się w głównej roli jak i jego partnerka pomimo że nie wiele dowiadujemy się o nich. Zdjęcia, muzyka, reżyseria i dobre role aktorów i dla mnie w pełni zasłużone 8/10. Spotkałem się z pozytywnymi opiniami ale nie sądziłem iż tak dobry film wojenny obejrzę. Po Sali Samobójców obojętny był mi Komasa ale teraz czekam na jego kolejne filmy.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-02-07, 22:59   

No, wreszcie, po tym co napisał gall anonim, chce mi się "Miasto 44" zobaczyć. Bo ja od początku uwierzyłam w Komasę, ale te negatywne (w przeważająco druzgoczącej części) opinie na temat filmu trochę mnie wyhamowały, nie zniechęciły, ale ostudziły, a teraz czuję że już przyszedł czas na ten film. :)
 
 
Pszczoła 
świeżak



Dołączyła: 22 Lut 2015
Posty: 16
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-02-22, 22:25   

Czyli rozumiem, że moja opinia będzie pierwszą negatywną w tym temacie? Damn.. Zaczynam jako hejter. Nie jest dobrze ;/.

Chyba w moim przypadku to odnosi się tylko i wyłącznie do jakiś indywidualnych predyspozycji. Film na światowym poziomie i to mi się nie podoba. To nie był polski film, tylko biedne Hollywood. Slow motion to w ogóle mnie zniszczyło i miałam ochotę strzelać razem z Niemcami. Brawa dla Komasy, bo podszedł do tematu od zupełnie innej strony. Chociaż ta strona nie przypadła mi w ogóle do gustu.

Kurcze, strasznie brakuje mi w dorobku filmowym jakieś produkcji, który nie będzie bawiła się w gloryfikowanie Polaków. Jestem dumna z naszej historii i tych ludzi, którzy poświęcili się dla wyższej idei, ale nie wszyscy Polacy nosili aureolę nad głową. Może jest taki film i na niego nie trafiłam?
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-02-22, 22:49   

Takich filmów jest trochę i chyba rzeczywiście omineły Cię bo o każdej takiej produkcji raczej głośno jest i zdziwiony jestem że nie słyszałaś. Choćby Pokłosie Pasikowskiego.
 
 
Pszczoła 
świeżak



Dołączyła: 22 Lut 2015
Posty: 16
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-02-22, 23:01   

gall anonim napisał/a:
Takich filmów jest trochę i chyba rzeczywiście omineły Cię bo o każdej takiej produkcji raczej głośno jest i zdziwiony jestem że nie słyszałaś. Choćby Pokłosie Pasikowskiego.


Nie widziałam. Zdecydowanie muszę nadrobić. Chociaż to pewnie dlatego, że "głośno jest". Omijam filmy chwalone i oglądam je jak już przestaną być na głównym planie.
 
 
Syn marnotrawny 
bywalec



Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 143
Skąd: Stare krzywe
Wysłany: 2015-02-28, 22:31   

Gall, co Ty piszesz w ogóle? Na jakiej podstawie piszesz, że Komasa jest świetnym reżyserem skoro ten zrobił ledwie dwa filmy (nie licząc nowelowej "Ody do radości") z czego "Sala samobójców" specjalnie Cię nie ujęła?
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-02-28, 22:50   

Na podstawie tego że do scenariusza można sie przyczepić i napewno lepszym jest reżyserem jak scenarzystą, ale ma ciekawe pomysły nawet jak nie zawsze pasują do konwencji obranej i to właśnie drugi film najtrudniejszym jest w karierze reżyserów, zwłaszcza gdy pierwszy odnosi sukces a tak było z Salą. Dwa filmy ale widocznie nie doceniałem faceta bo widać że ma potencjał i rozwija się jako reżyser.
 
 
perrie 
świeżak



Dołączyła: 28 Mar 2015
Posty: 44
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-03-28, 15:24   

Naprawdę się napaliłam na ten film, a tak naprawdę to mnie bardzo, bardzo, baaaaaardzo rozczarował :fingerno:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2015-03-31, 22:14   

Komasa to kiepski reżyser. Nie potrafił zapanować nad filmem i sprzedać w miarę spójnej, klimatycznej historii. Przez większość czasu to taka mało ciekawa wojenna szamotanina na ekranie, co można by przebaczyć, gdyby nie te kompletnie z dupy wideoklipowe wstawki z Niemenem czy seks w mannie z nieba-walka powstańcza do dubstepowego podkładu. Takie przeskoki od realizmu do sam nie rozumiem czego, to dla mnie wtfaczność wielka. Postaci z drewna służące tylko pokazaniu powstania. Proszę włączcie sobie "Pianistę", a później to to - różnica jak niebo i ziemia. 4/10
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2015-12-18, 19:24   

Bardzo dobry film. Pomijając niepotrzebne "nowoczesne" wstawki slow motion czy dubstep, nie ma do czego się przyczepić. Może poza fabułą :hahaha: reżyser/scenarzysta niepotrzebnie uparł się na budowanie jakiejś spójnej historii kręcącej się wokół protagonisty. Spokojnie można było zamiast tego wyreżyserować 3-4 odrębne epizody. Mimo wszystko obraz powstania spójny i prawdziwy - dokładnie taki pejzaż zagłady miasta wyłania się z lektury pamiętników takich np. żołnierzy batalionu "Zośka". Jest rzeź Woli, jest czołg-pułapka, są chłopcy od Dirlewangera, jest beznadziejna walka, są kanały, gówno, brak broni, brak amunicji, brak wszystkiego.
W necie spotkałem się z opiniami, że psychologia bohaterów nie jest zbyt głęboka. A jaka kurwa miała być, skoro to były dzieci po 18-19 lat? Jak sobie przypomnę siebie z tamtych lat, to o jezu. Pewnie też bym poszedł bez broni na druty, gdyby mnie podpuścił jakiś udający generała kretyn.
Miałem chyba jednak wybrakowaną wersję filmu - mianowicie nie było nic o tym naszym wielkim zwycięstwie?!?!?! A czekaj - przecież powstanie skończyło się straszliwą klęska, rzezią mieszkańców i zrównaniem miasta z ziemią.
Produkcja jak na nasze warunki rewelacyjna. Jeśli propsowanie tego filmu równe jest z lewackością, to jestem lewakiem.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-10-09, 21:43   

Bardzo dobry. Jak na polskie kino to dam mu nawet 9/10

Można się czepiać tych dubstepowych i erotycznych przegięć ale uważam, że świetnie pokazano młodzieńczy, powstańczy zryw oraz całą tą beznamiętną rzeźnię związaną z powstaniem. Do tego genialne migawki z niemieckimi oddziałami SS. Ogólnie film ma w sobie coś. A finałowa scena jest wręcz magiczna (no ale ja jestem nieobiektywny bo mieszkam w Warszawie).
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u