FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Burning Bright
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-10-02, 23:27   Burning Bright

Burning Bright
Reż. Carlos Brooks (USA 2010)

Podczas huraganu w domu zostaje uwięziona młoda kobieta wraz ze swym autystycznym bratem. Wbrew pozorom to nie złych warunków pogodowych będzie musiała się lękać, lecz wielkiego tygrysa, któremu jakimś cudem udało się dostać do wnętrza mieszkania. [opis filmweb]

Ojczym Kelly i Toma ma prostą filozofię - trzeba kreować własne szczęście. Zamierza więc trzepać kasę na parku safari dla dzieciaków, którego największą atrakcją będzie tygrys. Udaje mu się nabyć stosownego zwierza, a coby mu pokazać, kto jest szefem, głodzi go. Jakże odpowiedzialne postępowanie.

Wskutek okoliczności, których tu nie zamierzam ujawniać, tygrys dostaje się do szczelnie zamkniętego domu i próbuje posilić się jego mieszkańcami. Kelly nie zamierza tanio sprzedać skóry swojej i brata i przyszykuje drapieżnikowi kilka niemiłych niespodzianek. Walka wygląda z góry na przegraną, bo co mogą zrobić kobieta i małoletni chłopak wygłodzonemu tygrysowi?

Lokacje są ograniczone do jednego, choć dużego domu. Niewiele jest też postaci, dlatego ważne w takich filmach jest odpowiednie „sprzedanie” ich widzowi. Z tego zadania „Burning Bright” wywiązał się moim zdaniem celująco. Briana Evigan w roli Kelly jest świetna, nie tylko dlatego, że fajnie wygląda w szortach i podkoszulku. Jej postać to w pewnym sensie odbija rozumowanie ojczyma – tyle że w najbardziej pozytywnych aspektach. Kelly też chce kreować własne szczęście. Po latach opieki nad autystycznym bratem zamierza iść na studia, ale jako odpowiedzialna osoba chce zostawić go w dobrych rękach. Chronienie go przed grasującym w domu tygrysem jest chyba najlepszym aktem bezinteresownego poświęcenia oglądanym ostatnio w kinie. Przedstawionym dość wiarygodnie, jeśli chodzi o emocje, z całym bagażem zwątpienia, poczuciem beznadziei i zastanawianiem się „po kiego mi to?” Pozwala mi to uznać ten film, nie pretendujący zresztą do wielkości, za wybijający się z grona horrorów zrobionych prosto-na-DVD.
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-10-03, 01:23, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-04-07, 01:19   

John Bigboote napisał/a:
celująco...


Trzymam za dziubek.

Przynajmniej nie będę miał wyrzutów. Dziecko w wieku 13 już chyba może wiedzieć co to tygrys. (?) :Oo:
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u