FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Dom w głębi lasu
Autor Wiadomość
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-08-16, 21:13   Dom w głębi lasu

Dom w głębi lasu / Cabin in the Woods, The
reż. Drew Goddard (USA 2011)

Nowy horror twórców "The Avengers" i "Projekt: Monster" z Chrisem Hemsworthem ("Thor") w roli głównej. "Piła" była przy nim jedynie niewinną zabawą. Grupa studentów wybiera się na weekend do domku w lesie, gdzie z dala od cywilizacji mogą robić wszystko, na co przyjdzie im ochota. W miejscu, do którego dotrą nie ma zasięgu komórek, a GPS nie odnajduje go na mapie. Jak mówi spotkany w pobliżu farmer "Mogę pomóc wam tam dotrzeć, ale wydostać się będziecie musieli na własną rękę". Ale czy będą w stanie? Jeśli sądzisz, że już znasz tę historię, zastanów się raz jeszcze.

Film, jak film. Ździebko przekombinowany pastisz i niestraszny horror. Ale ta końcówka! Kiepska w chuj, a już sama końcówka końcówki żenująca w chuj. Co to było?! Wtf?! Ah, co to były za archetypiczne i ważne postaci: ladacznica, sportowiec, mądrala, głupol i dziewica. Kuźwa, wychodząc od pastiszu slashera normalnie dokopali się do pięcioramiennego fundamentu kultury Zachodu i do Wielkich Przedwiecznych. Co poeta miał na myśli, nie wiem, a nawet wiedzieć nie chcę. Głupie to było w ciul. A Sigourney Weaver powinna zarobić Złotą Malinę. Wejść do filmu tylko po to, aby wypowiedzieć tak cholernie głupią i pretensjonalną kwestię. A fe! :tomato:

Takie tam. Podobało mi się i się nie podobało. Kolejność zabijania dokładnie taka sama jak w Hotelu Zła i pewnie jeszcze setce innych podobnych filmów. Odkrycie mało odkrywcze. A w dodatku mało zabawne. A raczej za mało zabawne żeby było zabawnie, a zbyt zabawne żeby choć trochę straszyło czy absorbowało uwagę. "Krzyk" Wesowi Cravenowi wyszedł jednak o wiele sprawniej, bo udały mu się zarówno pastisz i autoironia, a zarazem równocześnie wyszedł z tego jako tako spójny film, który - umówmy się - jakąś grozę zawierał i jakoś tam straszył (bo mnie generalnie horrory bardzo średnio straszą, ale czasem lubię obejrzeć, zwłaszcza jak nie chce mi się za bardzo myśleć, czyli dosyć często :) ).

4.5/10 to taka akurat ocena.
 
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-08-17, 18:49   

A mi się podobał. Zabawa konwencją może mało odkrywcza, ale poprowadzona sprawnie, nie wywołuje bólu zębów. Podobało mi się też parę pomysłów na dostosowanie dzieciakó do potrzeb horroru. Fajne były zakłady i mocno przesadzona końcówka, która przywodziła na myśl pierwszy atak wampirów z "From Dusk Till Dawn".

Podobało mi się też dlatego, że zabawa konwencją to moja ulubiona forma kina rozrywkowego. Może i tym razem wyszło trochę za mało śmiesznie, ale niespodziewanym plusem okazały się zajebiste efekty specjalne w końcówce i ci pradawni (Cthulhu?), którzy wywołali u mnie szczery uśmiech. Cieszę się też że kino komercyjne atakuje czymś takim bo przez ostatnich parę lat chyba nie widziałem takiego filmu zrobionego za takie pieniądze.

7/10 może i jest oceną ciut zawyżoną, ale w związku z posuchą i moim dobrym humorem na tyle "Cabin in the Woods" dzisiaj zasłużyło.
 
 
Poduszkowiec303 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2012-08-17, 22:53   

Ja dodam od siebie, że fajnie było oglądać nawiązania do innych horrorów niż te oklepane w pastiszach. Chociażby pojawienie się Cenobitów wywołało uśmiech na mordzie mej. W ogóle, nie jest to film grozy, to postmodernistyczna komedia, wrzuciłbym ją do innego działu :hmm:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-08-18, 02:36   

mr Orange napisał/a:
pierwszy atak wampirów z "From Dusk Till Dawn".


Hehe, ja znam Twoje podejście do tamtej końcówki i jak już wiesz się nie zgadzam :P Choć i tak tamto wypadło milion razy lepiej niż to, co omawiamy IMHO

Mnie ani ta ani tamta nie zachwyciła. Się mówi postmodernizm to, postmodernizm tamto, zabawa schematem, pastisz, srastisz, itd.. A to powinno oprócz żąglowania znanym juz mieć swój własny i wyjątkowy sens, choćby w związku z poprzednim, a nie że po prostu sobie cytujemy dla jajec, a w dodatku na takim jajcarstwie i szastaniu fetyszem filmowym opieramy główną ość filmu...

Dla mnie w tym filmie to wyszło tak, że odczułem wielkie przeładowanie - tzn. potrafisz Orange, wyjaśnić w sensie związkowo przyczynowym np. ;] o co chodziło i co poeta miał na myśli wprowadzając do fabuły Pradawnych Przedwiecznych? I dlaczego w końcówce sparodiowano wszelkie rodzaje horrorów skoro przez jakieś sześć siódmych fabuły rozkładano na części pierwsze i pastiszowano ewidentnie SLASHER? Ja się nie czepiam. Czekam na kontrargumenty i chętnie podyskutuję. :)

Ja tego wyjaśnić nie potrafię i jeśli rozrywką w końcówce miało być dla mnie popisywanie się erudycją filmową i odgadywanie filmów (głupich) już obejrzanych, no to jestem na nie. Postmodernizm filmowy, to nie tylko zabawa w cytaty, ale (nie zawsze bo to nie tylko to) budowanie z nich nowych treści.

Cóż rzec mogę. Puściłem się po sieci i poczytałem m.in. KMF i tam wiekie zachwyty, w dodatku sprzed 3 miechów, poszli do kina czy co, ktoś im zapłacił... wpadłem w niemałą paranoję, że tam ludzie (bo jednak ich trochę od czasu do czasu czytam) niegłupi albo pojechali jak Czarli Czaplin na bananie albo zwyczajnie robią se jaja dla jaj z innych, czytających ze zbyt serialnym nastawieniem wszelkie teksty w internecie... :paranoik:

Poduszkowiec303 napisał/a:
niż te oklepane w pastiszach


Co masz na myśli? Ile tych pastiszów powstało? "Czarna owca" - umiarkowany git, to co naziści zombi na śniegu nie pamiętam tytułu też było w miarę...
Masz jakieś inne pomysły?

Takie odgadywanie co tam było w końcówce i z czego to, to zwyczajne spuszczanie się nad... bo z postmodernizmem filmowym, a tym bardziej niefilmowym ma to wspólnego tyle co ta emota :onanista: z tą emotą :megairytacja:

W ogóle się nie zrażaj moim czepialstwem :piwko:
  
 
 
 
Poduszkowiec303 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2012-08-18, 11:59   

Miałem na myśli chociażby Krzyk, Straszne Filmy czy horrory z Nielsenem. I oczywiście, że film ma wspólnego coś z postmodernizmem. Chociażby to, że przedstawia iluzję, skupia się na wyglądzie i stereotypach zamiast na wnętrzu i prawdzie. Jest przesadzony, wyolbrzymiony, rozdmuchany, groteskowy, głupi, nieadekwatny. To wszystko założenia postmodernizmu jak w mordę strzelił :)
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-08-18, 12:58   

jaz napisał/a:
Dla mnie w tym filmie to wyszło tak, że odczułem wielkie przeładowanie - tzn. potrafisz Orange, wyjaśnić w sensie związkowo przyczynowym np. ;] o co chodziło i co poeta miał na myśli wprowadzając do fabuły Pradawnych Przedwiecznych? I dlaczego w końcówce sparodiowano wszelkie rodzaje horrorów skoro przez jakieś sześć siódmych fabuły rozkładano na części pierwsze i pastiszowano ewidentnie SLASHER?


A według mnie nie miał nic konkretnego na myśli. Chcieli jak najbardziej przegiąć pałę i wprowadzić jak najwięcej nawiązań stąd też ewidentne do Cthulhu, a może też liczyli, że jak ktoś zobaczy i powie, że "ten ilm to tak naprawdę o Cthulhu jest" to pozyskają hajs nie tylko od popkornozjadaczy, ale też od przyćpanych fanów Lovecrafta. Kto ich wie. To że na warsztat będzie brany nie tylko slasher to już dla mnie stało się oczywiste przy wyjściu z grobów tej rodzinki, ale owszem można było zrobić to lepiej. Chłopaki ewidentnie nie chcieli iść w stronę "jeden rodzaj potwora zabija jedną osobę" i dobrze bo to osłabiłoby ten film. Z drugiej strony chcieli się popisać i powiedzieć "zobaczcie jaką mamy wyobraźnię i ile wymyśliliśmy tych poworów + nawiązania do kina grozy". Ja tam bardzo się cieszę, że potworki się nie zmarnowały bo miałem srogą beke podczas oglądania monstrualnego węża.

Fajnie też, że zrobili to ludzie od czysto komercyjnego kina bo to oznacza, że gdzieś im już świta, że standardowe horrory się przejadły i jeśli chcą dalej kombinoać w tym obszarze to trzeba zacząć szukać nowych ścieżek.
 
 
Barbie 
świeżak



Dołączył: 26 Lis 2008
Posty: 45
Skąd: z Lyonu
Wysłany: 2012-08-18, 15:57   

Sigourney Weaver w tym filmie to było duże zaskoczenie i porażka... A sam film wygląda jakby producenci nie mogli się zdecydować co chcą nakręcić.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-08-21, 00:57   

jaz napisał/a:
Ździebko przekombinowany pastisz i niestraszny horror. Ale ta końcówka! Kiepska w chuj, a już sama końcówka końcówki żenująca w chuj. Co to było?! Wtf?! Ah, co to były za archetypiczne i ważne postaci: ladacznica, sportowiec, mądrala, głupol i dziewica. Kuźwa, wychodząc od pastiszu slashera normalnie dokopali się do pięcioramiennego fundamentu kultury Zachodu i do Wielkich Przedwiecznych.


Widzę że oglądałeś w analitycznym nastroju, a podobno miałeś nie myśleć ;) Nie żeby to było coś złego - mnie często przy skończonych filmowych banałach włączają się jakieś skojarzenia z innych porządków, co sobie zresztą chwalę, bo jak by głupie nie były (przeważnie są) to zazwyczaj ubarwiają seans (sprawdzić, czy nie polski film). Nie twierdzę zresztą, że nadmierna analiza Domowi w głebi lasu szkodzi, ale nie ma się co oszukiwać, że są tam super głębokie treści - to jest przede wszystkim dobra zabawa w układanie starych klocków.

jaz napisał/a:
Co poeta miał na myśli, nie wiem, a nawet wiedzieć nie chcę.


To akurat proste jest: ci Wielcy Przedwieczni,
Spoiler:
karmiący sie ofiarami z ladacznic, sportowców, głupoli, mądrali i dziewic to my, widzowie.
Jako widzowie horrorów jesteśmy trochę chujami, bo oczekujemy, że bohaterom przytrafiać się bedą straszne rzeczy i bezczelnie sie z tego cieszymy. A z drugiej strony, oglądanie horrorów jest nam do czegoś potrzebne. Na przykład do trzymania w ryzach swego wewnętrznego Cthulhu (czy jak to nazwać).
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-08-21, 19:39   

John Bigboote napisał/a:
ale nie ma się co oszukiwać, że są tam super głębokie treści


Otóż to JB (DżejBi, mogę tak? :) ). Nie chodzi o to, że ja podszedłem zbyt poważnie, ale że im samym ta końcówka źle wyszła; raz, że zbyt właśnie poważnie (Sigourney :suicide: ), a dwa, że nagle z pastiszu slashera przeistoczyło się to w pastisz wszystkich gatunków horroru, a nawet - że zabrzmiało to jak jakiś megaintelektualny wykład. IMO, film jako tako daje radę (swoją drogą - fantastycznie Hemsworth przypakował do Thora też chcę tak!), ale końcówka jest zwyczajnie przeładowana i kiepska.
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-08-21, 21:23   

jaz napisał/a:
Otóż to JB (DżejBi, mogę tak?


No pewnie!

jaz napisał/a:
Nie chodzi o to, że ja podszedłem zbyt poważnie, ale że im samym ta końcówka źle wyszła; raz, że zbyt właśnie poważnie (Sigourney :suicide: ), a dwa, że nagle z pastiszu slashera przeistoczyło się to w pastisz wszystkich gatunków horroru, a nawet - że zabrzmiało to jak jakiś megaintelektualny wykład.


Mi nie przeszkadzało, że wsadzili tam na koniec praktycznie wszystkie
Spoiler:
stwory z różnych horrorów,
bo to przecież film o horrorach i oczekiwaniach widza w stosunku do horrorów jako takich. W dodatku nie byłoby tak zabawnych scen jak
Spoiler:
z dziewczynkami zamieniającymi demona w żabkę (obśmiałem się jak norka) czy z Mermanem.
Mogę najwyżej ponarzekać, że końcówka za krótka, ale przeciągać dobrego dowcipu też nie należy.

Fajne też było podważanie tych wszystkich horrorowych archetypów od samego początku: mięśniak, który zna się na książkach i nawet poleca dziewicy jedną
Spoiler:
zaćpany głupek unikający śmierci (w dodatku okazuje się, że to co palił pomogło mu - piekna propaganda Mary Jane), nie-tak-całkiem-dziewica ("- Ja? Dziewica? - Bierzemy co jest").
Dobre kino, im więcej nad tym myślę, tym bardziej mi sie podoba.

A co do przemowy Sigurney - ktos przecież musiał wreszcie wyłożyć, o co chodzi, nie?
 
 
muzykant998 
świeżak



Dołączył: 13 Paź 2012
Posty: 1
Skąd: Limanowa
Wysłany: 2012-10-13, 18:31   

Ten film to jakies nieporozumienie. Bylem na tym w kinie i nie zrobilo to na mnie w ogole wrazenia. Z zakonczenia to plakalem ze smiechu. Jak mozna bylo cos takiego nakrecic. Kazdy ma swoj gust ale nie polecam nikomu tego filmu. :pukpuk:
 
 
Poduszkowiec303 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2012-10-14, 12:09   

To nie zrobił wrażenia czy płakałeś ze śmiechu?
 
 
Letki 
świeżak



Wiek: 25
Dołączył: 28 Lis 2012
Posty: 8
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-11-29, 13:12   

Nie jestem bardzo wybredny, przyznam szczerze oglądnałem cały(nie wychodząc na papierosa nawet), ciężko mi to przyszło.. Słyszałem dobre recenzje na temat tego filmu, ale motyw z losowaniem co ich zabije, z tą kontrolą umysły, z tą komnatą(przypominało mi to HP...) zaskoczyły mnie bardzo negatywnie bo sam pomysł jako pomysł niezły, ale wykonanie fatalne..

Jedyne co mi się podobało podczas oglądania tego filmu to stwierdzenie znajomego, a brzmiało ono tak : "Wiecie co wynika z tego filmu? Pal zielsko, a nie zginiesz" ;)

Ocena : 2,5/10
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-12-21, 22:31   

Jakie dobre dobro :) koncepcyjnie film stoi w rozkroku między Scream a Funny Games (gorszy jest od pierwszego tytułu, lepszy od drugiego), fabularnie to w zasadzie odcinek Buffy który zalegal pewnie Whedonowi w szufladzie ze względu na wymagania budżetowe. Horror oczywiście z tego żaden, ale komedia pierwszorzędna, Joss wie jak się pisze dobry dialog i bawi popkulturowymi motywami. Trzeci akt to zaś absolutna jazda bez trzymanki przy której myślałem ze płuca wypluję ze śmiechu. Nie podeszły mi jedynie dwie rzeczy - zbyt szybkie odkrycie kart i brak Cthulhu.
ps. Rewelacyjne nawiązanie do xf dodatkowo. John, zauważyłes? :)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-12-22, 15:32   

Jarod napisał/a:
w rozkroku między Scream a Funny Games (gorszy jest od pierwszego tytułu, lepszy od drugiego)


:Oo:

Wyjdź!
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-12-22, 19:29   

Jarod napisał/a:
koncepcyjnie film stoi w rozkroku między Scream a Funny Games (gorszy jest od pierwszego tytułu, lepszy od drugiego)


jaz napisał/a:
Wyjdź!


W sumie czemu by nie, "Funny Games" i "Dom.." są właściwie o tym samym, ale "Dom.." lepiej się przecież ogląda.

Jarod napisał/a:
s. Rewelacyjne nawiązanie do xf dodatkowo. John, zauważyłes? :)


W którejś klatce był ufol? Bo jak nie, to nie zauważyłem, albo już nie pamietam.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-12-22, 20:07   

Główna bohaterka JEST RUDA, nazywa się Dana i miała romans z profesorem :)
@jazu, trochę trollowałem, ale jednak zgadzam się z tym co pisze John. Przekaz identyczny, ale Dom nie wkurza ahtystyczno festiwalowym touchem i jest konsekwentny w kreacji świata przedstawionego.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-12-23, 01:27   

Mała różnica polega na tym, że nie bawimy się konwencją dla samej zabawy, a osoby zamęczane wyglądają na zamęczone. W sumie nuda & ohyda. Dorzucić do tego białe rękawiczki i co mamy?.. w sumie nie wiem, obym nigdy nie doczekał.
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-12-23, 01:33   

Pierniczcie się ze swoim plebejskim gustem. :) Diabeł tkwi w "szczegółach" a tak poza tym, to nie był najlepszy film Haneke. Nawet najgorszy był.
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-12-23, 20:39   

Jarod napisał/a:
łówna bohaterka JEST RUDA, nazywa się Dana i miała romans z profesorem :)


Ech, no przecież, głupi ja :zalamka

jaz napisał/a:
Pierniczcie się ze swoim plebejskim gustem.


Wolę jak film daje jednak trochę zabawy, będąc przy tym niegłupim. Haneke jest dobry, ale przymiotnika "fajny" nigdy bym nie użył mówiąc o jakimkolwiek jego filmie. Ale w ich przypadku fun factor nie istnieje, ciekawe jest za to, co one robią z widzem po obejrzeniu (muszę chyba wreszcie temat o "Kodzie Nieznanym" zrobić).
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-12-23, 22:43   

Ja tak trochę trollowałem, ale co do "prawdziwie zmaltretowanych postaci" pozwolę się nie zgodzić - właśnie ta całą metarama, przewijanie, jawna wręcz "pozerskosc" niektorych sekwencji za cholerę nie pozwalały mi choć przez chwilę zapomnieć że to jedna wielka gierka z widzem. W Domu jednak jest trochę dobrej desperacji zachowaniowej jest, film nie udaje jakiegoś cholera wie jakiego survivalu, ale reakcje Rudej (BTW - mój nowy celebrity crush) wydają mi się naprawdę wiarygodne, scena reakcji na Sawheada np.
 
 
KinoKoneser 
kinomaniak



Dołączył: 05 Sty 2013
Posty: 314
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-01-10, 19:54   

jaz napisał/a:
Pierniczcie się ze swoim plebejskim gustem. :) Diabeł tkwi w "szczegółach" a tak poza tym, to nie był najlepszy film Haneke. Nawet najgorszy był.
Widocznie jestem plebejuszem, bo mam zupełnie odwrotne zdanie ;)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-01-10, 20:30   

KinoKoneser napisał/a:
Widocznie jestem plebejuszem, bo mam zupełnie odwrotne zdanie ;)


W kwestii "Domu w głębi lasu" masz odwrotne?
 
 
 
KinoKoneser 
kinomaniak



Dołączył: 05 Sty 2013
Posty: 314
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-01-10, 21:29   

jaz napisał/a:
KinoKoneser napisał/a:
Widocznie jestem plebejuszem, bo mam zupełnie odwrotne zdanie ;)


W kwestii "Domu w głębi lasu" masz odwrotne?

Owszem. Dom w głębi lasu podobał mi się (8/10), w dodatku Funny games (9/10) :)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u