FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Szepty
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-07-18, 23:10   Szepty


Szepty/The Awakening

Reż. Nick Murphy (Wielka Brytania 2011)

Jest rok 1921. Anglia całkowicie pogrążona w smutku i żałobie po stracie bliskich osób podczas trwania pierwszej wojny światowej, coraz częściej ucieka się do szukania kontaktu z ich duchami. Florence Cathcart (Rebecca Hall) poświęca całe dnie na odkrywaniu oszustw i mistyfikacji podczas seansów spirytystycznych. Jako ekspertka w realnym i trzeźwym ocenianiu paranormalnych zdarzeń trafia do szkoły z internatem, której wychowankom coraz częściej ukazuje się duch małego chłopca. Florence ma uspokoić wychowanków, że nie grozi im żadne niebezpieczeństwo, a rzekomy duch, którego widzą to jedynie głupi żart jednego z ich kolegów. Czy jednak jest to jedynie żart? A może duchy, w które Florence tak bardzo stara się nie wierzyć, istnieją naprawdę? {opis – fdb.pl]

Dla odmiany polecę coś bez flaków i rzezi – świetną brytyjską ghost story. Jak w opisie, Florence Cathcart trudni się demaskowaniem oszustów żerujących na ludzkich tragediach i wierze w zabobony. Jej działalność, jak i osoba wywołuje kontrowersje, ale ma też oddanych zwolenników. Mnie ta postać od razu kupiła, nie tylko ze względu na miłą powierzchowność Rebeki Hall, ale też propagowanie kultu racjonalizmu, odwagę i wymykanie się schematom epoki dotyczących kobiet – w sensie że baba do garów i dzieci rodzić.

Jak ktoś przytomnie zauważył, „Szepty” są fajne miedzy innymi dlatego, że wiele strasznych momentów dzieje się tu za dnia. Chodzi tu oczywiście o dni pochmurne (angielska pogoda), ale nie idzie się tu na łatwiznę w stylu „jest noc, nic nie widać = widzowie popuszczą”. W horrorze, gdzie główna postać nie wierzy w duchy możliwe są w zasadzie dwa wyjścia: albo duchy są i potrzeba zrewidować swoje przekonania w stronę czucia, zamiast szkiełka i oka, albo duchów jednak nie ma i cały film skupiał się na odsłanianiu zupełnie ludzkich machinacji. Nie mam serca pisać jak jest tutaj, ale myślę, że twórcy wybrali całkiem rozsądne i co najważniejsze, poruszające zakończenie, które nie poddaje w wątpliwość tego, w co wierzyła Florence na samym początku akcji (a ja razem z nią).
Ostatnio zmieniony przez Jarod 2012-12-21, 16:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-08-06, 17:52   

Fajny recykling w sumie, chociaż kino o duchach od czasu 6th Sense nie potrafi wyjść z impasu i ciągle mieli tego samego twista w różnych wariantach. W przypadku tego filmu wkurza również zgrana do cna rekwizytornia chwytów charakterystycznych dla gatunku, na czele z nieśmiertelnym JEB w najmniej spodziewanym momencie, oraz muzyka.

Oglądało mi się jednak dość przyjemnie - lubię wszystkich z obsadowego tria, a tutaj dostali fajnie napisane, chociaż dość sztampowe role. Klimacik również robi swoje, motyw z domkiem dla lalek jest creepy as fuck, a drugiego twista zaimplementowano tak zręcznie, że dopiero w trakcie napisów się zorientowałem.

Całościowo przyjemny filmik, w sam raz na deszczowy wieczór, chociaż raczej dla amatorów (pod)gatunku.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-08-11, 00:01   

Ależ mi się nie podobało. Tzn. Rebbeca Hall mi się podobała tak z wyglądu, jak i gry i mnie jej szkoda, że gra teraz w takich filmach, bo powinna grać w lepszych. Zdjęcia mi się podobały. Jako taki jednak nastrój filmu był niezły. Ale zakończenie już mi się w ogóle nie podobało, bo - po pierwsze - chyba żywię organiczną wręcz niechęć do efekciarskich "twistów", a - po wtóre - jakżeż miałem niby zareagować na to zakończenie, wzruszyć się? W horrorach nie powinno być wzruszeń - jest to niewypalone połączenie. 5/10
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-08-11, 00:54   

jaz napisał/a:
jakżeż miałem niby zareagować na to zakończenie, wzruszyć się? W horrorach nie powinno być wzruszeń - jest to niewypalone połączenie.


To jest w sumie ciekawe zagadnienie - czy się można wzruszyć na horrorach. I już miałem uznać, że faktycznie nie, ale przypomniał mi się "Egzorcysta" na którego koncówce autentycznie się wzruszam. A więc czasem wypala.

A w "Szeptach" polubiłem bohaterkę, śledziłem jej losy z zainteresowaniem, życzyłem jej sukcesu, to co się miałem trochę nie wzruszyć jak już się okazało co się okazało.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-08-11, 21:00   

W sumie końcówkę trochę z Sierocińca skopiowali - tam to pomimo kiczowatego zapodania tejże autentycznie ryczalem :-)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u