FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Evil Dead
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-04-11, 02:08   Evil Dead

Evil Dead / Martwe zło
reż. Fede Alvarez (USA 2013)

Remake horroru "Martwe zło" z 1981 roku. Grupa znajomych wybiera się na weekend do opuszczonej, stojącej na uboczu chatki. Chcą miło spędzić czas, lecz nie wiedzą co ich czeka. Odnajdują tajemną księgę i dla zabawy odczytują znajdującą się w niej inwokację. [opis filmweb]

Chyba już naprawdę się starzeję bo z pełną świadomością tego co robię poszedłem do kina na b-klasowy horror. W dodatku remake (co z góry oznacza, że raczej będzie źle). To wszystko z mocno jak na warunki tego typu filmu rozdętą kampanią promocyjną (jak widać na załączonym przykładzie całkiem skuteczną). A to oznacza, że zapłaciłem za pełen komfort nowoczesnej sali kinowej by w detalach oglądać odcinane kończyny, bryzgającą krew i plujące jadem kreatury w formie odgrzewanego kotleta. W dodatku (mimo wybrania ostatniej dostępnej godziny seansu, w środku tygodnia) oglądałem to to przy udziale sporej grupy przerośniętych gimbusów, zażerających cały dostępny w kinowym bufecie asortyment. No ale nevermind...

Najważniejsze informacja jest taka, że zamach na kult jakim jest z pewnością zrobienie remake "Martwego Zła" z lat osiemdziesiątych nie jest kompletną klapą. A wybierając się na ten seans bardzo poważnie brałem taki scenariusz pod uwagę. Tymczasem wiele rzeczy pozytywnie mnie zaskoczyło. Do plusów zaliczyłbym przede wszystkim niesamowicie klimatyczne zdjęcia (amerykańskie bagna już dawno nie wyglądały tak soczyście) oraz w miarę dynamiczny scenariusz (dłużyzn i zbędnych przynudzeń nie stwierdzono - wręcz odwrotnie tzw. otoczki było nawet ciut za mało). Niestety jest także minus (i to spory) - obsada. Producent chyba poskąpił grosza i w rolach głównych obok aktorów z pewnym doświadczeniem filmowym (odtwórcy postaci Dawida, Erica i Olivii) obsadzono również dwie aktorki bez odpowiedniego doświadczenia. Jedna z nich świetnie dała sobie radę (Natalie), a druga już niekoniecznie (Mia). Co gorsze ta druga to w zadzie główna postać filmu. Niby bzdura w tego typu kinie, a jednak skutecznie zepsuło mi to całościowy odbiór seansu. Warsztatowo kulawa mimika Jane Levy była momentami na tyle irytująca, że nie pozwalała w pełni wczuć się w klimat całej fabuły (o jakiejkolwiek grozie nie wspominając). To jednak dziwi bo przecież w USA jest cała masa zdolnych aktorów z niższej półki, z których usług można było skorzystać. Doprawdy nie wiem co zaangażowanie tej dziewczyny miało na celu - bo raczej nie podkręcenie grozy (że niby jest to dziewczyna w typie urody bardzo popularnej ostatnio Emmy Stone)? Rozumiem, że postacie celowo miały być anonimowe i się za bardzo nie odznaczać... no ale bez przesady. Podsumowując - klimat jest ale poczucie sporego niedosytu również. Remake zaliczyłbym do umiarkowanie udanych. Czy można było z tego wycisnąć więcej? Zdecydowanie tak.

Ocena: 6/10 - ostrożnie polecam (ale raczej do oglądania w warunkach kina domowego).
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2150
Skąd: Łazy
Wysłany: 2013-04-11, 18:35   

Przeniosę opinie moją o remaku z ED orygnalnego gdzie tak się rozpisałem o wszystkich częściach, że i o remaku napisałem. Pozytywne opinie są trochę przesadzone albo amerykanom zaczeło brakować horrorów dobrych. To całkiem przyzwoity horror i nie przeszkadza brak Campbella. Na dodatek co się chwali nie jest to scena w scenę powtórka z rozrywki, choć tak do połowy mniej więcej wygląda, fabuła jest trochę inaczej poprowadzona i nie mam na myśli tylko braku Asha.W zachwyt nie wpadam ale warto obejrzeć tylko nie nastawiać się na niewiadomo co. Muzyka jest dobra, efekty specjalne fajne, takie trochę staromodne, z małą ilością CGI, choć akurat scena z drzewem jakoś mocniejsze wrażenie wywarła na mnie w filmie Raimiego jak pamiętam. Ale przyznam że na finałowej scenie z piłą mechaniczną w remaku to szczęka mi opadła. Choć już nie takie rzeczy człowiek widział w horrorach. Film mocny, krwawy i na pewno 100 razy lepszy od wszelkich Pił i tym podobnych, ale najbardziej przerażającym horrorem bym go nie nazwał jak podają w reklamach. Przyzwoita rozrywka (fajnie to brzmi w przypadku takich filmów) głównie dla miłośników tego typu horrorów. Aktorzy nawet grają dobrze a przynajmniej lepiej jak w oryginale.
 
 
Szaman 
bywalec



Wiek: 29
Dołączył: 14 Kwi 2013
Posty: 189
Skąd: Garden State
Wysłany: 2013-04-14, 17:03   

Jak dla mnie to Levy i Pucci byli najlepsi z obsady, Jessica Lucas miała do zagrania zbyt mało a na drugim biegunie znajduje się anemiczny Fernandez który niestety w pewnym momencie ma najwięcej "czasu antenowego". Blackmore była przeciętna, zagrała co miała zagrać czyli sympatyczną blondynkę ale nie mogę darować jej zepsucia "Mój Boże, co stało się z jej oczami!", którego histeryczna wersja jest dobrze znana fanom oryginału. Fani remake'u poznali wersję bezpłciową.

Jane Levy (wraz z Puccim) prezentowała najwięcej życia, charyzmy, świetnie bawiła się dogryzając z piwnicy. Moim zdaniem to wybór lepszy niż Lilly Collins która przez moment była na pokładzie.

PS. To nowozelandzkie bagna.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-07-11, 23:52   

Bardzo dobry horror, kłania się oryginałowi, ale opowiada własną historię i według mnie z takim powodzeniem, że
Spoiler:
cameo Asha w napisach
było właściwie zgrzytem. Ale miłym - jeśli istnieje coś takiego. Tak czy inaczej remake stoi pewnie na własnych nogach, jest w cholerę krwawy i niegłupio pomyślany. Także dość ponury - takie chujowe czasy, albo niektórym twórcom poczucia humoru nie staje. Nie poczułem się jednakże zgwałcony ani oszukany, moze też dlatego, że z trylogii "Martwe Zło" najbardziej podoba mi się druga część, a pierwsza to fajna niskobudżetowa ciekawostka, wybijająca się kilkoma kultowymi scenami. Chciałbym więcej z niej pamiętać, ale nie mogę, z remake`u będę pamiętał więcej.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-07-17, 18:06   

Zajebisty film, nie spodziewałem się dobrego horroru ani tym bardziej dobrego remake'u w dzisiejszych czasach, a tu spore zdziwko. Bardzo dobrym posunięciem było możliwie jak największe odejście od pierwowzoru, zmiana imion (chociaż mogliby Mię nazwać Ashley ;) ), zmiana bohaterów i w ogóle w sumie to zmiana historii. Na motywach można by rzec.

Aktorsko to jak w horrorach, młodzi, ładni i geek, bez fajerwerków, ale i bez kłucia w oczy,
nie było cycków co traktuję tutaj jako plusa bo głupoty mogłyby skutecznie ubić klimat, a klimat jest posy. Gore na poziomie aż dla oczu przyjemnym i fajnie, że zrobili z bohaterów takich trochę terminatorów i prawie do końca, w takiej czy innej formie, oglądamy pełny skład.

Trochę chaotyczne wydało mi się zakończenie:
Spoiler:
niby miało być 5 dusz, a zdobyli chyba tylko 4 i to jedną stracili (Mia), a powstać miała chyba armia ciemności, a nie jeden gościu po ubiciu, którego wszystko już okej. Chyba, że czegoś nie zrozumiałem?

No i jak na remake takiego kultowca za mało było dla mnie odniesień. Ręka okej (ale czemu podana na dwie tury?), no ale poza tym to co jeszcze? Albo nie pamiętam, albo po prostu nie wyłapałem.

Dla mnie świetny film, dobry remake, dobry horror, dobra rozrywka :fingerok:
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2013-07-26, 03:04   

Na mnie niestety nie zrobił tak dobrego wrażenia jak na panach powyżej. Nie twierdzę oczywiście, że jest to jakieś bezczeszczenie oryginału, bo mimo wszystko to całkiem niezły remake i po prostu przyzwoity horror, ale czegoś mi tu brakuje. Evil Dead z 81 roku wyróżniał się pomysłowością, klimatem, rewelacyjną pracą kamery itd. Evil Dead 2013 nie wyróżnia się właściwie niczym. Nie mówiąc już o tym, że żaden z aktorów nie dorównuje Campbellowi.

Ale daruję sobie porównania i napiszę trochę o zaletach. Nowe Martwe Zło zaczyna się dość mocno i właściwie bez przerwy coś tu się dzieje. Akcja i relacje pomiędzy bohaterami trzymają się kupy, jest dużo krwi i trochę gadania o treści odnalezionej księgi. W gruncie rzeczy nie ma tu żadnych zbędnych scen czy dialogów. To mi się podoba. Nie podoba mi się natomiast zakończenie.
Spoiler:
Jest zbyt szybkie, zbyt banalne, demon zostaje przerżnięty piłą i film się kończy. Do tego te standardowe czerstwe texty typu "wracaj do piekła suko" itd. Irytuje mnie coś takiego, bo takie finałowe odzywki słyszałem już milion razy.

Podsumowując - jest okej i tylko okej. 6/10.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-07-26, 09:31   

Simpson napisał/a:
żaden z aktorów nie dorównuje Campbellowi.


No ba. Campbell był najmocniejszym aspektem ED, remake Asha nie ma, a i tak zajebiście sobie radzi :fingerok:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-08-01, 00:56   

Ładnie skręcony horror. W swojej kategorii spokojnie 7/10. Wszystko poprowadzone sprawnie, ale nie oszukujmy się - każdy po szkole scenariusza mógł wrzucić ćpunkę na odwyku (co ładnie przypasowało do niedowierzania ze strony otoczenia) i jej brata. Niestety, nie wyciągnęli z tego wiele, ale strona techniczno-wizualna, zamanifestowana też przez twórców wyraźnie w napisach końcowych, robi wiele. Myślałem, że ten film miał wielki budżet, nadal nie wiem jaki miał, ale jeśli wierzyć pogłoskom, to wcale dużego nie miał. No i w takim wypadku tym bardziej fajnie to wszystko zrobiono.

Co do wysuwanych tu zarzutów pod adresem obsady. Moim zdaniem było bardzo ok.

W końcówce kilka głupich motywów (pamiętacie "127 godzin" ;) ?), ale i tak jest to ponadprzeciętne spoko straszydło.
 
 
 
Szaman 
bywalec



Wiek: 29
Dołączył: 14 Kwi 2013
Posty: 189
Skąd: Garden State
Wysłany: 2013-08-01, 09:35   

Budżet to 17 mln$.
 
 
Chruscik 
świeżak



Wiek: 26
Dołączył: 22 Gru 2013
Posty: 16
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-12-24, 18:51   

Szczerze powiedziawszy film ten ogląda się dużo lepiej niż ten z 1981 roku. Powodem może być to, że jest ładniej skręcony i nie kiczowaty.
Spoiler:
Troszeczkę za dużo bajkowych akcji jak dziewczyna bez rąk, czy też facet bity łomem który przeżył :D

Remake jak najbardziej udany..
8,5/10.
 
 
Mallorie 
świeżak



Wiek: 29
Dołączyła: 01 Cze 2014
Posty: 21
Skąd: Piła
Wysłany: 2014-06-01, 17:35   

Niestety jak dla mnie ten film jest po prostu... zły. Totalny kicz. Makabryczne sceny tak głupie, że aż śmieszne. To nie horror - to istna komedia! Czy taki był zamysł twórców? Nie wiem, nie oglądałam pierwowzoru. Może to błąd.
 
 
Szaman 
bywalec



Wiek: 29
Dołączył: 14 Kwi 2013
Posty: 189
Skąd: Garden State
Wysłany: 2014-06-02, 09:06   

Nie wiadomo jaki był zamysł twórców, bo film w przeciwieństwie do oryginału, jest pozbawiony jakichkolwiek śladów autorskiego stylu. Takie tam torture porn spóźnione o 5 lat, o którym za 5 lat nikt nie będzie pamiętał, bo kompletnie ucichło o możliwym sequelu.
 
 
didi18 
bywalec



Dołączył: 04 Lip 2010
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-28, 22:59   

Straszna kupa ten film, wyłączyłem pod koniec, bo myślałem, że twórcy filmu sobie ze mnie żartują, ten film był tak absurdalny, że aż śmieszny.

2/10
 
 
Movies 
świeżak



Dołączył: 05 Lut 2015
Posty: 10
Skąd: Czestochowa
Wysłany: 2015-02-05, 22:14   

Fajny film, inny niż oryginał :D Bardziej krwaw - :/ taka prawda, deszcz krwi itd i fajnie nakręcone a nie jak w zwykłych slasherach, jeszcze scena z rekom :/
Niestety oryginał był komedio horrorem a to na poważnie
7/10 - nowsze
8/10 - starsze
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u