FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Red State
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-10-24, 19:22   Red State

Red State
Reż. Kevin Smith (USA 2011)

Trójka nastolatków dostaje online zaproszenie na orgietkę. Po zjawieniu się na miejscu chłopcy wpadają w ręce członków radykalnego kościoła, którzy bynajmniej nie mają wobec nich przyjaznych zamiarów.

Podobno to horror, chociaż udziału sił nadprzyrodzonych w akcji nie stwierdziłem. Zarys fabuły sugeruje coś z podgatunku „tortury”, ale Kevin Smith zrobił wiele, by widzów podczas projekcji zaskoczyć, nie tylko tych, co obstawiają zakłady „który pierwszy będzie gryzł ziemię”. W rezultacie otrzymał film ciekawy i przynajmniej dla mnie, inspirujący. Tak, gdybym ja to kręcił, zarysowany ledwie motyw współpracy miedzy przedstawicielami kompletnie różnych światopoglądów wyglądałby zupełnie inaczej, na pewno nie tak przygnębiająco realistycznie.

Reżyser powędrował sobie w „Red State” w zupełnie inne rejony, niż w View Askewniverse, nie mówiąc już o rzeczach kręconych na zlecenie typu „Cop Out”. Jest to całkiem na poważnie zrobiona krytyka wszelkiej maści religijnego fanatyzmu oraz metod zwalczania wrogów USA. Fanatykami z kościoła Five Points dowodzi Abin Cooper, starszy pan bardzo dla wszystkich uprzejmy i przyjazny, jednocześnie doskonale znajdujący się w roli karzącej ręki boskiej. Faceta można do rany przyłożyć, ale też ranę od niego otrzymać – dla pewności lepiej nie przyznawać się do czegoś, co Biblia uznaje za grzech. A może być tego trochę, Cooper oczywiście zna księgę na wyrywki i z lubością ją cytuje. Gra też na pianinie, śpiewa ładne piosenki, płomiennie przemawia i nieźle strzela. Widzowi przybliżono wszystkie aspekty tej fascynującej postaci.

Nieduży budżet nie pozwolił na nakręcenie pomyślanego przez Smitha pierwotnego zakończenia. To co zostało, jest ostatecznie kompromisem, a szkoda. Gdybym miał coś sugerować, spróbowałbym dać próbkę prawdziwego religijnego horroru jak go sobie wyobrażam: oprócz tego, że zło przez duże Z istnieje i dobro na dłuższą metę nie może mu się przeciwstawić, istnieje możliwość o wiele gorsza – że Bóg także istnieje i naprawdę nienawidzi grzeszników. Trochę dziwne, że nikt czegoś takiego nie nakręcił.
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-10-24, 22:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-10-27, 19:39   

"Jeśli chcesz zawładnąć doliną, postaw na niej krzyż" - myśmy to też przerabiali, a dolina nazywała się Krakowskie Przedmieście. :) Jak widać, to działa wszędzie, i od wieków i nadal będzie działać, dopóki świat będzie istniał.
Dooobre zakończenie
Spoiler:
- trąby jerychońskie, ekolodzy - czyli moc pokojowego rozwiązywania konflilktów! Tylko, żeby to było możliwe - potrzebna jest wyciszająca marihuana!

Cytat:
Gdybym miał coś sugerować, spróbowałbym dać próbkę prawdziwego religijnego horroru jak go sobie wyobrażam: oprócz tego, że zło przez duże Z istnieje i dobro na dłuższą metę nie może mu się przeciwstawić, istnieje możliwość o wiele gorsza – że Bóg także istnieje i naprawdę nienawidzi grzeszników.

Gdyby Zło było takie niepokonane, to świat już by dawno nie istniał. :) Sugerujesz horror, o istnieniu boga i jego prawdziwej nienawiści do grzeszników (w domyśle, karze jaką na nich zsyła?). Mam pytanie do ciebie, jak myslisz, których grzeszników nienawidziłby bardziej, homoseksualistów, ludzi rozwiązłych seksualnie, czy ich zabójców i dręczycieli? Mnie też trochę było żal, że bóg nie zstąpił po tych trąbach, i nie zagrzmiał w kierunku kaznodziei Coopera, "Drogi Abinie, Cooperze, miłuj bliźniego swego siebie jak siebie samego". Ale co tam w końcu spotkało to z czym tak zajadle walczył, nie daj boże by mu się to spodobało, ale przecież podobno cierpienie uszlachetnia, a przecież zawsze może sobie wytłumaczyć, że Bóg tak chciał i będzie się czuł rozgrzeszony. :)
Oglądało się przyzwoicie, dobre sekwencje odsłaniające procedury policyjne. :)
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-10-27, 20:54   

DA napisał/a:
Dooobre zakończenie


Eee, oryginalne (znam w dwóch wersjach) lepsze:
Spoiler:
1. Słychać trąby, koniec świata, zjawia się anioł i przebija Coopera świetlistym mieczem. 2. John Goodman (zapomniałem nazwiska postaci) dostaje kulkę, w przedśmiertnym widzie słyszy trąby i widzi zstępujące anioły.


DA napisał/a:
Gdyby Zło było takie niepokonane, to świat już by dawno nie istniał.


Właśnie sobie uświadomiłem, że te filmy według moich założeń byłyby raczej krótkie.

DA napisał/a:
Sugerujesz horror, o istnieniu boga i jego prawdziwej nienawiści do grzeszników (w domyśle, karze jaką na nich zsyła?).


To jest taki eksperyment myślowy - powiedzmy, że Bóg istnieje i naprawdę jest taki, jakim malują go niektórzy fundamentaliści. Co by się stało? Religijnym fundamentalistom słuszności odmawiają zwykle nawet przedstawiciele ich własnej religii (nie mówiąc już o niewierzących), ale co by było, gdyby oni mieli jednak rację? Widzę tu pewne możliwości do wykorzystania. Smith może też na to wpadł, ale film ostatecznie wyszedł mu o czymś innym. Też dobrze.

DA napisał/a:
Mam pytanie do ciebie, jak myslisz, których grzeszników nienawidziłby bardziej, homoseksualistów, ludzi rozwiązłych seksualnie, czy ich zabójców i dręczycieli?


Który Bóg, ten z mojej fantazji? Chyba popierałby bardziej prześladowców. To musiałby być raczej wredny byt, inny nie nadaje się do horroru. Weź wszystkie stereotypy dotyczące starotestamentowego Boga, pomnóż je przez 11 i otrzymasz tego, o którego mi chodzi.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-10-27, 22:34   

mnie się jednak bardziej podoba to zakończenie
Spoiler:
z ekologami. Te o których wspominasz, od razu by w moich oczach film skreśliły, zrobiłyby by z niego jakąs nieprawdopodobną bajdę, a tak, wszystko mieści się w realiach, i nawet wkradło się lekkie poczucie humoru, bez ktorego przecież nie dałóby się przetrwać w tym durnym świecie
.


Taaa, Bóg z twojej fantazji nie jest miły. A ja bym zrobiła widzom niespodziankę i jeśli sprowadziłabym Boga na Ziemię, to raczej po to by ukarał Pięcioramiennych, bo byłby miłosierny i nienawidził bezmyślności. Ale by się ludziska przed ekranem rozczarowali.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-10-28, 00:26   

DA napisał/a:
A ja bym zrobiła widzom niespodziankę i jeśli sprowadziłabym Boga na Ziemię, to raczej po to by ukarał Pięcioramiennych, bo byłby miłosierny i nienawidził bezmyślności.


No to przecież zupełnie jak w pierwszym z alternatywnych zakończeń... I nie mówię, że byłoby złe (choć wolałbym wersję 2), miałoby nawet sens, bo wreszcie ktoś by się tu porządnie zachował, nie jak ten durny chłopak
Spoiler:
kiedy dziewczyna z sekty proponuje mu współdziałanie, by się wydostać z oblężenia i uratować dzieciaki.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-28, 09:43   

DA napisał/a:
"Jeśli chcesz zawładnąć doliną, postaw na niej krzyż" - myśmy to też przerabiali, a dolina nazywała się Krakowskie Przedmieście. Jak widać, to działa wszędzie, i od wieków i nadal będzie działać, dopóki świat będzie istniał.

Co za głupoty. Kompletnie nietrafione porównanie moim zdaniem. Tym bardziej, że jeśli ktoś zawładnął "doliną Krakowskie Przedmieście" jak mówisz, to raczej podchmielona młodzież od Gesslera wylewająca się z "przekąsek / zakąsek" tabunami (słynne hasło "jest krzyż, jest impreza" robiło naprawdę furorę). A wiem co mówię bo mieszkam w tym mieście i miałem okazję rzecz obserwować na żywo. Z pewnością nie zawładnęło nią te kilkanaście osób z sobie tylko wiadomych względów "okupujących" harcerski krzyż. Tak Doniu - to nie te osoby go postawiły (główna różnica między Krakowskim, a doliną z Red State). W Polsce tak już jest, że w celu upamiętnienia ofiar / jakiegoś wydarzenia / miejsca kaźni / zwyczajnie na pamiątkę stawia się krzyże. Pamiętam, że w mojej rodzinnej miejscowości stał sobie krzyż na wzgórzu. Zupełnie na uboczu, tak jakby bez senu. Kiedyś zacząłem się interesować historią tego miejsca. Okazało się, że w średniowieczu stała tam szubienica, na której dosyć regularnie wieszano skazańców. :kotyeee:

Co do samego filmu to muszę powiedzieć, że mi się podobało. Lubię takie klimaty. Fabuła trochę kojarzyła mi się z pamiętną sprawą sekty David Koresh'a (zresztą na ten temat też zdaje się powstał jakiś film).

Moim zdaniem ciekawą refleksję na podstawie fabuły wysnuł też John Bigboote w pierwszym wpisie. A co jeśli Bóg naprawdę ma takie bardziej "starotestamentowe" oblicze, a ta cała gadanina o nieskończonej miłości jest po prostu ludziom na rękę? A co jeśli Bóg szczerze gardzi grzesznikami i jest gotowy spuścić na nich wszystkie możliwe plagi by utopili się we własnej niegodziwości? Film wbrew pozorom nie jest taki jednowymiarowy. Nie wiemy tak do końca po której stronie opowiada się scenarzysta... wszak rząd amerykański, a konkretnie instytucje działające z jego ramienia zostały przedstawione w sposób co najmniej kontrowersyjny (żeby nie powiedzieć wprost - skrajnie niekorzystny). A może sympatia widza ma być po stronie tych trzech młodocianych pół-mózgów? No też raczej niekoniecznie. Właściwie jedyna pozytywna postać to dziewczyna z sekty, która chce ratować dzieci.

Co do zakończenia to myślę, że jest ono bardziej otwarte niż się niektórym wydaje.
Spoiler:
Absolutnie jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację, w której nasz pocieszny papcio organizuje z czasem w więzieniu swoją własną grupę fanatyków religijnych i staje się jakimś lokalnym liderem. Coś podobnego widzieliśmy w serialu Oz np.

Podsumowując - 7/10. Polecam. :fingerok:

p. s.
Miło mnie zaskoczyła obsada (nie spodziewałem się żadnych znanych twarzy, a tu zaskoczenie).
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-28, 09:52   

John Bigboote napisał/a:
Eee, oryginalne (znam w dwóch wersjach) lepsze:
Spoiler:
1. Słychać trąby, koniec świata, zjawia się anioł i przebija Coopera świetlistym mieczem. 2. John Goodman (zapomniałem nazwiska postaci) dostaje kulkę, w przedśmiertnym widzie słyszy trąby i widzi zstępujące anioły.

Można gdzieś obejrzeć wersję z tymi alternatywnymi zakończeniami czy ona po prostu nigdy nie wyszła to poza skrypt scenarzysty?
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-10-28, 16:00   

BM napisał/a:
DA napisał/a:
"Jeśli chcesz zawładnąć doliną, postaw na niej krzyż" - myśmy to też przerabiali, a dolina nazywała się Krakowskie Przedmieście. Jak widać, to działa wszędzie, i od wieków i nadal będzie działać, dopóki świat będzie istniał.

Co za głupoty. Kompletnie nietrafione porównanie moim zdaniem.


Nigdy, o ile mnie pamięć nie myli, nie napisałam na tym forum ani na żadnym, że ktoś wypisuje głupoty. Mam do każdej wypowiedzi szacunek, nawet jeśli się z nią nie zgadzam, czy mi się nie podoba. A ty, gadasz tonem poddanego Abina Coopera.
"Jeśli chcesz zawładnąć doliną, postaw na niej krzyż" to są bardzo mądre słowa i wszyscy powinni o nich pamiętać, by mieć się na baczności, ot, choćby przed takimi, którzy postawili krzyż na wspomnianym krakowskim przedmieściu, albo przed Albinem Siwiakiem, który kiedyś postawił krzyż w Oświęcimiu, a jeszcze ktoś inny, na jakims osiedlu, albo pomnik Jezusa a la ten w Rio de Janeiro w Swiebodzinie. Krakowskie Przedmieście, dałam tylko za przykład, jeden z konkretnych, a zdanie ma przecież wymiar metaforyczny(przecież nie chodzi tak naprawdę o doliny, ale o dusze). Inne przykłady zawładnięcia "dolinami" za pomocą krzyża - ot choćby Krzysztof Kolumb który dał początek krwawej konkwiście, itd,. itd.
Tak, kiedyś stawiało się krzyże na rozstajach dróg, i to było piękne, one słuzyły po to, by ludzie, wędrowcy, mogli przy nich odpocząć, pomodlić się, podumać, itd, na nich nie zbjiał żadnego majątku, jakiegokolwiek. Teraz krzyże stawia się wyłącznie w celach ideologiczno-politycznych. Jeśli nie zrozumialeś intencji mojej wypowiedzi, zaczynasz mi robić wyklady o krzyżu, jako pamiątkach kaźni (a propos jaka kaźń miała miejsce na Krakowskim przedmieściu?), to wybacz, ale to już jest twój problem, nie mam zamiaru się z tego tłumaczyć, bo powiedz mi co ma piernik do wiatraka? przecież ja nie jestem przeciwko krzyżowi, ale przeciw ludziom, którzy nim bezwstydnie i złowieszczo wymachują! Ty tego nie rozumiesz?
Jaki cel przyświecał Abinowi Cooperowi. mordujacego ludzi przywiązanych do krzyża? Jedyna kaźń, jaka tam miała tam miejsce, w jego dolinie, to ta, którą robił ludziom, którzy wg jego mniemania na nią zasłużyli. Ileż to złych ludzi, by nie powiedzieć złoczyńców, zasłania się Biblią, czy innym Koranem? I jeszcze raz powtarzam, pewnie nie rozumiesz mojej poetyki, a więc uważasz, że mówię głupoty, czasem trzeba spojrzeć na życie, na pewne ideologie, dzieląc je przez np. przez dwa i zastanowić się, co ludzie którzy je głoszą mają na myśli i jaki cel im przyświeca. I jeszcze jedno, ktokolwiek zawładnał Krakowskim Przedmieściem, zrobił to przy pomocy krzyża, i tego się nie da zmienić. Odkąd stanął w kościele, tam gdzie jego miejsce, kto o nim jeszcze pamięta?


A wracając do filmu. Po czyjej stronie opowiada się autor filmu? Wg mnie po stronie
Spoiler:
ekologów, którzy sobie świetnie i bezkrwawo, z szatańskim wręcz pomysłem, poradzili z ojczulkiem i jego trzodą
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-28, 17:44   

DA napisał/a:
Nigdy, o ile mnie pamięć nie myli, nie napisałam na tym forum ani na żadnym, że ktoś wypisuje głupoty.

Doniu przepraszam Cię jeśli poczułaś się urażona moim stwierdzeniem ale powtarzasz po prostu głupoty (powtarzam: głu-po-ty), które wałkowały głupie media, nastawione zresztą na (mocno reżyserowane) sensacje. Tymczasem ja w przeciwieństwie do Ciebie mieszkam w tym mieście, gdzie ów krzyż postawiono i wiem co widziałem bo przechadzałem się tamtędy niejednokrotnie. A może miałem halucynacje? :nonono:

Moim zdaniem to porównanie było naprawdę wybitnie nietrafione (wręcz prowokacyjne). Zatem udało Ci się. Sprowokowałaś mnie.

DA napisał/a:
"Jeśli chcesz zawładnąć doliną, postaw na niej krzyż" to są bardzo mądre słowa i wszyscy powinni o nich pamiętać, by mieć się na baczności, ot, choćby przed takimi, którzy postawili krzyż na wspomnianym krakowskim przedmieściu, albo przed Albinem Siwiakiem, który kiedyś postawił krzyż w Oświęcimiu, a jeszcze ktoś inny, na jakims osiedlu, albo pomnik Jezusa a la ten w Rio de Janeiro w Swiebodzinie.

I znowu - istne mydło i powidło. Na Krakowskim krzyż spontanicznie i przy pełnej aprobacie społecznej postawili harcerze, Siwak zrobił sobie natomiast samowolkę, a Jezus ze Świebodzina to znowu inicjatywa prywatna za prywatne pieniądze. Rozumiem, że gdyby to był wielki fallus to nie byłoby problemu. Zapewne dostałby nawet jakąś nagrodę w dziedzinie "odważna sztuka nowoczesna". ;)

DA napisał/a:
Teraz krzyże stawia się wyłącznie w celach ideologiczno-politycznych.

A to już jest oczywista nieprawda.

DA napisał/a:
Jeśli nie zrozumialeś intencji mojej wypowiedzi, zaczynasz mi robić wyklady o krzyżu, jako pamiątkach kaźni (a propos jaka kaźń miała miejsce na Krakowskim przedmieściu?), to wybacz, ale to już jest twój problem, nie mam zamiaru się z tego tłumaczyć, bo powiedz mi co ma piernik do wiatraka? przecież ja nie jestem przeciwko krzyżowi, ale przeciw ludziom, którzy nim bezwstydnie i złowieszczo wymachują! Ty tego nie rozumiesz?

Litości. To już zakrawa na jakąś obsesję. Przy bramie (upadłej już zdaje się) Stoczni Gdańskiej stoją aż trzy (w dodatku iście gigantyczne) krzyże. I wyobraź sobie, że także nie w miejscu, w którym zginęli stoczniowcy. Toż to normalny skandal! ;)

http://blogi.newsweek.pl/...Krzy%C5%BCe.jpg

Tak nawiasem mówiąc zupełnie nie rozumiem po co zaczynać w temacie filmowym rozmowę o krzyżu z Krakowskiego Przedmieścia? Może jeszcze porozmawiajmy o ściąganiu sejmowego krzyża przez Palikota? Najlepiej tak na 5 stron wątku. A co! :eoauwtf?:


DA napisał/a:
A wracając do filmu. Po czyjej stronie opowiada się autor filmu? Wg mnie po stronie
Spoiler:
ekologów, którzy sobie świetnie i bezkrwawo, z szatańskim wręcz pomysłem, poradzili z ojczulkiem i jego trzodą

Nie jestem tego taki pewien. Na końcu się przecież okazało...
Spoiler:
...że nie byli to żadni ekolodzy tylko jacyś tam hodowcy trawki.
 
 
Azgaroth 
bywalec



Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 200
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-10-28, 18:02   

BM napisał/a:
Nie jestem tego taki pewien. Na końcu się przecież okazało...


Przecież to się nie wyklucza :)

Film miał potencjał, ale niestety wyszło nijako. Realizacyjnie to biedna telewizyjna produkcja. O ile jeszcze na początku film sprawia pozytywne wrażenie, a dialogi i przemówienia kaznodziei są całkiem niezłe. Aktorzy świetnie oddali religijną ekstazę i wypadli wiarygodnie. Niestety kiedy zaczyna się konkretna akcja to w film wkracza chaos, widać niedostatki budżetu, a im bliżej końca tym gorzej, choć sama końcówka nawet niezła. Co gorsza w zasadzie ciężko jakoś określić czym jest Red State. Na początku jest niby dramat, ukazanie całej sekty, ich przekonań oraz życia. Później robi się z tego sensacja, niestety dość marnej jakości i tak na końcu film nie jest jednym, ani drugim. I nie wiem kto wpadł na pomysł określenia tego filmu jako horror, bo ja tam nic z gatunku nie zobaczyłem.
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-10-28, 18:23   

BM napisał/a:
Doniu przepraszam Cię jeśli poczułaś się urażona

Nie poczułąm się urażona, tylko skonstatowałam to i owo.

BM napisał/a:
I znowu - istne mydło i powidło. Na Krakowskim krzyż spontanicznie i przy pełnej aprobacie społecznej postawili harcerze, Siwak zrobił sobie natomiast samowolkę, a Jezus ze Świebodzina to znowu inicjatywa prywatna za prywatne pieniądze.

Mylisz, się to nie jest mydło i powidło, choć może się tak wydawać. Wszyscy ci wspomniani przeze mnie, łącznie z konkwistą, wykorzystali krzyż (albo postać Jezusa, bez krzyża) , żeby zbić majątek.

BM napisał/a:
Moim zdaniem to porównanie było naprawdę wybitnie nietrafione (wręcz prowokacyjne). Zatem udało Ci się. Sprowokowałaś mnie.

Nie była moim celem prowokacj, to było luźne skojarzenie, a że ty jesteś na tym punkcie przeczulony, to twoja sprawa, to ty rozwinąłeś ten wątek do rozmiarów, które ci się nie podobają, wtrącając przy okazji, jkaby jeszcze było mało, fallusa i Palikota, zabrakło tylko Anny Grodzkiej.
To by było na tyle, żeby nie przedłużać, niniejszym "zakańczam" :) temat krzyża w tym wąku, choć był on tematem wiodącym filmu (wszak ojczulek Abin czynił swoją powinność w jego bezpośrednim cieniu), to jednak jest zbyt drażliwy, żeby można było go dalej ciągnąć.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-28, 18:54   

DA napisał/a:
zabrakło tylko Anny Grodzkiej

Nie wywołuj wilka z lasu. ;)

DA napisał/a:
temat krzyża w tym wąku, choć był on tematem wiodącym filmu (wszak ojczulek Abin czynił swoją powinność w jego bezpośrednim cieniu)

Moim zdaniem tematem wiodącym filmu nie był żaden krzyż, a raczej religijny fanatyzm i ukazanie tego jak dalece można się różnić w interpretacji wiary w tego samego w gruncie rzeczy Boga.

Zresztą filmowy krzyż - jako symbol też jest dosyć specyficzny. Proszę zauważyć, że jest on wpisany w pięcioramienną gwiazdę. Nawet nazwa zboru zawierała w sobie tę gwiazdę. Jest w tym coś diabolicznego moim zdaniem.


A tekst, który mnie najbardziej w całym filmie rozbawił to:
Cytat:
Nawet naziści mają go za czubka.

:hahaha:
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-10-28, 21:31   

DA napisał/a:
"Jeśli chcesz zawładnąć doliną, postaw na niej krzyż"


No nie, tak to przetłumaczyli? Dobrze że oglądałem w oryginale, z "put a giant fucking cross on your front lawn".

DA napisał/a:
Albinem Siwiakiem, który kiedyś postawił krzyż w Oświęcimiu
BM napisał/a:
Siwak zrobił sobie natomiast samowolkę


To był Kazimierz Świtoń. Nie chcę tu za bardzo ciągnąć wątku krzyżowego, ale myślę, że DA ma niezłe skojarzenie. Przecież ten krzyż z Krakowskiego Przedmieścia miał zostać przeniesiony, na tą wieść zrobił się raban, a potem kontrraban. Może mam skrzywioną perspektywę (he, na pewno), nie mieszkam też w Warszawie, ale widzę podobieństwa - krzyż jako zaznaczenie terytorium, na które nikt niepowołany, nie należący do stawiającej go wspólnoty nie ma prawa wejść. Niech będzie, że krzyż z Krakowskiego dopiero później nabrał takiego znaczenia.

BM napisał/a:
Można gdzieś obejrzeć wersję z tymi alternatywnymi zakończeniami czy ona po prostu nigdy nie wyszła to poza skrypt scenarzysty?


Niestety, nie została nakręcona.

Azgaroth napisał/a:
I nie wiem kto wpadł na pomysł określenia tego filmu jako horror, bo ja tam nic z gatunku nie zobaczyłem.


IMDB :) Jako jedną z możliwości. Z pierwotnym zakończeniem byłby horror.

BM napisał/a:
Zresztą filmowy krzyż - jako symbol też jest dosyć specyficzny. Proszę zauważyć, że jest on wpisany w pięcioramienną gwiazdę. Nawet nazwa zboru zawierała w sobie tę gwiazdę. Jest w tym coś diabolicznego moim zdaniem.


Możliwe że Smith sobie puścił oczko.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-10-28, 23:23   

BM napisał/a:
DA napisał/a:
zabrakło tylko Anny Grodzkiej

Nie wywołuj wilka z lasu. ;)

I takim cię lubię.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-11-06, 13:21   

DA napisał/a:
Mnie też trochę było żal, że bóg nie zstąpił po tych trąbach, i nie zagrzmiał w kierunku kaznodziei Coopera, "Drogi Abinie, Cooperze, miłuj bliźniego swego siebie jak siebie samego".


To nie Smith, gdyby Alanis Morisette jednak się pojawiła (co też bym odebrał jako ogromny plus) to raczej stojąc po stronie Coopera.

Bardzo dobry film, tym razem Smith stanął na wysokości zadania i mnie w pełni usatysfakcjonował.

8/10
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-11-06, 13:38   

mr Orange napisał/a:

DA napisał/a:
Mnie też trochę było żal, że bóg nie zstąpił po tych trąbach, i nie zagrzmiał w kierunku kaznodziei Coopera, "Drogi Abinie, Cooperze, miłuj bliźniego swego siebie jak siebie samego".


Napisałam to z lekkim przekąsem, bo to byłoby nudne, przecież i takie ugrzecznione. Reżyser zdecydował się na zakończenie, które mnie w pełni satysfakcjonuje. Więzienie dla homofoba :mydlo: i weseli podjarani ekolodzy, ktorzy ujarzmili oszołoma. :) czegóż chcieć więcej?
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-11-07, 13:07   

DA napisał/a:
czegóż chcieć więcej?


Jaya i Cichego Boba :kotyeee:
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2011-11-07, 17:59   

Film słaby. Po pierwsze spodziewałem się horroru, bo tak przecież był określany ten obraz, i początek nawet wskazywał na dobry film grozy. Zamknięta społeczność, nawiedzony kaznodzieja - klimat jak z powieści Kinga, więc sobie myślę, że będzie ciekawie. Niestety przerodziło się to potem w zwykłą strzelaninę, gdzie wszyscy strzelają do wszystkich i nic specjalnie z tego nie wynika. Miałem chociaż nadzieję na dobre zakończenie,
Spoiler:
gdy było słychać te trąby, ale tu też wszystko zostalo sprowadzone do tego, że jakieś rolniki zamontowały sobie wielki głosnik w stodole.
Smith zawiódł na całej linii.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-11-07, 20:32   

Simpson napisał/a:
Smith zawiódł na całej linii.

Nihil novi sub sole.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-11-08, 15:45   

mr Orange napisał/a:
DA napisał/a:
czegóż chcieć więcej?


Jaya i Cichego Boba :kotyeee:



Na szczęście na red State patrzyłam bez obciążeń starymi filmami Smitha z Cichym Bobem i Jay'em. Jakoś tak wyszło. I jest mi super. :)
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-11-08, 17:45   

DA napisał/a:
Na szczęście na red State patrzyłam bez obciążeń starymi filmami Smitha z Cichym Bobem i Jay'em. Jakoś tak wyszło. I jest mi super. :)


Zauważyłem, ale mimo, że jestem (i chyba nie tylko ja na tym forum) ogromnym fanem wcześniejszych filmów Smitha to uważam, że nic nie tracisz. Mogłyby Ci się te filmy fatalnie nie przyjąć i trzeba by potem zaganiać armię pryszczatych nastolatków do obrony ich przed Tobą :wyglodnialy:
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-11-08, 22:20   

Myślisz? No nie wiem, wszak, jazu niedawno napisał, że robię coraz bardziej młodzieżowa. :)
Ale fakt, Red State to pierwszy film Smitha, który zobaczyłam w całości. Resztę, a było ich kilka, przerywałam w trakcie, niestety on nie opowiada moich bajek. Ale może od teraz zacznie. :)
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-11-09, 02:37   

DA napisał/a:
Ale może od teraz zacznie. :)


Za stara jesteś i masz za mało pryszczy :kotyeee:

(od razu) EDIT:
Przebacz :love:
 
 
Iscariote 
kinomaniak



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 229
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-09, 09:46   

Zgadzam się z Simpsonem i podpisuję pod jego postem wszystkim czym mogę :fingerok:
Szału nie było i nie będzie, bo kontrowersja to właściwie żadna, a jeśli było tam jakieś przesłanie, to zostało zabite przez drugą połowę filmu, czyli przeciętną i bezsensowną strzelaninę.
No i żadna z propozycji zakończenia do mnie nie przemawia. No może ta z Morisette hahah :hmm:
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-11-09, 20:47   

DA napisał/a:
le fakt, Red State to pierwszy film Smitha, który zobaczyłam w całości. Resztę, a było ich kilka, przerywałam w trakcie, niestety on nie opowiada moich bajek.


mr Orange napisał/a:
Za stara jesteś i masz za mało pryszczy


Czy ja wiem, myślę, że "W pogoni za Amy" mogłoby się DA dobrze przyjąć (o ile już nie było próbowane).

Simpson napisał/a:
Niestety przerodziło się to potem w zwykłą strzelaninę, gdzie wszyscy strzelają do wszystkich i nic specjalnie z tego nie wynika.


Iscariote napisał/a:
jeśli było tam jakieś przesłanie, to zostało zabite przez drugą połowę filmu, czyli przeciętną i bezsensowną strzelaninę.


Wy się chyba łatwo dekoncentrujecie, chłopaki.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u