FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
The Woman
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-02-28, 22:12   The Woman

The Woman
Reż. Lucky McKee (USA 2011)

Tytułowa "Kobieta" jest ostatnim żyjącym członkiem dzikiego klanu kanibali, który przez ostatnie dziesięciolecia przemierzał północno-wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Po starciu z policją, wykończona i bezbronna, znajduje schronienie w lesie, stając się łatwym celem dla lokalnych myśliwych. Gdy na jej ślad wpada jeden z nich - Chris, postanawia ją schwytać i ucywilizować. Jednak im bardziej metody stają się brutalne, tym większe niebezpieczeństwo zagraża rodzinie Chrisa. [opis - filmweb]

Film jest sequelem do podobno marnego “Offspring”, ale nie trzeba się tym przejmować, bo to zupełnie inna historia. Scenariusz na postawie powieści Jacka Ketchuma napisał sam autor wspólnie z reżyserem. Ketchuma bardzo cenię za bezkompromisowy survival „Poza sezonem”, brutalny i pozbawiony złudzeń co do wrodzonego dobra kryjącego się w ludzkiej naturze. McKee natomiast jest uznawany za jednego z najciekawszych współczesnych reżyserów filmów grozy i na przykładzie tego filmu można się przekonać, dlaczego.

„The Woman” to jeden z najoryginalniejszych horrorów, jakie ostatnio obejrzałem. Rzecz jest w pewnym sensie odwrotką schematu o zamykaniu w piwnicy i torturowaniu. Bohater nie pasuje do kliszy zboczonego psychola uwielbiającego patrzeć na krew i rany oraz cieszyć się całkowitym panowaniem nad sytuacją. Pomimo szczytnego celu, jakim jest cywilizowanie dzikusa, żona nie jest zbytnio zachwycona. Cóż, chyba żadna kobieta nie lubi, gdy mężczyzna sprowadza sobie do domu inną kobietę. McKee zasiewa wątpliwości, starannie rozmieszcza strzelby do wypalenia, często uderza dobrymi kontrastami muzycznymi, a w bonusie daje feministyczny podtekst. Finał to naturalnie dawka patologii i rzezania, jak to w filmie o kanibalach, ale nic tu nie zmierza ustalonym torem.

Poza świetnymi patentami muzycznymi „The woman” stoi także świetnym aktorstwem. Na uznanie zasługuje oczywiście Pollyanna MacIntosh w tytułowej roli, świetni są członkowie rodziny Cleek ze szczególnym wskazaniem na pięcioletnią córeczkę, która daje taki pokaz naturalności, że aż chyba wszystkie dzieci z polskich filmów i seriali powinny teraz iść do szkoły by potem studiować na politechnice i więcej nie zawracać sobie głowy ruchomymi obrazkami. O obowiązkowych korepetycjach u McKee w kwestii prowadzenia małoletnich aktorów dla polskich reżyserów w ogóle nie chce mi się wspominać, więc tylko przestrzegę przed sugerowaniem się niskimi ocenami "The Woman" gdzieśtam. Koneserzy gatunku, jeśli jeszcze nie znają, powinni obejrzeć bezwzględnie. Nie koneserów też zachęcam, jeśli mają ochotę na coś mocnego, a przy tym dającego do myślenia.
Ostatnio zmieniony przez BM 2012-02-29, 01:21, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u