FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
The Loved Ones
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-08-19, 00:21   The Loved Ones

The Loved Ones
Reż. Sean Byrne (Australia 2009)

Nastoletni Brent nie może pogodzić się ze śmiercią ojca w wypadku, za którego wywołanie się zresztą obwinia. Kiedy odrzuca zaproszenie od koleżanki na bal maturalny, nie spodziewa się, że zostanie wkrótce królem zupełnie innego balu, zrodzonego w wyobraźni pary groźnych psychopatów.

Kolejny ciekawy horror z Australii, tym razem z podgatunku „zamykamy w piwnicy i torturujemy”. Co wyróżnia The Loved Ones, to głównie mocno kiczowaty klimat, wzmocniony pop przebojami oraz ciekawym wystrojem sali tortur, z dyskotekową kulą u sufitu i oprawczynią w różowej sukience mieszającą krew z brokatem. Zanim jednak bohater zostaje porwany na ten niezwykły bal, zapoznajemy się też z innymi postaciami, według mnie nie tak znowu potrzebnymi. Rozumiem, że nawiązując do tytułu, należało wprowadzić jeszcze kilku bohaterów mierzących się ze stratą ukochanych osób, ale wątek z punkówą niezbyt mnie przekonuje. Ale jakoś trzeba było wyrobić te 84 minuty.

Warto film obejrzeć choćby dla Robin McLeavy, świetnej w roli infantylnej panienki z rzeźnickim nożem. Mam nadzieję, że jeszcze o tej aktorce usłyszymy. Poza tym mnóstwo zwyczajowych atrakcji, z obowiązkowym przybijaniem do podłogi, dzierganiem znaczków na ciele, ściganiem ofiary po podwórku i kombinowaniem Brenta, jakby tu nawiać z tej chorej imprezy. Ofiara nie jest tu całkiem pasywna i to się chwali. Oprócz makabry, film dostarcza też sporej dawki czarnego humoru i na koniec malutkiej refleksji – niektórzy po prostu nie potrafią się pogodzić z odejściem ukochanych i zrobią wszystko, ale to wszystko, by nigdy tego nie robić.
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-08-19, 07:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-29, 01:33   

Niezłe. Naprawdę świetnie zrobiony horror. Plus za realizm, porąbane pomysły z czajnikiem i piwniczkę (a konkretnie jej lokatorów). Ani przez chwilę nie miałem poczucia, że są to jakieś jaja. Od początku do końca widz jest tu traktowany na serio.

Kolega John znowu wyszukał interesujący tytuł.

7/10 - polecam! :fingerok:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-29, 01:36   

John Bigboote napisał/a:
Warto film obejrzeć choćby dla Robin McLeavy

Oj tak! :klaszcze:
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-29, 13:18   

Jak dla mnie tak samo, mocne 7/10. Podobało mi się to, że ten film potrafi naprawdę wywołać ciarki na skórze mimo tego, że z boku patrząc fabuła wydaje się kiczowata. Alternatywny bal maturalny jest przerażający, nie raz odwróciłam oczy od ekranu nie mogąc patrzeć na któryś kolejny etap "ozdabiania" króla balu, jak się jeszcze do tego doda delikatnie wprowadzoną i przeplecioną warstwę psychologiczną (tytułowi "ukochani", czyli nasi najbliżsi i to, jak bardzo się do nich przywiązujemy i do czego jesteśmy zdolni po ich stracie) to robi się z tego film godny uwagi. Polecam, chętnie posłucham kolejnych Waszych opinii. :fingerok:
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-09-01, 18:22   

Eva napisał/a:
Polecam, chętnie posłucham kolejnych Waszych opinii. :fingerok:


Skoro chętnie, to ok. Jak dla mnie zwykła obrzydliwość. Nie wiem, co mnie naszło, aby obejrzeć ten film. Widać nieuważnie doczytałem to, co na samym wstępie napisał John Bigboote. Dokładnie jest tak, jak piszesz: „zamykamy w piwnicy i torturujemy”. Kropka. Lubię od czasu do czasu zapuścić sobie horror, nawet slasher. Pod warunkiem, że cechuje się on choćby minimalnym napięciem wynikającym z tego, co się dzieje pomiędzy oprawcą, a ofiarą. Tutaj tego nie ma. Praktycznie przez cały czas trwania filmu widzimy spetaną ofiarę i jesteśmy świadkami coraz wymyślniejszych tortur. Bardzo zastanawiające są dla mnie pobudki, z jakich powstał ten film... przecież z dwóch równoległych balów nie wynika kompletnie nic. Niestety, ja się czuję po tym filmie tylko źle i czuję, że straciłem czas. Moje zrozumienie dla "Funny Games" wskakuje natomiast o poziom wyżej.

2/10 (jednak jakiś poziom filmowego rzemiosła) Ech, a miałem do wyboru to albo "Chrzest" :(
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-01, 19:44   

jazu napisał/a:
Lubię od czasu do czasu zapuścić sobie horror, nawet slasher. Pod warunkiem, że cechuje się on choćby minimalnym napięciem wynikającym z tego, co się dzieje pomiędzy oprawcą, a ofiarą. Tutaj tego nie ma.

Zgodzę się, że między oprawcą i ofiarą dzieje się nie za wiele, ale za to między oprawcą i tatą oprawcy, między oprawcą i dziewczyną ofiary czy między dziewczyną ofiary i matką ofiary - nie wiem jak ty, ale ja tam dostrzegam bardzo bogatą warstwę emocjonalną.

No ale cóż, widać są filmy, które niektórym podchodzą a innym zwyczajnie nie.
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-09-01, 20:07   

Eva napisał/a:
ale ja tam dostrzegam bardzo bogatą warstwę emocjonalną.


Żartujesz? :kotyeee:

By się chociaż poganiali po lesie czy gdzieś, jak gatunek przykazał, a tak... no sorry, ale mnie po prostu nie bawi oglądanie godzinnych tortur.
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-01, 21:10   

Nie, mówię całkiem serio. Może sobie dopowiedziałam tą część fabuły, ale dla mnie najciekawsze w tym filmie były właśnie relacje międzyludzkie. Szczególnie na linii Lola - jej tatuś.
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-09-01, 21:34   

jazu napisał/a:
By się chociaż poganiali po lesie czy gdzieś, jak gatunek przykazał


Taa, a potem byś narzekał "nic tylko się tną i po lesie ganiają, jak w stu innych horrorach. NUDA!" ;)

Z warstwą emocjonalną to wcale nie przesada, mnie się właśnie bardzo podobało. Muszę tu oddać sprawiedliwość aktorowi, który grał tatę - świetna robota. Mogę się zgodzić, że wątek z punkówą (bo to ona jest główną jego bohaterką, nie kumpel Brenta) nie powalał, ale jakoś się z całością kleił.

Stawiam dolary przeciwko orzechom, że "Chrzest" (o ten polski film chodzi?) będzie słaby, więc czasu Jazu nie zmarnowałeś.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-09-01, 21:45   

John Bigboote napisał/a:
"nic tylko się tną i po lesie ganiają, jak w stu innych horrorach. NUDA!" ;)


Otóż nie. Gdy włączam tego typu film, mam nadzieję, że będą się ciąć i ganiać po lesie jak w stu innych horrorach. ;)

No były jakieś relacje pokrzywione między tymi postaciami, ale zastanawiam się czy nie za wiele im przypisujecie. Gdyby to jeszcze łączyło się w jakąś większą całość np. z tym wątkiem pobocznym... mógłbym dodać punkt za to, że scenarzysta choć wymyślił taką oblechę, to chociaż przewidzianą na więcej, niż jedno zdanie.
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-02, 09:58   

jazu napisał/a:
Gdyby to jeszcze łączyło się w jakąś większą całość np. z tym wątkiem pobocznym...

Relacje Loli z tatusiem nie powinny przypominać pozostałych związków między postaciami, bo mamy tutaj jeden chory układ oprawców i kilka też mocno pokrzywionych układów między ich ofiarami (Brent - mama Brenta, Brent - Mia, Mia - mama Brenta, metalówka - jej chłopak, etc.). A wszystko i tak sprowadza się do "the loved ones" czyli naszych najbliższych, ukochanych.
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u