FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Alien (kwadrologia)
Autor Wiadomość
Daguch 
kinomaniak



Dołączyła: 18 Gru 2010
Posty: 479
Skąd: Stepy Akermańskie
Wysłany: 2013-02-01, 21:59   

Dorwałam się do reżyserskiej wersji trójki i hokus pokus czary mary - ten film nagle ma ręce i nogi!
Następnym razem jeśli będę wiedziała, że jakiś film ma wersję Director's Cut, nie oglądam kinowej - w wypadku Alien 3 zrobiłam lekką krzywdę i sobie i filmowi.
Może kiedyś obczaję jedynkę :hahaha:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-02-01, 22:02   

Jak kiedyś wspominałem trzecią część pamiętam średnio, ale wizja oglądania kinowej, by obadać reżyserską mi się nie uśmiecha. Jak niedługo będę sobie przypominał Aliena to w reżyserskich (dwójka chyba nie miała)
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-02-01, 22:07   

Dwójka miała, bodaj 20 minut dłuższą, ale jak była taka se (dla ludzi niejarającymi się kinem akcji lat '80), tak taka se pozostała. Alien 3 wiadomo, tylko wersja reżyserska.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-02-01, 22:15   

Jarod napisał/a:
Alien 3 wiadomo, tylko wersja reżyserska.

Znaczy extended cut? Swoją droga Fincher ją odrzucił też. W sensie, że on nie robił tego Direotr's/extended/assembly cut, odmówił pracy. Ale skoro to dograł, to chuj wie, jakby wyglądała jego wersja pewna. Kto wie, może by religijne motywy wystrzelał i nie byłoby Seven? :kotyeee:
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-02-01, 22:34   

Wszystkie dodane sceny zostały wmontowane pod nadzorem Finchera z tego co mi wiadomo (a i tak to nie są wszystkie powstałe dodatkowe sceny), ale reżyser ma do tego filmu z grubsza ten sam stosunek co Lynch do Diuny i traktuje wersję rozszerzona jako mniejsze zło, dalekie od jego pierwotnej koncepcji.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-02-01, 22:57   

Jarod napisał/a:
Wszystkie dodane sceny zostały wmontowane pod nadzorem Finchera z tego co mi wiadomo (a i tak to nie są wszystkie powstałe dodatkowe sceny)

Wywiad z Fincherem:
Cytat:
Guardian: So that alternate cut on the DVD special edition whatever it is – that's not yours?
Fincher: I don't know who did it, I've never seen it, I can't comment on it.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-02-01, 22:59   

Aha. Coś mi się pewnie popieprzylo. Czyli identyczna sytuacja co z Diuną.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-02-02, 14:59   

Prawdę mówiąc to już nawet nie pamiętam jak się prezentują kinowe wersje całej serii. Odkąd mam wybór oglądam je zawsze w wersjach rozszerzonych/reżyserskich.
  
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2013-02-02, 15:23   

Z wersji reżyserskich widziałem tylko jedynkę, która jest dużo lepsza. Reszty nie chce mi się już odświeżać.
 
 
rafalt104 
świeżak



Dołączył: 25 Lip 2013
Posty: 1
Skąd: małopolska
Wysłany: 2013-07-25, 15:18   

Najbardziej zyskuje Alien3 w wersji reżyserskiej . O wiele ciekawszy jest .
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-11-13, 21:47   

Aliens

Podoba mi się jak Cameron obrał inny kierunek niż Scott, a jednak zachował te najbardziej charakterystyczne dla Pasażera elementy. Zapamiętałem ten film jako 2 godziny maraton strzelania do obcych, a tu się okazuje, że poważniejsze akcje pojawiają się dopiero w połowie filmu. Fajnie, bo jest czas na zrobienie odpowiedniej atmosfery (super kiwki z detektorem ruchu), a później dopchanie tego sporą dawką napierdalania. Gdybym był na premierze jestem pewien, że dawałbym dychę. Jeżeli chodzi o animację to w sumie jestem zadowolony, ale jak teraz wpatrywałem się w tego Obcego to miałem wrażenie, że klimat grozy był budowany nie ze skilla tylko jako efekt pokazywania jak najmniejszych fragmentów Obcego w celu ukrycia, że to kartonowe pudło :hahaha: Dobra, skończcie z pomidorami, podobało mi się. W pierwszej połowie widać kosmitów tylko w momencie rozwalania na strzępy, wybuchów itp. ale jest ładna scena w kanale kiedy obok Newt wynurza się Obcy no i doskonale wypada Matka i boss fight. Tłumaczę Camerona brakiem środków, pewnie musiał wybrać w którą scenę wpakować kasę. Wybrał solidnie.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-11-13, 21:53   

A ja nie lubię tego filmu - nie trawię kiczowatych macho - twardzielskich ekip 80's style, akcji fajnych nie dostrzegam tam (niby końcówka, ale tam poziom debilizmu sięga współczesnego Baya), niebieskość tego filmu mnie odrzuca...

Serio, już bardzie czwórkę lubię - tym bardziej że ekipa piratów to wprawka Whedona przed Firefly.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2014-11-13, 22:49   

Jarod napisał/a:
A ja nie lubię tego filmu - nie trawię kiczowatych macho - twardzielskich ekip 80's style


A przecież w Aliens masz dekonstrukcję tej kliszy. I jak w Doktorze, najdłużej żyją niekoniecznie ci, co powinni :) Na niebieską tonację (czy tam filtr, w sumie nie wiem jak to uzyskali) nic nie poradzę, ale przynajmniej pasuje do tej całej rupieciarni, gdzie się dzieje akcja.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-11-13, 23:55   

Jarod, niesamowite, bo nie zgadzam sie z Tobą całkowicie :) Aliens to jeden z tych przypadków gdy nasze gusta całkowicie się mijają. Ja cenię sobie dwójke równie wysoko co Scotta i Finchera i w tym przypadku wole dircut Camerona niż normalną wersję. Oczywiście że to komiks i miejscami przesadzony ale jak nakręcony, zagrany (próbuje sobie przypomnieć ale czy jest jakiś inny film w sumie akcji za który aktor/aktorka główna był nominowany/-a do oskara), efekty specjalne które wciąż robią wrażenie (np. rozerwanie wiadomo kogo) i ta genialna muzyka Hornera. W latach 80 i 90 to Cameron kręcił najlepsze filmy rozrywkowe, które do tej pory robią wraźenie w większości i kto jak kto, ale on wie jak się kręci akcje. Zresztą cała ta macho ekipa jest świetna na czele z Biehnem w typowej dla siebie roli żołnierza i w sumie jeden z niewielu filmów gdzie nie ginie jak obecnie Bean i Henriksenem. Ale najbardziej rozwala mnie tutaj Paxton i dowódca murzyn (zawsze mam ubaw jak mówi dowódca bodaj do Paxtona podejdz no tu czy coś w tym stylu po przebudzeniu), tutaj każda postać jest jakaś, nawet ta wredna i pojawiająca się w epizodzie. Dla mnie Aliens to świetne kino akcji połączone z sf. I nie przemawia przeze mnie sentyment, sprawdzałem. Choć z Aliens wiąże się ciekawa historia. Pamiętam jak za dzieciaka byłem na wczasach w Węgierskiej Górce i postanowiliśmy z tatą iść do kina i grali tylko Aliens a ja miałem chyba z 12 lat a brat z 7 może. No i stoimy przy kasie biletowej i bileterka pyta ile brat ma lat a tata że 12 tylko że nie wyrosnięty :) Napewno nie uwierzyła ale wpuścili nas tylko że tata musiał czytać bratu. Ale najciekawsze było przed samym seansem, bo siadamy a z tyłu widać że deski jakieś leżą i wychodzi bodaj kierownik kina i prosi by nie reagować zbyt emocjonalne bo nie dawno był remont i kino grozi zawaleniem. Wszyscy w śmiech bo napewno nie mówił poważnie ale za to jakie napięcie było na filmie. Do dziś pamiętam tą historię. A jeśli ktos jest ciekaw co z moim bratem to w porządku, film mu się podobał i jeden z jego ulubionych i dzięki m.in. tej wyprawie rodzinnej do kina zostaliśmy oboje fanami SF, horrorów. Wogóle z rodzicami oglądaliśmy za brzdąca różne thrillery horrory, sensacja, wojenne, a w tv tak dziwne rodzinne produkcje jak np. Twin Peaks, XF, Przystanek Alaska, itd.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-11-19, 10:11   

Alien 3

Kiedyś moja ulubiona część, teraz mniej, szczególnie przez fatalną animację Obcego. Fincher jako pierwszy zdecydował się użyć kompjutera żeby pokazać jak Obcy biega i wyszła biegunka. We wcześniejszych filmach nie było biegania po ścianach, ba, kosmici prawie wcale się nie poruszali, ale cena jaką ten film płaci za popierdalającego jak jaszczurka Xenomorfa jest za duża - sceny z głównym bohaterem w ruchu wyglądają jakby go ktoś tam przekleił z painta... Inna sprawa to zbliżenia, których jest sporo ze względu na fakt, że Alien ma w końcu powody żeby nie atakować. Face to face Obcy wygląda zajebiście (zresztą jak w każdej części), w ogóle bardzo zawsze podobał mi się model, sylwetka Aliena w tej części, taka jakby bardziej smukła, prędkościowa ;)
Najbardziej w tym filmie podchodzi mi klimat, fakt odizolowania od wszystkiego, bez broni, w niedziałającym więzieniu,
Spoiler:
a do tego Ripley jeszcze się spodziewa (a propos, czy we wcześniejszej wersji w scenie kiedy Ripley rzuca się do ołowiu w locie nie wyskakiwał jej Alien z klaty? bo tutaj tego nie ma).
Zawsze wspomniał będę też sam początek z badaniem tego co zostało po kapsule i te początkowe elementy niepewności - alien to czy nie alien. Na plusa zasłużył jeszcze Charles Dance (ciężko patrzeć na tego pana jak jest miły) z całym swoim wątkiem i jego zakończeniem - krótko zwięźle i na temat.

8/10
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-11-19, 17:06   

Klimat jest nieziemski i jak chyba wcześniej już pisałem dla mnie równie dobra część jak poprzednie ale idealny film byłby ta wersja którą widziałeś właśnie plus zakończenie z kinówki. A odpowiadając na pytanie w poprzedniej wersji właśnie jest scena o której wspominasz w spoilerze więc pamięć nie myli Cię. Właśnie to zakończenie z kinówki ma gdzieś więcej emocji i jest lepiej zmontowane choć praktycznie to samo. Wogóle trójka jest bliższa jedynce, bo znowu broni nie ma. A Dance świetnie się ogląda w roli skazańca, podobnie jak reszte. Ciekawa sprawa że wszyscy a przynajmniej spora część nawet fanów nie lubi tego filmu, nie mówiąc o reżyserze co w jego przypadku nie dziwi skoro producenci się wtrącali i nie miał wogóle kontroli nad filmem, ale uważam że sporo przesadza z nienawiścią do filmu. No i jeszcze ta niesamowita muzyka. Każda część ma ciekawego reżysera i aż dziwne że nie do końca sie udała czwórka która w sumie też nie jest taka zła ale mogłoby też jej nie być.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-11-19, 17:34   

gall anonim napisał/a:
nie mówiąc o reżyserze co w jego przypadku nie dziwi skoro producenci się wtrącali i nie miał wogóle kontroli nad filmem


Same story co w przypadku Lyncha i Diuny :hahaha:

gall anonim napisał/a:
A Dance świetnie się ogląda w roli skazańca, podobnie jak reszte.


I Paul McGann jest, którego Fincher obsadził bo jest fanem Withnail & I (mógłby go jeszcze kiedyś gdzieś wcisnąć...)
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-11-19, 22:21   

gall anonim napisał/a:
A odpowiadając na pytanie w poprzedniej wersji właśnie jest scena o której wspominasz w spoilerze więc pamięć nie myli Cię. Właśnie to zakończenie z kinówki ma gdzieś więcej emocji i jest lepiej zmontowane choć praktycznie to samo


No co Ty gallu, tamto zakończenie z bobasem wyskakującym w ostatniej chwili to żenada :hahaha: dużo lepiej wypada końcówka z dircuta.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-11-19, 22:36   

Wiem że wogóle nierealne bo wiadomo
Spoiler:
że nie mogła go złapać bo powinna nie żyć już, .
ale ja wolę tamto, lepiej wygląda od strony technicznej, jest lepsze jeśli chodzi o emocje. Ujęcie spadania fatalnie wygląda według mnie w dircut.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-11-25, 01:16   

Alien 4

Z jednej strony ten film nadaje się do śmietnika, z drugiej ma parę świetnych pomysłów, ale po kiego grzyba wpychać tam fetysz języków? W mojej wypożyczalni video można komentować pod filmami ( :) ) i ktoś film ładnie podsumował: french are weird - i to świetnie oddaje klimat filmu Jeuneta, bo po co wsadzać łapy w rany postrzałowe androida albo wrzucać do fabuły alienohumana? A gość bez nóg? W ogóle cała ta piracka ekipa pogubiła filmowe uniwersa. Z drugiej strony podoba mi się wrzucenie kogoś z dupy żeby zobaczyć jak obcy zachowa się w innej sytuacji. Jestem też fanem sceny pod wodą no i Obcy w końcu bez proszenia się zasługuje na pochwałę. Animacja jest perfect i zbliżenia wypadają bez zarzutu i wszystkie inne czynności typu biegania, skakania, zjadanie, wspinanie się i rozmnażanie. Ale film chujowy.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-11-25, 01:29   

Orange napisał/a:
ktoś film ładnie podsumował: french are weird


Japanese are weirder.

Orange napisał/a:
Ale film chujowy


A ja lubię. Problem jest z tym filmem taki, czy akceptuje się Jaunetowe wydziwianie i groteskowość czy też nie w tym konkretnym uniwersum. Ja akceptuję i generalnie potrafię się świetnie bawić. W ogóle lubię tą serie za to, że każdą część robił ktoś z własnym, rozpoznawalnym stylem przez co nawet jeżeli formuła zdążyła się zużyć to i tak ogląda się to lepiej niż gdyby jakieś bezstylowe nołnejmy robiły.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-11-25, 02:28   

Mam taki problem z tym filmem że początkowo uważałem że błędem jest kręcenie kolejnej części bo film Finchera miał idealne zakończenie cyklu ale z drugiej lubię Jeuneta widziwianie i groteskowość i byłem ciekaw co z tego wyjdzie (jeszcze nie widziałem jego najnowszego filmu, akurat przypomnieliście mi). Film się dobrze ogląda choć xenomorph stracił cały swój klimat przez sporą dawkę humoru ale tak na marginesie ja lubię ten humor tutaj. Ale nie potrafię specjalnie jechać po nim bo ma fajną ekipe charakterystycznych aktorów i fajnym pomysłem było że Weaver tak naprawdę nie gra Ripley. No i Winona Ryder, chyba w żadnym filmie nie wyglądała tak pięknie, oczy to ma jak sarenka :love: No i mamy tutaj kilka mocnych i obrzydliwych scen jak np. niszczenie klonów, narodziny nowego obcego na którego nie narzekam, mnie się podobał i ciekawe zakończenie po którym chciałoby się zobaczyć dalsze losy nowej Ripley. Słyszałem że podobno w dircut są sceny w końcówce rozgrywające sie na Ziemi, prawda? Podobnie jak poprzednicy chciał zrobić coś nowego Jeunet i miejscami film daje radę ale jako całość nie zasługuje na więcej jak 6/10, przyzwoita robota gdzie pojawiają się ciekawe pomysły. Więc z jednej strony można narzekać że nie powinien powstać a z drugiej aż taka krytyka nie jest zasłużona.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-11-25, 12:43   

gall anonim napisał/a:
Słyszałem że podobno w dircut są sceny w końcówce rozgrywające sie na Ziemi, prawda?


Są widoczki na Paryż w wersji postapo.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-02-26, 19:20   

Pewnie słyszeliście nowine o kolejnej części Alien. Nie podoba mi się ten pomysł choć lubię Blomkampa. Podobno FOX zdecydował się nakręcić część piątą zachwycony pomysłami Blomkampa na film ale uwaga który całkowicie pomija wydarzenia z filmów Finchera i Jeuneta, tak jakby tych filmów wogóle nie było.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-02-26, 20:16   

Będzie fajowy wizualnie film, ale boję się że Blokamp po raz czwarty uraczy nas opowiastką o walce z evil corpo. No ale skoro już ktoś miałby to robić to niech on to robi, przynajmniej nie będzie PG13 i zapewnione mamy konkretne mięcho w scenach akcji. Ja chcem mechy, czołgi i latające jebadła.

gall anonim napisał/a:
uwaga który całkowicie pomija wydarzenia z filmów Finchera i Jeuneta, tak jakby tych filmów wogóle nie było.


Czyli następny odłam ostatniej mody na pseudo - rebooty, pewnie znowu dopiszą jakieś paradoksy czasowe, założę się. Szkoda że pewnie znowu wezmą Ripley, królową itp - te uniwersum ma tak wielki potencjał a ciągle kręcą się wokół tego samego (podobnie jak ludki od Star Wars).

Kurde, skoro już musi coś ignorować to czemu nie Promka? :)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u