FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Incepcja
Autor Wiadomość
orvelka 
bywalec



Wiek: 26
Dołączyła: 20 Lut 2011
Posty: 73
Skąd: Slask
Wysłany: 2011-03-01, 15:09   

Incepcja wniosła przynajmniej powiew świeżości do gatunku sf. Coś zupełnie innego, oryginalnego. (porównania do Matrixa lepiej sobie darować, bo nie wiem kto i na jakiej podstawie widzi tu jakieś analogie? poza "nierzeczywistością świata" w którym przebywają bohaterowie). Rzygać się już chciało od tych wszystkich produkcji lecących na jedno kopyto - czyli kosmos, obcy, wojny międzygalaktyczne, itp, itd. No, ale rozumiem, że koneserzy Gwiezdnych Wojen, Odysei Kosmicznej, itp wolą raczyć się do bólu tego typu produkcjami niż obejrzeć film, który nie bazuje tylko i wyłącznie na efektach specjalnych i do tego zmusza do myślenia (bo chcąc go zrozumieć trzeba myśleć niestety). Ale wiadomo, że łatwiej jest cieszyć wzrok gwiezdnymi laserami niż angażować umysłowo w przekaz, który pod względem interpretacyjnym nie jest taki oczywisty jak sterta klasyków sf z cyklu "kosmos, obcy i kosmiczna nawalanka" :kotyeee:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-03-01, 17:07   

orvelka napisał/a:
No, ale rozumiem, że koneserzy Gwiezdnych Wojen, Odysei Kosmicznej, itp wolą raczyć się do bólu tego typu produkcjami niż obejrzeć film, który nie bazuje tylko i wyłącznie na efektach specjalnych i do tego zmusza do myślenia (bo chcąc go zrozumieć trzeba myśleć niestety). Ale wiadomo, że łatwiej jest cieszyć wzrok gwiezdnymi laserami niż angażować umysłowo w przekaz, który pod względem interpretacyjnym nie jest taki oczywisty jak sterta klasyków sf z cyklu "kosmos, obcy i kosmiczna nawalanka"


No bo rzeczywiście - "Incepcja" zmusza do myślenia. Mózg pracuje na takich obrotach, że łojej, ach i w ogóle. :hahaha:
 
 
 
Gieferg 
bywalec



Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 107
Skąd: dg
Wysłany: 2011-03-02, 09:48   

Cytat:
Wiele osób narzeka, że ciężko się połapać w tych wszystkich snach, poziomach, itd.


Chyba przedszkolaki i półmózgi. Sorry ale to NIE JEST film nad którym trzeba specjalnie myśleć żeby się połapać, szczególnie jak go porównać z Memento Nolana. A szkoda bo właśnie filmu przy którym trzeba wytężyć mózg oczekiwałem.

Obejrzałem jeszcze dwa razy i jest trochę lepiej jak się człowiek nie nastawia na coś super i nie oczekuje porządnego pokazania świata snu, bo tego tu niestety nie uświadczymy, a konkretnie - jakby fajnych sennych motywów było w tym filmie tak ze trzy razy więcej niż jest byłbym zadowolony, a tak to film daje się oglądać jeśli podejdziemy do niego jak do kina akcji wzbogaconego o pewne elementy snu. Szkoda, bo po Nolanie spodziewałem się czegoś więcej.

Krótko mówiąc - film jest ok, ale szkodzi mu zbytnie wychwalania które winduje oczekiwania wobec niego na poziom, na który Incepcja nie jest w stanie podskoczyć.

8/10 mogę dać ale nawet pomimo tego pozostaje ten film dla mnie rozczarowaniem roku bo liczyłem na cos wielkiego.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-03-10, 17:13   

A mnie się bardzo podobał. Byłem na nim 2 razy w kinie, teraz jeszcze kupiłem ładne dwupłytowe wydanie DVD. Film jest świetny i tyle. Nie mogę się przyczepić do niczego, aktorstwo, zdjęcia, efekty i tematyka, wszystko na rewelacyjnym jak dla mnie poziomie. 10/10 za całość. :fingerok:
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-03-10, 20:23   

Gieferg napisał/a:
A mnie się bardzo podobał. Byłem na nim 2 razy w kinie, teraz jeszcze kupiłem ładne dwupłytowe wydanie DVD. Film jest świetny i tyle. Nie mogę się przyczepić do niczego, aktorstwo, zdjęcia, efekty i tematyka, wszystko na rewelacyjnym jak dla mnie poziomie. 10/10 za całość. :fingerok:


Aske, kurde, bo Cię wyrzucimy z fanklubu sadystycznego Michała!
 
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-03-10, 20:39   

Jesteście bez serca :cry:
 
 
 
Gieferg 
bywalec



Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 107
Skąd: dg
Wysłany: 2011-03-13, 13:19   

jazu napisał/a:
Gieferg napisał/a:
A mnie się bardzo podobał. Byłem na nim 2 razy w kinie, teraz jeszcze kupiłem ładne dwupłytowe wydanie DVD. Film jest świetny i tyle. Nie mogę się przyczepić do niczego, aktorstwo, zdjęcia, efekty i tematyka, wszystko na rewelacyjnym jak dla mnie poziomie. 10/10 za całość. :fingerok:


Aske, kurde, bo Cię wyrzucimy z fanklubu sadystycznego Michała!


Ja tego na pewno nie napisałem :P
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-03-13, 14:18   

Gieferg napisał/a:
Ja tego na pewno nie napisałem :P


To już nie pierwszy raz, jak forum się w ten sposób pieprzy.
 
 
 
Wietkong 
świeżak



Dołączył: 15 Mar 2011
Posty: 24
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2011-03-16, 16:00   

Nolanowskie Batmany mi się nie podobały, więc nie nakręcałem się na nic meg-super i nic takiego nie dostałem. Incepcja jest imo. wypełniona fajnymi akcyjkami no i ... to chyba tyle. Ofc sam koncept bardzo fajny, ale zupełnie moim zdaniem nie wykorzystany. Wam też się śnią kolesie w garniakach, bazy z Metal Gear Solid i takie różne rzeczy? Miałem nadzieję na to że skoro za całość odpowiada taki artysta jak Nolan to dostaniemy coś co będzie naprawdę sprawiało wrażenie snu, przecież to taki wdzięczny temat że sprowadzenie go do kręcącego się bączka i niekończących się schodów to zbrodnia. Do tego strasznie irytowały mnie łopatologiczne wyjaśnienia fizyki i zasad snów powiedziane prawie że "do kamery". Momentami naprawdę czułem się jakby oglądał to - http://www.southparkstudi...-within-a-dream . No ale wartości wizualnych Incepcji odmówić w żadnym wypadku nie można. Ostatni naprawdę wartościowy film Nolana to imo Prestiż, mam nadzieję że pozwoli sobie na nakręcenie takiego cudeńka pomiędzy Inepcją a następnym blockbusterem.
  
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-16, 16:23   

Wietkong napisał/a:
http://www.southparkstudi...-within-a-dream

:lol:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-03-16, 16:49   

Hehehe, Southpark jak zawsze zniszczył! :hahaha:
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-03-16, 22:34   

Marudzicie niczym niezdrowe dupy w nocy :paranoik: Zamiast się cieszyć z tego, że od czasu do czasu wśród blockbusterów pojawia się taki, na którym dla odmiany trzeba pomyśleć i się skupić, żeby się nie pogubić; gdzie wykazane zostają przynajmniej szczątkowe ślady inwencji twórczej - wysuwacie absurdalne zarzuty typu
Wietkong napisał/a:
Do tego strasznie irytowały mnie łopatologiczne wyjaśnienia fizyki i zasad snów powiedziane prawie że "do kamery".
:nigga:

...ignorując fakty: to jest produkcyjniak z ambicjami, nie - większość szacownego społeczeństwa nie jest na tyle kumata, by zrozumieć pewne oczywistości bez podpowiedzi (wystarczy wczytać się w komentarze widzów dochodzących sedna -po seansie), a co dopiero śledzić akcję biegnącą wielotorowo i na różnych płaszczyznach - do tego trzeba wyobraźni, a z tą różnie bywa.

Nawet tutaj pewne rzeczy, które wydawały mi się oczywiste dla innych oczywistymi już nie są (np - owe wskazane przez BMa rzekome epatowanie slow motion, będące zabiegiem absolutnie usprawiedliwionym, nadającym rytm poszczególnym scenom).

A skoro tak - widać reżyser wiedział co robi.

Nolan to żaden młody bóg - ale facet się stara i wychodzi mu to nieźle. Incepcja jest jego drugim po Memento - wybitnie udanym filmem.
 
 
Wietkong 
świeżak



Dołączył: 15 Mar 2011
Posty: 24
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2011-03-16, 22:54   

Nuz napisał/a:
Nolan to żaden młody bóg - ale facet się stara i wychodzi mu to nieźle. Incepcja jest jego drugim po Memento - wybitnie udanym filmem.


E tam. ; ) Jak na moje to Incepcja właśnie i Batmany to jedyne co z filmografii angola mogłoby zniknąć.

Cytat:
...ignorując fakty: to jest produkcyjniak z ambicjami, nie - większość szacownego społeczeństwa nie jest na tyle kumata, by zrozumieć pewne oczywistości bez podpowiedzi (wystarczy wczytać się w komentarze widzów dochodzących sedna -po seansie), a co dopiero śledzić akcję biegnącą wielotorowo i na różnych płaszczyznach - do tego trzeba wyobraźni, a z tą różnie bywa.


Ale ja nie z tym mam problem że wyjaśnienia są, bo sam bym sobie zapewne nie poradził gdyby Krzyś mnie po prostu rzucił w wir akcji "i chuj", tylko z tym jak to wygląda. Ellen Page ma wiedzę o całej idei "śnienia" na poziomie widza, więc to dobra okazja żeby rozjaśnić meandry snu w śnie etc., tylko że strasznie sztucznie te scenki wyglądały. Nie wiem, może to tylko moje wrażenie, ale odczułem że są zwyczajnie "do widza" gadane.

Teraz sam sobie strzelę w stopę, bo wcześniej pisałem że od filmu niczego się nie spodziewałem, ale kurna, 3(?) miejsce na imdb? Trochę jednak hajp się człowiekowi udziela. Dlatego takie tłumaczenia:

Cytat:
to jest produkcyjniak z ambicjami, nie - większość szacownego społeczeństwa nie jest na tyle kumata, by zrozumieć pewne oczywistości bez podpowiedzi


mnie nie przekonują. : >
  
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-03-16, 23:07   

Wietkong napisał/a:
tylko że strasznie sztucznie te scenki wyglądały.
na moje oko były ok

A to trzecie miejsce łatwo wytłumaczyć - przeciętny, niedzielny widz, po raz być może pierwszy, czy drugi w życiu, na zwykłym produkcyjniaku został poproszony o myślenie. Podejrzewam, że dla 80% szokiem był już sam fakt występowania takiego zjawiska.

Co ciekawe - ludzie łyknęli to bez popitki i - zdaje się - nawet im się spodobało; zadali tym samym kłam opinii jaka na temat przeciętnej kinowej jałówki krąży wśród producentów - ludzie nie są skończonymi debilami.

I nie wiem kto bardziej się zdziwił :)
  
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-03-16, 23:33   

Nuz napisał/a:
Nawet tutaj pewne rzeczy, które wydawały mi się oczywiste dla innych oczywistymi już nie są (np - owe wskazane przez BMa rzekome epatowanie slow motion, będące zabiegiem absolutnie usprawiedliwionym, nadającym rytm poszczególnym scenom).


Od razu przypomniał mi się tekst blondi siedzącej za mną w kinie, który wybełkotała do swojego faceta:

- Ty, a czemu oni są teraz w samochodzie, a byli na nartach?

:hahaha:
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-03-16, 23:41   

Żeby tylko...
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-03-17, 00:39   

Nuz napisał/a:
..ignorując fakty: to jest produkcyjniak z ambicjami,
Nuz napisał/a:
przeciętny, niedzielny widz, po raz być może pierwszy, czy drugi w życiu, na zwykłym produkcyjniaku został poproszony o myślenie.


Mi się właśnie wydaje, że to najbardziej żgało po oczach i uszach w wypadku tego filmu. Albo się robi produkcyjniaka, strzelamy, akcja sru i do przodu albo się robi kino dla ludzi myślących. Jedno z drugim się czasami gryzie, co dobrze widać w tym przypadku. Bo niby co z tej całej "Incepcji" wynika? Ostatecznie jakiś taki, banalny pseudomorał dotyczący pary Leoś Di Caprio - Marion Cotillard, żeby trzymać się rzeczywistości, nie uciekać przed nią, wić gniazdko rodzinne i szczęśliwie płodzić dzieci. Te wszystkie poziomy, to o kant dupy potłuc - kompletnie nic z tego nie wynika oprócz jakiejś tam akcji. Ogarnąć to nietrudno. A szkoda, bo pomysł zgłębiania świata snu był świetny i mogło być niesamowicie i psychodelicznie. Ale Nolan, to nie Lynch. Z Nolana najbardziej lubię "Memento", ale lubię też "Dark Knighta" - lata facet w masce, fajnie się napieprzają, Heath Ledger cudownie szarżuje, a film przynajmniej nie udaje czegoś, czym nie jest. Takie moje zdanie.
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-03-17, 00:51   

jazu napisał/a:
Ogarnąć to nietrudno.
:nigga: dosyć się nasłuchałam i mam wyrobione zdanie.

jazu napisał/a:
Mi się właśnie wydaje, że to najbardziej żgało po oczach i uszach w wypadku tego filmu. Albo się robi produkcyjniaka, strzelamy, akcja sru i do przodu albo się robi kino dla ludzi myślących.
Niby dlaczego? Nie każdy produkcyjniak musi wyglądać i pachnieć jak Amerykański ninja 3. Kilka fajnych patentów i nieco logiki jeszcze nikogo w kinie nie zabiło. Najdziwniejsze jest to, że ludziom się autentycznie spodobało -ja mogę się mylić, ale kilka milionów patałachów to jednak jest potężny "głos" na tak.

jazu napisał/a:
Bo niby co z tej całej "Incepcji" wynika? Ostatecznie jakiś taki, banalny pseudomorał dotyczący pary Leoś Di Caprio - Marion Cotillard, żeby trzymać się rzeczywistości, nie uciekać przed nią, wić gniazdko rodzinne i szczęśliwie płodzić dzieci.
Nawet jeśli był prosty (nie ujmując nikomu - wiele dzieł filmowych wielkiego kalibru ma równie proste przesłania) to ładnie obudowany emocjami i zgrabnie poprowadzony. Efekt przenikania urojeń do świata budowanego w wyobraźni - bardzo na plus. Nie widzę powodów do narzekań.

jazu napisał/a:
jakiejś tam akcji
poproszę taką akcję częściej na ekrany


Naszym wspólnym problemem jest to, że oglądamy filmy i raczej w większości potrafimy logicznie myśleć i podążać za akcją - Jazu pochyl się nad losem tych, którzy nie są tak fenomenalni i wspaniali jak my tu zebrani :hahaha:
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-03-17, 06:12   

Nuz napisał/a:
Jazu pochyl się

Tak, pochyl... :hahaha:
 
 
 
Wietkong 
świeżak



Dołączył: 15 Mar 2011
Posty: 24
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2011-03-17, 11:41   

Ale Jazu ma rację, albo się kręci film dla widza masowego, albo nie. No, nie mówię że nakręcenie czegoś takiego jest zupełnie niemożliwe, ale Incepcja stara się być jednym i drugim i jej to szkodzi.
 
 
Duzeom 
bywalec



Dołączył: 13 Sty 2011
Posty: 122
Skąd: Stolica
Wysłany: 2011-03-17, 12:17   

jazu napisał/a:
Albo się robi produkcyjniaka, strzelamy, akcja sru i do przodu albo się robi kino dla ludzi myślących. Jedno z drugim się czasami gryzie, co dobrze widać w tym przypadku. Bo niby co z tej całej "Incepcji" wynika? Ostatecznie jakiś taki, banalny pseudomorał dotyczący pary Leoś Di Caprio - Marion Cotillard, żeby trzymać się rzeczywistości, nie uciekać przed nią, wić gniazdko rodzinne i szczęśliwie płodzić dzieci


Właśnie moim zdaniem Incepcja wykonała krok do przodu i pogodziła kino akcji z kinem ambitnym. Oczywiście mamy tu kompromis kosztem kina dla ludzi myślących, ale taki kompromis zawsze jest konieczny. Natomiast kwestia rozrywkowa na pewno nie kuleje i nie ma co się przyczepić. Poza tym większość filmów ambitnych można skrócić bardzo łatwo w jednym zdaniu. Nawet byś się zdziwił jak można spłycić dany obraz. Incepcja jest to film która porusza komórki nerwowe i po obejrzeniu filmu zostaje fajne wrażenie z cyklu "ryje beret". A to wystarcza mi żeby ocenić ten film wysoko.

Kwestia jest taka czy ktoś ceni sobie dobrą rozrywkę i przesłania, które są płytkie. Czy filmy które mają symbol ambitnych i dla mądrych ludzi w których w skomplikowany i niejednoznaczny sposób przekazujemy te same płytkie refleksje.

Tak jak napisałem wcześniej albo Incepcja albo Stalker.
 
 
Wietkong 
świeżak



Dołączył: 15 Mar 2011
Posty: 24
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2011-03-17, 12:31   

Duzeom napisał/a:

Tak jak napisałem wcześniej albo Incepcja albo Stalker.


Eeee, no ale Indiana Jones, Siedem, Skazani na Shawshank, nie wiem, 12 Małp? Walory rozrywkowe nie muszą się przecież kłócić z wartością filmową.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-03-17, 12:34   

Wietkong napisał/a:
Walory rozrywkowe nie muszą się przecież kłócić z wartością filmową.
I tu się różnimy - moim zdaniem wcale się w Incepcji ze sobą nie kłócą. Przychylam się do opinii Duzeom,
 
 
Duzeom 
bywalec



Dołączył: 13 Sty 2011
Posty: 122
Skąd: Stolica
Wysłany: 2011-03-17, 13:15   

Wietkong napisał/a:
Duzeom napisał/a:

Tak jak napisałem wcześniej albo Incepcja albo Stalker.


Eeee, no ale Indiana Jones, Siedem, Skazani na Shawshank, nie wiem, 12 Małp? Walory rozrywkowe nie muszą się przecież kłócić z wartością filmową.


I to tez właśnie chce powiedzieć. Widać nie przeczytałeś mojego posta.

Z tym porównaniem chodziło mi o preferencje niektórych ludzi. Podejście typu im bardziej niejednoznacznie i wielopłaszczyznowo, tym film musi być ambitny, a więc i świetny. Nie rozumiem czemu dobry film który ma jasny przekaz ma być filmem złym?

Osobiście lubię gdy w filmie nie rozumiem o co chodzi, ale to nie jest jednoznaczne, że każdy taki film uwielbiam. Stalkera nie zrozumiałem (dla niektórych czytaj: jestem za głupi) i uważam ten film za kompletną nudę aczkolwiek nudę twórczą (coś ten film nowego wprowadził do kina). Dla mnie Stalker to idealne przeciwieństwo Incepcji. Dlatego takie zestawienie.
 
 
Wietkong 
świeżak



Dołączył: 15 Mar 2011
Posty: 24
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2011-03-17, 13:28   

Może tak: "przesłanie" to dla mnie takie pretensjonalne słówko i chyba nawet nie rozumiem do końca jego znaczenia. Filmy, które przywołałem miały być przykładami kina o wysokich walorach rozrywkowych, które jednocześnie sprawdza się jako naprawdę doskonałe kino-kino. Z Inepcją jest imo taki problem że to jej równanie w kierunku widza niedzielnego psuje seans widzowi, eee, wysmakowanemu (jezu ... : D).
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u