FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Insidious
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-05-10, 01:12   Insidious

Insidious
reż.: James Wan (USA 2010)

Renai i Rose Lambert, młode małżeństwo z trójką dzieci przeprowadzają się do nowego domu. Wkrótce zaczynają się tam dziać dziwne rzeczy a najstarszy syn Lambert zapada w tajemniczą śpiączkę. Z pomocą ekspertów od sił paranormalnych Lambertowie będą musieli stoczyć ciężką walkę z nieznanymi siłami, na którą tylko częściowo są przygotowani.

Ludzie odpowiedzialni za pierwszą "Piłę" tym razem dają nam horror z nawiedzonym domem - a przynajmniej tak się z początku wydaje. Początek jest nieco nudnawy, wraz z zapadnięciem dzieciaka w śpiączkę robi się ciekawiej, a jak już wchodzą eksperci (w postaci dwóch nerdów i starszej pani) od wiadomych sił to nawet można się kilka razy wystraszyć. Film nie taki zły, ale i nie super dobry. Na plus Patrick Wilson i Rose Byrne, widoczne dążenie twórców, by nie epatować widza flakami ale nastrojem i niekiedy groteską oraz wspomnieni Ghostbusters. Da się obejrzeć.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2011-05-10, 14:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Father Tucker 
kinomaniak



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 328
Skąd: Kutno
Wysłany: 2011-05-12, 20:45   

Film dobry ale do połowy, wraz z pojawieniem się nerdów czas pryska i zaczyna się beznadzieja.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-05-14, 20:15   

Masz coś do nerdów? :hola:
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-05-14, 20:30   

Co to są "nerdy"?
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-05-14, 21:52   

Żebym musiał to w 2011 roku tłumaczyć :Oo:

Nerd – pochodzące z języka angielskiego negatywne określenie osoby pasjonującej się naukami ścisłymi, informatyką, grami komputerowymi od niedawna do jednych z pasji nerda zalicza się fantastykę jak i czytanie komiksów. Są nieprzystosowani do życia społecznego. Nie utrzymują stosunków towarzyskich i nie dbają o formę fizyczną. Jego bardziej uspołecznioną wersją jest geek.

Słowo nie ma ścisłego polskiego odpowiednika; w polskim tłumaczeniu filmu Revenge of the Nerds użyto słowa frajer (Zemsta frajerów), a w jednym z odcinków iCarly użyto słowa "kujon"

Przeważnie używa się tego słowa w żargonie internetowym.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Nerd

Z tym że ja nie używam tego słowa w negatywnym znaczeniu. Tak naprawdę wszyscyśmy tu nerdy.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-05-14, 21:55   

John Bigboote napisał/a:
Żebym musiał to w 2011 roku tłumaczyć

No widzisz, stary jestem i jakiś taki mało "nowoczesny". :) Nie jestem nerdem, nie mam pojęcia o naukach ścisłych i informatyce.
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-05-14, 22:24   

Stary??? No bez jaj.

Aske napisał/a:
Nie jestem nerdem, nie mam pojęcia o naukach ścisłych i informatyce.


Już chyba nie trzeba być specem od kwarków czy Linuxa:

Nerd is a term that refers to an intelligent but single-minded person obsessed with a nonsocial hobby or pursuit. Nerds are generally considered to be awkward, shy and/or unattractive by most, although this is not always true. Thus, a nerd is often excluded from physical activity and considered a loner by others, or will tend to associate with a small group of like-minded people, although again, this is not always the case.

http://en.wikipedia.org/wiki/Nerd

Fani "Stargate" spokojnie się załapują ;)
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-05-14, 23:53   

No to ok. :hahaha:
 
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-06-19, 21:50   

W końcu fajny, dający się obejrzeć, horror. Dupy może nie urywa i trzeba do całości się odpowiednio zdystansować, ale warto bo dawno nie było nic ciekawego z tego gatunku.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-24, 23:29   

Ekipa nerdów z X-files:


:kult:
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-06-24, 23:56   

To to ja rozumiem. :fingerok:
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-06-25, 21:59   

Byers, Frohike i Langley rządzili.

mr Orange napisał/a:
dawno nie było nic ciekawego z tego gatunku.


I kurde długo nie będzie, co jest do ciężkiej z horrorem jako gatunkiem? Kopie sobie grób nieopodal westernu?
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2011-09-01, 14:31   

Podchodziłem do tego tytułu ze sporym sceptycyzmem, a tymczasem czekała mnie miła niespodzianka. Naprawdę klimatyczna rzecz. Parę razy się zesrałem. Duchy trochę biedne, w ogóle całość robi wrażenie produkcji niskobudżetowej. Momentami jest wręcz bardziej śmiesznie niż strasznie. Widoczne są przy tym liczne nawiązania do klasyków (np. Koszmar z ul. Wiązów). W głównych rolach Elen Parsons z Damages i Nocny Puchacz z Watchmenów. Na plus muzyka i dźwięk, które mają niebagatelne znaczenie dla nastroju niepokoju i grozy. Końcówka wbija w fotel. Rzecz godna uwagi, myślę, ze zostanie zapamiętana. Jak dla mnie to jeden z lepszych horrorów ostatnich lat.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2011-09-01, 21:07, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-01, 20:52   

Scaliłam tematy i zostawiłam z Twojego postu tylko Twoją opinię o filmie, Arczi. ;)
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2011-09-01, 21:03   

Eva napisał/a:
Scaliłam tematy i zostawiłam z Twojego postu tylko Twoją opinię o filmie, Arczi.

Git. Sorka w ogóle za zdublowanie tematu, ale wcześniej wyszukiwałem i nic mi nie wyskoczyło :hmm: pewnie jakąś literówkę popełniłem w tytule.
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-16, 23:21   

Arcyznawca napisał/a:
Rzecz godna uwagi, myślę, ze zostanie zapamiętana. Jak dla mnie to jeden z lepszych horrorów ostatnich lat.

Nie zgodzę się. Obejrzałam to gdzieś z tydzień czy dwa temu, zapomniałam wystawić opinii, a dzisiaj to już w ogóle nawet nie pamiętałam o czym był ten film (jakoś nałożył mi się z "Oczami Julii", które też ostatnio widziałam). Klimat może i jest, ale w momencie, kiedy wkraczają duchy i demony, robi się tak biednie, że aż śmiesznie. Całą tą część mogli by wywalić, zostawić tylko wędrówkę po "drugiej stronie" i fabułę toczącą się w mieszkaniu/-niach. Nerdy od badania duchów... nie wiem, czy miały spotęgować poczucie grozy, czy może rozluźnić widza i wprowadzić elementy humorystyczne. Na mnie w każdym razie podziałali rozweselająco. Dobrych "poszukiwaczy straszydeł" to ja widziałam w "The Tunne;", a nie tu, przepraszam bardzo. Ogólnie zaczyn był dobry, tylko ciasto nie wyrosło i całość wyszła raczej ubogo. Szkoda, bo myślę, że można z tego było zrobić dużo lepszy obraz.

Ode mnie 6/10 i to chyba i tak trochę zbyt łagodnie.
 
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2011-09-23, 23:37   

Niestety bardzo przeciętny film. O ile na początku jest jakiś klimat i dalsza akcja zapowiada się ciekawie, tak wraz z przeprowadzką do następnego domu robi sie kaszana. Ileż można się bać pojawiających się znienancka duchów? Klimat grozy szybko ulatuje po którejś z kolei tego typu scenie. Jeszcze do tego ten banalnie wyglądający demon z kopytami i ogonem :nigga: Zakończenie przewidywalne. 5,5/10.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-10-22, 20:25   

Bardzo przeciętny horror, taki jakie produkuje się na kopy. Nic oryginalnego, a wieść niosła, że takie nieprzeciętne zakończenie. Całe szczęście, że podoba mi się Patrick Wilson, mogłam sobie popatrzeć i cały czas podziwiałam faceta, jak on wytrzymywał na planie, by nie parskać śmiechem ze swej roli, z tego całego piekła, tych prześmiesznych diabłów, no tak, ale to przecież profesjonalista, nie ma się co dziwić, ma te sprawy, kontrolowanie emocji, w małym paluszku, przecież.
prawdę mówiąc miałam nadzieję, że zakończenie będzie komediowe, i panowie z tym całym sprzętem, i pani z maską PeGaz na twarzy (ha, ha!), powiedzą na końcu widzom, że przepraszają za to całe zamieszanie, ale własnie kręcili parodię horroru i to wszystkor tak naprawdę nie wydarzyło się naprawdę, że to film. A tak, totalne rozczarowanie i niezrozumienie czemu ludzi podniecają takie śmieszne filmy.
 
 
Redhead 
bywalec



Dołączyła: 19 Lis 2011
Posty: 52
Skąd: wonderland
Wysłany: 2011-11-19, 13:35   

Czy tylko mnie nie opuszcza wrażenie, że twórcy jakoś bardzo wzorowali się na starym poczciwym "Duchu"? Chociaż właściwie tematyka zupełnie inna, to motyw "zaświatów", wspomnianych nerdów czy okołodzieciaczkowych wydarzeń od razu skojarzyły mi się z "Poltergeistem" z '82.

Jak dla mnie ciekawy, ale majtek nie rwie. Typowy horror, którego bardziej boimy się po seansie niż w trakcie.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2150
Skąd: Łazy
Wysłany: 2013-12-13, 03:12   

Zaserwowałem sobie maraton z horrorami Wana, wiec 3 godziny ponad z horrorem i jak ja teraz zasnę :) Przed rozdziałem drugim przypomniałem sobie część 1 bo podobno filmy są dość ze sobą powiązane, a za bardzo nie pamiętałem już jedynki. Ale w sumie mogłem od razu część drugą załączyć bo na początku jest wprowadzenie, które przypomina fakty najważniejsze. Oczywiście jedynka wciąż to dobry horror, pomimo demona z kopytami, ale jednak najwyżej cenie sobie film Wana o lalce i Conjuring. Napewno w drugim rozdziale plusem są powiązania z jedynką ale film już nie ma takiego klimatu jak część 1, nie trzymał w aż takim napięciu, w sumie przyzwoity był. Specjalnych zastrzeżeń nie mam, poza faktem gdy
Spoiler:
syn poszedł ratować ojca, tak po prostu zasnął, w tym hałasie? Nawet nie chodzi o fakt jak szybko tylko że po prostu zasnął i bez podania żadnych środków usypiających.
Ogólnie to solidna horrorowa robota, taka na 6/10, a jedynka ma u mnie 7/10. Postanowił odpocząć od horrorów Wan ale pomimo słabszego poziomu rozdziału drugiego to liczę że jeszcze jakiś horror nakręci, choć może niech na razie duchy i nawiedzone domy zostawi w świętym spokoju. Może co innego nakręci, tylko nie w stylu Piły. No i szkoda że jednak będzie pewnie kolejna część, tak przynajmniej wskazuje zakończenie, ale takie końcówki to w prawie każdym horrorze są. Poza tym z tego co słyszałem też sporo kasy zarobił ten film (jak i Conjuring) więc pewnie będzie rozdział 3.
 
 
Chruscik 
świeżak



Wiek: 26
Dołączył: 22 Gru 2013
Posty: 16
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-12-22, 18:57   

Film ciekawy ale tylko do pewnego momentu. Kilka bardzo dobrych akcji kilka niestety bajkowych (uroki horrorów). Głosy w krótkofalówce, zamykające się drzwi, latające rzeczy i oczywiście jakiś gostek za szybą. Osobiście mnie film nie powalił na kolana ale wydaje mi się, że druga część tego filmu jest zdecydowanie lepsza. Wiele lepszych motywów i w niektórych akcjach włosik stanie dęba :wyglodnialy: Za część pierwszą ocena 5/10.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u