FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Stake Land
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-29, 12:28   Stake Land

Stake Land
reż. Jim Mickle (USA 2010)

Wizja ponurej przyszłości Ameryki, która zniszczona została w wyniku gospodarczej i politycznej katastrofy. Z popiołu rodzi się nowy terror - epidemia wampirów przetacza się przez opustoszałe miasta. Młody chłopak Martin (Connor Paolo), niegdyś zwykły nastolatek, dziś walczy o życie, po tym jak jego rodzina została zamordowana przez krwiożercze bestie. Poznaje on tajemniczego mężczyznę Mistera (Nick Damici), łowcę wampirów i mentora dla osieroconych dzieciaków, od którego uczy się jak polować i przetrwać. Pozostawieni sami sobie, wyruszają na północ do miejsca zwanego New Eden - uważanego za wolne od wszelkich krwiopijców. Uzbrojeni w bagażnik pełen drewnianych kołków, przemierzają kraj, odkrywając całkowite spustoszenie i sterty ludzkich zmasakrowanych ciał. Na swej drodze spotykają innych podróżników, z którymi kontynuują wędrówkę. Niestety, wszyscy wkrótce dowiadują się, że to nie wampiry stanowią największy problem. [opis filmweb]

Mimo, że zakładając ten wątek przyjąłem narzuconą przez producentów kategoryzację gatunkową, to muszę się przyznać, że nie do końca rozumiem czemu kwalifikuje się ten film jako horror? No fakt, są jakieś tam wampiry (właściwie bardziej przypominające zombie), jest też jakaś tam niby groza, ale od początku do końca widać, że ten film nie powstał po to aby straszyć urwanymi łbami i rozbryzgującymi się flakami. Czym zatem jest rzeczony "Stake Land"? Jak dla mnie przede wszystkim niezłym sci-fi, przedstawiającym ponurą wizję przyszłości Stanów Zjednoczonych Ameryki, które po własnym upadku pogrążyły się w zupełnym chaosie. Jest to także film drogi - bohaterowie są w podróży praktycznie przez cały czas trwania fabuły, a za narrację służy zabieg "zapisu myśli" jednego z nich. Co ważne na tych nieprzyjaznych ziemiach to nie zombie-wampiry stanowią największy problem. To raczej typowe dla takich sytuacji zezwierzęcenie jednostki ludzkiej i upadek wszelkich wartości. Powstają zatem samozwańcze grupy, gangi, sekty, oparte o różne kodeksy osady... Z anarchii powoli próbuje wyłaniać się nowy porządek. Częściej oparty o siłę i przemoc niźli jakieś humanitarne przesłanki. Wielu też odwołuje się do Boga. Niestety kraina, którą wraz z bohaterami mamy okazję przemierzać wygląda raczej tak jakby Bóg dawno już o niej zapomniał...

Obraz klimatem bardzo podobny do "The Road". Nagroda publiczności za najlepszy film w sekcji 'Midnight Madness' na festiwalu MFF w Toronto.

7.5/10 - polecam :fingerok:

trailer: http://youtu.be/zNC2HwAaWWE
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-06-29, 14:33   

BM napisał/a:
Obraz klimatem bardzo podobny do "The Road".
Nawet plakat nieco podobny.

Ciekawe kiedy minie wreszcie moda na wampiry.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-29, 14:39   

Nuz napisał/a:
Ciekawe kiedy minie wreszcie moda na wampiry.

Moim zdaniem ten film zupełnie nie wpisuje się w obecną modę na wampiry. Raz, że jak już pisałem powyżej, są one tu raczej tylko dekoracją, a dwa przedstawiono je w sposób bardzo nietypowy. Dzikie, brutalne, zwierzęce, raczej niezdolne do uczuć wyższych, czasami po prostu bezdennie głupie. Słowem obraz bardzo daleki od "emo-romantycznego" wizerunku współczesnego, ekranowego wampira.
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-07-02, 01:30   

Własnie obejrzałem. Fajny film, klimat faktycznie nieco podobny do "The Road", ale nie aż tak ponury. Generalnie jednak te wampiry przypominają raczej klasyczne zombiaki tyle, że nieco naspeedowane (jak w 28 dni/tygodni później). Fajna ekipę mieli - murzyn, zakonnica i Marta Kaczyńska wciąży. Tak na marginesie, czy Bractwo to jakiś zakonspirowany fanklub Judas Priest? :)

PS. Dopiero jak sie film skończył zobaczyłem, że w/w zakonnica to Kelly McGillis. Czas nie był dla niej zbyt łaskawy...
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2011-07-04, 21:47   

rzeczywiście niezły. Bardziej niż The Road przypominał mi Książeczkę Eliaszka, tyle że był o niebo lepszy od tego drugiego filmu. Klimat jest, chamówy są. Momentami może trochę zbyt komiksowe, ale da się przeżyć.
Spoiler:
Podobało mi się też, że happy end jest w najlepszym wypadku połowiczny i gdzieś się rozmywa. Wielcy łowcy wampirów nie potrafili ochronić tych, którzy się do nich przyłączyli, ekipa się rozsypuje, a Martina - z nową dupencją u boku - żegnamy na drodze - nie wiemy, czy w ogóle New Eden istnieje, czy nie gonią przypadkiem za ułudą?
Polecam.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-07-09, 11:21   

Wczoraj obejrzałem i baaaardzo mi się podobał. Włączyłem tylko przez rekomendację BMa, że niby do The Road podobny i kurde podobny. Podobny klimatem, chamówą, atmosferą zaszczucia. Aktorsko trzyma poziom mimo (a może dzięki) braku znanych nazwisk, ale odniosłem wrażenie, że Mister był kimś kogo twórcy chcieli żeby zagrał Brolin albo Bridges. Pod tekstem, że nie jest to horror i nie wpisuje się w kiepściutki nurt filmów o wampirach z ostatnich 10 lat podpisuję się obiema rękami. Warty obejrzenia :fingerok:

8/10
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-07-09, 17:51   

Zdziwiłem się że ten film jest nie najgorszy. Momentami trochę rozwlekły, ale spodziewałem się czegoś bardziej szmirowatego. Nie sądzę co prawda, żebym kiedyś do tego wrócił, ale mocne 6+/10 się należy.
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-07-09, 18:01   

Nieco się wahałem w ocenie, ale film wypada tak w okolicach 7-7,5/10. Klimat niby jest, ale czegoś mi brakowało. Może jakiegoś sensu i mniej przewidywalnego motywu w końcówce. Czemu zawsze niemal w nowszych produkcjach musi być takie coś?
 
 
orvelka 
bywalec



Wiek: 26
Dołączyła: 20 Lut 2011
Posty: 73
Skąd: Slask
Wysłany: 2011-07-21, 12:45   

U mnie przedstawia się to w okolicach 6/10. Mówiąc krótko - film mnie nie znudził, ale też nie zachwycił. Nie żałuję, że obejrzałam, ale wrócić już raczej do niego nie wrócę ;)
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-07-26, 10:03   

A mnie tak sobie podszedł. Na duży plus ogólny klimat wampirycznego postapokalipsia, wszelkiego rozpierdolu, rdzy, smrodu, głodu i ubóstwa. Wygląda, jakby kręcili to w Górach Oazark z "Winter`s Bone" albo innym amerykańskim zadupiu. Twórcy nie mieli chyba wiele kasy, ale wiedzieli przynajmniej, by wydać ją na wiarygodną charakteryzację wampirów, różnych ran oraz modeli truposzy. W scenie ze zrzutem wampirów widać skłonność do fajnej popisówy - nakręcona jest chyba w jednym ujęciu, czemu nie.

Szkoda że film chwilami zamienia się w klasycznego snuja. Ponadto bohaterowie są strasznie nieciekawi - żeby chociaż irytujący, ale nie. Nawet już nie pamiętam, jak się nazywali. Monologi głównego bohatera nudne i niewiele wnoszą do wiedzy o świecie wampirycznej apokalipsy. Zamiast kazać mu gadać, trzeba było po prostu pokazać te wszystkie rzeczy, o których prawi. Nie żeby były jakieś zajmujące. W każdym razie scenariuszowi przydałyby się jakieś poprawki. Muzyka jest strasznie słaba (może poza kilkoma scenami) i w ogóle do wycięcia. No ale po tych wszystkich wampirach i resztkach popalonych trupów na porządnego kompozytora już nie wystarczyło. 5/10 bo nie całkiem do kosza, ale i nie na podium.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u