FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Furia
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-03-01, 16:13   Furia

Furia / Fury
reż. David Ayer (USA, UK, Chiny 2014)

Kwiecień 1945 roku. Alianckie wojska rozgromiły niemiecką armię w Ardenach i maszerują wprost na Berlin. Znany z odwagi, zahartowany w boju dowódca czołgu pieszczotliwie nazywanego Furia, sierżant Wardaddy (Brad Pitt) otrzymuje zadanie specjalne. Wraz ze swoją załogą będzie musiał wykonać tajną misję za linią frontu i stawić czoła znacznie potężniejszym siłom wroga. [opis dystrybutora dvd]

Solidny dramat wojenny widziany z pozycji załogi wysłużonego, amerykańskiego czołgu. Sporo nowatorskich scen, klimatyczne kadry (zniszczone, postapokaliptyczne Niemieckie miasta oraz prowincja) i brawurowe ukazanie zdziczenia amerykańskich żołnierzy czynią z Furii obraz niebanalny i wart uwagi dla każdego fana dobrego, wojennego kina. W filmie zaakcentowano też dość wyraźnie zauważalną przewagę technologiczną niemieckich oddziałów nad całą resztą cywilizowanego świata. Na szczęście dla siebie Amerykanie po wojnie większość tych nowatorskich pomysłów przejęli lub skopiowali. Niemniej stając pod koniec wojny na przeciw konającej, hitlerowskiej bestii często czuli się jak zapóźniony technologicznie oponent. Fajnie się to oglądało. Może sama końcówka nieco mnie zawiodła, niemniej i tak zdecydowanie polecam!

Ocena: 7/10

P. S. Odnośnie w/w zdziczenia to jako ciekawostkę historyczną dodam, że np. w wyzwolonej Francji pojebańcze bandy amerykańskich żołnierzy (dezerterów lub tych, którzy zostali zdemobilizowani) potrafiły tworzyć bardzo brutalne gangi, z którymi nie radziła sobie ani żandarmeria wojskowa ani lokalna policja. Większość tych wypadków jednak tuszowano lub załatwiano "po cichu" z uwagi na tło polityczne (jak wiadomo wyzwoliciele nie rabują i nie gwałcą - wyzwoliciele przynoszą jedynie pokój). ;)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-03-01, 17:54   

Chyba jestem jedynym z tego forum oprócz Ciebie, któremu podobali się czterej pancerni i Pitt :) A to jeden z lepszych filmów Ayera, tylko że nie sensacja tym razem ale wojenny z kapitalną muzyką (sprawdziłem i odpowiada za nią facet od muzyki z Grawitacji która też mi się podobała), pięknymi zdjęciami i dobrymi rolami wszystkich aktorów, nawet aktora znanego mi z Walking Dead. Oczywiście nie ma co porównywać do np. Kompanii braci ale bardzo dobre rzemiosło w swoim gatunku i co ciekawe film prawie wogóle jest pozbawiony patosu.
 
 
Hi Way 
filmożerca



Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 1292
Skąd: z dupy
Wysłany: 2015-03-01, 18:01   

gall anonim napisał/a:
A to jeden z lepszych filmów Ayera,


Chyba nie widziałeś dnia próby ,bogowie ulicy czy ciężkich czasów :nigga:
Film jest naiwny , scena z obrony czołgu to jakaś kpina , ktoś uwierzy że niemcy byli tak głupi i niezorganizowani ?
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-03-01, 18:37   

Widziałem wszystkie jego filmy jako reżysera i scenariusz jak popełnił jedynie. Z Washingtonem chyba najlepszy film jego, Bogowie ulicy też bardzo dobry poziom, Ciężkie czasy spoko tak jak film z Kurtem Russellem. Jedyne jakie mi się nie podobały to przede wszystkim Sabotage z Arnim i S.W.A.T.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-03-01, 18:50   

Hi Way napisał/a:
ktoś uwierzy że niemcy byli tak głupi i niezorganizowani ?

Nie. Niemniej były tam też inne, całkiem realistyczne sceny i oceniając film jako całość, ogólny wydźwięk wypada zdecydowanie na plus.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2015-12-18, 19:12   

Całkiem udany dramat wojenny o załodze czołgu, w odróżnieniu od 4 pancernych i psa. W gruncie rzeczy film wygląda jak zaginione sceny z Kompanii braci. W pamięć zapadają: walka czołgów (4 shermany vs 1 tygrys), zniszczone niemieckie miasto, zabijanie jeńców, burackie zachowanie "wyzwolicieli". Film ma tylko jedną, ale za to zasadniczą wadę - zakończenie. Gdy czołg zostaje unieruchomiony, można spokojnie zakończyć seans i zobaczyć, co tam nowego nakręcili chłopaki z Tushy.
Dałbym 6 na 10, ale ponieważ gra tu Brad Pitt, do którego mam niewymowną wręcz słabość, podwyższam o jedno oczko.
PS Nie polecam masturbantom niemieckiego mundurka.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u