FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: BM
2009-11-08, 02:44
Zmierzch
Autor Wiadomość
Medea 
bywalec



Wiek: 28
Dołączyła: 18 Gru 2008
Posty: 142
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2009-11-04, 11:20   

dla mnie zmierzch to taki sam horror jak zabójcze ciało... wrzuć wampira do filmu i od razu możesz go wsadzić na półkę razem z "milczeniem owiec"? hopkins by się chyba obraził za przyrównanie... a czy "underworld" też jest horrorem w takim razie?
Arbuz: Dalsza dyskusja o tym co jest horrorem, a co nim nie jest, została przeniesiona tutaj.

a co do postu Holly to w zasadzie mogłabym się zgodzić z tym co piszesz,ale co do polecania... to polecam tym,którzy romanse lubią /lubili w czasach młodszych. bo jak się ich nie lubi to raz można obejrzeć,powiedzmy,ale nie uznałabym tego za dobry film. chyba miałam w dzieciństwie inne marzenia.. :hmm:
Ostatnio zmieniony przez Arbuz 2009-11-04, 16:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Father Tucker 
kinomaniak



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 328
Skąd: Kutno
Wysłany: 2009-11-21, 00:30   

maja baba polecała mi ten film, dzisiaj zacząłem oglądać ale niestety wytrzymałem do sceny z kolizją samochodową, projekcja przesunięta do czasu gdy zupełnie nie będę miał co oglądać i przejdę wszystkie gry które posiadam ;)
 
 
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2009-12-01, 02:12   

Właśnie skończyłem oglądać 'Zmierzch'. Nic mnie nie urzekło w tym filmie. Ten film to typowa produkcja kręcona pod nastolatki, a pewnie i one wyczują gniota w tej pełnej niczego produkcji. Nuda, schemat, koniec.

Dziękuję :kotynigga:
 
 
Mia Wallace 
kinomaniak



Wiek: 67
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 248
Skąd: ąd
Wysłany: 2009-12-11, 03:23   

Byłam na New Moon.

Jestem zażenowana. I piszę to z pełną odpowiedzialnością i świadomością każdej literki. Bo ok - mogłam się wcześniej trochę z całej sagi książkowo-filmowej troszkę śmiać, ale było w tym ciągle coś pociesznie-uroczego. Adaptacja "Zmierzchu" mimo wszystko miała kilka poprawnych momentów, ciekawych sekwencji i pomysłów operatorskich. Plus boski Robert <3 i dało się to przetrawic.
W New Moon natomiast nawet piękny niczym laleczka Pattinson nie był w stanie zadziałac tak, co bym wyszla z kina z chociaż namiastką dobrego wrażenia. Całośc jest totalnie nierówna, durnie zmontowana, dialogi na poziomie - nie, nawet nie przedszkola - po prostu na poziomie okresu PRENATALNEGO, a Robert zamiast się jakoś aktorsko rozwinąć - do czego powinien go zmotywować ten cały sukces - doszedł chyba do wniosku, że jeden i ten sam cierpiętniczy wyraz twarzy, który zaprezentował, wyczerpuje kompetencje na odtwarzaną postac. Cały scenariusz jest w ogóle jakoś głupio pomyślany. Na "Zmierzchu" można jeszcze było na to reagowac uśmiechem pod wąsem z małym przekąsem, teraz czułam już niesmak. A nawet coś bliskiego złości. Denerwuje mnie, że inwestuje się tak potężne pieniądze w coś, czego efekty są takie, ja tu.
Jedyny plus całego mojego wybrania się na ten cały New moon jest taki, że przez pierwsze pół godziny seansu w SZATNI obok sali (nie ogarniam w ogóle tej idei) odbywały się urodziny jakiegoś sześciolatka i było w kij głośno. Potem moja wojownicza przyjaciółka wymusiła zwrot pieniędzy i jeszcze dostałyśmy w ramach przeprosin zaproszenia na filmy nieme z udziałem orkiestry symfonicznej na żywo. Gdyby nie to, to bym się centralnie POCHLASTAŁA, że dołożyłam się do boxoffice'wego sukcesu tego miażdżącego szitu.
 
 
Tymona 
świeżak



Dołączyła: 22 Cze 2010
Posty: 9
Skąd: ze świata
Wysłany: 2010-06-27, 19:57   

A ja to nawet ostatnio obejrzałam (no bo wszędzie o jakimś Patisonie mówią - to postanowiłam sprawdzić u źródła)
No i.... nie wiedziałam, że to komedia ;) :hahaha:

pozdrawiam
:)
 
 
Carmina 
świeżak



Wiek: 29
Dołączyła: 06 Paź 2010
Posty: 19
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-06, 11:18   

Film jest ....... głupi.
Morda "patisona" straszy skutecznie (bo nic w nim przystojnego nie widzę, ale to kwestia gustu) Bella jest pustą panną, rozdartą między wampirem a wilkogejem, aktorstwo ogólnie moim zdaniem na żenującym poziomie.


Fail. Więcej nie bede pisać, obraziliby się fani. A film tak, widziałam. I książki też czytałam.
 
 
lippero 
świeżak



Dołączył: 05 Lis 2010
Posty: 10
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-05, 16:06   

pytam się wszem i wobec, co to coś, obi w tej kategorii filmowej!?
durnota do potęgi.
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2011-01-24, 22:40   

Jestem świeżo po obejrzeniu wszystkich 3 części.
Miejscami fajny, miejscami nudny i sztywny, ale kurczę- podobało mi się to. :hahaha: ( nie sądziłam, że kiedyś to powiem :kotynigga: )
Nie spodziewałam się po tym filmie niczego wybitnego, wielkiego, rewelacyjnego-wiedziałam, że będę oglądała romansidło dla nastolatków. A że lubię romansidła... :hahaha:

Swoją drogą wczoraj czytałam artykuł we Wprost czy Polityce o tym, że dzisiejsza młodzież nie ma ideałów, romantycznych bohaterów...No jak nie jak tak? :rose:
 
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-01-24, 23:38   

Ten film zyskuje w moich oczach po obejrzeniu każdej kolejnej części, bo "jedynka" jest niezła, takie 7/10 nawet, ale to co się dzieje w 2 i 3 filmie (kolejno 3/10 i 2/10) to przechodzi ludzkie pojęcie. Jak można zanotować taki spadek jakości skoro scenariusz z góry gotowy. Nawet taki Harry Potter trzyma jakiś poziom i poniżej pewnych norm nie schodzi... (Przyznam się, że swego czasu przeczytałem wszystkie książki :lol: )
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-01-25, 00:07   

mr Orange napisał/a:
Jak można zanotować taki spadek jakości skoro scenariusz z góry gotowy. Nawet taki Harry Potter trzyma jakiś poziom i poniżej pewnych norm nie schodzi...


Przecież Joanne Rowling pisarsko stoi przynajmniej trzy klasy wyżej od Meyer. Tzw. Saga "Zmierzch" to adaptacja kiepskich książek, jakim cudem filmy mają być lepsze?
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-01-25, 09:11   

Takim, że pierwszy Zmierzch był filmem dużo lepszym niż jakakolwiek część Pottera.

A 2 sprawa, że było wiele świetnych filmów na podstawie gównianych książek (np. Forest Gump).
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-01-25, 16:43   

mr Orange napisał/a:
Takim, że pierwszy Zmierzch był filmem dużo lepszym niż jakakolwiek część Pottera.
chybaś za przeproszeniem - zwariował :eee?:

mr Orange napisał/a:
A 2 sprawa, że było wiele świetnych filmów na podstawie gównianych książek (np. Forest Gump).
tu się zgodzę - -patrz Anne Rice. Problem w tym, że Zmierzch to gówniana adaptacja gównianej książki...
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-01-25, 17:11   

Ja Pottera nie lubię. Każda część dla mnie jest tak samo nudna i gupia i ten Potter wstrętny...
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-01-25, 18:13   

są pewne rzeczy które da się uczciwie i w miarę obiektywnie ocenić - gra aktorska, scenariusz, scenografia itd
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-01-25, 18:31   

I są filmy w których mimo, że elementy składowe są kiepskie to ogląda się je przyjemnie (pamiętaj, że rozmawiamy tylko o 1 części). A propos gry aktorskiej, to pierwsza część nie była wcale tak tragicznie zagrana. Potem dopiero zaczęły się kamienne twarze i wieczna emo-rozpacz, ale nie zmienia to faktu, że w książkach te postaci po prostu takie są. Jeżeli chodzi o grę aktorską w HP to po pierwsze tam było dużo więcej do zagrania, a po drugie Ci ludzie grają te same role od dziecka więc trudno żeby grali je źle, swoją drogą ciekawe co będzie z karierami Harrego i Hermiony teraz kiedy już jest po wszystkim, bo o rudzielcu pewnie już nie usłyszymy.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-01-25, 19:52   

dzieci w Harrym zagrały lepiej niż wytrawni (w ich mniemaniu) aktorzy tłukący kasę na niewyżytych seksualnie nastolatkach

ale każdy wiek ma swoje prawa
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-01-25, 20:48   

mr Orange napisał/a:
Takim, że pierwszy Zmierzch był filmem dużo lepszym niż jakakolwiek część Pottera.


Na pewno nie od trzeciej części. Właściwie od pierwszej też nie. Nudnawy film dla dzieci kontra nudny film dla młodzieży, w którym nic się nie dzieje. W Potterze to chociaż w żywe szachy grali.
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2011-02-03, 19:06   

mr Orange napisał/a:
Takim, że pierwszy Zmierzch był filmem dużo lepszym niż jakakolwiek część Pottera.
Zdecydowanie się nie zgadzam. Myślę, że prawie każda część Harre'go jest lepsza niż jakakolwiek część Zmierzchu.
 
 
 
migootka 
bywalec



Dołączyła: 16 Lut 2011
Posty: 169
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-02-18, 01:30   bad romance

,,Zmierzch" powinien być jeszcze tylko bardziej zmasakrowany ( jak jedynka Harrego Pottera) czyli...powinni dodać DUBBING! se se se. Filip Bobek jako Edward, na Bellę proponowałabym głos znudzony (jak i jej postać )czyli głos Wojciecha Manna. :)

Cóż... No lipa z tym ,,Zmierzchem". Nie czytałam książek. Widziałam tylko 2 części. Druga to już zupełnie podchodzi pod komedię romantyczną...
Nie, nie i jeszcze raz nie dla tego aktorstwa. Robert to chyba, przez ten puder na twarzy był pozbawiony jakiejkolwiek mimiki ( i przez tą swoją biel na 100% nikt się nie kapnął, że on i jego ziomkowie to wampiry. Po prostu mają jasną cerę bo ze Skandynawii przybyli :/...)
A Bella, to suchar. W sensie nudy na pudy. Zero w tej dziewczynie ikry ( nawet pod wpływem ,,zakochania"). Wszystko jest nostalgiczne, snuje się bla bla bla... Miłość nastoletnia tak nie wygląda ( kto przeżył ten wie). Ogień, szaleństwo i pozytywna energia, a nie ciepłe kluchy!
Dobry romans nie jest zły...ale to zdecydowanie BAD ROMANCE :zalamka
 
 
orvelka 
bywalec



Wiek: 27
Dołączyła: 20 Lut 2011
Posty: 73
Skąd: Slask
Wysłany: 2011-04-08, 23:40   

Widzę, że nie tylko ja nie podzielam zachwytów nad Zmierzchem :) aż mi kurka w pewnych momentach wazeliną zaleciało :tomato: Pottera nie trawię, ale jakbym musiała wybierać to z dwojga złego jednak skusiłabym się na Harryego :lol:
 
 
nietamańka 
bywalec



Wiek: 24
Dołączyła: 06 Lip 2011
Posty: 53
Skąd: Z daleka
Wysłany: 2011-07-25, 13:55   

Jak miałam 15 lat to nawet mi się podobało. Teraz patrzę na to i zastanawiam się, jak mógł mi się podobać taki chłam :pukpuk: Nieważne.
Tak w skrócie, Bella wyglądająca na wiecznie przyćpaną, Edward ciągle ma minę coś w rodzaju jakby "chciał a nie mógł", aktorstwo jest marne, zewsząd wieje nudą. Żenujący romans. Porażka.
 
 
Emiley 
świeżak



Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lis 2012
Posty: 17
Skąd: Okolice Ciechanowa
Wysłany: 2012-11-20, 22:52   

Ach... Przeczytałam wasze komentarze i przyznaję, że się nieźle uśmiałam :D Jednakże jeżeli chodzi o opinie, to raczej (biorąc pod uwagę ogół) się z wami nie zgadzam.
Przede wszystkim chciałabym nadmienić, że porównywanie "Harry'ego Pottera" ze "Zmierzchem" jest nie na miejscu. Są to całkowicie inne filmy/książki, traktujące o całkowicie odmiennych sprawach, chyba że chodzi o to, ze są to książki młodzieżowe. Jednak jeżeli iść tym tropem to równie dobrze ze "Zmierzchem" można porównać "Władcę Pierścieni", także porównywanie odstawiłabym na bok.
Co do samego "Zmierzchu", części pierwszej... Lubię ją, naprawdę ją lubię. Jestem niepoprawną romantyczką i szczerze móiąc nie przeszkadza mi ani Edzio, ani drewniana Bella (no, może czasami przeszkadza xD). Książkę czytałam przed obejrzeniem filmu i sądzę niestety, że niektóre rzeczy były niedopuszczalne.
Spoiler:
Scena, w której Edward wychodzi na słońce, jest wręcz komiczna, on nie wygląda "pięknie", tak jak to Bella powiedziała, ale komicznie. Nie mogę na tę scenę patrzeć... Również nie podoba mi się w ogóle Carlisle o.O Nie mam pojęcia skąd oni tego aktora wytrzasnęli, ale jest okropny z tą swoją platynową czupryną. Tak samo James, który lata z klatą i myśli, że jest fajny... nie jest fajny...
Chciałabym również zaznaczyć, że jeżeli chodzi o Roberta Pattinsona, to znałam go już przed premierą "Zmierzchu", przyznaję, że oczarował mnie jego Cedric (tak, jestem fanką "Pottera"), więc ja do tego aktora podchodziłam bardzo pozytywnie.
Także, jak wcześniej wspomniałam, lubię ten film, książkę również, ale żebym się jakoś specjalnie zachwycała...
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-11-22, 22:21   

Obejrzałem w ramach oczyszczania dysku - nie wiem, skąd aż taki hejt, przynajmniej w przypadku części pierwszej. Typowy teensowy melodramat, z tematu można było wyciągnąć co prawda więcej (tak jak DePalma wyciągnął ze średniackiej powieściowej Carrie), zdecydowano się na konwencjonalność i rutynę, ot i tyle. Widziałem co najmniej 2 gorsze filmy z tego podgatunku. 5/10
 
 
Kannagi 
świeżak



Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 7
Skąd: Internet
Wysłany: 2013-03-25, 00:18   

Nie lubię hejtowania i nagonek, ale... Jestem świeżo po "Zmierzchu" i "Księżycu w Nowiu". Przede mną jeszcze kolejne trzy części i sama myśl o tym wywołuje lekkie ała, bo wynudziłam się straszliwie. Po tych czterech godzinach seansu czułam się całkowicie wyzuta z sił, a do tej pory niestraszne mi były nawet dobowe maratony filmowe.
Czytałam pierwszą część. Czytałam także dużo gorsze książki z podobnej półki (liczę na to, że zekranizują "Klątwę tygrysa", przy żadnej książce się tak nie uśmiałam). Naprawdę chciałabym wykrzesać z siebie coś pozytywnego o obu tych filmach, ale jedyne, co mi przychodzi do głowy to tylko smutna refleksja (jako że niedawno oglądałam nową trylogię SW), że Bella i Edward byli może mniej irytujący od Padme i Anakina, ale dalej nie ogarniam tej kuwety ani nie kupuję tej historii.
Z trójcy Pattinson-Stewart-Lautner, póki co najlepiej wypada Lautner. Sympatyczny jest całkiem ojciec od Belli, ale film jest dalej... Kiepski. Scenariusz (książka jest lepsza, ale dalej marna), gra aktorska... Może muzyka trochę to ratuje. Jednak to dalej standardowy harlekin, przyjemny, bo głupi.
 
 
Ula87 
bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 26 Paź 2014
Posty: 186
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-10-31, 22:14   

Powiem tyle. Czytalam wszystko co napisaliscie na temat sagi "Zmierzch" i jeszcze ok 2 lata temu, bym sie z wiekszoscia z was zgodzila - dno. Jednak kilka miesiecy pozniej postanowila siegnac po pierwsza czesc sagi ponownie, i musze przyznac, ze...zmienilam zdanie. Chyba chodzi o kwestie nastawienia, bo jezeli na przyklad od "Szklanej pulapki" bedziemy oczekiwali czegos wiecej niz rozrywki, bardzo sie zawiedziemy. I ta sama rzecz sie ma ze Zmierzchem. To nie "Maratonczyk" czy "Lot nad kukulczym gniazdem". Ten film ma odprezyc, a nie zmuszac do refleksji czy glebokich przemyslen.

Po seansach z cala Saga, przyznaje, aktorstwo nie zawsze jest gornych lotow, ale zdjecia, fabula, a przede wszystkim muzyka daja wiele radochy, bo tego sie od tego filmu oczekuje, i tyle.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u