FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Wilkołak
Autor Wiadomość
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2010-03-17, 15:45   Wilkołak

Wilkołak / The Wolfman
reż. Joe Johnston (USA 2010)

Lawrence Talbot (Benicio Del Toro) po długim pobycie w Stanach Zjednoczonych wraca do swojego rodzinnego domu w wiktoriańskiej Wielkiej Brytanii. Pewnego dnia zostaje ugryziony przez wilkołaka i zaczyna się zmieniać w potwora. [opis dystrybutora]

Nie potrafię w swojej głowie znaleźć żadnej pozytywnej opinii na temat tego filmu. Fabuła jest mizerna aczkolwiek zasiadając w kinie nie na nią się nastawiałem. Oczekiwałem odrobiny strachu. Zawiodłem się. Jedyne co straszyło w tym filmie to nagłe skoki dźwięku. Nie wiem dlaczego Hopkins dał się namówić na zagranie w tak nędznym filmie. Benicio Del Toro również nie przekonuje tutaj tą swoją wieczną "smutną minką". Nie polecam tego filmu nikomu no chyba, że fanatykom wilkołaków.

...rzucę sobie nawet :tomato:
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-03-26, 00:45, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-18, 00:39   

Już po trailerze można było stwierdzić, że to jakaś kaszanka. ;)
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-26, 00:50   

Nie wiem czemu, ale plakat tego filmu nasuwa mi silne skojarzenia z innym plakatem...


:tomato:
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-03-26, 21:33   

Eva napisał/a:
Nie wiem czemu, ale plakat tego filmu nasuwa mi silne skojarzenia z innym plakatem...

Obrazek
:tomato:


:hahaha: i trafnie
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-04-17, 20:21   

Dawno już nie miałam okazji oglądać tak bezpłciowego filmu.
Zero jakiegokolwiek klimatu.

Niby jest wszystko, co być powinno: doborowa obsada, niezłe plenery, jako taka fabuła...

Del Toro gra jakby za karę, Hopkins stara się sobie udowodnić, że jeszcze nie czas na emeryturę, Weaving zachowuje się jak statysta... Najbardziej to się chyba Blunt wysiliła.
Muzyka nijaka, zdjęcia takie sobie, charakteryzacja przeciętna.

Napięcie żadne.

Film do dupy :eee?:

Jakim cudem z dobrego materiału można wyprodukować taką wydmuszkę.
 
 
gentleman 
kinomaniak



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 216
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-23, 10:29   

Cały czas kojarzył mi się ten film z "Van Helsingiem". ;(
 
 
novis 
świeżak



Wiek: 26
Dołączył: 20 Lip 2010
Posty: 19
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2010-07-27, 19:03   

Ooooo rany, ale dziadoski film. Dawno się tak nie wynudziłem. Pomysł był dobry, ale za bardzo śmierdzi mi tu tandetą. Hopkins?? To jest żart. Zaczyna sie robić z niego Nicolas Cage, któremu zaraz kończy się kontrakt na wszystkie filmy, dożywotnio. Dreszczyku - brak, soundtarck - słuchałem, lipa straszna, klimat ogółem - wcale go nie czuję. Może miała to być stylizacja na horrory z dawnych lat, ale jakoś to do mnie nie trafiło.
 
 
Zachariasz 
świeżak



Dołączył: 11 Sty 2011
Posty: 41
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2011-01-11, 17:24   

Największy kit 2010, szkoda było biletu na kino.
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-01-12, 13:09   

Strasznie biedny film. Ledwie wytrzymałem do końca. Ani to specjalnie efektowne, ani klimatyczne, aktorzy graja jakby byli grali tui za karę. W sumie chyba tylko butelka whiskey i..."współglądaczka" sprawiły, że dotrwałem do końca.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-01-27, 23:40   

Mnie się podobało. Porządny horror gotycki jak cię mogę. Akcja nieśpieszna, ale w takich filmach nigdy nie leci na łeb na szyję, historia przewidywalna, ale za to wykonanie fajne. Właściwie z tej przewidywalności miałem całkiem niezłą zabawę, tak samo jak z juchy i rąbanki. Podoba mi się też podejście do tytułowej postaci - z wilkołakami nie ma tu żartów, trzeba spieprzać w krzaczory i modlić się, by nie wywąchały.

A, i jeszcze fajne jest zrobienie tego filmu zupełnie na poważnie z kijem w dupie, bez żadnych patentów typu "no to zdekonstruujemy i obśmiejemy motyw wilkołaka, mrugając przy tym oczkami do widza, jakimi to samoświadomymi twórcami jesteśmy". Wprawdzie cenię sobie dobrą zgrywę, ale tutaj bardzo by nie pasowała, dlatego szacunek dla twórców za wyczucie.
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-01-28, 07:57   

Ju mast bi kurwa dżołking ;)

Swoja drogą jesteś dokładnym przeciwieństwem Pana Zdzisława :)
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-01-28, 21:26   

Ni chuja ;) Naprawdę mi się podobał, niezły i chyba niedoceniony horror.

TOXIC napisał/a:
Swoja drogą jesteś dokładnym przeciwieństwem Pana Zdzisława


Czy ja wiem? Na pewno są jakiejś filmy które i on lubi i ja.
 
 
Iscariote 
kinomaniak



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 229
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-01-28, 22:14   

To ja się podepnę i też powiem że mi się podobał. Po pierwsze ma fabułę. Jakość jakością, ale przynajmniej nie jest to bezsensowna bieganina po lesie. Do tego film nieźle balansuje na krawędzi kiczu czerpiąc momentami sporo z tej starej gotyckiej, horrorowej konwencji.
No i wilkołak przypomina bardziej Chewbaccę niż wilka, ale dla mnie to też plus dopóki wilkołak nie okazuje się być półnagim indianinem biegającym po lesie.

Postać Abberline'a też niezła, choć mogło go być trochę więcej. A i sceny w szpitalu psychiatrycznym zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. Ah, zapomniałbym o Gene Simmons z KISS, który nagrał wycie wilkołaka :)
Nie wiem jak można tego nie lubić.
 
 
 
Gieferg 
bywalec



Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 107
Skąd: dg
Wysłany: 2011-01-29, 10:48   

Całkiem niezły i klimatyczny horror nawiązujący do klasyki. Oglądało mi się dobrze, o żadnym rozczarowaniu mowy nie ma, a DVD zajęło na półce miejsce między Draculą Coppoli, a Frankensteinem Branagha.

7/10
 
 
parineeta 
bywalec



Wiek: 30
Dołączyła: 26 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2012-08-21, 12:35   

Dobra, to ja też się wypowiem. Mistrzostwo to to nie jest, ale ma kilka plusów:
-gotycki klimat
-fabułę (śmiejcie się albo nie ale większość horrorów nie ma fabuły)
-Anthony'ego Hopkinsa (ja mu każdą rolę wybaczę)
-nawiązanie do klasycznych horrorów
-Emily Blunt

Ogólnie do obejrzenia i zapomnienia. Takie 4/10
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2012-08-21, 18:56   

:hahaha: Ja dobrze z "Wilkołakiem" kojarzę tylko "Wolf suite" Elfmana a i to, dlatego, że użyto jej jako podkład w trailerach reklamujących "Tinker, Tailor, Soldier, Spy".
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u